Dlaczego słowniki j. polskiego ...?

17.08.18, 17:37
Dlaczego słowniki j. polskiego (rożnych wydań, ale z podobnego roku edycji) nie stanowią jednoznacznie?
No właśnie: Nie stanowią jednoznacznie co do tych samych słów, w zakresie ich aktualności, przestarzałości, dawieństwa, etc.?

Na takie dziwo natknąłem się już swego czasy w słownikach papierowych, a teraz w internetowych.

Na razie nie daję konkretnego przykładu, ale mam ich kilka na później.

Może nie tylko ja na taką osobliwość natrafili, ale i inni forumowicze.

Bardzo proszę o podzielenie się swoimi doświadczeniem w tym zakresie, - oraz w dociekaniu ich przyczyn występowania.

Bardzo dziękuję za uwagę!

"My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
    • randybvain Re: Dlaczego słowniki j. polskiego ...? 17.08.18, 21:17
      Może dlatego, że słowa dla ciebie przestarzałe i nieaktualne są cały czas używane przez innych. Weźmijmy na przykład taki wyraz jak jowialny, który występuje chyba tylko w szkolnych podręcznikach jako element zestawienia jowialny uśmiech. Są ludzie, którzy używają słownictwa książkowego, różnego od tego, które używają ludzie nieczytający książek.

      Ale mimo wszystko chciałbym zobaczyć w Polsce taki słownik jak angielski oksfordzki, który podaje cytaty z rokiem pojawienia się danego słowa i jego formami. A może taki jest, a ja nie wiem?
      • suender Re: Dlaczego słowniki j. polskiego ...? 18.08.18, 09:55
        randybvain 17.08.18, 21:17

        > Może dlatego, że słowa dla ciebie przestarzałe i nieaktualne są cały czas używane przez innych.

        Bardzo dziwne jest to co piszesz................
        Szczególnie dziwne w świetle tego co polonistki tłumaczą dziatwie szkolnej.
        Powiadają one, że słowniki j. polskiego są elementem świadomej językowej poliptyki państwa, tak jak świadoma polityka historyczna.

        Zatem zadaniem słowników jest kształtowanie skanalizowanej formy j. polskiego, by nie każdy mówił/pisał jak to mu się żywnie podoba tylko zgodnie z językową normą, Zresztą na podobieństwo zbioru Polskich Norm przemysłowych w wytwórczości.

        pzn.pkn.pl/kt/info/published/9000129756

        Z tego właśnie powodu, słowniki powinny odzwierciedlać AKTUALNĄ normę j. polskiego, a nie każdy sobie rzepkę skrobie ..................... Mylę się?

        > Weźmijmy na przykład taki wyraz jak jowialny, który występuje chyba
        > tylko w szkolnych podręcznikach .......

        - Bez przesady proszę! Owo słowo jest przecież rozsławiane (do dzisiaj) w formie nazwiska JOWIALSKI.


        - Co do mego zapowiedzianego przykładu, to jest słowo: BIRBANT.

        I tak:

        W tym słowniku, jest tak:

        www.edupedia.pl/result

        A w tym tak:

        sjp.pwn.pl/szukaj/birbant.html

        A w tym tak:

        www.wsjp.pl/index.php?szukaj=birbant&pwh=0

        Czyli pierwszy słownik uważa to słowo jako normalne, drugi za dawne. trzeci nie odnotowuje takiego (uważa go za super przestarzałe)

        Dzięki za uwagę!

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
        • randybvain Re: Dlaczego słowniki j. polskiego ...? 18.08.18, 23:53
          Nie wiedziałem, że słowniki mają być preskryptywistyczne!
          O Jowialskim nie słyszałem. Znalazłem, że jest to postać z komedii Fredry, a więc jest to wyraz książkowy.
          Birbanta nie znam. Według Wikisłownika pojawił się ten wyraz u Reymonta przed stu laty.
          • suender Re: Dlaczego słowniki j. polskiego ...? 19.08.18, 10:41
            randybvain 18.08.18, 23:53

            > Nie wiedziałem, że słowniki mają być preskryptywistyczne!

            Chyba źle zrozumiałeś te polonistki.
            One twierdzą, że słowniki mają tylko na bieżąco (w obrębie kilku lat) świadomie kanalizować image j. polskiego, a następne nowe wydania słowników mają przejąć piłeczkę od tych starszej generacji.

            Zapewne wiesz iż tak się dzieje też z polityką historyczną przekazywaną młodzi szkolnej w danym okresie.
            Podręczniki do polityki historycznej też na przestrzeni lat się zmieniały zgodnie z interpretacją danej władzy.
            Ani w jednej, ani drugiej dziedzinie nie ma jakiejś długiej perspektywy, tylko doraźność ......

            > Birbanta nie znam.

            Jeżeli już: to nie znałeś, ale już znasz, bo przeczytałeś mój post i dnia 18.08.2018. ........... nieco więcej, a to jest duuuzo !!

            Dzięki za uwagę ...............
            • randybvain Re: Dlaczego słowniki j. polskiego ...? 20.08.18, 13:15
              Jakoś wciąż przestarzałe słowniki, jak ten Doroszewskiego, są używane.
              A jeśli chodzi o słowniki ortograficzne, to wiem, że na rynku kiedyś były wciąż obecne słowniki ze starymi zasadami, kiedy już wprowadzono nowe (z łączną pisownią nie z imiesłowami).
          • arana birbantologia 19.08.18, 10:45
            randybvain napisał:

            > Birbanta nie znam. Według Wikisłownika pojawił się ten wyraz u Reymonta przed stu laty.
            >

            W Wikisłowniku jest tylko przykładowy cytat i jako taki - moim zdaniem - nie przesądza o dacie zaistnienia birbanta w polszczyźnie. Wystarczy je wpisać góglowych książkach, aby dokopać się choćby do Fredry, który swojego bohatera nazwał Birbanckim. A to znaczy, że birbant był w polszczyźnie wcześniej. I rzeczywiście! Jak pisze Kazimierz Wyka w 1960 roku - w nawigacji s. 11 -
            Wyraz ten pierwszy raz zjawił się za czasów Stanisława Augusta.
            A co było dalej? Przeczytajcie sami owe arcyciekawe przygody birbanta. Ja tylko nadmienię, że odcień znaczeniowy wyrazu łagodniał z biegiem czasu, o czym można przeczytać tutaj.

            Ja zaś przypomnę Birbanta z Kabaretu Starszych Panów. Na którą to płochość pozwalam sobie, mimo świadomości, że nie spełnia ona standardów stylu baaardzo poważnej nauki, a także - o zgrozo! - że znów wcinam się w dysputę naukową.

            • arana Re: birbantologia 19.08.18, 13:44
              arana napisała:

              > Przeczytajcie sami owe arcyciekawe przygody birbanta.


              Zapomniałam o linku do drugiej części rozważań Kazimierza Wyki. Oto on - strony: 16 - 33. Podsumowanie domniemań (albowiem - jak sam pisze - chyba na pewno) autora na temat słowa birbant znajduje się na stronach 32 i 33 w nawigacji.
              • randybvain Re: birbantologia 20.08.18, 13:16
                Ciekawe!
Pełna wersja