Serdeczna prośba do specjalistów-lingwistów

23.08.18, 18:38
Jak się po naszemu odmienia nazwisko i imię niemieckiej korespondentki w Brukselii? (Filmik ma ograniczony czas wyświetlania)

Shakuntala Banerjee ?

Shakuntala Banerjee jest przykładem bardzo udanej współpracy małżeńskiej hindusko-niemieckiej...

Ot, co...
    • dar61 Z braku specjalistów-lingwistów i laku 24.08.18, 18:42
      Amatorsko podpowiedziałbym, że jeśli {tGI} umiał[a]by odmienić [przez przypadki gramatyczne?] Lalę [de domo] Żerdzi, to i z Szakuntalą* Banerdżi* sobie poradzi.
      Nowomodnie nazwisk się dla kobiet tu nie odmienia, a szkoda.

      */ Próba odanglosasowania. Z nutą lokalnego patriotyzmu i brakiem urzędniczego lęku przed RODO.
      • the-great-inuk Re: Z braku specjalistów-lingwistów i laku 24.08.18, 19:26
        dar61 napisał:

        > Amatorsko podpowiedziałbym,
        =========================

        Serdeczne dzięki za dobre chęci...
      • randybvain Re: Z braku specjalistów-lingwistów i laku 24.08.18, 20:44
        Spotkałem się z pisownią Śakuntala.
        • the-great-inuk Re: Z braku specjalistów-lingwistów i laku 24.08.18, 21:12
          randybvain napisał:

          > Spotkałem się z pisownią Śakuntala.
          =================================

          She was surrounded in the solitude of the wilderness by śakuntas,
          therefore, hath she been named by me Shakuntala (Shakunta-protected).


          Willst du die Blüthe des frühen, die Früchte des späteren Jahres,
          Willst du, was reizt und entzückt, willst du was sättigt und nährt,
          Willst du den Himmel, die Erde, mit Einem Namen begreifen;
          Nenn' ich, Sakuntala, Dich, und so ist Alles gesagt.

          — Goethe, 1791
    • keekees Shakuntala jak Izabela, Banerjee jak bungee 04.09.18, 17:16
      the-great-inuk napisała:

      > Jak się po naszemu odmienia na
      > zwisko i imię niemieckiej korespondentki w Brukselii?
      (Filmik ma ogranic
      > zony czas wyświetlania)
      > Shakuntala Banerjee ?

      Odmieniałbym Shakuntalę jak Izabelę, a Banerjee jak bungee:

      M. Shakuntala Banerjee / Shakuntale Banerjee
      D. Shakuntali Banerjee / Shakuntal Banerjee
      C. Shakuntali Banerjee / Shakuntalom Banerjee
      B. Shakuntalę Banerjee / Shakuntale Banerjee
      N. Shakuntalą Banerjee / Shakuntalami Banerjee
      Ms. Shakuntali Banerjee / Shakuntalach Banerjee
      W. Shakuntalo Banerjee! / Shakuntale Banerjee!


      > Shakuntala Banerjee jest przykładem bardzo udanej współpracy małżeńskiej hindu
      > sko-niemieckiej...
      >
      > Ot, co...
      • the-great-inuk Re: Shakuntala jak Izabela, Banerjee jak bungee 04.09.18, 18:42
        keekees napisał:
        >
        > Odmieniałbym Shakuntalę jak Izabela, Banerjee jak bungee:
        ================================>

        Wygląda przekonywająco...
        Serdecznie dziękuję.
        Są tu jeszcze pomocne dusze...
        • keekees Re: Shakuntala jak Izabela, Banerjee jak bungee 04.09.18, 22:33
          the-great-inuk napisała:

          > keekees napisał:
          > >
          > > Odmieniałbym Shakuntalę jak Izabela, Banerjee jak bungee:
          > ================================>
          >
          > Wygląda przekonywająco...
          > Serdecznie dziękuję.
          > Są tu jeszcze pomocne dusze...

          Niezamaco smile
        • dar61 Siogunie, szogunat - sio! 07.09.18, 09:30
          Nadal nie rozumiem, dlaczego Śakuntalę mamy - w Polsce - użytkować jako Shakuntalę - za pośrednictwem pisowni zangielszczonej.
          Potem przez stulecia szkodowkę zwiemy skodą ze szkodą dla oryginału, a takiego np. Kurosałę degradujemy do zanglosasiałej wymowy kurosawa, żeby o Kuro Siu czy Oja Siu na razie zapomnieć...
          • the-great-inuk Fryderyk Franciszek Szopę! 07.09.18, 12:25
            dar61 napisał:

            > Nadal nie rozumiem, dlaczego Śakuntalę mamy - w Polsce - użytkować
            >
            jako Shakuntalę - za pośrednictwem pisowni zangielszczonej.
            ========================================================

            Nu i słusznie!

            Prawdziwi Patrioci piszą i wymawiają:

            Fryderyk Franciszek Szopę!

            Ot, co...
          • keekees Re: Siogunie, szogunat - sio! 07.09.18, 19:18
            dar61 napisał:

            A jak się właściwie wymawia tę Śakuntalę / Shakuntalę? Mamy polska transkrypcję hinduskich znaków? Poza tym - Shakuntala być może jest Niemką, a nie Hinduską, wtedy trzeba zapisac w oryginale, a oryginał dla niej to być może własnie "Shakuntala". Schultza tez nie zapisujemy automatycznie jako Szulc.
            • dar61 HAI, Toranaga-san! 09.09.18, 14:06
              {Keekees}:

              ...A jak się właściwie wymawia tę Śakuntalę / Shakuntalę?...

              Tak jak Polacy wymawiają Śri Lankę, kiedy nie zapominają w jej nazwie wstawić polskich diakrytyków, co im się nieustannie zdarza, gdy zapisują np. czeskie czcionki. Nie tak jak Brytole, szrilankujący Cejlończyków, bo Brytyjczycy nie mają tej zgłoski w swych ustach od tysięcy lat.

              ...Mamy polską transkrypcję hinduskich znaków?...

              Hai, Keekees-san.
              Mamy tradycję zapisywania tak, jak słyszymy oryginał, oczywiście z małym naginaniem do naszego zestawu zgłosek. Brytole mogą brytolić, my też mamy podobną tradycję wielosetletnią, szekspirowską.
              Zapisy np. z sanskrytu znane są u nas od setek lat, wcale nie za pośrednictwem angielszczyzny, jaka się ostatnio panoszy.

              ...Poza tym Shakuntala być może jest Niemką, a nie Hinduską, wtedy trzeba zapisać w oryginale, a oryginał dla niej to być może właśnie „Shakuntala"...

              Siakuntala/ Śakuntala Schakuntalą?
              Być może pewien eks-rosyjski tenisista zapisywany przez Niemców jako Zverev jest dziś obywatelem Niemiec. Jednak wymawiamy go jako zwjerjew i znamy polskie zasady transkrypcji bukw.
              Być może obywatele republik postsowieckich wyrabiający w Polsce swe dokumenty mają chęć mieć je w zapisie jak Brytyjczycy etc. to robią, z jedynie angielskiemi znaki w paszporcie. Ale gdy paszport jest wydawany dla Polski, zasadą jest zapisywanie według polskiej transkrypcji, choćby urzęnik dał się nawet zdominować inostrańcowi.
              Paradoks djokovicenia Dziokowicia zostawiam na uboczu.

              ...Schultza też nie zapisujemy automatycznie jako Szulc...

              Zdaje się, że są tu różne tradycje, zależne od poczucia spolonizowania rodu/ nacisku władz/ snobizowania się potomków/ szukania korzeni.
              Automatu więc ni śladu.
              Moi przodkowie po kądzieli u ojca znaleźli sprzed stu lat zanikłą literkę w swym nazwisku i z Kaczmarów wrócili do Karczmarów, choć reszta ich konarów rodowych się na nich obruszała. Ja ich wręcz chwalę, za znajomość karcza chwalę.
              Mogli potomka polskiego żołnierza napoleońskiego Kuźmicza dziś Francuzi zapisywać jako Cosemique, możem i my uszulcić Schultzów, szczególnie jeśli taka ich wola.

              Nazwiska obcojęzyczne w polskiej tradycji są spolszczane nadal, właśnie jeśli są nieco myszką trącące, pono niepisania granica takich tradycji to plus minus koniec XIX wieku, czyli 1914 rok.
              Dziś samozwańczy autorzy wikipediańscy, może ci ze skazą ortograficzną, bo się tam taka w wydaniu PL pleni obficie, próbują i wielowiekowe polskojęzyczne zapisy Karolusów, Imhotepów czy Katarzyn naginać do ich obcojęzycznych oryginałów, ale to moda spoza polskiej tradycji.

              Świeżo przekartkowane przeze mnie doniesienie określa ród Awdańców jako potomków Habdanków, pono korzeni takich u naszych antenatów sporo.
              Tudzież więc bo azaliż jeśli Helge wareska mogła być zwekslowana na Olgę w Rusi, Kuźmicz sfancuzieć, Smirnow zesmirnoffić, to i Schultz ma prawo się uszulcić.
              • stefan4 Re: HAI, Toranaga-san! 09.09.18, 16:50
                dar61:
                > Być może pewien eks-rosyjski tenisista zapisywany przez Niemców jako Zverev
                > jest dziś obywatelem Niemiec. Jednak wymawiamy go jako zwjerjew i znamy
                > polskie zasady transkrypcji bukw.

                Problem w tym, że Rosjanie przyjeżdżają dziś do nas z rosyjskimi dokumentami, w których wcale nie ma bukw, tylko skutki ich transkrypcji na łacinkę wg zasad transkrypcyjnych rosyjskich czynowników. Na łacinkę, ale to nie znaczy, że na polski. I jak u takiego Rosjanina stoi w paszporcie łacinką ,,Vladimir Zakharchenko'', to polski urzędnik w życiu nie zrobi z niego Włodzimierza Zacharczenki.

                Co innego język nieformalny, w nim nie musimy się trzymać pragmatyki biurewskiej. Ale i tak niektóre słowa rosyjskie weszły do polszczyzny przez angielski i w ten sposób wyzbyły się swojego słowiańskiego wdzięku.

                - Stefan
              • the-great-inuk Re: HAI, Toranaga-san! 09.09.18, 17:46
                dar61 napisał:

                > Być może pewien eks-rosyjski tenisista zapisywany przez Niemców jako Zverev jest dziś obywatelem Niemiec.
                ================================================
                Pewien czas ta rodzinka żyła jeszcze i w USA, więc to chyba pisownia amerykańska...
Pełna wersja