Kto decyduje o pejoratywności danego słowa??

02.09.18, 18:44
A więc jak w temacie:

Do założenia tego wątku dała mi asumpt moja żona i ten oto poniższy artykuł:

www.plotek.pl/plotek/7,154063,23851687,nieslubny-syn-michaela-jacksona-przyjechal-do-polski-podobienstwo.html#Z_BoxPloMT&a=85&c=69
- Przed kilkoma dniami nasz wnuk (8 lat) był u na jeden dzień i bawił się z rówieśnikami na placu przed blokiem.
Nagle jakaś dziewczynka podbiega do naszego otwartego okna i oznajmia mej Ehefrau, że nasz wnuczek głośno wykrzykiwał brzydkie słowo: doopa, doopa, kilkanaście razy publicznie.
Małżonka zaraz go przywołała i słownie go nadwyraz obsztorcowała, a na końcu powiedziała, żeby mi to było ostatni raz takie brzydkie słowo używać!!

Ową reprymendę dla wnuka żony kątem ucha słyszałem i zastrzeliłem ją podstępnie pytaniem: "Jak to możliwe, by jakieś słowo mogło być brzydkie, przecież to tylko kilka neutralnych dźwięków podobnie jak wielu innych słowach?"

Na takie moje dictum małżonka bardzo się zmieszała i rzekła: "Mógł przecież użyć słowa pupa ......, - no nie?"
A ja jej w odpowiedzi: "Zrozum, całej brzydkości słowu doopa nie może odebrać tylko prymitywne zamienienie literki "d" na "p", do tego trzeba coś więcej ...."

"Masz rację ona kontynuuje poddając się: "Masz rację, to nie słowo doopa jest brzydkie, ale ta część ciała ludzkiego brzydka jest naturalnie (sic!).

Ta odpowiedź mnie rozwaliła kompletnie i w duchu prawie pękałem ze śmiechu.

- Teraz do rzeczy: W tych brzydkich/pejoratywnych słowach przecież jakaś przyczyna musi przecież tkwić.
Więc nie dziwi pytanie tytułowe: "Kto w końcu decyduje o pejoratywności (brzydkości) danego słowa?"

W komentarzach pod artykułem z linku można wyczytać trochę o słowie BĘKART (dziecko nieślubne), patrz poniższe cytowania:

Cytaty z komentarzy:

nazwa.niepoprawna:
"Bękart światowej gwiazdy gwiazdą w Wolsce. Na zadupiu i rak ryba

Gosc: Alicja_Nowak2
@nazwa.niepoprawna
Bękart?! Ktoś jeszcze używa tego określenia?

Gosc: Jaśniej2
@Gosc: Alicja_Nowak
A czemu miałby nie używać?

nazwa.niepoprawna
@Gosc: Alicja_Nowak
Nie ma co się bawić w eufemizmy.

Gosc: Jednorozka
@nazwa.niepoprawna
A ty bys chciał aby tak o tobie mówiono ? Wszystkie jego dzieci były nieslubne. Jakie to ma znaczenie wogóle ?

nazwa.niepoprawna
@Gość: Jednorozka
Mnie to wisiałoby kalafiorem.

Gosc: Alicja_Nowak
@nazwa.niepoprawna
Choćby dlatego, że określenie to ma wydźwięk pejoratywny i założenia piętnuje dziecko jako gorszy sort. A wziąwszy pod uwagę, że obecnie znaczny procent dzieci wychowuje się w związkach niezalegalizowanych oraz fakt, że dzieci nie mają wpływu na status związku swoich rodziców, nazywanie ich bękartami świadczy o poważnym światopoglądowym ograniczeniu. O zwyczajnym braku kultury wypowiedzi nie wspominając


Co o tym myślicie?, a to jest b. ważne, - bo:
"My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!"
    • horpyna4 Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 09:22
      Trzeba było wytłumaczyć małżonce, że dziecko widocznie uczy się rumuńskiego i powtarza sobie przysłówki...

      Już dawno temu Melchior Wańkowicz zastanawiał się, jak to jest z tym, że niektóre słowa stają się nieprzyzwoite po pewnym czasie. Dotyczyło to zarówno określenia najstarszego zawodu świata, które kiedyś wcale nie było uważane za wulgarne, jak i sposobu oznaczania publicznych toalet.
      • stefan4 Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 09:53
        horpyna4:
        > Trzeba było wytłumaczyć małżonce, że dziecko widocznie uczy się rumuńskiego i
        > powtarza sobie przysłówki...

        Ale co zrobić, gdyby okazało się, że rzeczona małżonka zna rumuński i nie da sobie wcisnąć kitu? Po rumuńsku nie dupa tylko după i to się czyta bardziej w kierunku ,,dupe''. I to nie jest przysłówek tylko przyimek.

           
        • horpyna4 Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 09.09.18, 08:46
          Oczywiście wiem, że przyimek, znam też jego znaczenie. Niestety, coraz częściej zdarzają mi się takie przejęzyczenia i chyba będzie coraz gorzej. Jak to się mówi? Czas umierać?

          "Kiep" przestał być nieprzyzwoitym, bo prawie nikt nie wie, co owo słówko oznaczało kilka wieków temu. Podobnie "kuś", nawet istnieje takie nazwisko.

          Zresztą "kiep" był słówkiem nie tyle nieprzyzwoitym, co obelżywym. Chodziło o poddanie w wątpliwość męskości określanego w ten sposób osobnika.
          • stefan4 Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 09.09.18, 10:08
            horpyna4:
            > Niestety, coraz częściej zdarzają mi się takie przejęzyczenia i chyba będzie
            > coraz gorzej. Jak to się mówi? Czas umierać?

            Moje objawy niskiego PESELa są trochę inne: wylatuje mi z pamięci jakieś słowo i przez jakiś czas nie potrafię go przywołać. Najdziwniejsze, że to się dzieje w zaciszu własnych myśli, a nigdy w ferworze dyskusji. Dlatego lubię ferwory.

            horpyna4:
            > Zresztą "kiep" był słówkiem nie tyle nieprzyzwoitym, co obelżywym. Chodziło o
            > poddanie w wątpliwość męskości określanego w ten sposób osobnika.

            Coś jak ,,zachowujesz się jak baba'' do mężczyzny? Jednak poddawanie czegokolwiek w cokolwiek poprzez wspominanie intymnych części ciała lub czynności fizjologicznych zawsze (chyba) było uważane za super obelżywe/nieprzyzwoite (niepotrzebne skreślić).

            Tutaj jest spis najważniejszych wyrażeń z nieliterackiej łaciny
            • the-great-inuk Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 09.09.18, 11:08
              stefan4 napisał:


              >
              > Moje objawy niskiego PESELa są trochę inne: wylatuje mi z pamięci jakieś słowo
              > i przez jakiś czas nie potrafię go przywołać. Najdziwniejsze, że to się dzieje
              > w zaciszu własnych myśli, a nigdy w ferworze dyskusji. Dlatego lubię ferwory.
              =============================================
              Namaluj spontanicznie cyferblat zegarka z godziną: 11:10 h

              Szybko! Szybko! Bez namyślania! (Po kilku minutach myśleniach test jest nieważny!)
              Zaglądanie do Googla surowo zakazane i dyskwalifikuje ...
    • kalllka Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 11:30
      Niestaranny. Taki,mojem zdaniem, ma wydźwięk.
    • arana Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 13:32
      suender napisał:

      > A więc jak w temacie:

      Kto decyduje o pejoratywności lub świętości danego słowa? Ależ my sami! Jesteśmy jak dzieci, które najpierw rysują sobie różne straszydła, a potem się ich boją. (To przykład obserwowany osobiście.) A przecież słowa to tylko dźwięki, nabierające odmiennych znaczeń pod inną szerokością geograficzną.
      • suender Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 19:28
        arana 08.09.18, 13:32

        > Ależ my sami!

        Kilka dni po napisaniu tytułowej post wpadło mi do głowy, że o tym też musi decydować sąd.
        Bowiem kiedy ktoś się skarży, że obrzucono go wrednie brzydkimi słowami (brzydkie są przecież podzbiorem zbioru słów pejoratywnych!), to sąd musi rozstrzygnąć kwestię, czy dane słowo było naprawdę brzydkie, czy nie .....

        Ale czekam też na inne wytłumaczenia tego fenomenu.

        "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!"
        • tiges_wiz Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 09.09.18, 00:33
          Tylko i wyłącznie my sami.
          I to ewoluuje ..
          Jeszcze ze 200 lat temu za nazwanie kogoś kiepski można było w twarz dostać. Teraz nikt się nie obrusza. Odwrotnie "kutas", który z elementu ozdobnego "awansował" na wulgaryzm.

          Głównie więc chodzi o to, że język nizin społecznych jest ten zły, a elit dobry.
          Teraz to jednak nie ma znaczenia, bo wulgaryzmy tak są obecne, że część już nawet w słownikach awansowała z wulg. na posp. (np zajebisty) i pewnie to będzie postępować.
          • suender Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 09.09.18, 11:07
            tiges_wiz 09.09.18, 00:33

            > Tylko i wyłącznie my sami.

            Tja, tylko że jak coś do czegoś przyjdzie to nie ma chętnych by się do tego tworzenia brzydkich słów się przyznali!
            Łatwo się mówi zaimek "my" który w b. wielu ustach znaczy tyle samo co NIKT.

            "My tymi rencami zbudowaliśmy socjalizm." Ale gdzie są obecnie twórcy haniebnego prl-owskiego socjalizmu?
            Pochowali się po norach i tam dokonują żywota, he, he. he!

            Ale: "My musimy wiedzieć, - i my się dowiemy!" [D.H.]
    • randybvain Re: Kto decyduje o pejoratywności danego słowa?? 08.09.18, 14:35
      Kobiety, czego dowodem jest reakcja twojej Ehefrau.
Pełna wersja