Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze...

28.02.19, 12:37
Wielki Inuk cytuje tłumaczenie i oryginał tej samej mowy...

If someone prefers to work in the business as usual mode, without challenges, avoiding initiative or responsibility, they had better leave immediately. I already hear that some things are “impossible,” “too difficult,” “the standards are too high,” and “it will not work.” With such an attitude, you had better stay away.

(President of Russia Vladimir Putin)


Если же кто-то предпочитает работать по накатанной, не напрягаясь, избегать инициативы и ответственности, то лучше сразу уйти. Я уже слышу, что «там нельзя», «здесь слишком сложно», «там слишком высокая планка», «не получится». С такими настроениями лучше к снаряду не подходить

(Президе́нт Росси́йской Федера́ции Владимир Путин)
    • suender Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 28.02.19, 20:54
      the-great-inuk 28.02.19, 12:37

      > Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze...

      Podobna rzecz się teraz dzieje przy przesłuchiwaniu Birgfellnera.
      Tam tłumacz z prokuratur z niemieckiego na polski przetłumaczył podobno inaczej niż mówił przesłuchiwany, na co zaprotestowali jego adwokaci. Skoro mu się tłumaczenie nie podobało, to teraz kazali mu samemu przetłumaczyć jego dokumenty. Dobrze, że nie tłumaczę rozmów drażliwych.

      Trochę INFO tu:

      wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/7,114884,24492158,prokuratura-chce-od-birgfellnera-przetlumaczonych-dokumentow.html

      Pozdr.
      • the-great-inuk Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 01.03.19, 10:20
        suender napisał:

        > Podobna rzecz się teraz dzieje przy przesłuchiwaniu Birgfellnera.
        ====================================
        Kim i Donald przywieźli swoje tłumaczki.
        Może to tłumaczki są winne, że spotkanie zostało przerwane?

        A Giertycha wszędzie chwalą. Wreszcie właściwa osoba na właściwym miejscu.

        Wot czto...
        • kalllka Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 05.03.19, 14:22
          Tłumacze zazwyczaj są przysięgli. Płeć do tej pory nie miała znaczenia. Choć tłumacze symultaniczni przechodzą przez okresowe badania psychiatryczne jak piloci samolotów, zreszta. I słusznie...
          W Ameryce przysięgli / tłumacze/ są na konstytucję. Jak jest w Korei nie wiem ale łam nadzieje ze nie na jakie północno koreańskie emoji.
          • the-great-inuk Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 05.03.19, 15:36
            kalllka napisała:

            . Choć
            > tłumacze symultaniczni przechodzą przez okresowe badania psychiatryczne jak pi
            > loci samolotów, zreszta. I słusznie...
            ===============================
            Ja bym po tygodniu takiej pracy dostał hemoroidów na mózgu...

            I na co mi to?

            Wot czto...
            • kalllka Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 06.03.19, 14:02
              No widzisz, trzeba mieć chyba predyspozycje do wykonywania takiej pracy.
              Do tej pory sadzono , ze to ilość połączeń elektrycznycu decyduje o jakości= szybkości tłumaczenia ale okazało ze nic tak nie rozwija jak interdyscyplinarne rzetelnie powtarzane ćwiczenia.
              Może wiec pocwicz trochę siatkówke na świeżym powietrzu, pomiędzy tlumaczeniowymi nasiadówkami?
              • the-great-inuk Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 06.03.19, 15:32
                kalllka napisała:

                > Może wiec pocwicz trochę siatkówke na świeżym powietrzu, pomiędzy tlumaczeniow
                > ymi nasiadówkami?
                ==============================
                Niewiasty są pod tym względem bardziej uprzywilejowane. Mają bardziej rozbudowane centra mowy w mózgu. Mogą godzinami mówić o niczym.
                Przed kilku laty już o tym tu wspominałem, ale chętnie powtórzę:

                Dwie morderczynie siedziały 20 lat w jednej celi. Zostały tego samego dnia ułaskawione i przed bramą pierdla dalej omawiały sprawy, które w ostatnich 20 latach nie zdążyły przedyskutować...

                Wot czto!
                • kalllka Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 06.03.19, 16:29
                  ..No ale nie na tym polega tłumaczenie.
                  A na pewno nie z obcego języka i symultaniczne. W związku z ty, sadze że to „uprzywilejowane miejsceniewiast” to mit.
                  I tak sobie skonstruowany, pod względem logicznym, zreszta.
                  • suender Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 06.03.19, 17:12
                    kalllka 06.03.19, 16:29

                    > A na pewno nie z obcego języka i symultaniczne.

                    Tłumacz nie tłumaczy z języka obcego, tylko z tego który zna, - a ten dla niego nie jest obcy.

                    Pozdr.
                    • al.1 Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 10.03.19, 18:59
                      suender napisał:

                      > Tłumacz nie tłumaczy z języka obcego, tylko z tego który zna, - a ten dla niego nie jest
                      > obcy.

                      Niekiedy obcy nie jest obcy i niekoniecznie znany, a zrozumiały smile
                      Pravda je taká, že najlepšie na chudnutie sú zemiaky. Ale nie žrať, ale kopať!




                      • kalllka Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 12.03.19, 16:48
                        No tak, czeski choć nie taki obcy jak np. chiński ale bywa bardziej niezrozumiały niż obcy z powodu, ze bliski.
                        • al.1 Re: Odpowiedzialną fuchę mają tłumacze... 21.03.19, 17:59
                          kalllka napisała:

                          > No tak, czeski choć nie taki obcy jak np. chiński ale bywa bardziej niezrozumiały niż obcy z
                          > powodu, ze bliski.

                          Ale to nie czeski, tylko słowacki. Nawiasem mówiąc ziemniaki po czesku to brambory.
                          Słowacki jest "podobniejszy" do polskiego.
                • the-great-inuk Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, 07.03.19, 14:22
                  the-great-inuk napisała:

                  > Niewiasty są pod tym względem bardziej uprzywilejowane. Mają bardziej rozbudowane centra mowy w mózgu. Mogą godzinami mówić o niczym. )*

                  > Przed kilku laty już o tym tu wspominałem, ale chętnie powtórzę:
                  >
                  > Dwie morderczynie siedziały 20 lat w jednej celi. Zostały tego samego dnia ułaskawione i przed bramą pierdla dalej omawiały sprawy, które w ostatnich 20 latach nie zdążyły przedyskutować...
                  =========================================

                  Błogosławiony, który nie mając nic do powiedzenia, nie obleka tego w słowa.

                  (Julian Tuwim)

                  BTW

                  )* Przed latami miałem sąsiadką rodem z Francji.
                  Straszna kobieta. Kilkanaście razy w tygodniu do mnie dzwoniła i godzinami powtarzała pierdółki o niczym.
                  Kładłem słuchawkę obok telefonu i szedłem do kuchni pitrasić moje kotlety. Po obfitym posiłku wracałem do telefonu i ta Madam ciągle jeszcze gadała, gadała i gadała...
                  • kalllka Re: Błogosławiony, który nie mając nic do powiedz 07.03.19, 23:13
                    No i proszę, jak to było dobrze mieć telefon stacjonarny, a jeszcze lepiej z sekretarka.
Pełna wersja