kornel-1
01.02.20, 13:28
WB pisze:
Wśród osobliwych działań urzędnika było m.in. domaganie się dekomunizacji ulicy Lucyny Herc, podporuczniczki Ludowego Wojska Polskiego, która przeprawiając się do Warszawy, by pomóc powstańcom, straciła obie nogi i zmarła.
Czy nie uważacie, ze gazeta.pl przegina z tymi żeńskimi nazwami stanowisk, zawodów i funkcji?
Kobietom raczej to się nie podoba: Co sądzicie o żeńskich formach nazewnictwa zawodów?
Czy czekają nas: szeregowczyni, kapralka, sierżantka, generałka, pułkowniczka, majorka?
O ile się nie mylę, Wojsko Polskie nie wprowadziło takich stopni do swej nomenklatury. Chcemy na siłę uszczęśliwiać kobiety?
Kornel