Zycie jest nowelą???

27.10.04, 22:18
Co pewien czas słyszę, że "zycie, życie jest nowelą, ktorej nigdy nie masz
dosyć" i póżniej słyszę o bieli w róznych okolicznościach.Zastanawiam się,
jakiej to noweli nie ma się nigdy dosyć. Moja sasiadka mówi,że to napewno
chodzi o telenowele, bo pasjami lubi seriale. Może tak miało być:- Życie jest
telenowelą, której..... Porównanie życia z powieścią uznałbym jeszcze za
sensowne,chociaż nie odczuwam niedosytu, ale z nowelą?
    • h_hornblower Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 22:28
      Czego nie rozumiesz? Nowela to ustawa uzupełniająca/zmieniająca poprzednią
      ustawę... smile

      Ja to mam nowel dość od czasów liceum. Polonistka kiedyś zapytała, pamiętam, o
      moje przemyślenia na temat nowelki "Zmierzch" (juz nie pamiętam, który z
      Wielkich popełnil tę megażałostkę). Odpowiedziałem w zgodzie z sumieniem, że
      czytając takie knoty zdaję sobie sprawę jak duży postęp poczyniła literatura
      zaangazowana w ciagu ostatnich stu z hakiem lat... No - zdałem do nastepnej klasy...

      pzdr
      horny
    • stefan4 Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 22:29
      flyap:
      > Porównanie życia z powieścią uznałbym jeszcze za sensowne,chociaż nie odczuwam
      > niedosytu, ale z nowelą?

      Pewnie kolejny telewizyjny tłumacz nabrał się na fałszywego przyjaciela i ang.
      ,,novel'' przetłumaczył na nowelę.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • flyap Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 22:37
        Tez bym tak kombinował, ale jest to wstęp do polskiego serialu "Klan" i slowa
        są artysty Rynkowskiego, który - byc może - zna angielski tylko przelotnie.
        • h_hornblower ŻARTY NA BOK... 27.10.04, 22:43
          No to widzę, ze trzeba ekskatedralnie. Nowela to KRÓTKI utwór literacki. A i
          nasze zycie szybko przemija - dlatego artysta Rynkowski porównał je do noweli. A
          jesli nam sie to kojarzy z telenowelą to tym gorzej dla Rynkowskiego. Jemu
          jednak pewnie chodziło o vanitas sad

          horny
      • h_hornblower Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 22:37
        stefan4 napisał:

        > Pewnie kolejny telewizyjny tłumacz nabrał się na fałszywego przyjaciela i ang.
        > ,,novel'' przetłumaczył na nowelę.

        Nie tym razem... To chyba Rynkowski napisał albo/i śpiewa.

        horny
    • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 23:08
      flyap napisała:

      > Porównanie życia z powieścią uznałbym jeszcze za
      > sensowne,chociaż nie odczuwam niedosytu, ale z nowelą?

      Ale wtedy, paniedziejku, konstruckja rymowa oraz sens omawianego utworu
      woklanego by się rypły. Nobo jak? "Życie, życie jest powieścią, / której nigdy
      nie masz dosyć. / Najpierw biały, biały... [no i co??? Może jesion????] / potem
      białe, białe włosy...". Trochę szaconku dla tekściarzy!
      • pamusz Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 23:34
        ardjuna:Ale wtedy, paniedziejku, konstruckja rymowa oraz sens omawianego utworu
        > woklanego by się rypły. Nobo jak? "Życie, życie jest powieścią, / której
        nigdy
        Nie musi sie rypnąć:
        - Życie,życie jest powieścią,
        Której nigdy nie masz dosyć,
        Gdy ci dobrze - dziękuj teściom,
        Jesli źle - gdzie miałeś oczy...itd
        Można ciągnąć dalej bez większych kłopotów.
        • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 23:46
          pamusz napisał:

          > - Życie,życie jest powieścią,
          > Której nigdy nie masz dosyć,
          > Gdy ci dobrze - dziękuj teściom,
          > Jesli źle - gdzie miałeś oczy...itd

          No niby tak... Ale powyższa strofka jest jednoznacznie seksistowska ('miałeś'),
          podczas gdy oryginał uniwersalnym jest, czyli się odnosi do płci obojga smile
      • stefan4 Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 00:37
        ardjuna:
        > Ale wtedy, paniedziejku, konstruckja rymowa oraz sens omawianego utworu
        > woklanego by się rypły. Nobo jak? "Życie, życie jest powieścią, / której nigdy
        > nie masz dosyć. / Najpierw biały, biały... [no i co??? Może jesion????] /
        > potem białe, białe włosy...".

        A co w oryginale było białego, żeby się rymowało z nowelą? Może ,,białe
        ziele''?
        • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 01:26
          stefan4 napisał:

          > A co w oryginale było białego, żeby się rymowało z nowelą?

          Nojakżeco? Welon.

          > A do powieści można podejść i bez jesionu:
          >
          > ,,Życie, życie jest powieścią,
          > która nigdy się nie znudzi.
          > Wpierw rozrabiasz co się zmieści,
          > potem pokutujesz w trudzie...''

          Nie da rady. Omawiana telenowela "Klan" jest oglądana przez wielkie rzesze ludu
          roboczego (głównie kucharek). Sugerowanie, iż 'trud', czyli praca, jest pokutą-
          byłoby niezgodne z polityką rządu.

          > ,,Życie jest jak epopeja,
          > w której tego tylko szkoda,
          > że namiętność i nadzieja
          > toną w końcu w Styksu wodach...''

          Odpada. Rzeczony lud roboczy nie ma pojęcia, co to jest epopeja, nie mówiąc już
          o Styksie. A przekaz ma być maksymalnie zrozumiały.

          > ,,Życie baśnią zostać może.
          > Najpierw w dywan się układa,
          > potem tuli cię w swym łożu
          > siwa już Szecherezada...''

          Też nie można. W TV publicznej nieporządane są wszelkie sugestie odwołujące się
          do zboczeń seksualnych (tu: gerontofilii).

          > ,,Życie pod błękitem nieba
          > krótkie jest i
          • h_hornblower Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 07:25
            ardjuna napisał:

            > stefan4 napisał:
            > > ,,Życie jest jak epopeja,
            > > w której tego tylko szkoda,
            > > że namiętność i nadzieja
            > > toną w końcu w Styksu wodach...''
            >
            > Odpada. Rzeczony lud roboczy nie ma pojęcia, co to jest epopeja, nie mówiąc
            już o Styksie. A przekaz ma być maksymalnie zrozumiały.


            A gdzie ardjuno praca u podstaw? I nie nabijajcie sie z ludu bo Wam zap...doli!
            A Styks to takie piwo chyba, nie?

            >
            > > ,,Życie baśnią zostać może.
            > > Najpierw w dywan się układa,
            > > potem tuli cię w swym łożu
            > > siwa już Szecherezada...''
            >
            > Też nie można. W TV publicznej nieporządane są wszelkie sugestie odwołujące
            się do zboczeń seksualnych (tu: gerontofilii).

            Ale sponsorem może zostać KOMFORT... Ten od dywanów i wykładzin...


            > > ,,Życie pod błękitem nieba
            > > krótkie jest i
            • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 23:09
              h_hornblower napisał:

              > A gdzie ardjuno praca u podstaw?

              Praca u podstaw może rozchwierutać cały z takim trudem zbudowany pomnik (ludu).

              > I nie nabijajcie sie z ludu bo Wam zap...doli!

              Co mi zap...doli? Samochód? Nie da rady, albowiem nie posiadam.

              > Nie zgadzam się - nadaje sie bardzo. Jako lud, który za moment wychodzi do
              > fabryki, mogę to chyba ocenić.

              Nie wypowiadaj się za całego luda, bo Ci Lenin na czole wyrośnie smile)))))


              > Ale, ale... A jaki jest ORYGINAŁ, zeby i horny mógł sie zmierzyć z wyzwaniem?
              > Pierwszej zwrotki oryginału juz się domysliłem...

              Też znam tylko pierwszą. Ale może któraś z Pań podpowie...
              • h_hornblower Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 23:58
                ardjuna napisał:

                > Praca u podstaw może rozchwierutać cały z takim trudem zbudowany pomnik (ludu).

                Rozchwierutać? Ostro, widzę, gramy... smile


                > Co mi zap...doli? Samochód? Nie da rady, albowiem nie posiadam.

                Nie samochód tylko "z główki"...


                > Ale może któraś z Pań podpowie...

                Nie podpowiedziała, jak widzę. Ciekawe co u Ali... smile


                pzdr konfratra teges-smieges prawda
                horny
                • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 29.10.04, 01:25
                  h_hornblower napisał:

                  > Nie samochód tylko "z główki"...

                  Ej, Ludu mój Ludu, cóżem Ci uczynił, że mi chcesz z bańki przypier...?????
                • ala.orthos Zaspokoję 29.10.04, 10:29
                  Twoją ciekawość, Horny!

                  h_hornblower napisał:

                  >
                  > Nie podpowiedziała, jak widzę. Ciekawe co u Ali... smile
                  >

                  Uśmiałam sie po pachy, jak wiesz. Później moja uciecha jeszcze wzrosła, ale
                  tego należało się spodziewać. Twoje zainteresowanie również bardzo mnie
                  ucieszyło.

                  PS

                  Jeśli chcesz, możesz perełkę zatrzymać na stałe.
              • piotrpanek Re: Zycie jest nowelą??? 29.10.04, 10:49
                ardjuna napisał:

                > > I nie nabijajcie sie z ludu bo Wam zap...doli!
                >
                > Co mi zap...doli? Samochód? Nie da rady, albowiem nie posiadam.


                Ech, słabo ze znajomością języka ojczystego, słabo.
                Polecam piotrpanek.fm.interia.pl/slownik_uniwersalny.htm - przekonasz
                się, że to znaczenie, kóre znasz jest tylko jednym (choć wymienionym na
                pierwszym miejscu) tego czasownika, h_hornblowerowi zaś chodziło o drugie...
                • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 30.10.04, 00:23
                  piotrpanek napisał:

                  > Ech, słabo ze znajomością języka ojczystego, słabo.
                  > Polecam piotrpanek.fm.interia.pl/slownik_uniwersalny.htm -
                  przekonasz się, że to znaczenie, kóre znasz jest tylko jednym (choć wymienionym
                  na pierwszym miejscu) tego czasownika, h_hornblowerowi zaś chodziło o drugie...

                  Nie studiowałem dogłębnie, ale w tym słowniku nie masz chyba
                  słowa 'przypier...', zauważyłem tylko zwrotne 'przypier... się'. Trzeba by
                  uzupełnić kompendium. 'Przypier...' bez 'się' jest znacznie mocniejsze i
                  jednoznaczniejsze niż 'zapier...' w znaczeniu drugim.
                  • piotrpanek Re: Zycie jest nowelą??? 02.11.04, 11:47
                    ardjuna napisał:

                    > Nie studiowałem dogłębnie, ale w tym słowniku nie masz chyba
                    > słowa 'przypier...', zauważyłem tylko zwrotne 'przypier... się'.

                    No, niedogłębnie - toż jedno jest tuż nad drugim (choć akurat przykład jest z
                    czasownikiem j..., ale to mało istotne ze wględu na prawie całkowitą wzajemną
                    zastępowalność tych słów)
                    • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 02.11.04, 13:14
                      piotrpanek napisał:

                      > ale to mało istotne ze wględu na prawie całkowitą wzajemną
                      > zastępowalność tych słów)

                      Zależy, w jakim regionie...
          • stefan4 Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 08:20
            stefan4:
            > A co w oryginale było białego, żeby się rymowało z nowelą?
            ardjuna:
            > Nojakżeco? Welon.

            Welon? No fakt, rymuje się. To taka rybka, prawda? Życie jak biały welon, to
            znaczy, że merda ogonkiem w celach lokomocyjnych jak to ryby, a nie w celach
            przypochlebczych jak psy, prawda?

            stefan4:
            > Wpierw rozrabiasz co się zmieści,
            > potem pokutujesz w trudzie...
            ardjuna:
            > Nie da rady. Omawiana telenowela "Klan" jest oglądana przez wielkie rzesze
            > ludu roboczego (głównie kucharek). Sugerowanie, iż 'trud', czyli praca, jest
            > pokutą- byłoby niezgodne z polityką rządu.

            Można zmienić na ,,w brudzie''. Ale czy w dzisiejszych czasach telenowele muszą
            być zgodne z polityką rządu? A gdyby nie były, to czy taka niezgodność
            uszkodziłaby im oglądalność?

            stefan4:
            > ,,Życie jest jak epopeja,
            > w której tego tylko szkoda,
            > że namiętność i nadzieja
            > toną w końcu w Styksu wodach...''
            ardjuna:
            > Odpada. Rzeczony lud roboczy nie ma pojęcia, co to jest epopeja, nie mówiąc
            > już o Styksie.

            Zdaje się, że Ty nie doceniasz ludu. Przecież lud przedtem obejrzał już film
            ,,Troja'' a starszy lud to nawet i film ,,Kleopatra''. Ew. przed telenowelą
            ,,Klin'' ze znowelizowaną piosenką możnaby ludowi puścić krótki przedfilm
            wprowadzający w symbolikę i aluzjonistykę.

            ardjuna:
            > Na tekściarza hicirów telenowelnych byście się, Drogi Stefanie, nie nadawali,
            > wobec czego zarabiajcie na chleb i wino tak jak dotychczas smile

            No trudno, poszukam sobie innego drugiego zawodu. Albo przejdę z wina na kwas
            chlebowy...

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 23:11
              Kurdemol, dosyć już mam tego "Klina".
              I Tak wolę "M jak miłość"... (żałuj, że nie masz telewizorni).
              • stefan4 Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 23:41
                ardjuna:
                > I Tak wolę "M jak miłość"... (żałuj, że nie masz telewizorni).


                Czy dużo tej miłości mnie omija? Zaczynam żałować. Żebyś Ty wiedział, jak ja
                tęsknię za miłością... Może być nawet taka jak M.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • h_hornblower Re: Zycie jest nowelą??? 28.10.04, 23:47
                  stefan4 napisał:

                  > Żebyś Ty wiedział, jak ja
                  > tęsknię za miłością...

                  Musisz wiedzieć, że jest też miłość płatna. Musisz mieć dekoder...

                  horny
                • ardjuna Re: Zycie jest nowelą??? 29.10.04, 01:28
                  stefan4 napisał:


                  > Czy dużo tej miłości mnie omija? Zaczynam żałować. Żebyś Ty wiedział, jak ja
                  > tęsknię za miłością... Może być nawet taka jak M.

                  Taka jak M jest najlepsza, wiem coś o tym.
    • emka_1 Re: Zycie jest nowelą??? 27.10.04, 23:40
      klasyczny pastisz wypracowania 'co artysta jacek cygan chciał powiedzieć'
      napisał prof. andrzej markowski. ładnych parę lat temu.
      • gatta13 Re: Zycie jest nowelą??? 01.11.04, 21:34
        No i gdzie onże?

        pi-es: wersja z sonetem jest przepiękna. smile)
Pełna wersja