Dodaj do ulubionych

Wyjątkowa śpiączka

06.02.21, 14:18
... jest w Polsce. W wiekszości "komają" smile
https://d-pt.ppstatic.pl/k/r/1/39/d2/5f0ee0556106a_p.jpg?1594810454
Obserwuj wątek
      • al.1 Re: Wyjątkowa śpiączka 06.02.21, 18:32
        stefan4 napisał:

        > A jak z gruźlicą? Czy gdzieś w Europie (oprócz Polski) odbiega od ,,tuberkulozy''?

        Ale za to syf (skrót od "syfilis") i cholera (nierzadko jasna) zdobyły sobie karierę chyba nie spotykaną w innych językach.

        • kalllka Re: Wyjątkowa śpiączka 07.02.21, 11:19
          Za moich czasów mówiło się: o kuchnia!
          Prawdopodobnie dlatego, ze to właśnie tam znajdowało się serce domu i tam zaglądało najszybciej po powrocie.
          Odruchowo usłyszana tuberkuloza kojarzy z tuberozami. Takie kwiatki ciesząc oczy leczą ciało.
          Trochę wdzięku dystansu społecznego i już (!)
          grube przekleństwo przestaje być „cienkim żartem”
          • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 10:38
            horpyna4:
            > Oni lubią wszystko "międzynarodowe" nazywać po swojemu.

            To wynik kompleksu narodów, które bały się zaniknąć. Czesi też mają swoją hudbu (gędźbę?) zamiast muzyki, divadlo zamiast teatru i počítač zamiast komputera.

            A i my, chociażeśmy znacznie więksi i odporniejsi na zanikanie, używamy całek zamiast międzynarodowych integrałów, różniczek zamiast dyferencjałów... Dyferencjały zresztą też mamy, ale nie w matematyce, tylko w samochodach.

            - Stefan
            • kornel-1 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 12:25
              stefan4 napisał:

              > To wynik kompleksu narodów, które bały się zaniknąć. Czesi też mają swoją hudbu (gędźbę?) zamiast muzyki, divadlo zamiast teatru i počítač zamiast komputera.


              Och, przykład z komputerem nie jest najlepszy. Patrz: francuski, grecki, estoński, bośniacki, łotewski, fiński, irlandzki, islandzki, norweski, słoweński, szwedzki, węgierski...
              (kursywą języki, w których nazwa z "datą")

              k.
              • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 13:43
                kornel-1:
                > Och, przykład z komputerem nie jest najlepszy. Patrz: francuski, grecki, estońs
                > ki, bośniacki, łotewski, fiński, irlandzki, islandzki, norweski,
                > słoweński, szwedzki, węgierski...
                > (kursywą języki, w których nazwa z "datą")

                Masz rację. Jeszcze z bliższych sąsiadów: po niemiecku Rechner (ponieważ nie ma ,,daty'', nie skursywiłem ,,niemiecku'').

                Kiedyś w Polsce, w czasach dość zamierzchłych, lansowano nazwę ,,mózg elektronowy'', ale się nie przyjęło. A było ładniejsze niż te skandynawskie ,,maszyny od danych'' czy francuski ,,porządkowacz''.

                - Stefan
                • kornel-1 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 14:41
                  stefan4 napisał:
                  > Masz rację. Jeszcze z bliższych sąsiadów: po niemiecku Rechner (poniewa
                  > ż nie ma ,,daty'', nie skursywiłem ,,niemiecku'').


                  Nie znam niemieckiego, ale czy der Rechner to nie bardziej: kalkulator?

                  k.
                  • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 16:56
                    kornel-1:
                    > czy der Rechner to nie bardziej: kalkulator[?

                    Jedno i drugie. Zresztą widać to na zacytowanym przez Ciebie wyborze obrazków.

                    A tutaj masz arykuł w Wiki na temat superkomputerów
                    • kornel-1 Re: Wyjątkowa śpiączka 08.02.21, 18:46
                      stefan4 napisał:

                      > kornel-1:
                      > > czy der Rechner to nie bardziej: kalkulator[?
                      >
                      > Jedno i drugie. Zresztą widać to na zacytowanym przez Ciebie wyborze obrazków.

                      Tak, wiem. Dlatego napisałem "nie bardziej" wink
                      Najlepiej byłoby poprosić Niemca, by narysował der Rechner :-p

                      W sumie - nieważne.

                      Pociągnąłbym raczej Twoje stwierdzenie o "kompleksie narodów, które bały się zaniknąć".

                      W przypadku francuskiego ordinateur raczej był to "protest" przeciwko amerykanizmom...
                      Wracając do "swojskich" nazw chorób: wydaje mi się, że w pewnym momencie (poszukam!) polscy medycy rzucili hasło "polonizacji" chorób. Stąd mamy błonicę (zamiast dyfterytu*), krztusiec (zamiast kokluszu) itp.

                      * dyfteryt jest jak koma - w wielu europejskich językach, poza: fińskim, czeskim, islandzkim, słowackim i słoweńskim

                      Śpiączka jest stosunkowo starym polskim wynalazkiem, szeroko stosowanym w XIX wieku - obok letargu, †zachwatu, senności, ospałości; śmierci pozornej, martwoty, zamartwicy i uroczego †śpiku wink
                      ---
                      Sprawdziłem: Nowoczesny polski język medyczny kształtował się w XIX wieku pod zaborami i był - do pewnego stopnia - narzędziem do porozumiewania się między medykami pobierającymi nauki w Berlinie, Petersburgu, Wiedniu i Paryżu. Zrozumiałe, że zaszła konieczność usunięcia synonimów, zwłaszcza pochodzenia obcego.
                      Więcej tu: L. A. JANKOWIAK: SYNONIMIA W POLSKIEJ TERMINOLOGII MEDYCZNEJ DRUGIEJ POŁOWY XIX WIEKU

                      Kornel

                      PS: Czyż nie piękna jest polska nazwa choroby: tęsknica serdeczna?
                        • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 11.02.21, 08:20
                          kalllka 10.02.21, 15:53

                          O, jak Ci się udało wczoraj wejść na Forum?

                          kalllka:
                          > Za to zaloze, ze niemieckie- ein Rachner
                          > skrotem z długaśnej „rachunku prawdopodobieństwa”

                          Tylko nie ,,Rachner''! Rache (niem.) = zemsta.

                          Prawdopodobieństwa
                          • dar61 Zagwozdkowa zagadka 12.02.21, 14:22
                            ...jak Ci się udało wczoraj wejść na Forum...

                            Onego dnia z ciemnymi ekranami miałem od poprzedniego wieczora niewygaszonych kilka stron gazetopeelowych, też jeden właśnie z forum. Na jednej z nich dokończyłem jakiś wpis komentarza, kliknąłem wysyłkę, poszła - i dopiero potem ekran zapełnił komentarz odredakcyjny o proteście antypodatkowo-politycznym.

                            Może to jest szukany modus vivendi et operandi?
                            • kalllka Re: Zagwozdkowa zagadka 14.02.21, 12:10

                              Naprawdę, uważasz, ze używanie telefonu do pisania na forach to modus vivendi et operandi ?

                              zabrzmiało to jakoś kryminalnie tak..
                              i nie wiem czy to jakiś przekaz dla innych.. zdalne stygmatyzowanie, czy po prostu, żart słowny, który ci nie wyszedł...
                              • dar61 Ucinając rzecz w jej zarodku 14.02.21, 20:27
                                ...Naprawdę uważasz, że [...] nie wiem czy to jakiś przekaz dla innych...

                                Naprawdę wpis mój - co wyraźnie widać z drzewka tutejszej strony - nie jest adresowany do kalllka.
                                Nie jestem w stanie zanalizować wariantu radiotelefonu komórkowego w dniu z wygaszonymi ekranami do czasu, kiedy sam tego nie przetestuję w podobnym wygaszanym przypadku.

                                ...zdalne stygmatyzowanie, czy po prostu żart słowny, który ci nie wyszedł...

                                Jeśli {kalllka} ma do mnie jakieś pretensje osobiste, zapraszam do wysyłania do mnie opinii pocztą poza forum.
                                  • dar61 golono, strzyżono 17.02.21, 14:41
                                    Odpowiadałem wyłącznie na ciekaw skądinąd pytanie innego użytkownika.
                                    Wciskanie mnie w komę przez {Kalllka} jest nieskuteczne.

                                    ...Tyle w sprawie...

                                    Wpisy jak dwa powyżej dają w efekcie odwrót użytkownikom wielu forów w tym portalu.

                                    Jeśli chce się kogoś zbluzgać, do tego są indywidualne kontakty np. drogą mejla.
                                    To niepierwsze ze strony {k.} do mnie w tym forum przygaduszki, i to właściwie bez powodu.
                  • al.1 Re: Wyjątkowa śpiączka 12.02.21, 23:04
                    kornel-1 napisał:


                    > Nie znam niemieckiego, ale czy [url=https://www.google.com/search?q=site%3Ade+r
                    > echner&tbm=isch&ved=2ahUKEwirjbbPs9ruAhUFuKQKHV4UBOgQ2-cCegQIABAA&oq=site%3Ade+
                    > rechner&sclient=img&ei=2D0hYKvBEYXwkgXeqJDADg&bih=919&biw=1920]der Rechner [/ur
                    > l]to nie bardziej: kalkulator?

                    Od kalkulatora blisko do telefonu smile Telefon jest chyba w każdym języku europejskim podobnie. A w japońskim jest denwa, a nie terefon, a mają bardzo dużo przechwytów z angielskiego.
                    • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 13.02.21, 08:50
                      al.1:
                      > Telefon jest chyba w każdym języku europejskim podobnie.

                      ,,Chyba'' jest w każdym języku (tyle że po czesku oznacza błąd). Ale z telefonem różnie bywa. Po niemiecku: ,,Fernsprecher'' czyli dalekomów. Telephon też znają, ale... to trochę tak jak u nas swojski ,,samochód'' i obce ,,auto''.

                      - Stefan
                      • al.1 Re: Wyjątkowa śpiączka 13.02.21, 10:21
                        stefan4 napisał:

                        > al.1:
                        > > Telefon jest chyba w każdym języku europejskim podobnie.
                        >
                        > ,,Chyba'' jest w każdym języku (tyle że po czesku oznacza błąd). Ale z telefo
                        > nem różnie bywa. Po niemiecku: ,,Fernsprecher'' czyli dalekomów. Te
                        > lephon
                        też znają, ale... to trochę tak jak u nas swojski ,,samochód'' i obc
                        > e ,,auto''.

                        Owszem. Niemcy maja "ferna" nawet w telewizorze. Ale wydaje mi sie, ze Telefon jest powszechniejszy. Nikt nie uzyje ich spreche fern, tylko ich telefoniere. Ewentualnie ich rufe an.
                        • stefan4 Re: Wyjątkowa śpiączka 13.02.21, 12:18
                          al.1:
                          > Nikt nie uzyje ich spreche fern, tylko ich telefoniere.

                          Ależ ja tego ,,ich spreche fern'' sam nie wymyśliłem, znam to od Niemców! I jeszcze bardziej oficjalnie:
                              ,,Sie hat mir in Ferngespräch bekannt gegeben, daß ...''.

                          al.1:
                          > Ewentualnie ich rufe an.

                          To nie jest tłumaczenie polskiego ,,telefonuję'', tylko raczej ,,dzwonię''. Też nie dokładnie, bo u nas mamy subtelną różnicę dystansu między ,,zatelefonuj do urzędu skarbowego'' a ,,zadzwoń do Basi''; a Niemcy mogą chyba w obu przypadkach użyć równoważnie ,,telefonieren'' albo ,,anrufen''.

                          - Stefan

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka