Dodaj do ulubionych

rozstawić hatryk w polpoziszyn!

01.07.21, 14:38
Tak obcymi językami dawno się nie zajmowaliśmy!

Ja rozumiem, że można porozstawiać dwudziestu kilku osiłków na boisku, ale jak można na nim rozstawić jedną dziewczynę?! Gdyby mnie tak chcieli porozstawiać, to bym (roz)stawił opór, a jej to jakby nie przeszkadza.

    ,,Alabama dryblasuje, królewscy wzmagają bezlitosny opresing, jednak drużyna z Madrytu
    ma już za sobą najlepsze lata, kiedy to zdobywcy Nejszons Lig... Ale oto koledzy
    Acefalosa zakładają pułapkę ofsajdową! Zamieszanie pod hiszpańską bramką!
    I oto ich golkiper niezrównanym kopem snajpera kieruje piłkę prosto we własną poprzeczkę...
''

Pewnie coś pomyliłem, bo cytuję te słowne hieroglify z zawodnej pamięci. Ale ciekaw jestem, czy one wyrażają jakąś treść obiektywną, czy tylko pełnią funkcję fatyczną, coś jak ,,ja i ty jesteśmy jednej krwi''?

- Stefan
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: rozstawić hatryk w polpoziszyn! 01.07.21, 15:18
      stefan4:
      > Tak obcymi językami dawno się nie zajmowaliśmy!

      No właśnie, a dzisiaj donoszą, że pani ,,Magda Linette gra z piątą rakietą świata''.

      Na początku myślałem, że to literówka i że ona gra rakietą, a nie z rakietą. Ale piąta rakieta na świecie musiała zostać skonstruowana już bardzo dawno i do dzisiaj na pewno już się rozleciała.

      Potem pomyślałem, że to taki kolejny stopień wtajemniczenia mistrzów. Najpierw się gra ze strzałami z łuku, potem z nabojami z giwery, a dopiero potem z rakietami międzykontynentalnymi. Rakiety są na pewno ponumerowane i Pani Magda gra z rakietą balistyczną numer 5.

      A potem mi wyjaśniono, że to taka pars pro toto. Tak, jakby zamiast ,,ratownicy przywieźli rannego kierowcę i chirurg udzielił mu pomocy'' powiedzieć, że ,,nosze dostarczyły drążek biegów i lancet go pozszywał''. Albo ,,nasza pani od polaka to świetna klawiatura, a mysza z niej także niezła''
    • stefan4 Re: rozstawić hatryk w polpoziszyn! 03.07.21, 20:08
      Jest jeszcze bramka ,,kontaktowa''. Jak dostajemy 10:0, to chcemy zmienić wynik na 10:1, bo inaczej pozostalibyśmy bez bramki kontaktowej.

      Czy ktoś wie, z czym się w ten sposób kontaktujemy i jaką mamy korzyść z nawiązania takiego kontaktu?

      - Stefan
      • al.1 Re: rozstawić hatryk w polpoziszyn! 06.07.21, 21:34
        stefan4 napisał:

        > Jest jeszcze bramka ,,kontaktowa''.

        Skoro mowa o bramce, to mnie bardzo śmieszy słowo, które wymyslił chyba Gmoch, bo u niego po raz pierwszy to usłyszałem. Relacjonując, że jakiś zawodnik oddał strzał na bramkę, powiedział że bramkarz "to przeczytał" big_grin big_grin - w znaczeniu "obronił strzał".
      • katriel Re: rozstawić hatryk w polpoziszyn! 16.07.21, 13:03
        Ale bramka zmieniająca wynik z 10:0 na 10:1 nie jest kontaktowa. Pojęcie bramki kontaktowej ma ścisłą definicję: jest to wyłącznie bramka zmieniająca różnicę bramek między drużynami z 2 na 1. Sens jest taki, że (taktycznie i psychologicznie) sytuacja drużyny wygrywającej jedną bramką jest inna, niż sytuacja drużyny wygrywającej dwiema lub więcej: przy różnicy jednej bramki zwycięstwo w każdej chwili może wymknąć się z rąk, wystarczy jeden błąd, a wynik stanie się remisowy, więc trzeba bardziej uważać. Z punktu widzenia drużyny przegrywającej, bramka jest kontaktowa - bo po tej bramce nagle jesteśmy tuż tuż za przeciwnikiem, niemal dyszymy mu w kark (a wcześniej nam tylko majaczył na horyzoncie).
        • stefan4 Re: rozstawić hatryk w polpoziszyn! 16.07.21, 17:14
          katriel:
          > Ale bramka zmieniająca wynik z 10:0 na 10:1 nie jest kontaktowa. Pojęcie
          > bramki kontaktowej ma ścisłą definicję: jest to wyłącznie bramka zmieniająca
          > różnicę bramek między drużynami z 2 na 1.

          Aha, dzięki za wyjaśnienie! No, to przynajmniej jeden wyrażans nabrał sensu...

          - Stefan
    • dar61 Robin w lansadach 05.07.21, 11:02
      ...Tak obcymi językami dawno się nie zajmowaliśmy...

      To lokalne narzecza, nawet branżowe. Z natury swej one walczą nawet między swą powszechną zrozumiałością a swą ekskluzywnością.

      Nawet się cieszę, że śp. Ciszewskiego czasy strzelania 5 centimetrów obok słupka minęły* - ale nie zdziwię się, jeśli krosowe podania i prostopadłe dziś spotkają się z paralelnymi.

      Ja onego czasu ... wymiękłem, kiedy próbowano na sportową polską łączkę zaszczepiać terminologię jakichś chyba Skarpet z Niujorku przy rzucaniu świńskiego pęcherza do zawieszonego wysoko kosza.
      To była wiedza tajemna, pełna dziwnych wyrazów, pojęć, punktacji - została mi po tym pamięć o tzw. trumnie - potem jej rozmiary i zasady się zmieniły i [...]

      * Niedawno mego Tatkę odpytywałem, czy zassał sportowo - i do języka - nawyk stosowania nazwy robinsonada - nie, nie zassał, choć grał półzawodowo w kopaną. Potem odpytywałem go też z autowania, kornerowania i plasowania - out znał, ale głównie robił tzw. duże oczy. Grał w czasach przedkartkowych, miał tu daltonizm strukturalno-pojęciowy.

      Nie znał też terminu podawać w czeską uliczkę. Cóż - Tatko wtedy bardziej grał, niż myślał i gadał o grze - pono raz spylał z boiska po meczu przed kibicami, na wyjeździe - bo w meczu złamał miejscowemu kopaczowi śródstopie, jakąś łą/ękotkę - czy może poprzeczkę... A może mnie bajeruje, zwodzi i wpuszcza w kanał...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka