Co jest jazzy?

31.10.04, 10:14
Po kilkuletniej przerwie horny zajrzał znowu do Playboya. Skonstatował, że
Playboy pod nowym naczelnym jest nudny i wulgarny. Ale nie w tym rzecz.

Do Playboya jest dodatek o modzie męskiej Kreator, gdzie szczawie z grzesznych
snów nastolatek o greckiej miłości w męskim wydaniu prezentują garniaki,
krawatki, wszelką obów i zegarki po 20 i więcej kawałków. Do Kreatora z kolei
jest wstępniak, w którym wyłożono szczytną misję tegoż, polegajacą na
prezentowaniu wszystkiego, co jest "na topie, trendy i jazzy" (cytuję z
pamieci bo nie lubie grzebać w smietniku).

I jestesmy w adremie tego wątku... Jakie epitety afirmatywne i afirmujące
(pardon my french...) słyszeliscie ostatnio? które są na topie i gdzie?

Jazzy? Trendy? Cosmo? Zajebisty? Odjechany? Coolerski? Bo czadowy już chyba passe?

pzdr
horny
    • emka_1 Re: Co jest jazzy? 31.10.04, 20:11
      hyhy, takie są skutki zabaw chłopięcychsmile

      passe jest mówić passesmile poza tym wszystkie podane za wyjątkiem tytułowego
      wychodzą z użycia, ale na własne uszy dzisiaj usłyszałam bacię sadowską
      wymawiającą słowo 'trendy', znaczy w okolicy augustówki jeszcze się trzymasad

      jazzy znaczy krzykliwy, ostentacyjny, kolorowy do bólu zębów, czyli zastosowanie
      ograniczonesad
      • h_hornblower Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 10:41
        emka_1 napisała:

        > hyhy, takie są skutki zabaw chłopięcychsmile

        To znaczy - jakie???


        > passe jest mówić passesmile

        To wiem. To może "wybrzmiałe" albo lepiej "wybrzmiawsze"... smile


        >bacię sadowską

        Nie wątpię, ze jesteś trendy, ale nie przeginaj...


        pzdr
        horny
        • emka_1 Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 13:47
          h_hornblower napisał:

          > emka_1 napisała:
          >
          > > hyhy, takie są skutki zabaw chłopięcychsmile
          >
          > To znaczy - jakie???

          okrągłe oczka ze zdziwienia, że nie tak miało być i dojmujące poczucie krzywdy.
          ta piłka wcale nie miała rozbić okna, z procy celowało się w co innego, a ten
          playboy miał dostarczyć godziwej rozrywki na poziomiesmile


          > >bacię sadowską
          >
          > Nie wątpię, ze jesteś trendy, ale nie przeginaj...
          >
          rozumiem, że w ramach zemsty niskiej usiłujesz mnie obrazić smile
          • h_hornblower No wiesz... 01.11.04, 19:43
            emka_1 napisała:

            > okrągłe oczka ze zdziwienia, że nie tak miało być i dojmujące poczucie krzywdy.
            > ta piłka wcale nie miała rozbić okna, z procy celowało się w co innego, a ten
            > playboy miał dostarczyć godziwej rozrywki na poziomiesmile

            Od razu godziwej i na poziomie! Może być niegodziwa i w pionie byle dorzeczna. A
            nie takie pomyje jak proponuje ten Melex czy jak temu nowemu redaktorzynie na
            przezwisko.


            > rozumiem, że w ramach zemsty niskiej usiłujesz mnie obrazić smile

            Ciebie? Jak mogłaś... Ciebie to ja ubóstwiam!

            zraniony głeboko
            horatio hornblower
            • emka_1 Re: No wiesz... 02.11.04, 01:27
              h_hornblower napisał:

              >
              > Od razu godziwej i na poziomie! Może być niegodziwa i w pionie byle dorzeczna.
              > A
              > nie takie pomyje jak proponuje ten Melex czy jak temu nowemu redaktorzynie na
              > przezwisko.

              no ja rozumiem, że jak playboy to zasadniczo powinno być bardziej wertykalnie,
              noale poza tym sam sobie przeczysz smile
              godziwa - odpowiedna, właściwa, uczciwa, rzetelna, dozwolona
              niegodziwa -podła, nikczemna, niecna, będaca na niskim poziomie moralnym smile

              no więc zgodnie z definicją dostarczyłeś sobie rozrywki niegodziwej.


              >
              > Ciebie? Jak mogłaś...

              oj, czasem mogę, zwłaszcza jak mi kto pisze, żem trendy i zarzuca, że przeginamsmile

              >Ciebie to ja ubóstwiam!

              taaak? i ja mam w to uwierzyć?

              > zraniony głeboko

              taki los admirała, że czasem go coś draśnie, ale rana szybko zamienia się w
              bliznę, no a blizny są takie męskie smile
              • h_hornblower Re: No wiesz... 02.11.04, 07:19
                emka_1 napisała:

                >
                > no ja rozumiem, że jak playboy to zasadniczo powinno być bardziej wertykalnie,
                > noale poza tym sam sobie przeczysz smile
                > godziwa - odpowiedna, właściwa, uczciwa, rzetelna, dozwolona
                > niegodziwa -podła, nikczemna, niecna, będaca na niskim poziomie moralnym smile
                >
                > no więc zgodnie z definicją dostarczyłeś sobie rozrywki niegodziwej.


                Pozwól, że kogoś zacytuję: "Ah, jaka to inteligentna. A ja nic tak u kobiet nie
                cenię jak inteligencję..."


                > >Ciebie to ja ubóstwiam!
                >
                > taaak? i ja mam w to uwierzyć?

                Oczywiście. Zwłaszcza, ze to chyba przyjemne, jak nas ubóstwiają...



                > taki los admirała, że czasem go coś draśnie, ale rana szybko zamienia się w
                > bliznę, no a blizny są takie męskie smile

                No tak! Najpierw atak a teraz flirtujesz! I niech mi ktoś powie, że nie ma już
                fascynujących kobiet...


                miłego dnia życzy

                horny
                • emka_1 Re: No wiesz... 02.11.04, 19:09
                  h_hornblower napisał:


                  > Pozwól, że kogoś zacytuję: "Ah, jaka to inteligentna. A ja nic tak u kobiet nie
                  > cenię jak inteligencję..."

                  nieno, oczywiście, że pozwolę, obłudniku horatiosmile inteligencji na rozkładówce w
                  playboyu szukałeś, rzecz jasna.

                  btw. znasz takie opowiadanko allena 'the whore of mensa'?smile

                  > Oczywiście. Zwłaszcza, ze to chyba przyjemne, jak nas ubóstwiają...

                  a z pewnością, ale to tylko słowa, słowa, słowa...


                  > No tak! Najpierw atak a teraz flirtujesz! I niech mi ktoś powie, że nie ma już
                  > fascynujących kobiet...
                  >
                  aż cię zacytuję "no wiesz...", ale pora wysłania postu wiele tłumaczy. trudne
                  jest życie marynarza, o świcie trzeba wstawać, choć jeszcze się śnismile
                  tak zupełnie na marginesie, admirał w sztuce fechtunku biegły winien być, a
                  przypomnę, że na każdy atak istnieje kontra, zaś na cios odpowiednia zasłonasmile

                  > miłego dnia życzy

                  chętnie powiedziałabym wzajemnie, ale za późno wstajęsad
                  może miły wieczór się w zastępstwie nada?
                  • h_hornblower Re: No wiesz... 02.11.04, 23:46
                    emka_1 napisała:

                    > obłudniku horatiosmile inteligencji na rozkładówce w
                    > playboyu szukałeś, rzecz jasna.

                    Zdemaskowałas mnie - czyli zdarłaś drobnomieszczańską maskę obłudy z mego
                    niezdrowo rumianego oblicza... Ale najgorsze, ze nie znalazłem nic ciekawego.
                    Jest tam tylko jakaś polska mulatka z Wrocławia co niedomówień nie pozostawia...

                    > btw. znasz takie opowiadanko allena 'the whore of mensa'?smile

                    Nie, ale tytuł nie pozostawia złudzeń smile


                    > > Oczywiście. Zwłaszcza, ze to chyba przyjemne, jak nas ubóstwiają...
                    >
                    > a z pewnością, ale to tylko słowa, słowa, słowa...

                    I tu sie akurat mylisz! smile

                    Ale, ale...
                    Słowa, słowa, słowa? Czyżbyś Dalide i jej "Paroles, paroles, paroles" miała na
                    mysli? Ach, cóż z nieoczekiwana a przecież własnie tak wyczekiwana wspólnota
                    gustów... smile


                    > > No tak! Najpierw atak a teraz flirtujesz!
                    > aż cię zacytuję "no wiesz...",

                    Ach, jakżesz mozna emkę posądzić o cos tak trywialnego jak flirtowanie! smile


                    > przypomnę, że na każdy atak istnieje kontra, zaś na cios odpowiednia zasłonasmile

                    Horatio bardzo jest biegły w sztuce błyskotliwych fint, nieoczekiwanych parad i
                    zelaznych zastaw.
                    Zasłona jednak, o nadobna lecz niegodziwa smile płci przeciwna, kojarzy mi się z
                    raczej z żaluzją (żródłosłów francuski...na przykład tango jalousie... "On nie
                    powróci już - pam, pam" smile ) i jeszcze z takim obrazem Cranacha (wiesz,
                    którym... smile )


                    ścielę się/
                    do nóżek padam/
                    mój aniele/
                    co ja gadam...

                    horny
                    • emka_1 Re: No wiesz... 03.11.04, 01:27
                      h_hornblower napisał:


                      > Zdemaskowałas mnie - czyli zdarłaś drobnomieszczańską maskę obłudy z mego
                      > niezdrowo rumianego oblicza... Ale najgorsze, ze nie znalazłem nic ciekawego.
                      > Jest tam tylko jakaś polska mulatka z Wrocławia co niedomówień nie pozostawia..

                      no jestem pod wrażeniem, ale uważaj, żeby cię w klatce po jarmarkach nie
                      obwożono jako "dziw natury - mężczyzna_co_się_umie_przyznać" smile
                      >
                      > Nie, ale tytuł nie pozostawia złudzeń smile

                      zabawne ono jest, niezwykle

                      >
                      > I tu sie akurat mylisz! smile

                      ooo, a to ciekawe, na ogół rzadko się mylę, a jesli już, to lubię wiedzieć
                      dlaczego

                      > Ale, ale...
                      > Słowa, słowa, słowa? Czyżbyś Dalide i jej "Paroles, paroles, paroles" miała na
                      > mysli? Ach, cóż z nieoczekiwana a przecież własnie tak wyczekiwana wspólnota
                      > gustów... smile
                      >
                      anienie, ani ten język, ani ta muzyka sad

                      > Ach, jakżesz mozna emkę posądzić o cos tak trywialnego jak flirtowanie! smile

                      znacznie lepiej smile


                      > Horatio bardzo jest biegły w sztuce błyskotliwych fint, nieoczekiwanych parad i
                      > zelaznych zastaw.

                      a-ha

                      > Zasłona jednak, o nadobna lecz niegodziwa smile płci przeciwna, kojarzy mi się z
                      > raczej z żaluzją (żródłosłów francuski...na przykład tango jalousie... "On nie
                      > powróci już - pam, pam" smile ) i jeszcze z takim obrazem Cranacha (wiesz,
                      > którym... smile )

                      każdy ma takie skojarzenia na jakie zasłuzyłsmile co do cranacha to nie wiemsad
                      'skąd ta rysa?'???
                      a w ogóle to był kleinmaister, a ja lubię tylko tego jedynego, wielkiego mistrza.

                      > co ja gadam...
                      >
                      no właśniesmile aniołsad
                      • h_hornblower Re: No wiesz... 03.11.04, 06:55
                        emka_1 napisała:

                        >
                        > ooo, a to ciekawe, na ogół rzadko się mylę, a jesli już, to lubię wiedzieć
                        > dlaczego

                        Jesli Internet jet medium to Ci może odpowie... smile
                        No dobrze... smile Mylisz sie, bo to nie tylko słowa, słowa, słowa, chociaz i nie
                        tango, tango, tango...


                        > anienie, ani ten język, ani ta muzyka sad

                        No, muzyka to rzeczywiscie nie ta. Ale "Paroles..." są rewelacyjne! Moze
                        klymenystra (jesli bedziesz chciała) przytoczy Ci parę cytacików, bo mnie nie
                        wypada...

                        > > Ach, jakżesz mozna emkę posądzić o cos tak trywialnego jak flirtowanie! :
                        > znacznie lepiej smile

                        Jeszcze pare takich wskazówek a bedzie wrecz rewelacyjnie... smile Grunt to
                        personalizacja komunikatu ukierunkowana na... Czyżbym zaczynał bredzić?


                        > każdy ma takie skojarzenia na jakie zasłuzyłsmile

                        I znowu się mylisz... lalalala... smile


                        > co do cranacha to nie wiemsad

                        To przy okazji, jesli znajdę w necie, odpowiedni link zapodam... Ale nie teraz,
                        bom juz spóźniony...


                        > 'skąd ta rysa?'???

                        Blurp? (Dla wyjaśnienia - taki odgłos wydawał mały smoczek z Kajka i Kokosza gdy
                        był zdziwiony...)

                        > a w ogóle to był kleinmaister, a ja lubię tylko tego jedynego, wielkiego mistrz

                        Wielkiego mistrza? Hm... Ulricha von Jungingena? Zartowałem... Którego?


                        miłego... wieczoru
                        horny
                        • emka_1 Re: No wiesz... 03.11.04, 14:50
                          h_hornblower napisał:


                          >
                          > Jesli Internet jet medium to Ci może odpowie... smile
                          > No dobrze... smile Mylisz sie, bo to nie tylko słowa, słowa, słowa, chociaz i nie
                          > tango, tango, tango...
                          >
                          że nie tango, to mnie uspokoiłeś, ale co do reszty, to ładnie się chowaszsmile

                          >
                          > No, muzyka to rzeczywiscie nie ta. Ale "Paroles..." są rewelacyjne! Moze
                          > klymenystra (jesli bedziesz chciała) przytoczy Ci parę cytacików, bo mnie nie
                          > wypada...

                          znaczy płonisz się?
                          > > > Ach, jakżesz mozna emkę posądzić o cos tak trywialnego jak flirtowa

                          >
                          > Jeszcze pare takich wskazówek a bedzie wrecz rewelacyjnie... smile Grunt to
                          > personalizacja komunikatu ukierunkowana na... Czyżbym zaczynał bredzić?
                          >
                          możliwesmile

                          > > każdy ma takie skojarzenia na jakie zasłuzyłsmile
                          >
                          > I znowu się mylisz... lalalala... smile
                          >
                          nie sądzęsmile

                          > > co do cranacha to nie wiemsad
                          >
                          > To przy okazji, jesli znajdę w necie, odpowiedni link zapodam... Ale nie teraz,
                          > bom juz spóźniony...
                          >
                          poczekam
                          > > 'skąd ta rysa?'???
                          >
                          > Blurp? (Dla wyjaśnienia - taki odgłos wydawał mały smoczek z Kajka i Kokosza gd
                          > y
                          > był zdziwiony...)

                          aha, to wyjaśnia wielesmile sąd parysa, jedyny obraz cranacha, jaki z zazdrością
                          się kojarzy. przynajmniej ja mam takie skojarzenia smile

                          > > a w ogóle to był kleinmaister, a ja lubię tylko tego jedynego, wielkiego
                          > mistrz
                          >
                          > Wielkiego mistrza? Hm... Ulricha von Jungingena? Zartowałem... Którego?
                          >
                          prostesad albrecht durrer, jedyny prawdziwie wielki

                          > miłego... wieczoru

                          wzajemnie
                          • h_hornblower Re: No wiesz... 05.11.04, 18:05
                            Wybacz mi zwłokę, ale w wolny czas ostatnio nie opływam...

                            emka_1 napisała:
                            > co do reszty, to ładnie się chowaszsmile

                            Możesz wyjasnić? smile

                            >> Moze klymenystra (jesli bedziesz chciała) przytoczy Ci parę cytacików, bo
                            >>mnie nie wypada...
                            >
                            > znaczy płonisz się?

                            Z czego wnosisz? Nie wypada to nie wypada i już...


                            'skąd ta rysa?"' = sąd parysa?
                            Autentyk z jakiegoś egzaminu z hist. sztuki (slajdowisko?)


                            > >
                            > prostesad albrecht durrer, jedyny prawdziwie wielki
                            >

                            Transalpinum widziałaś?

                            Btw - zapracowany jestem do nieprzytomnosci i to niestety nie metafora smile
                            pzdr

                            horny
                            • emka_1 Re: No wiesz... 05.11.04, 18:44
                              h_hornblower napisał:

                              > Wybacz mi zwłokę, ale w wolny czas ostatnio nie opływam...

                              wybaczam smile
                              > emka_1 napisała:
                              > > co do reszty, to ładnie się chowaszsmile
                              >
                              > Możesz wyjasnić? smile

                              uciekałeś od odpowiedzi i tyle, co tu wyjaśniać. znaczy ładny unik byłsmile

                              >
                              > Z czego wnosisz? Nie wypada to nie wypada i już...

                              aha, jeśli nie wypada, po co było pisać o ? tak pytam z próżnej ciekawości,
                              rzecz jasnasmile znaczy chodzi o mechanizm, nie te treścismile
                              >
                              > 'skąd ta rysa?"' = sąd parysa?
                              > Autentyk z jakiegoś egzaminu z hist. sztuki (slajdowisko?)
                              stara zabawa polegająca na przekręcaniu nazwisk i tytułow, bo nie wolno było
                              otwartym tekstem podpowiadać smile
                              >

                              >
                              > Transalpinum widziałaś?
                              niesad dalekowidz jestem, ale nie do tego stopnia, żeby widzieć to co w
                              warszawie jest, a jechać przynajmniej chwilowo nie mam możliwościsad

                              > Btw - zapracowany jestem do nieprzytomnosci i to niestety nie metafora smile

                              no ale jak widać cieszysmile
                              > horny
                              • h_hornblower Re: No wiesz... 05.11.04, 22:09
                                emka_1 napisała:

                                > > emka_1 napisała:
                                > > > co do reszty, to ładnie się chowaszsmile
                                > >
                                > > Możesz wyjasnić? smile
                                >
                                > uciekałeś od odpowiedzi i tyle, co tu wyjaśniać. znaczy ładny unik byłsmile

                                Ładnie to Ty się chowaszsmile


                                > aha, jeśli nie wypada, po co było pisać o ? tak pytam z próżnej ciekawości,
                                > rzecz jasnasmile znaczy chodzi o mechanizm, nie te treścismile

                                Dobrze, już dobrze. Treści będą ale nie teraz bo nie mam czasu a tekst zbyt
                                dobry, żeby go strzeszczać...

                                > > 'skąd ta rysa?"' = sąd parysa?
                                > > Autentyk z jakiegoś egzaminu z hist. sztuki (slajdowisko?)
                                > stara zabawa polegająca na przekręcaniu nazwisk i tytułow, bo nie wolno było
                                > otwartym tekstem podpowiadać smile

                                Zabawa to zabawa. Najlepsze są jednak autentyki. Np. "Grający w karty" (wiesz o
                                jaki obraz chodzi?)


                                > > Btw - zapracowany jestem do nieprzytomnosci i to niestety nie metafora smile
                                no ale jak widać cieszysmile

                                Zauważyłem, że w przypadku kobiet wybitna inteligencja zwykle idzie w parze z
                                bezinteresowną złosliwością... smile

                                pzdr
                                horny
                                • emka_1 Re: No wiesz... 05.11.04, 23:36
                                  h_hornblower napisał:

                                  > Ładnie to Ty się chowaszsmile
                                  >
                                  ach, dziękuję, ale nie chowam się


                                  >
                                  > Dobrze, już dobrze. Treści będą ale nie teraz bo nie mam czasu a tekst zbyt
                                  > dobry, żeby go strzeszczać...

                                  rozumiem brak czasu, no ale pytałam o mechanizm, znaczy znowu unik smile

                                  >
                                  > Zabawa to zabawa. Najlepsze są jednak autentyki. Np. "Grający w karty" (wiesz o
                                  > jaki obraz chodzi?)
                                  >
                                  nie mam pojęcia, ale mózgu zasadniczo dzisiaj też nie mamsad

                                  > Zauważyłem, że w przypadku kobiet wybitna inteligencja zwykle idzie w parze z
                                  > bezinteresowną złosliwością... smile

                                  no spostrzegawczy jesteś, to dotyczy obu płci smile


                                  • h_hornblower Re: No wiesz... 06.11.04, 00:01
                                    emka_1 napisała:

                                    > h_hornblower napisał:
                                    > > Zabawa to zabawa. Najlepsze są jednak autentyki. Np. "Grający w karty" (w
                                    > iesz o
                                    > > jaki obraz chodzi?)
                                    > >
                                    > nie mam pojęcia, ale mózgu zasadniczo dzisiaj też nie mamsad

                                    "Ostatnia wieczerza"... Ensora

                                    horny

      • stefan4 Emko, nie szyfruj! 03.11.04, 19:30
        emka_1:
        > ale na własne uszy dzisiaj usłyszałam bacię sadowską wymawiającą słowo
        > 'trendy', znaczy w okolicy augustówki jeszcze się trzymasad

        Emko, już przywykłem do Twojej niezrozumiałej maniery pisania wszystkiego małymi
        literami; oraz do tematów, po których nie da się bez zajrzenia do środka
        zorientować, czy warto zaglądać do środka.

        Ale proszę, nie wymyślaj dalszych utrudnień, bo moją inteligencję tak już
        naciągnęłaś, że trzeszczy, biedaczka. Jaka Babcia?! Jeśli to kolejny sitkom
        telewizorny, to chociaż podaj tytuł, znajdę sobie streszczenie Googlem; jeśli
        jakaś Twoja profesórka, to chociaz powiedz, w jakim mieście. Gdzie leży
        Augustówka?!
        • emka_1 matematyk co szyfrów nie lubi:(((( 03.11.04, 20:47
          stefan4 napisał:

          > oraz do tematów, po których nie da się bez zajrzenia do środka
          > zorientować, czy warto zaglądać do środka.

          ??? jak zwykle wszystkiemu mam być winna?

          > Ale proszę, nie wymyślaj dalszych utrudnień, bo moją inteligencję tak już
          > naciągnęłaś, że trzeszczy, biedaczka.

          no fakt, przegrzała sięsad

          Jaka Babcia?!

          no właśnie, jaka? bacia nie babcia. bacia sadowska (pełne brzmienie beata
          sadowska, sama sie tak przedstawia i jako bacia jest znana) dziennikarka, miła i
          urocza, do tego inteligentna (kiedyś radio zet, telexspress, tvn, mtv polska,
          znowu tvn). używanie przez nią słowa trendy mnie zaskoczyło.

          . Gdzie leży
          > Augustówka?!
          • stefan4 Re: matematyk co szyfrów nie lubi:(((( 04.11.04, 00:55
            emka_1:
            > bacia sadowska (pełne brzmienie beata sadowska, sama sie tak przedstawia i
            > jako bacia jest znana)

            Komu jest znana?

            emka_1:
            > dziennikarka

            Aha, dziennikarka. Czy nieznanie jakiejś dziennikarki jest wielkim fopasem
            towarzyskim?

            emka_1:
            > miła i urocza, do tego inteligentna

            No coś podobnego. Jest taka? To może istotnie uda mi się ja znaleźć w
            Encyklopedii Powszechnej.

            emka_1:
            > (kiedyś radio zet, telexspress, tvn, mtv polska, znowu tvn). używanie przez
            > nią słowa trendy mnie zaskoczyło.

            Te wszystkie wymienione przez Ciebie rozgłośnie należą, o ile się dezorientuję,
            do sfery supermarketowej; to znaczy ich programy nadają się do ogłuszania
            klientów supermarketów, żeby zbytnio nie przyglądali się towarom tylko marzyli o
            natychmiastowym ich chwyceniu, zapłaceniu i w nogi. Cóż więc dziwnego, że
            zatrudniona przez nie dziennikara (,,miła i urocza, do tego inteligentna'')
            używa słowa ,,trendy''? Rozumiem, źe zdziwieniem obdarzasz sam fakt, że tej
            dziennikarze w ogóle chce się używać jakichś słów?

            emka_1:
            > augustówka to ulica. w warszawie. woronicza,plac powstańców, jasna =tvp,
            > augustówka= tvn.

            Kurczę, znowu szyfr. Rozumiem, że w tej, jak jej tam?
            • emka_1 stefanie miły 04.11.04, 01:24
              wypij herbatkę z melisy albo zażyj diazepam, potem spokojnie przeczytaj swój postsmile
              aha, odnosze wrażenie, że nic nie stoi na przeszkodzie, żebyś wypowiadał swoje
              opinie, ja w kazdym razie nie poczuwam się do bycia przeszkodą. a że doszukujesz
              się podstępów, szyfrów tam gdzie ich nie ma, to nie moja wina, ale być może
              powinieneś o tym z kimś porozmawiać.

              p.s. nie denerwuj się, bo to szkodliwe dla zdrowiasmile
    • klymenystra Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 16:02
      funky (cjoc podobno juz przemija) i- najnowsze odkrycie- glamour... cool i
      trnedy to tylko buroki mowia wink
      • h_hornblower Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 19:30
        klymenystra napisała:

        > cool i trnedy to tylko buroki mowia wink

        ...i Angole

        Klymi (jak ja lubię zdrobnienia w relacjach męsko-damskich, wprowadzaja to je ne
        sais quoi...), a co to jest burak?
        • josip_broz_tito Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 19:50
          Oj, HH, do tak statecznej i powaznej osoby jaka jest Klymenystra nie pasuje tak
          frywolne zdrobnieniesmile))))))Trzeba sie do niej zwracac per Wielce Szanowna
          Panno Katarzyno smile
          • h_hornblower Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 19:56
            josip_broz_tito napisał:

            > Oj, HH, do tak statecznej i powaznej osoby jaka jest Klymenystra nie pasuje tak
            >
            > frywolne zdrobnieniesmile))))))Trzeba sie do niej zwracac per Wielce Szanowna
            > Panno Katarzyno smile

            Nie wierzę! Na pewno będzie zadowolona...

            horny
            • klymenystra Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 23:34
              jasne smile kazde zdrobnienie byle nie Kasia. Kasi mowimy nie

              jackuuuuuu tomaszuuuuuu d.
              jak ja jestem jaszczurka to Ty padalec. zolta glista. zaba cetkowana. (z jakiej
              to ksiazki, wiesz? smile)))
              • h_hornblower Re: Co jest jazzy? 02.11.04, 07:33
                Pozwalam sobie odpisać, bowiem z drzewka wszelkiej wiedzy wynika, że to do mnie smile


                klymenystra napisała:

                > jackuuuuuu tomaszuuuuuu d.
                > jak ja jestem jaszczurka to Ty padalec. zolta glista. zaba cetkowana. (z
                jakiej to ksiazki, wiesz? smile)))


                "Gady i płazy polskie" albo jakiś album dla miłosników naszej pięknej przyrody?
                Bo mam nadzieje, że nie encyklopedia - encyklopedią bowiem to mozna nawet
                zabić... smile

                pzdr
                horny
                • josip_broz_tito Re: Co jest jazzy? 02.11.04, 09:57
                  a d..., bo nie do Ciebie tylko do mnie tym razem, za lekko pracujesz zeby
                  podpascsmile))) Musisz sie bardziej starac. Tylko - kobieta jak to kobieta - watki
                  jej sie pomieszaly i dala nie tam gdzie trzeba, w zwiazku z czym bledny ow
                  wniosek wysnuc mogles.

                  Pozdr
                  • klymenystra Re: Co jest jazzy? 02.11.04, 11:44
                    kobieta liczyla na ynteligiencje menszczyzn suspicious ale znow sie zawiodla. cecha
                    kobiety jest naiwnosc ze menszczyzna umie pojomowac. kobieta jest smutna sad

                    a ksiazki nie zgadliscie. a to taaaaakie proste....
                    • josip_broz_tito Re: Co jest jazzy? 02.11.04, 14:10
                      tam od razu proste. Zamiast czytac Verne'a, Bahdaja, Szklarskiego czy
                      Centkiewiczow jak kazdy szanowany mlody czlowiek w wieku lat 12-15, pewnie
                      wertowala Musierowicz, Chmielewska czy inna Siesicka, i stad czerpie swoje
                      madrosci (pachna mi te okreslenia Chmielewska zwlaszcza, Musierowicz jednak nie
                      wyklucze smile )

                      Zgadlem?
                      • klymenystra Re: Co jest jazzy? 02.11.04, 20:45
                        hrrrrrrrrrrr
                        "ksiegi dzungli" nie czytal?????????????????????oooo... nieeedobrze...

                        bahdaja uwielbialam, "tomki" szklarskiego znalam praiwe na pamiec (i zawsze sie
                        bawilam ze jestem sally, a co wink). verne mnie nudzil. a te wymienione przez
                        Ciebie panie to dobre sa na chandre smile czasem do nich wracam. nie przecze ze
                        wolalam zawsze pania burnett. mimo wszystko smile

                        a wiec nie zgadles smile
        • klymenystra Re: Co jest jazzy? 01.11.04, 23:33
          takie warzywo ? nie wiedziales ????????? smile
          • h_hornblower Wow! :) 02.11.04, 07:43
            klymenystra napisała:

            > takie warzywo ? nie wiedziales ????????? smile

            Klymenystro!!!! Gdyby horny był prostakiem (którym nie jest - powiedzmy to od
            razu...) zapytałby, ile trzeba wypić, żeby z warzywami po angielsku rozmawiać...

            Ale horny wie, ze każdy ma swoje metody na nauke języków obcych. Po Twej
            DOGŁĘBNEJ znajomości języka francuskiego widać, ze Twoje metody sprawdzaja się
            rewelacyjnie!

            Bon courage!
            horny
            • klymenystra Re: Wow! :) 02.11.04, 11:45
              jeeej..
              poraz pierwszy w zyciu zabraklo mi slow...
              gratuluje horny smile


              (ale co ja mam myslec????????)
              • h_hornblower Re: Wow! :) 02.11.04, 23:25
                klymenystra napisała:

                > jeeej..
                > poraz pierwszy w zyciu zabraklo mi slow...

                ?

                > gratuluje horny smile

                ?????????????????????????????????????!@#%^&*????


                > (ale co ja mam myslec????????)

                A o czym?

                pzdr Cię
                horny
                • klymenystra Re: Wow! :) 03.11.04, 06:23
                  niewaaaaaaaaaaaaaaaazne....
                  • h_hornblower Re: Wow! :) 03.11.04, 06:42
                    klymenystra napisała:

                    > niewaaaaaaaaaaaaaaaazne....

                    Jesli nawet to przez ciekawość odpisu wyglądam... smile

                    pzdr
                    horny
                    • klymenystra Re: Wow! :) 03.11.04, 16:27
                      eech... jestem po galicyjsku flegmatyczna... nie chce mi sieeeeeeeee...
                      poooooteeeeeeeeeeeem... smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja