Dodaj do ulubionych

Rozbijanie obozu (namiotu)

09.11.21, 10:23
Rozbijanie kojarzy mi się z destrukcją nie kreacją*.
Skąd się wzięło rozbijanie obozu/namiotu? Termin co najmniej XVI-wieczny.

Gdyby jeszcze te namioty wymagały wbijania w ziemię, zrozumiałbym. Oczywiście, trzeba paliki wbić w ziemię, ale przecież niezbyt głęboko. Namiot raczej się stawia (jak dom).


Więc jak to jest z tym rozbijaniem?


*/ Jakiś wyjątek może się znajdzie: rozbicie jądra atomowego generuje nowe obiekty.
Kornel
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 09.11.21, 11:24
      kornel-1:
      > Rozbijanie kojarzy mi się z destrukcją nie kreacją*.

      Myślę (ale nie wiem, tylko tak sobie roję), że masz rację, że chodzi o destrukcję. Bo prawdopodobnie początkowo robili to żołnierze, czyli specjaliści od niszczenia.

      Szli w jakimś szyku, potem padała komenda, żeby ten szyk rozbić i żeby każdy oddział szukał sobie dogodnego miejsca na popas i bazę do wypadów rabunkowych przeciwko miejscowej ludności (coś przecież trzeba wypić przed nocą). Pewnie to rozbicie szyku było dla kronikarzy sprawą bardziej godną wzmianki niż to, co działo się potem.

      No to później przeniosło się na rozbijanie pojedynczego namiotu.

      kornel-1:
      > Oczywiście, trzeba paliki wbić w ziemię, ale przecież niezbyt głęboko.

      Paliki? Zawsze myślałem, że wbija się śledzie a wtyka szpilki. Obecnie, gdy namioty są małe i lekkie z prawie samostojącym stelażem, stosuje się same szpilki, również do linek. Zresztą być może śledzie uchowały się w kilkupokojowych biwakowych stodołach
      • kornel-1 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 09.11.21, 12:02
        stefan4 napisał:

        > kornel-1:
        > > Oczywiście, trzeba paliki wbić w ziemię, ale przecież niezbyt głęboko.
        >
        > Paliki? Zawsze myślałem, że wbija się śledzie a wtyka szpilki
        >
        . Obecnie, gdy namioty są małe i lekkie z prawie samostojącym stelażem, st
        > osuje się same szpilki, również do linek. [...] Zresztą być może śledzie uchowały si
        > ę w kilkupokojowych biwakowych stodołach
      • kornel-1 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 09.11.21, 12:57
        stefan4 napisał:

        > A dlaczego nazywały się śledziami, tego nie wiem.

        W latach 70. (60.?) na polskim rynku były aluminiowe śledzie z dziurką przypominającą oko u śledzia.

        Kornel
    • stefan4 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 09.11.21, 15:02
      Jeszcze o rozbijaniu:
          • po angielsku
      • kornel-1 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 11.11.21, 10:21
        stefan4 napisał:

        > Jeszcze o rozbijaniu:
        >     • po angielsku
        • stefan4 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 11.12.21, 19:34
          stefan4:
          > Jeszcze o rozbijaniu:
          >     • po angielsku
          • kornel-1 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) - offtopic 11.12.21, 21:10
            Offtopicznie:
            1. Zdarza się (jednak!), że z namiotem samorozkładającym się ludzie chodzą na wędrówki; przykładem trek z Canterbury do Rzymu opisany przez dwójkę Polaków w książce "Via Francigena" - D. Urban, W. Kostyk).
            2. Samorozkładający się namiot z tropikiem byłby trudny do skonstruowania.
            3. Waga 2 kg dla jednowarstwowego namiotu (bez tropiku) to stosunkowo dużo; moja dwójka z tropikiem 1.6 kg.
            4. Współczesne tkaniny typu ripstop są niebywale wytrzymałe. Nie mówiąc już o Dyneema o gramaturze ok 30 g/m2 (poczytaj!). Brezent, który pamiętamy z młodości to archaik smile

            Kornel
    • stefan4 Re: Rozbijanie obozu (namiotu) 09.11.21, 15:02
      Jeszcze o rozbijaniu:
      &nsp;   • po angielsku
    • zbyfauch Etymologia 10.11.21, 08:57
      Czy namiot nie był epoce łupanej szałasem-porodówką, na miot?
      • stefan4 Re: Etymologia 10.11.21, 09:33
        zbyfauch:
        > Czy namiot nie był epoce łupanej szałasem-porodówką, na miot?

        A może raczej to był namiok (aluzja) na jaskinię mieszkalną?
        Тонкий намек на толстое обстоятельство
        • horpyna4 Re: Etymologia 10.11.21, 15:40
          Może to mieć źródło w języku litewskim - "namas" to u nich dom.

          A że w dawnych czasach wciąż były jakieś wojny, to wleczono z taborami mobilne "namai", przynajmniej dla dowódców.
      • kornel-1 Re: Etymologia 10.11.21, 19:23
        zbyfauch napisał:

        > Czy namiot nie był epoce łupanej szałasem-porodówką, na miot?

        Namiot - wyraz pochodzi od prasłowiańskiego rzecz. *nametъ ‘coś narzuconego, ponarzucanego, nasypanego’

        Kornel
        • horpyna4 Re: Etymologia 10.11.21, 20:35
          Namiecionego.
        • apersona Re: Etymologia 10.11.21, 22:29
          kornel-1 napisał:

          > Namiot - wyraz pochodzi od prasłowiańs
          > kiego rzecz. *nametъ ‘coś narzuconego, ponarzucanego, nasypanego’

          byłżeby namiot drzewiej szałasem?
          • zbyfauch Re: Etymologia 11.11.21, 07:25
            Drzewiej zaiste. Z gałęziów utkanym. Etymologowie uczeni powiadają, szałas, bo miot hałasujący uciszan był albowiem - "sza!".
            • kornel-1 Re: Etymologia 11.11.21, 10:02
              zbyfauch napisał:

              > Drzewiej zaiste. Z gałęziów utkanym. Etymologowie uczeni powiadają, szałas, bo
              > miot hałasujący uciszan był albowiem - "sza!".


              Szałas w pierwszej chwili skojarzył mi się z francuskim chalet, o czym później.
              Bezpośrednio szałas przywędrowały do Polski za pośrednictwem Madziarów: salasz.

              Związek szałasu z alpejskimi domkami (chalets) można wyprowadzić stąd (pre-indoeuropejskie cala - schronienie).

              Kornel
              • apersona Re: Etymologia madziarska 20.11.21, 22:40
                kornel-1 napisał:

                > Bezpośrednio szałas przywędrowały do Polski za pośrednictwem Madziarów:

                Jak już jesteśmy przy Madziarach to wiecie, że angielski couch pochodzi od węgierskiego kocza? Przywiozła je w wyprawie w XIV w. królewna Anna Luksemburżanka z Czech. Pojazdy się przyjęły a wraz z nimi słowo. Czy ma to coś wspólnego z polskim koszem, bo coś mi się kojarzy, że w owych średniowiecznych powozach było nadwozie z plecionki wiklinowej.
                • zbyfauch Re: Etymologia madziarska 21.11.21, 08:54
                  Ciekawe, czy Anna pogniotła sobie krocze na koczu. W końcu to daleka trasa.
                • kornel-1 Re: Etymologia madziarska 21.11.21, 14:12
                  apersona napisała:

                  >Czy ma to coś wspólnego z
                  > polskim koszem, bo coś mi się kojarzy, że w owych średniowiecznych powozach był
                  > o nadwozie z plecionki wiklinowej.


                  Tego nie wiem. Natomiast kocz to "czterokołowy, półkryty powóz używany od XVI do XIX wieku".

                  Kornel
                  • apersona Re: Etymologia madziarska 23.11.21, 20:02
                    kornel-1 napisał:

                    > Tego nie wiem. Natomiast kocz to "czterokołow
                    > y, półkryty powóz używany od XVI do XIX wieku"
                    .

                    No właśnie w XV/XVI w. w Kocs zaczęto zawieszać nadwozie kocza co bardzo poprawiło komfort podróży lecz miasto było znane z produkcji powozów już wcześniej.
            • al.1 Re: Etymologia 22.11.21, 19:14
              zbyfauch napisał:

              > Drzewiej zaiste. Z gałęziów utkanym. Etymologowie uczeni powiadają, szałas, bo
              > miot hałasujący uciszan był albowiem - "sza!".

              To już wiem dlaczego po chorwacku jest šator smile
          • kornel-1 Re: Etymologia 11.11.21, 10:27
            apersona napisała:

            > byłżeby namiot drzewiej szałasem?

            Szałas - odwołuje się do funkcji (przeznaczenia)
            Namiot - odwołuje się do konstrukcji

            Kornel
    • zbyfauch Jak się zastanowić, 04.12.21, 08:51
      sporo jest niejednoznacznych zwrotów.

      odebrać telefon
      zabrać głos
      rzucić okiem
      złożyć przysięgę
      ...
      • stefan4 Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 09:51
        zbyfauch :
        > odebrać telefon
        > zabrać głos
        > rzucić okiem
        > złożyć przysięgę
        > ...

        uciąć drzemkę
        złożyć urząd

        A przy aproposie: jak się ucieka z nogami za pasem?

        - Stefan
        • zbyfauch Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 10:29
          stefan4 napisał:

          > A przy aproposie: jak się ucieka z nogami za pasem?

          Z cudzymi?
          W końcu skoro można się bić w cudze piersi?
        • kornel-1 Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 11:32
          stefan4 napisał:


          > A przy aproposie: jak się ucieka z nogami za pasem?


          Dopiero od niedawna idiom "wziąć nogi za pas" jest rozumiany jako "uciekać"/"szybko uciekać".
          W XIX wieku zawsze to sformułowanie występowało w towarzystwie "czynności uciekania", nie samodzielnie:
          wziął/zatknął/założył nogi za pas i uciekł/drapnął/czmychnął.

          Wzięcie nóg za pas było czynnością poprzedzającą ucieczkę/oddalenie się. Przy czym to oddalenie nie musiało być gwałtowne: Przykład 1, Przykład 2, Przykład 3, Przykład 4, Przykład 5, Przykład 6. Ten ostatni przykład jasno pokazuje różnice między ówczesnym a współczesnym znaczeniem.

          Wiadomo, że wygodniej się coś robi mając wolne (swobodne ręce). Siekierkę można zatknąć za pas(ek) a worek zarzucić na ramię. Notabene oprócz zwrotu "nogi za pas" funkcjonowało "nogi na ramię".
          Tak więc (IMHO) wzięcie nóg za pas jest tylko "reorganizacją" przed dalszym przemieszczaniem się, przed drogą/wyruszeniem.

          Krótko mówiąc - po wzięciu nóg za pas ucieka się... łatwiej

          Kornel
          • zbyfauch Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 11:51
            Twoje przykłady, całkiem interesujące, nie odpowiadają na pytanie Sztefana. Ba, nawet nie kwestionują jego sformułowania.
            Chyba, że Twoim zamiarem było szersze zilustrowanie pojęcia.
            • kornel-1 Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 12:03
              zbyfauch napisał:

              > Twoje przykłady, całkiem interesujące, nie odpowiadają na pytanie Sztefana. Ba,
              > nawet nie kwestionują jego sformułowania.


              Mam cholerną ułomność życiową, że moje wypowiedzi przekraczają często długość sms-a lub tweeta. Uważam, że chamstwem z mojej strony jest nieliczenie się z możliwościami innych.

              Gdyby jednak udało ci się doczytać mój poprzedni post do ostatniego zdania...

              k.
              • zbyfauch Re: Jak się zastanowić, 04.12.21, 12:08
                No, dobrze. Łatwiej. Kajam się niniejszym.
        • tbernard Re: Jak się zastanowić, 07.12.21, 00:43
          stefan4 napisał:

          > uciąć drzemkę
          > złożyć urząd

          przeprowadzić dowód
          wyciągnąć wniosek
          zwrócić uwagę
          wpaść w zadumę
          wpaść do głowy
          rzucić jakiś pomysł

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka
  • Kategorie
  • Najnowsze wątki
  • Więcej forów
  • Więcej na tym forum
  • Tagi
  • Polecane
  • Powiązane tematy
  • Najciekawsze
  • Aktywne