nie rozumiem jednego słowa...

02.11.04, 21:12
To słowo to: prjuektó

Czy ktoś zna etymologię tegoż?
    • h_hornblower Re: nie rozumiem jednego słowa... 03.11.04, 00:14
      kajzerkowy_burak napisał:

      > To słowo to: prjuektó
      >
      > Czy ktoś zna etymologię tegoż?


      Jak moja kotka raz dorwała ćmę na klawiaturze to też efekty podobne były... Albo
      jakiś akronim... Ale jesli potrzebujesz kwalifikowanej porady, to tu jest
      gdzies taka jedna Pani, co się zna na burakach to moze Ci pomoże... smile

      horny
      • klymenystra Re: nie rozumiem jednego słowa... 03.11.04, 06:26
        AHAAA
        wieeedzialam
        smile

        mi to na jakis finski wyglada albo cus. slowko naturalnie, nie burak smile
    • h_hornblower Re: nie rozumiem jednego słowa... 03.11.04, 00:24
      Jednak nie mogę Cię tak zostawić...

      prjuektó

      jak się NAPRUJESZ to tak wyglada PROJEKTOR...

      pzdr
      horny
    • ardjuna Re: nie rozumiem jednego słowa... 04.11.04, 09:24
      kajzerkowy_burak napisał:

      > To słowo to: prjuektó
      >
      > Czy ktoś zna etymologię tegoż?

      Jest kilka zwalczających się szkół wywodzących to słowo od rozmaitych
      źródłosłowów i napisano na ten temat kilkanaście grubych tomów. Nie będę Ci
      robił mętliku, tym bardziej że etymologia nie jest konieczna do rozumienia sensu
      danego słowa. Jeśli go nie rozumiesz, zajrzyj do słownika. Po to przecież są.
      • h_hornblower kolego ardjuna! 06.11.04, 08:02
        ardjuna napisał:

        > etymologia nie jest konieczna do rozumienia sens
        > u danego słowa. Jeśli go nie rozumiesz, zajrzyj do słownika. Po to przecież są.

        Wielce szanowny kolego ardjuna! Nie chcem Was prawda tego pouczać ale trochę
        życzliwości dla bliźnich. Jak juz odpisujecie na post - a przeca Wam nie każą -
        to odpisujcie po prawda temacie a nie w rytmie "to se sprawdź".

        Bo po co w końcu jest to forum??? Zrehabilitujcie się i dawajcie te entomologie! smile

        pzdr
        horny
        • ardjuna Re: kolego ardjuna! 06.11.04, 13:10
          h_hornblower napisał:

          > Nie chcem Was prawda tego pouczać ale trochę
          > życzliwości dla bliźnich. Jak juz odpisujecie na post - a przeca Wam nie
          każą - to odpisujcie po prawda temacie a nie w rytmie "to se sprawdź".
          > Bo po co w końcu jest to forum??? Zrehabilitujcie się i dawajcie te
          entomologie

          Pouczony od niechcenia i spłonięty wstydem
          Biorę oto dupę w troki i jak zmyty idę,
          Coby, za bliźniego zdrowie wychyliwszy szklankę,
          Znaleźć sobie kompetentną rehabilitantkę.
    • josip_broz_tito Re: nie rozumiem jednego słowa... 09.11.04, 10:33
      Spróbujmy więc odkryć skomplikowaną etymologię słowa prjuektó...
      Widzę tu grecki przyrostek ekto-, znaczący na zewnątrz, w dodatku zaakcentowany
      na ostatnia sylabe nowym cyrkumfleksem, którego w grece klasycznej chyba
      jeszcze nie było..., niedodanie niczego do prefiksu, wręcz danie go na koniec
      wskazuje na aglutynację jakiegoś szczególnego typu, zatem jakiś aglutynujący
      język sąsiadujący Grekami... moze wiec turecki???
      Początkowa część słowa, czyli prju-, moim zdaniem jest to nieznana dotad
      metateza, ktora zaszla w slowie pruj (czyli 2 os. sg. imperatiwu od
      polskiego "pruc"). Należy pamiętać że zróżnicowanie języków słowiańskich w XI
      w. nie było jeszcze tak wielkie, zatem być może południowi Słowianie też znali
      ten czasownik. Czyli słowo oznacza taki device do spruwania tkanin połączonych
      dotąd szwem.

      Słowo zatem jest tureckie, datować je możemy na koniec XI, początek XII w.,
      bowiem akcent na ultymę wskazuje na wpływ francuskich rycerzy krzyżowych, a
      źródłosłów grecko-słowiański na pierwsze kontakty Turków Seldżuckich z
      Bizancjum i Słowianami smile
      • josip_broz_tito Re: nie rozumiem jednego słowa... 10.11.04, 20:22
        No i nikt mnie nie pochwali za tak uczony wywod? ;-((((
        • ardjuna Re: nie rozumiem jednego słowa... 10.11.04, 21:58
          josip_broz_tito napisał:

          > No i nikt mnie nie pochwali za tak uczony wywod? ;-((((

          Josip, ich lobe Dich!
          Ale jest jeszcze ponad 40 tysięcy szkół dotyczących pochodzenia tego słowa smile
        • h_hornblower hm... 10.11.04, 22:45
          josip_broz_tito napisał:

          > No i nikt mnie nie pochwali za tak uczony wywod? ;-((((

          Może Cię i kto pochwali, zwłaszcza jak jeszcze dodasz, co słowo znaczy...
          Aglutynacja to rodzaj czkawki? smile
          • josip_broz_tito Re: hm... 10.11.04, 23:19
            przeciez napisalem, prjuektó to "taki device do likwidowania szwow znajdujacych
            sie na zewnatrz tkaniny" - gdzie device znaczy urzadzenie. smile
            Aglutynacja juz byla gdzies tam poruszanasmile
            • h_hornblower rzeczywiscie 11.11.04, 15:02
              Przepreszem, surfowałem wczoraj na takim mały dewicu, który podobno ma jakies
              zalety uzasadniajace jego cenę ale z pewnoscią nie jest to rozdzielczość
              wyświetlacza (gdzie surfować znaczy buszować w zbożu smile )

              pzdr
              horny

              P.S.
              A aglutynacja to chyba jednak rodzaj wysypki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja