Dodaj do ulubionych

Rusycyzmy w polszczyźnie

19.03.22, 13:40
Jakie są najbardziej znane rusycyzmy w polszczyźnie i jakie są ich polskie odpowiedniki?
Obserwuj wątek
    • stefan4 rusycyzm pomylony i rusycyzm rzekomy 20.03.22, 10:15
      randybvain:
      > Jakie są najbardziej znane rusycyzmy w polszczyźnie i jakie są ich polskie
      > odpowiedniki?

      Obstawiam ,,nie'' w sensie ,,Kto by tego nie mówił, ja i tak nie uwierzę''. Po polsku to nie ma sensu, bo raczej chodzi o niewierzenie temu, kto mówi, a nie temu, kto nie mówi. Ale po rosyjsku tam nie stoi żadne ,,не'' tylko ,,ни'', ktore należy tłumaczyć na ,,-kolwiek''. Więc to jest rusycyzm pomylony. Czy językodawcy wydzielają taką specjalną kategorię?

      Za rusycyzm czasem uchodzi ,,póki co''; że niby po szczeropolsku należałoby mówić ,,na razie''. Otóż jak się Rosjaninowi powie ,,пока что'', to on się dziwi — przecież wystarcza samo ,,пока'' (np. ,,я пока этого не сделаю''. I cóż by miało przy nim robić jakieś ,,что''? Kiedyś, gdy jeszcze rosyjskie fora dyskusyjne nie miały blokady na wpisy zagraniczne, zapytałem o to wyrażenie i wywiązała się dyskusja na temat gwar i dialektów.

      - Stefan
    • dar61 Wschodnizmy w polszczyźnie 20.03.22, 16:02
      By odpowiedzieć, czy to jest rusycyzm, trzeba by prześledzić jego drogę, rodowód. Z tych do polszczyzny chyba najwięcej infiltrowało w czasach stalinizmo-bierutowszczyzny, na szczęście mało kto dziś o nich pamięta, prócz może analizatorów i twórców słowników.
      Nie spełniłoby to więc drugiego warunku - najbardzorczości.

      Do odpowiedzi, czy dany obiekt intruzji byłby najbardziej znany, znów chyba by trzeba czegoś typu masowej ankiety.

      Ostatnio mnie, nawet mnie osobiście, pod rękę się napatoczają wytwory typu został obrany/wybrany posłem/ naczelnikiem / prezydentem.

      Nie nazwałbym tego rusycyzmem, może bardziej regionalizmem wschodnim, więc wschodnizmem - wryły się takie konstrukcje w nawyki kresowe, potem w literaturę czy sejmowe sprawozdania z epok już nieco mijających.

      Polski odpowiednik tegoż powyższego to być wybrany na.
      • dar61 Wschodnizmy cd. 20.03.22, 16:17
        Z półki wschodnizmów - znów nie do końca wiem (osobiście też nie wiem), czy z Białej, Czarnej, czy Czerwonej Rusi - dość osadzone w polszczyźnie, zrazu zrozumiałe i mało zarazem od razu krytykowane (razami krytyki - bo może mało zaraźliwe):
        Czym skorupka nasiąknie...

        Oj, nie, nie tak, inaczej:
        Czym więcej poznaję Ruś Zaleską, tym więcej widzę w niej Czarnej...
        I temu podobne - z dość zrozumiałym zastępnikiem ponoć klasycznego im w miejscu czym.
        Zarozumiałością byłoby krytykować razy krytyki za to wyrażonko czemujące, bo mnóstwo u nas ludu z korzeniami za Bugiem, nie licząc niżej nie podpisanego.
        • dar61 Zabezpieczmy i to znalezisko 23.03.22, 11:16
          O?
          Wróciła mi opcja zmiany nagłówka*. To ci dopiero...

          Jak dla mnie wschodnizm czystej wody:
          zabezpieczać

          Chyba jednak wrósł już w w priwislanską mowę w stopniu nie do wykarczowania.
          A najczęściej jest to zwykłe ochraniać.

          ***
          */ Pierwotnie znikła ta opcja [po okresowym zczyszczeniu ciacha], pókim nie dał zgód wszelakich dla przeglądanego portalu.
          Ciekawe...
      • horpyna4 Re: Wschodnizmy w polszczyźnie 21.03.22, 14:51
        Mam wrażenie, że najwięcej rusycyzmów przeniknęło do języka polskiego w czasach zaborów, chociaż Polacy bardzo starali się dbać o język. Ale przecież nie wszyscy, głównie inteligencja.

        Dla mnie rażącym rusycyzmem jest określenie "lepszy sort", czy "gorszy sort". Kojarzy mi się to z jakością towarów u moskiewskiego kupca na przełomie XIX i XX wieku.

        Rusycyzmami trącą też skracania wyrazów, np. "klima" zamiast "klimatyzacji". W języku rosyjskim jest sporo takich skróconych słów, choćby imiona obcego (np. greckiego) pochodzenia. Nie ma Sokratesa, jest Sokrat.
        • kornel-1 Re: Wschodnizmy w polszczyźnie 21.03.22, 16:55
          horpyna4 napisała:

          > Rusycyzmami trącą też skracania wyrazów, np. "klima" zamiast "klimatyzacji". W
          > języku rosyjskim jest sporo takich skróconych słów, choćby imiona obcego (np. g
          > reckiego) pochodzenia. Nie ma Sokratesa, jest Sokrat.


          No, nie wiem, nie wiem smile
          Prym w skracaniu słów wiodą raczej (IMHO) Amerykanie. W tym wypadku - air con w miejsce air condition.

          Skracanie imion jest powszechne w każdym języku!
          • dar61 Stachowanie Stanislasa 22.03.22, 08:38
            ...Skracanie imion jest powszechne w każdym języku...

            W każdym?
            Teng Siao Ping / Deng Xiaoping?
            No, nie wiem, nie wiem...

            My (od Wiskły do Odry) wolim zdrabniać - Piecha, Stachę, Wisza...

            ...

            - Władymirku Władymirowiczku, bestiąś...
            - Wiem, ale masz to mówić klęcząc z twarzą w kurzu klepiska.
          • stefan4 Re: Wschodnizmy w polszczyźnie 22.03.22, 09:00
            kornel-1:
            > Prym w skracaniu słów wiodą raczej (IMHO) Amerykanie.

            I to w twórczym skracaniu. Np. przy jednej ulicy widziałem tabliczkę z napisem

                PED XING

            Początkowo nie byłem pewien, czy to jest po chińsku czy po koreańsku... Potem okazało się, że to jest ,,pedestrian crossing ''.

            - Stefan
        • stefan4 Re: Wschodnizmy w polszczyźnie 21.03.22, 21:24
          horpyna4:
          > Rusycyzmami trącą też skracania wyrazów, np. "klima" zamiast "klimatyzacji". W
          > języku rosyjskim jest sporo takich skróconych słów, choćby imiona obcego
          > (np. greckiego) pochodzenia. Nie ma Sokratesa, jest Sokrat.

          Ale to jest tylko odrzucenie końcówki. Nam się to też zdarza bez pomocy Rosjan. Np. Teodor zamiast Teodoron. Np.
              Wiem, bom to czytał w uczonym Tostacie,
              Po ciemnej nocy że jasny dzień wschodzi.

          Chodzi chyba o tego Tostatusa, ale pewien nie jestem.

          Typowo rosyjskie jest raczej składanie nowego słowa ze szczątków starych słów. Np.
              • uniwiersalnyj magazinuniwiermag,
              • kołliektiwnoje chozjajstwokołchoz,
              • Donieckij bassiejnDonbas.

          - Stefan
        • randybvain Re: Wschodnizmy w polszczyźnie 31.03.22, 19:00
          Też tak myślę. Na początku była to rusyfikacja w Kongresówce, potem zruszczony dialekt warszawski zaczął dominować spychając dialekt krakowski do podrzędnej roli, potem przejął rolę języka standartowego, gdy stał się wzorcem języka nauczanego w szkołach po II WŚ.
      • dar61 Soc-wschodnizmy 22.03.22, 08:13
        Można by dodać do listy metodykę zastosowania skrótów, zdaje się doskonalonych na wschodzie w okresie stalinizmu.
        W post-soc Rzplitej to zanikło, ale ostało się w PL-publicystyce.
        Ślady tropów tej metody to np. ostatnio: Specustawa

        Pewien prawicowy publicysta, dziś guru, takie skróty ganił w radiu PR24 - Propaganda Rządowa 24h/dobę Ze Słowem Zrobimy Wszystko, bo dlań taka konstrukcja zalatuje spectrojką (czy czymś czyny czynowników czczącym często).
      • dar61 Wschodnizmy - c.d. 2 07.05.22, 10:32
        1. To znalezisko jest chyba z korzeniami jeszcze w wiekach zamierzchłych, właśnie je odgrzebałem we wspomnieniach Nadiji Sawczenko (swoją drogą ciekawe, co się z tą dziewoją teraz dzieje):

        Cyfry - w znaczeniu liczby.

        2. W tychże opowieściach Nadija (Wiktoriwna) S. stosuje szyk swego podpisywania się, jaki mnie pachnie nie tylko rusycyzmem, wschodnizmem, ale i sowietyzmem:
        nazwisko / imię (plus patronimik)
        w miejsce dziś w (nieurzędowym / niebiurokratycznym) Rzplitej szyku:
        imię / nazwisko

        3. Powszechny od wieków wschodnizm: końcówka patronimika (ukr.: по батькові) nie jako tradycyjnie polskie -ic / -yc, ale jako -icz.

        Np. Wojciechowicz - zamiast Wojciechowic.Choć niektórych nazwisk odpatronimicznych spolszczyć tak by się nie dało - ot, taki Iwanowy Iwaszkiewic brzmi jakoś dziwnie...
        • stefan4 Re: Wschodnizmy - c.d. 2 07.05.22, 11:04
          dar61:
          > szyk swego podpisywania się, jaki mnie pachnie nie tylko rusycyzmem, wschodnizmem, ale i sowietyzmem:
          > nazwisko / imię (plus patronimik)
          > w miejsce dziś w (nieurzędowym / niebiurokratycznym) Rzplitej szyku:
          > imię / nazwisko

          Szukasz źródła w obcych wpływach, a nie w sporządzaniu list alfabetycznych? Jeśli porządkujesz np. listę uczniów w klasie wg nazwisk, to najczęściej pierwsze słowo (nazwisko) wyznacza ucznia; a jeśli wg imion, to prawie zawsze musisz sięgnąć jeszcze po drugie słowo (nazwisko), bo masz w klasie pięciu Kamilów i trzy Dżesiki.

          Rusycyzmem jest w ogóle stosowanie otcziestwa (niech Ci będzie, że patronimiku). Ale kolejność na wschodzie zawsze była taka:
              1. imię,
              2. otcziestwo,
              3. albo już nic więcej, albo nazwisko.
          Za czasów sowieckich też. Tam, gdzie po polsku powiedziałbyś ,,Panie Dyrektorze'', Rosjanie mówią ,,Siemion Fiodorowicz'' (czy jak mu tam jest). Nie zamieniają imienia z nazwiskiem — chyba że na liście alfabetycznej. Albo dla uzyskania efektu komicznego (tak jak u nas: ,,czy Ziobro Zbysio podlega Morawieckiemu Mateuszkowi, czy może na odwrót, MM podlega ZZ?'').

          Wschodnizmem jest nazywanie czarnego konia ,,karym'' (tak jak Kara Mustafa, albo Karakorum). Wschodnizmami są kawa i arbuz. Ale pradawne zwyczaje językowe, które rozwijały się równolegle u sąsiednich ludów i wzajemnie na siebie wpływały, uznałbym raczej za rodzime.

          - Stefan
          • dar61 Ruthenia in tres partes dividitur 07.05.22, 13:16
            '...Szukasz źródła w obcych wpływach, a nie w sporządzaniu list alfabetycznych...'

            Nie zauważył Stefan Czwarty, że podałem przykład podpisywania się?

            '...kolejność na wschodzie zawsze była taka [...] powiedziałbyś...'

            Uff... Podałem przykład podpisywania się.
            Bywa, że i dziś rodacy i -czki się tak podpisują, a i, niestety, przedstawiają się...

            A co do list alfabetycznych - wykurowałem już kilkoro znajomych mi pedagogów z ich nawyku i biurokratycznych skaz, w tym żonę dyrektora szkoły (sąsiadka pedagożka, z czasem - kierowniczka katolickiej szkoły, niestety).

            Jedną w tym metodą było zamiana w spisie wzorca z opisem Imię / Nazwisko, zwykła naklejka
            Gdy były opory pedagogów: Imię / NAZWISKO. Też wklejka.
            Nie było reklamacji, nie było paragrafów do kontr.

            Znam przykład dziennikarek, jakie same zmieniały, skreślając nagłówki rubryk urzędowych dla personaliów - nadpisywały kolejność imię / nazwisko. Mało - wpisywały nazwę zawodu w wersji żeńskiej.
            W dobie rekordów informatycznych taka metodyka jest walką z wiatrakami, ale zawsze to walka...

            '...musisz sięgnąć jeszcze po drugie słowo (nazwisko), bo masz w klasie pięciu Kamilów i trzy Dżesiki...'

            Stosować wtedy można wariant wyszukania drugiego imienia dla imienników.
            Czasem - innej formy zdrobnienia, zgrubienia: Kasia / Kachna - Stasio / Stach.
            Można - stosowałem byłem.

            '...>>[a]tcziestwa<< (niech Ci będzie, że >>patronimiku<<...'

            Cytowałem źródło zapisane przez Ukrainkę, nie Rosjankę.

            A wschodnizm w tym wątku (rosyjskocentrycznym z założenia) jest wyborem intencjonalnym, zamierzonym przeze mnie - dalekim od okcydentalizmu.
            Mógłbym wszystkie moje przykłady zwać rusizmami, by uciec od rusycyzmu.
            Acz byłby to neologizm chyba zbyt aktywny, nawet jak na ten zakątek Forum.
    • kornel-1 Re: Rusycyzmy w polszczyźnie 21.03.22, 16:58
      randybvain napisał:

      > Jakie są najbardziej znane rusycyzmy w polszczyźnie i jakie są ich polskie odpo
      > wiedniki?


      Nie ma bardziej oczywistego i znanego rusycyzmu w języku polskim niż... sowiecki.

      Kornel
      • dar61 Sowietyzmy w staropolszczyźnie 22.03.22, 08:21
        '...Nie ma bardziej oczywistego i znanego rusycyzmu w języku polskim niż... sowiecki,,,'

        Za taki od lat traktuje się i radziecki, acz właśnie Kornel dał onego czasu temu odpór - żeby nie rzec, że był to odpór gromki.

        Wynika z sowieckości i neologizm rosyjski Sowiety, acz ja nie mam na niego odpowiednika spolszczającego.
        • kornel-1 Re: Sowietyzmy w staropolszczyźnie 22.03.22, 11:07
          dar61 napisał:

          > Za taki [rusycyzm - przyp. Kornel] od lat traktuje się i radziecki, acz właśnie Kornel dał onego cz
          > asu temu odpór - żeby nie rzec, że był to odpór gromki.
          .

          Przymiotnik radziecki mnie jest rusycyzmem.

          Takie czasy, że na nowo pisze się dziś historię Polski a nawet próbuje tworzyć nową historię języka polskiego.

          Kornel
            • dar61 Ad litrówka 22.03.22, 11:53
              ...radziecki nie jest rusycyzmem...

              Od czasu gdy Kum tu o tym wspominał, cytuję go, zgadzając się.
              A miłośnikom zapisu Związek Sowiecki zalecam to sowietyzować do końca - na postać Sojuz Sowiecki...
              • kornel-1 Re: Ad litrówka 22.03.22, 22:36
                Interesujące spojrzenie na rusycyzmy z czasów jeszcze przed-sowieckich (1908) jest zawarte w Słowniczku najpospolitszych rusycyzmów (i z pouczającym wstępem).

                k.
                • dar61 Re: Ad litrówka 23.03.22, 11:09
                  Auć - znów nie ma jak zmienić nagłówka...
                  Jakaś do tego awersja tutejszych programistów - czy wygodnictwo?
                  ...
                  Ad rem:
                  '...Interesujące spojrzenie na rusycyzmy...'

                  Ciekawe znalezisko, ale mnóstwo tam wyrażeń wywiedzionych z łaciny, jednak traktowanych przez autora jako rusycyzmy.

                  Skąd taka tam ansa do notariusza, ale zgoda na rejenta?
                  Może autor był z Galicji wink

                  Zadziwia mnie wezykatoria [tam pono muszka - ale plaster z much], też to, że progres nie tylko z Anglosasów...

                  Ha! Już L. Czarkowski wypatrzył umierajace od dawna czechizmy kolwiek:
                  - Coby nie było
                  - Gdzie bym nie był
                  - Jakby nie było
                  - Ktoby to nie był
                  - Tak czy inaczej
                  [według L.C. to jakkolwiekbądź?]

                  Zabawne - za rusycyzm autor uważa dziś owszechnie wdrażaną normę, by nazwiska kobiece nie opatrywać końcówkami...

                  Te słówka ze Słowniczka dziś się ostały i chyba są nienaruszalne:
                  - każdy [dzień] = co/dzień
                  - koso patrzeć
                  - łgać
                  [ale brak: łeż!]
                  - mieszkać na ulicy = przy
                  - nachalny = natrętny
                  - nadojadło = dokuczyło
                  - na odwrót = odwrotnie
                  - narzecze = gwara
                  - nazad = w tył
                  - niezawisły = niezależny
                  - odnosić się do... / odnośny
                  - odstawka = dymisja
                  - oglądać się = obejrzeć się
                  - opiłki = trociny
                  - oręż = broń
                  - pod rząd = po kolei
                  - powalić = obalić
                  - rozmienić [banknot]
                  - [chodzą] słuchy = pogłoski
                  - sojusz = przymierze
                  - światopogląd
                  - świta = orszak
                  - u nas jest = mamy
                  - współczuję [komu] - w. [z kimś]
                  - ZAKĄSKA = przekąska [!]
                  - zarządca = rządca
                  - znam = wiem [!]
                  - znamienity = znakomity
                  - zostaw! = przestań!
                  - żalić się = skarżyć się


                  Swoją drogą, świetny z Kornela rusycystyczny ... szpion...
                  • kornel-1 No co Ty z tymi nagłówkami? 30.03.22, 15:15
                    dar61 napisał:

                    > Ciekawe znalezisko, ale mnóstwo tam wyrażeń wywiedzionych z łaciny, jednak trak
                    > towanych przez autora jako rusycyzmy.
                    [...]
                    > Zadziwia mnie [...]


                    Z łaciny albo z greki.
                    W paru przypadkach zdziwiłem się bardzo. Palec dałbym sobie obciąć, że to kawior jest rusycyzmem a nie "swojska" ikra.

                    Z ciekawostek znalazłem tam giry, zamiast których winno się mówić ciężarki [odważniki?]. Dziś, potocznie girami nazywa się nogi. Być może chodziło o "wielgachne" kończyny dolne...

                    k.
                    • dar61 Re: No co Ty z tymi nagłówkami? 20.04.22, 09:46
                      ...W paru przypadkach zdziwiłem się bardzo...

                      Zawszeć musi to być nawiedzony autor, by tworzyć takie zbiorki.
                      Ciekawym, jak sami Czesi odgermanizowywali swe narzecze w porze XIX/XX wieku - czy to się samo działo, czy może powstawały jakieś Wysokie Komissye z Prerogatywami i Nachajkami...
                      .
                      ***
                      '...No co [...] z tymi nagłówkami...'

                      Że kwękam na ich niearuszalność?
                      Wróciły po kilku kwadransach.
                      Inna rzecz, że świeżo eksperymentowałem wtedy z niezgadzaniem się Guglom na wgląd w mój rząd.
                      Zaczynam skłaniać się do porad Stefana Czwartego, że warto się przeprosić z systemami spod Linuksa.
                      Alem (konfiguracyjny) leń...
                      .
                      ***
                      '...No co [...] z tymi nagłówkami...'

                      Czy aby Kum kwęka na to, że nimi manipuluję, bo sztywnieją?
                      • kornel-1 "Odpowiedz" a "Cytuj" 20.04.22, 09:57
                        dar61 napisał:
                        > '...No co [...] z tymi nagłówkami...'
                        >
                        > Że kwękam na ich niearuszalność?
                        > Wróciły po kilku kwadransach.


                        Moim zdaniem - złudzenie.
                        Okno Tematu ('nagłówka") jest aktywne po wybraniu opcji "Cytuj". Po wyborze opcji "Odpowiedz" okno Tematu jest niedostępne. I wówczas nie można go zmieniać. Wot wsio.
                        • dar61 Tata czyta Tacyta, a co Tacyt czyta? 20.04.22, 10:39
                          ...Okno Tematu ('[']nagłówka") jest aktywne po wybraniu opcji "Cytuj"...

                          Onego dnia, ale na krótko, klawisz Cytuj u mnie znikł.
                          Co mną wstrząsło.

                          Prócz cytowania wrzućmy jakiś rusycyzm, a nawet wklejmy, bo wątkozakładźca nas obserwuje.
                          Właśnie analizuję to źródełko pedeefujące.

                          Świeżo dostrzegłem, że i łacina odróżniała Rusa i Rusina...
    • dar61 Wyznaczanie indeksu znacznika zamglenia 21.04.22, 09:36
      ...rusycyzmy w polszczyźnie...

      Co oznacza w rozpoczynanym zdaniu słowo Znaczy* + reszta zdania, zazwyczaj nie zaznaczające żadnej konotacji znaczeniowej z tym wstępem znaczącym?

      W miejscu zagwiazdkowanym czasem słychać jakieś eeee lub ammm - oba warianty różniące się tylko sposobem rozwarcia ust.

      Czy nie ma w tym Znaczy konotacji z np. rosyjskim значит ся, nieco spolszczonym?
      Zdanie tak zaczęte funkcjonowałoby jako:
      [To, co ja mówię] oznacza, że mówię, iż...

      ...polskie odpowiedniki...
      Jest jakiś powód, by taki wstęp w zdaniu wpadał w ucho prócz spiętrzania kupy (słów)?

      https://dailyweb.pl/wp-content/uploads/2016/08/infografika.png

      • stefan4 Re: Wyznaczanie indeksu znacznika zamglenia 21.04.22, 10:23
        dar61:
        > Czy nie ma w tym Znaczy konotacji z np. rosyjskim значит ся, nieco spolszczonym?

        Po pierwsze значится — razem.
        Po drugie w rosyjskim to nie jest strona zwrotna od значит (jak w polskim) tylko całkiem inny czasownik, coś jak ,,figuruje'' czy ,,odznacza się''.
        Po trzecie w każdym języku jest pełno wyrażansów bez treści, pełniących ,,funkcję fatyczną''. Inkryminowane ,,znaczy'' nie ma związku z ,,rusycyzmami'' — a dlaczego nie uznać tego za anglicyzm, za kalkę z równie fatycznego ,,I mean ''?

        - Stefan
        • dar61 Ostra krawędź cienia zamglenia 22.04.22, 11:12
          Perfekcji szukający Stefan Czwarty przyszpila z wdziękiem:

          ...Po pierwsze >>значится<< — razem...

          Cóż, miałem to -sia dać w nawias, wydobywając ślady dla polskiej wersji. Moja wina.
          Zachciało mi się, zamiast ściubić bukwa za bukwą, skorzystać z automatu translatora, skąd tę rozdzielną wersję wkleiłem tutaj. Nie, żebym się bronił. Szpilę przyjmuję na klatę mgły.

          ...w rosyjskim to nie jest strona zwrotna...

          To chyba zarzut do mówiących tak, mnie już taki wyrażans wykorzeniła śp. profesorka w el-o, chapiąca nas tam za ten zapychacz zdania. Sama miała kilka takich własnych, ale zmilczmy, czas goi zadrapania perfekcji.

          ...a dlaczego nie uznać tego za anglicyzm, za kalkę...

          A bo ponieważ oczywiście nie pasowałaby do tego wątku.
          To nie dowód, ale niezła poszlaka
          Dziś jakaś reprezentantka polskiej mniejszości (prezeska związku) w Charkowie tak - kilka razy - inicjowała swe opowieści z jądra Systemu Zła dla jakiejś informacionnej stacji polskojęzycznej.
          Mógłbym ten z niej cytat także użyć jako dowodu poszlakowego, ale nie użyję - starczy argument powyżej...
    • horpyna4 Re: Rusycyzmy w polszczyźnie 02.05.22, 10:22
      Mnie razi mówienie (np. w TV) o "Centralnej Azji", chociaż istnieje polska nazwa tego regionu "Azja Środkowa". Zresztą ostatnio coraz częściej nadużywa się określenia "centralny", np. w prognozach pogody słyszymy o "centralnej Polsce". Dawniej jakoś tego nie słyszałam, widocznie pojawiło się to w XXI wieku.
      • stefan4 Re: anglicyzmy w polszczyźnie 02.05.22, 11:17
        horpyna4:
        > ostatnio coraz częściej nadużywa się określenia "centralny", np. w prognozach pogody
        > słyszymy o "centralnej Polsce".

        Ale to przecież nie rusycyzm, tylko anglicyzm. Anglicyzmy obsiadły polszczyznę jak stado sępów i rwą jej ciało na sztuki.

        horpyna4:
        > Dawniej jakoś tego nie słyszałam, widocznie pojawiło się to w XXI wieku.

        Otacza nas wiek XXI, coraz więcej rzeczy należy do wieku XXI, dzieci urodzone w początkach wieku XXI mają już prawa wyborcze, mamy za sobą ponad 20% wieku XXI. Nie można się już dziwić, że coś pojawiło się w wieku XXI.

        - Stefan

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka