Dodaj do ulubionych

Książki i inne źródła do "przypomnienia" polskiego

08.04.22, 10:48
Jestem za granicą od wielu lat, wyjechałam zaraz po maturze. Kiedyś miałam bardzo dobrą znajomość polszczyzny, ale przez wiele lat nie rozmawiałam w domu po polsku, i teraz odczuwam tego negatywne skutki.
Żeby pogorszyć sytuację teraz rozmawiamy w domu po polsku z mężem, ale on wychował się w Czechach, i czasami mówi niepoprawnie, co sprawia że w niektórych przypadkach zaburza to moje własne poczucie poprawności językowej.

Czy ktoś może polecić jakieś dobre źródła i kompendia, których bym mogła użyć by przypomnieć sobie zasady gramatyki, pisowni, itp., i zapobiec dalszej erozji języka? Chodzi mi o coś co by mi podniosło poziom mojej pisanej polszczyzny.
Dziekuję!
Obserwuj wątek
    • dar61 Re: Książki i inne źródła do "przypomnienia" pols 08.04.22, 12:28
      '...Jestem za granicą od wielu lat, wyjechałam zaraz po maturze...'

      Bywa.
      Znamię czasów.

      '...Kiedyś miałam bardzo dobrą znajomość polszczyzny, ale przez wiele lat nie rozmawiałam w domu po polsku[ ] i teraz odczuwam tego negatywne skutki...'

      Bywa, że nasi Polonusi i -ski zachowują swą znajomość polszczyzny na niezłym poziomie, mogą mieć tylko kłopot z jakimś brakiem aktualizacji w dość hermetycznych pojęciach z języka młodzieżowego, z kłopotem łapania podtekstów np. dla cytatów i naśladownictwa co nowszych PL-filmów, książek, powiedzonek - nawet reklam.
      Nie robiłbym więc wielkiego alarmu

      '...Żeby pogorszyć sytuację[,] teraz rozmawiamy w domu po polsku z mężem, ale on wychował się w Czechach[ ] i czasami mówi niepoprawnie, co sprawia[,] że w niektórych przypadkach zaburza to moje własne poczucie poprawności językowej.

      A ja nieco zazdroszczę kontaktu z czeszcziną.
      Z różnych przyczyn, nie tylko tych, jakie sponsoruje eks-red. nacz. tut. Dużego Formatu, ponoć znawca duszy bohemijskiej.

      '...Czy ktoś może polecić jakieś dobre źródła i kompendia, których bym mogła użyć[,] by przypomnieć sobie zasady gramatyki, pisowni, itp. [-] i zapobiec dalszej erozji języka? Chodzi mi o coś[,] co by mi podniosło poziom mojej pisanej polszczyzny...

      Hmmm, jakoś nie widzę większej potrzeby dopieszczania np. słowa pisanego w Pani przypadku - w powyższych cytatach jest mniej wpadek pisowni, te kilka interpunkcyjnych [podkreśliłem je] to mniej, niż w większości wpisów pod artykułami tutejszego np. portalu czy tu w forum.

      Dla (słownej) konwersacji zamiany większej nie ma, chyba że komunikatory z rodakami i -czkami, z krewniakami i przyjaciółmi - a w Starym Kraju, czyli w Rzplitej, zaraza koronOwirusowa upowszechniła ten sposób komunikacji nawet u seniorów (jeśli ktoś im w tym pomógł). Szkolnym dziciom to wręcz spowszechniało.
      Widzę też np. łatwy dostęp tym sposobem do narad w urzędach samorządowych, a co zadziwia - możliwy jest podgląd i podsłuch tego nawet bez haseł dostępu.

      Ze źródeł słowa pisanego można by zalecać wszelaką literaturę - jest tego w gratisowych pdf-ach całe multum, choćby na docer.pl (uwaga, piratują zawzięcie, co się da, to w świetle prawa łamanie zasad), są książnice te publikacje udostępniające.

      Ciekawą opcją jest nabycie [nawet przez Sieć, zdalne] płyty dvd z pulą książek w formacie .pdf - czasopisma komputerowe w Rzplitej raz, dwa razy w roku dają dvd z zestawem książek do czytników, jakie można bez problemu też zczytywać w pececie [komputerze].
      Już nie do końca pamiętam, czy to Komputer Świat czy inne - mam gdzieś je w zasobach, musiałbym sprawdzić. Zwykle wydawały te pisma takie zestawy chyba przed wakacjami - jest też opcja zdalnego zakupu z archiwum niesoprzedanych.

      Nie zapominam też o zwykłym kartkowaniu palpacyjnym woluminu z pulpy drzewnej czy ze szmat, to klasyka. Pisma i książki bywają za niewielką sumę do nabycia, bywa, że są oddawane za darmo [plus porto] - np. na sprzedajemy.pl czy olx.pl...

      Tu mała uwaga perfekcjonisty - książki [i gazety! - też onlajnowe] wydawane w ostatnich latach w Polsce / po polsku obfitują w całą masę błędów pisowni, głównie natury interpunkcyjnej. Ostrzegam, by je chłonąć z pewną rezerwą.

      A co do poradników - świetnie się czyta np. dział porad na np. sjp.pwn.pl.
      Jest tam np. podstrona tłumacząca etymologię słów, podsuwają słowniki, jest cały dział typu jak ten odnośnik poniżej, doradzają dość osadzeni w polszczyźnie specjaliści analizatorzy, z bardzo różnej pozycji - nawet uczelniani badacze słowa, nawet socjolodzy.

      Podobnych stron z poradnikami jest w Sieci po polsku multum, a niektóre z nich nawet próbują ze swych porad czerpać dochód, są płatne...

      ht tps://sjp.pwn.pl/zasady/364-90-B-1-Polaczenia-partykul-spojnikow-przyslowkow-ze-spojnikami;629776.html

      Na deser dodam, że jeśli te starsze publikacje książkowe czy gazetowe mają jeszcze w swej treści działania korektorów je uzdrawiających, to i tam są niedoskonałości.
      Słowem, nie ma lekko każdy nazista gramatyczny...

      Czy doradzać Pani wybór między mową (i zapisem) żywą - czy taką nieco zakonserwowaną w słowie pisanym - nie mnie rozstrzygać.
      Każda opcja ma swe plusy i minusy.
      Na Waszym miejscu urlopy i wakacje spędziłbym w Rzplitej, gadał i doskonalił, śpiewał, nawet pisał pamiętniki...

      Dar61

      PS O kontakcie z telewizją czy radiem polskojęzycznymi nie wspominam, zapewne znad Wełtawy czy Olzy odbiór ich jest niezły...
      • annapetermann Re: Książki i inne źródła do "przypomnienia" pols 14.04.22, 15:21
        Trochę ze spóźnieniem, dziękuję bardzo za informacje i porady! W szczególności za zaznaczenie błędów, co było bardzo pomocne i linki do strony docer.pl, z którego już zaczęłam korzystać.

        Myślę że fakt że to są błędy interpunkcyjne wywodzi się z tego że w angielskim zasady są trochę inne od zasad polskich a także od tego że istnieje coś takiego jak "spell check" ("sprawdzenie pisowni" po polsku?), bez którego w żadnym języku bym sobie niestety nie poradziła.


        >Nie zapominam też o zwykłym kartkowaniu palpacyjnym woluminu z pulpy drzewnej czy ze szmat, to klasyka.

        O! Jak miło było to przeczytać. Myślę że właśnie takiej lekkości w języku mi teraz trochę brakuje.


    • dar61 Inne źródła 08.04.22, 13:08
      '...jakieś dobre źródła i kompendia...'

      Onego czasu zachwalałbym źródło w Polskim Radiu - gdzieś w czeluściach porad językowych jest zapis w postaci do odsłuchu - są podkasty, porady i dyskusje tamże, świetne, ciekawostkowe - np. taka o Siedmiu Krasnoludkach języka polskiego - Nienacku, Omacku, Chyłku, Ciszku, Ukradku, Ciemku i Ciurku.

      Zachwalanie moje nieco, a nawet mocno hamuje to, że jednym z doradzaczy - czek tamże na stronach kiedyś radia publicznego, dziś rządowego, był/ jest pewien naukowiec, jaki okazał się nachalny wobec kobiet i swych studentek, teraz ma kłopoty z prawem.
      Ale prócz niego są w gronie doradzaczy i inni. Też są -czki.
    • stefan4 Re: Książki i inne źródła do "przypomnienia" pols 08.04.22, 13:31
      annapetermann:
      > Czy ktoś może polecić jakieś dobre źródła i kompendia, których bym mogła użyć
      > by przypomnieć sobie zasady gramatyki, pisowni, itp., i zapobiec dalszej erozji
      > języka?

      Proponuję to take it easy. Twojemu postowi (to słowo już nie oznacza powstrzymywania się od jedzenia, tylko wypowiedź na forum) nie można niczego zarzucić. Jeśli masz braki w polszczyźnie, to zapewne na razie niezauważalne dla innych, chociaż być może dla Ciebie męczące.

      Proponuję więc, żebyś możliwie dużo czytała po polsku &mdash, ale nie kompendia, tylko coś zajmującego i wciągającego, kryminały, lub powieści romantyczne, lub co tam lubisz. I żebyś na Netfliksie, czy innym udostępniaczu kina, pooglądała z mężem jakieś polskie filmy. Znowu z myślą, że chcemy się zabawić, a nie żeby nauczyć się języka. Discere ludens, jak mawiali starożytni Poloni.

      - Stefan

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka