Czy pirat drogowy to eufemizm?

05.11.04, 12:12
Jak odbieracie to wyrażenie? Budzi skojarzenia negatywne czy pozytywne?
Pirat to postać zła czy romantyczna? Bardziej rozbójnik czy bardziej żeglarz?

Czy słowa "jestem piratem drogowym" wypowiada się częściej z przechwałką
w głosie czy ze skruchą?

Może "jestem drogowym arogantem" ciężej przechodziłoby przez usta...?
    • stefan4 Re: Czy pirat drogowy to eufemizm? 05.11.04, 12:41
      reptar:
      > Może "jestem drogowym arogantem" ciężej przechodziłoby przez usta...?

      Ja myślę, że arogant drogowy wpycha się bez pierwszeństwa i pokazuje środkowy
      palec; a pirat drogowy przekracza prędkość i wyprzedza o milimetry. Arogant
      powoduje irytację a pirat zagrożenie dla życia. Jak zwykle w takich sytuacjach
      język traktuje dużego przestępcę lepiej niż drobnego. Można mówić o sobie z
      dumą ,,jestem piratem drogowym'' (czyli gdyby pominąć nacechowanie: ,,zagrażam
      waszemu bezpieczeństwu'') a nikt nie powie ,,jestem arogantem drogowym'' (czyli:
      ,,denerwuję was'').

      Podobny stosunek zachodzi między rycerzem a nożownikiem. Rycerz to taki
      nożownik, którego narzędzie pracy ma ponad pół metra długości i pozwala na
      zarzynanie masowe (trzy głowy na raz) bez wybierania ofiar. Ze względu na
      gotowość do wielkiej zbrodni został otoczony legendami i podziwem.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
      • kicior99 Re: Czy pirat drogowy to eufemizm? 05.11.04, 14:43
        Biorac pod uwage niektore aspekty piractwa, to nie eufemizm, ale klamstwo. Co
        sadzic o (przepraszam za slowo, ale inaczej sie nie da) sqrvysynach, ktorzy
        swiadomie, zdajac sobie sprawe ze skutkow, przejezdzaja dla wlasnej chorej
        uciechy Warszawe w 10 minut albo i krocej, nie schodzac z dwusetki? Przeciez to
        potencjalni zabojcy, majacy w d... ludzkie zycie. Nazywanie ich piratami to
        komplement.
        • emka_1 Re: Czy pirat drogowy to eufemizm? 05.11.04, 18:09
          nieno pirat zasadniczo jest bandytą, znaczenie złagodniało z powodu
          zmniejszonych kontaktów ogółu z piratami prawdziwymi (gdzieśtam jeszcze
          funkcjonują, napadają i mordują) wymarł gatunek szlachetny czyli korsarz,
          dołaczył się za to pirat od oprogramowania czy innych dóbr( no a jak nie lubić
          takiego co gatesowi robi kuku?)

          pirat drogowy jest w ogóle niefortunnym określeniem. tego który usiłował mnie
          wczoraj rozmazać na ścianie banku (chodnik ma ze 3 metry szerokości) nazwałam
          zupełnie inaczejsad
          • stefan4 Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 21:13
            emka_1:
            > nieno pirat zasadniczo jest bandytą, znaczenie złagodniało z powodu
            > zmniejszonych kontaktów ogółu z piratami prawdziwymi

            Bardzo złagodniało, i to dosyć dawno. Pirat może być sympatyczny chociaż poza
            prawem. Pół wieku temu dzieci wsadzano na jachciki klasy ,,Pirat'', a nigdy nie
            słyszałem o klasie ,,Bandyta''. ,,Pirata'' było już w łacinie, ale podobno
            pochodzi z jeszcze dawniej, bo z greki.

            emka_1:
            > wymarł gatunek szlachetny czyli korsarz

            Korsarz jest tak samo szlachetny, jak ORMOwiec (dla tych, co jeszcze pamietają;
            nie mylić z ZOMOwcem). To jest taki oprych, który lubi walić po mordach i robi
            to na zlecenie jakiegoś króla albo innego władcy. Rabuje wszystkie statki
            oprócz tych, które król mu zabroni. Jego korzyścią z takiej symbiozy jest
            możliwość ucieczki pod ochronę królewską; a korzyścią króla jest niszczenie
            przeciwników w taki sposób, że zawsze można się wszystkiego wyprzeć i zwalić na
            rozbójników. Słowo podobno też pochodzi z łaciny, ale nie potrafiłem go w niej
            znaleźć; za to po francusku ,,corsage'' oznacza bius... a nie, źle patrzę, po
            francusku ,,corsaire'' oznacza korsarza.

            Korsarze nie wymarli. Nietypowej bo lądowej odmiany używa obecnie armia
            amerykańska w Iraku; szukać w Google'u pod ,,private military contractors'' albo
            ,,Blackwater USA''.

            Na naszym wybrzeżu częściej niż o korsarzach mówiono o kaprach. O ile się
            dezorientuję, to ,,kaper'' jest synonimem do ,,korsarz'', ale mogą istnieć
            jakieś nieznane mi cienkości prawne rozróżniające te kategorie. Słowo podobno
            pochodzenia holenderskiego.

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • emka_1 Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 22:13
              stefan4 napisał:

              i
              > e
              > słyszałem o klasie ,,Bandyta''. ,,Pirata'' było już w łacinie, ale podobno
              > pochodzi z jeszcze dawniej, bo z greki.
              >

              To jest taki oprych, który lubi walić po mordach i robi
              > to na zlecenie jakiegoś króla albo innego władcy. Rabuje wszystkie statki
              > oprócz tych, które król mu zabroni. Jego korzyścią z takiej symbiozy jest
              > możliwość ucieczki pod ochronę królewską; a korzyścią króla jest niszczenie
              > przeciwników w taki sposób, że zawsze można się wszystkiego wyprzeć i zwalić na
              > rozbójników.

              wszystko się zgadzasmile
              ale lubimy takich, którzy umieją walić po mordach, zwłaszcza gdy robią to
              fachowo i z wdziękiem, a przy tym mają trochę szczęscia i/lub dobry gust.
              sąd ostateczny memlinga to najlepszy obraz w tym kraju.

              i za to kaprom należy się szacunek i uwielbieniesmile

              • h_hornblower Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 22:21
                emka_1 napisała:


                > ale lubimy takich, którzy umieją walić po mordach, zwłaszcza gdy robią to
                > fachowo i z wdziękiem, a przy tym mają trochę szczęscia i/lub dobry gust.

                O żesz w mordę! Ale raczej albo fachowo albo z wdziękiem. Boks to nie aikido a
                Gołota nie Drogosz...

                > sąd ostateczny memlinga to najlepszy obraz w tym kraju.

                Lalalala - kobieta zmienną jest... Co innego wcześniej pisałaś... Lalalalala....


                pzdr
                horny
                • emka_1 Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:30
                  h_hornblower napisał:


                  > O żesz w mordę! Ale raczej albo fachowo albo z wdziękiem. Boks to nie aikido a
                  > Gołota nie Drogosz...

                  nie. ma być i fachowo, i z wdziekiem. poza tym 'walenie po mordach' to była
                  metafora stefana, o boksie dosłownie, mowy nie byłosad

                  > > sąd ostateczny memlinga to najlepszy obraz w tym kraju.
                  >
                  > Lalalala - kobieta zmienną jest... Co innego wcześniej pisałaś... Lalalalala...
                  > .
                  zmienność zasadniczo cecha podstawową, ale nie masz racji - memling to nie to co
                  durrer, ale sąd ostateczny jest najlepszym obrazem w TYM kraju, dobre obrazy
                  durrera są niestety gdzie indziej, nawet zajączka z ossolińskich nie ma sad
                  >
                  > pzdr
                  > horny
                  • h_hornblower Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:49
                    emka_1 npisała:


                    zmienność zasadniczo cecha podstawową, ale nie masz racji - memling to nie to c
                    > o
                    > durrer, ale sąd ostateczny jest najlepszym obrazem w TYM kraju, dobre obrazy
                    > durrera są niestety gdzie indziej, nawet zajączka z ossolińskich nie ma sad

                    Zaraz, zaraz, droga kolezanko...

                    W tej chwili w TYM kraju w MNW mamy "Portret młodej Wenecjanki" Durera. Poza tym
                    tochę innych ładnych obrazków z Widnia.

                    A na stałe, oprócz Memlinga, który jest boski, mamy jeszcze np tondo Botticellego

                    pzdr
                    Horny
                    • h_hornblower no i jeszcze... 05.11.04, 23:58
                      ...oczywiście "Pejzaż z miłosiernym samarytaninem" Rembrandta. I jednego el
                      Greco (od niedawna...)

                      Ale to już chyba wszystko ze światowej ekstraklasy... sad

                      horny
                    • emka_1 nieno 06.11.04, 00:12
                      miałam pracować sad((
                      austriacy dali czy wypożyczyli? jeśli dali na własność, to masz rację, złapałeś
                      mnie na niekonsekwencjismile
                      • h_hornblower Re: nieno 06.11.04, 00:33
                        emka_1 napisała:

                        > miałam pracować sad((

                        Ja też, ale mam juz fulla... smile

                        > austriacy dali czy wypożyczyli? jeśli dali na własność, to masz rację, złapałeś
                        > mnie na niekonsekwencjismile

                        No co Ty, jesli nawet osmieliłbym się pomyśleć o łapaniu Ciebie, to na pewno nie
                        na niekonsekwencji... smile

                        pzdr
                        horny
                        • emka_1 Re: nieno 06.11.04, 03:05
                          h_hornblower napisał:


                          > > miałam pracować sad((
                          >
                          > Ja też, ale mam juz fulla... smile

                          fulla to miała pamięć w komputerze i mi się wysypało wszystko w diabłysad
                          znaczy pracowac już się nie da, bo tylko krzywdę sobie zrobię, pozostaje
                          niezasłużony odpoczynek sad


                          >
                          > No co Ty, jesli nawet osmieliłbym się pomyśleć o łapaniu Ciebie, to na pewno ni
                          > e
                          > na niekonsekwencji... smile

                          ???
                          znaczy rzucić niczym nie poparte oskarżenie o zmienność i niekonsekwencję można?
                          zasmucasz mnie sad((



                          • h_hornblower anienie (?) 06.11.04, 05:08
                            emka_1 napisała:

                            > > No co Ty, jesli nawet osmieliłbym się pomyśleć o łapaniu Ciebie, to na pe
                            > wno ni
                            > > e
                            > > na niekonsekwencji... smile
                            >
                            > ???
                            > znaczy rzucić niczym nie poparte oskarżenie o zmienność i niekonsekwencję można
                            > ?
                            > zasmucasz mnie sad((

                            Anienie (?... tak to idzie?)...

                            Jakże mi przykro. To juz nie będę! I w ogóle!

                            pzdr i miłego wieczoru i miłego weekendu i wogóle
                            horny
                            • emka_1 Re: anienie (?) 06.11.04, 15:19
                              h_hornblower napisał:


                              > Jakże mi przykro. To juz nie będę! I w ogóle!

                              myślałbyktosad

                              > pzdr i miłego wieczoru i miłego weekendu i wogóle

                              oooo, wreszcie jesteś złośliwy smile
                              • h_hornblower Re: anienie (?) 06.11.04, 22:11
                                emka_1 napisała:

                                > oooo, wreszcie jesteś złośliwy smile

                                Szarmancki, emko, szarmancki. Nie będzie mnie kilka dni - mam nadzieję, że
                                zatęsknisz... smile

                                horny
                                • emka_1 a 06.11.04, 23:57
                                  hasad
                                  jednak uważam, że to dosyć wredne życzyć miłego łikendu osobie, której szlag
                                  trafił owoc trudu daremnego, znaczy będzie tkwić w kompie zbierając ochłapy.

                                  Nie będzie mnie kilka dni - mam nadzieję, że
                                  > zatęsknisz... smile

                                  z racji wykazanej odrobiny okrucieństwa nie będe przywoływać znanego powiedzenia
                                  z mamusią nadzieją. podobno każdemu wolno marzyć smile
                                  • h_hornblower Re: a 10.11.04, 23:00
                                    emka_1 napisała:

                                    > z racji wykazanej odrobiny okrucieństwa nie będe przywoływać znanego powiedzeni
                                    > a
                                    > z mamusią nadzieją. podobno każdemu wolno marzyć smile

                                    Nie pozostaje mi zatem biednemu jak stracić nadzieję, kowbojko smile

                                    horny
                                    • emka_1 Re: a 10.11.04, 23:35
                                      h_hornblower napisał:


                                      > Nie pozostaje mi zatem biednemu jak stracić nadzieję, kowbojko smile
                                      >
                                      dlaczego zaraz biednemu i dlaczego kowbojko???sad





                                      • h_hornblower Re: a 11.11.04, 15:49
                                        emka_1 napisała:

                                        > z racji wykazanej odrobiny okrucieństwa nie będe przywoływać znanego
                                        powiedzeni a z mamusią nadzieją. podobno każdemu wolno marzyć smile

                                        > h_hornblower napisał:
                                        >
                                        >
                                        > > Nie pozostaje mi zatem biednemu jak stracić nadzieję, kowbojko smile
                                        > >
                                        > dlaczego zaraz biednemu i dlaczego kowbojko???sad


                                        Ponieważ jeździsz na mnie ostatnio jak na łysej kobyle, wyzywasz moją mamusię
                                        (j.w.) i deklarujesz paralelnie, że "każdemu wolno marzyć", co pewnie w tej
                                        sytuacji jest skrótem myslowym od "I kowbojkom wolno marzyć" (filmidło takie
                                        kiedyś było...) smile

                                        John "horny" Wayne
                                        • emka_1 Re: a 11.11.04, 17:53
                                          h_hornblower napisał:


                                          > Ponieważ jeździsz na mnie ostatnio jak na łysej kobyle,

                                          ja??? przesadzaszsad
                                          no ujeżdzenie, to jedna z niewielu dyscyplin sportu, jakie lubię, no ale nie na
                                          łysej kobylesad((


                                          wyzywasz moją mamusię

                                          a gdzież tam, mamusia niewinna tylko jej dziecięsad w ramach wykazywania jedynej
                                          cechy odróżniającej gatunek ludzki od reszty świata zwierzęcego, narazić mnie
                                          chciałeś na cierpienie, jakim niewątpliwie jest tęsknotasad no ładnie tak?

                                          > (j.w.) i deklarujesz paralelnie,
                                          że "każdemu wolno marzyć",

                                          no bo to jest prawda ogólnoludzka i ponadczasowasmile


                                          >co pewnie w tej
                                          > sytuacji jest skrótem myslowym od "I kowbojkom wolno marzyć" (filmidło takie
                                          > kiedyś było...) smile
                                          anienie, to się inaczej skraca - samica kowboja krowy pogania, no i paskudny
                                          dosiad prezentuje, o wyciągnietych puśliskach nie wspominającsad
                                          tak czy inaczej brzmi obraźliwe.

                                          z filmidłem się zupełnie nie kojarzy, bo nie widziałam

                                          > John "horny" Wayne

                                          no tym byś zachwycił moją babcięsmile

                                          p.s.
                                          doceniam brak unikówsmile
                                          • h_hornblower Re: a 11.11.04, 18:19
                                            emka_1 napisała:

                                            > h_hornblower napisał:
                                            > > Ponieważ jeździsz na mnie ostatnio jak na łysej kobyle,
                                            > ja??? przesadzaszsad

                                            A właśnie, że nie!

                                            > no ujeżdzenie, to jedna z niewielu dyscyplin sportu, jakie lubię, no ale nie
                                            na łysej kobylesad((

                                            A na czym??? smile Ile w kłębie mieć trzeba, abyś raczyła dojrzeć? Appaloosa
                                            wystarcza? Sylwetka w kwadracie, silne kończyny? smile

                                            > wyzywasz moją mamusię
                                            >
                                            > a gdzież tam, mamusia niewinna tylko jej dziecięsad w ramach wykazywania jedynej
                                            > cechy odróżniającej gatunek ludzki od reszty świata zwierzęcego, narazić mnie
                                            > chciałeś na cierpienie, jakim niewątpliwie jest tęsknotasad no ładnie tak?

                                            Ta jedyna cecha to zapewne umiejętność rozpoznawania siebie w lustrze? To
                                            wyobraź sobie, że delfin to jeszcze potrafi oprócz Ciebie i mnie smile


                                            > anienie, to się inaczej skraca - samica kowboja krowy pogania, no i paskudny
                                            > dosiad prezentuje, o wyciągnietych puśliskach nie wspominającsad
                                            > tak czy inaczej brzmi obraźliwe.

                                            To bardzo przepraszam i już nie będę! I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                            Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?


                                            > > John "horny" Wayne
                                            >
                                            > no tym byś zachwycił moją babcięsmile

                                            A Tobie sie niepodoba? Myslałem, że kobiety lubia takich solidnych facetów?
                                            Kogo zatem preferujesz?



                                            > doceniam brak unikówsmile
                                            Ja tez na to liczę smile

                                            horny

                                            P.S. Przepraszam, że odpiszę dopiero koło ósmej smile
                                            • emka_1 Re: a 11.11.04, 18:47
                                              h_hornblower napisał:


                                              > A właśnie, że nie!
                                              a to jest odpowiedź z gatunku racjonalnych? smile
                                              >

                                              >
                                              > A na czym??? smile Ile w kłębie mieć trzeba, abyś raczyła dojrzeć? Appaloosa
                                              > wystarcza? Sylwetka w kwadracie, silne kończyny? smile

                                              black tennessee walkersmile piękny, chody zachwycające i do ujeżdzenia stworzonysmile
                                              >
                                              ?
                                              >
                                              > Ta jedyna cecha to zapewne umiejętność rozpoznawania siebie w lustrze? To
                                              > wyobraź sobie, że delfin to jeszcze potrafi oprócz Ciebie i mnie smile

                                              mój kot też, jeden tylko to umie, ale go własna uroda zachwyca.
                                              ta jedyna cecha odróżniająca to okrucieństwosad


                                              > To bardzo przepraszam i już nie będę!

                                              zobaczymy

                                              I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                              > Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?

                                              w sensie, że to złą kobieta była?smile
                                              co do karety - wolę wierzchem smile
                                              >

                                              >
                                              > A Tobie sie niepodoba? Myslałem, że kobiety lubia takich solidnych facetów?

                                              noi częściowo to prawda, ale wyjatki bywająsad

                                              > Kogo zatem preferujesz?

                                              nonie, tak publicznie ogłaszać? taki wyłącznie solidny to nudny jestsad

                                              > Ja tez na to liczę smile
                                              >
                                              no to dobrze
                                              >
                                              > P.S. Przepraszam, że odpiszę dopiero koło ósmej smile
                                              nieno, spokojnie, chyba nie żadąsz, żebym się rewanżowała planem wejść i wyjść z
                                              forumsmile
                                              • h_hornblower Re: a 11.11.04, 20:46
                                                emka_1 napisała:

                                                > h_hornblower napisał:
                                                >
                                                >
                                                > > A właśnie, że nie!
                                                > a to jest odpowiedź z gatunku racjonalnych? smile
                                                > >

                                                To jest odpowiedź typu "uroczy uparciuszek" smile


                                                > > Ta jedyna cecha to zapewne umiejętność rozpoznawania siebie w lustrze? To
                                                > > wyobraź sobie, że delfin to jeszcze potrafi oprócz Ciebie i mnie smile
                                                >
                                                > mój kot też, jeden tylko to umie, ale go własna uroda zachwyca.
                                                > ta jedyna cecha odróżniająca to okrucieństwosad

                                                Okrucieństwo??? Ale jak to? Znowu czymś podpadłem... smile


                                                >
                                                > I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                                > > Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?
                                                >
                                                > w sensie, że to złą kobieta była?smile
                                                > co do karety - wolę wierzchem smile
                                                > >
                                                No rzeczywiscie katastrofa... smile


                                                > > A Tobie sie niepodoba? Myslałem, że kobiety lubia takich solidnych facet
                                                > ów?
                                                > noi częściowo to prawda, ale wyjatki bywająsad

                                                Czyli, ze jest podpadnięty? John, brachu, witaj w klubie! No i co Jej zrobiłeś?


                                                > > Kogo zatem preferujesz?
                                                >
                                                > nonie, tak publicznie ogłaszać? taki wyłącznie solidny to nudny jestsad

                                                Wayne nie był wyłacznie solidny...
                                                No ogłoś, ogłoś, bardzom ciekaw. Pewnie Klaus Maria Brandauer? smile


                                                > > P.S. Przepraszam, że odpiszę dopiero koło ósmej smile
                                                > nieno, spokojnie, chyba nie żadąsz, żebym się rewanżowała planem wejść i wyjść
                                                > z
                                                > forumsmile

                                                Anienie smile, ale jak sie kilka postów wteiwewte wymieniło a potem
                                                siewieżesiewychodzi, to kulturalnie jest chyba to zaznaczyć? I solidnie... smile
                                                • emka_1 Re: a 11.11.04, 21:21
                                                  h_hornblower napisał:

                                                  >
                                                  > To jest odpowiedź typu "uroczy uparciuszek" smile
                                                  >
                                                  a-hasad

                                                  i do tego wierzący we wszystko co napisane? w konia, co kłusować nie umie też?sad

                                                  >
                                                  > Okrucieństwo??? Ale jak to? Znowu czymś podpadłem... smile
                                                  >
                                                  nie, to była uwaga ogólna.
                                                  > >
                                                  > > I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                                  > > > Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?
                                                  > >
                                                  > > w sensie, że to złą kobieta była?smile
                                                  > > co do karety - wolę wierzchem smile
                                                  > > >
                                                  > No rzeczywiscie katastrofa... smile
                                                  >
                                                  jaka katastrofa znowu?

                                                  >
                                                  > Czyli, ze jest podpadnięty? John, brachu, witaj w klubie! No i co Jej zrobiłeś?
                                                  >
                                                  nic nie zrobił, no nie wzrusza smile
                                                  >

                                                  >
                                                  > Wayne nie był wyłacznie solidny...

                                                  a możliwe, nie zgłebiałałam, westernów z zasady nie lubię, a reszty jakoś nie
                                                  pamiętam.

                                                  > No ogłoś, ogłoś, bardzom ciekaw. Pewnie Klaus Maria Brandauer? smile
                                                  >
                                                  to była próba zamachu na moje życiesad((
                                                  mam się zaśmiać na śmierć???
                                                  poza tym dlaczego koniecznie jakiś aktor to ma być? no są tacy, na których oko
                                                  powiesić na chwilę można, ale jeśli to jest dobry aktor, to grywa bardzo różne
                                                  role. noa w prywatne życiorysy im nie zaglądam.


                                                  >
                                                  > Anienie smile, ale jak sie kilka postów wteiwewte wymieniło a potem
                                                  > siewieżesiewychodzi, to kulturalnie jest chyba to zaznaczyć? I solidnie... smile

                                                  aaa, no niby fakt, ale to raczej normalne, że się bywa, a nie jest cały czas i
                                                  do tego na jednym forumsmile
                                                  • h_hornblower Re: a 11.11.04, 21:39
                                                    emka_1 napisała:


                                                    > i do tego wierzący we wszystko co napisane? w konia, co kłusować nie umie też?:

                                                    Jakiego znowy konia???


                                                    > > > I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                                    > > > > Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?
                                                    > > >
                                                    > > > w sensie, że to złą kobieta była?smile
                                                    > > > co do karety - wolę wierzchem smile
                                                    > > > >
                                                    > > No rzeczywiscie katastrofa... smile
                                                    > >
                                                    > jaka katastrofa znowu?

                                                    No, że Milady Ci sie źle kojarzy ("to zła kobieta była...") a karety tez nie
                                                    chcesz... czyli powdójne pudło.


                                                    > > Czyli, ze jest podpadnięty? John, brachu, witaj w klubie! No i co Jej zro
                                                    > biłeś?
                                                    > >
                                                    > nic nie zrobił, no nie wzrusza smile

                                                    Biedny! Nie wzrusza jej! Johny, brachu, gdzie byśmy byli, jak bysmy tak tylko
                                                    wzruszać i wzruszać chcieli?


                                                    > > No ogłoś, ogłoś, bardzom ciekaw. Pewnie Klaus Maria Brandauer? smile
                                                    > >
                                                    > to była próba zamachu na moje życiesad((
                                                    > mam się zaśmiać na śmierć???

                                                    No trochę tak... smile

                                                    > poza tym dlaczego koniecznie jakiś aktor to ma być? no są tacy, na których oko
                                                    > powiesić na chwilę można, ale jeśli to jest dobry aktor, to grywa bardzo różne
                                                    > role. noa w prywatne życiorysy im nie zaglądam.

                                                    Ale wykręty! Strażaków wolisz? Ktos jej uwierzy, że kobieta może nie mieć
                                                    ulubionych aktorów! No zejśc mozna ze śmiechu.

                                                    hohohohohohohorny
                                                  • emka_1 Re: a 11.11.04, 21:52
                                                    h_hornblower napisał:


                                                    > Jakiego znowy konia???

                                                    tennessee walkera smile
                                                    > > > > I z góry zapytam - a Milady moze być?
                                                    > > > > > Karetą jeździła przez fryzy ciągnioną?

                                                    >
                                                    > No, że Milady Ci sie źle kojarzy ("to zła kobieta była...") a karety tez nie
                                                    > chcesz... czyli powdójne pudło.

                                                    a kto powiedział, że źle???
                                                    no karety nie chcę, to prawdasmile


                                                    >
                                                    > Biedny! Nie wzrusza jej! Johny, brachu, gdzie byśmy byli, jak bysmy tak tylko
                                                    > wzruszać i wzruszać chcieli?
                                                    >
                                                    aaa, to ja nie zrozumiałam intencjisad
                                                    a co byście chcieli?

                                                    > > >
                                                    > > to była próba zamachu na moje życiesad((
                                                    > > mam się zaśmiać na śmierć???
                                                    >
                                                    > No trochę tak... smile

                                                    no widzisz, jednak okrutny jesteś, zabić mnie chcesz, żebym choć wiedziała za cosad

                                                    >
                                                    > Ale wykręty! Strażaków wolisz? Ktos jej uwierzy, że kobieta może nie mieć
                                                    > ulubionych aktorów! No zejśc mozna ze śmiechu.

                                                    nie, strażaków nie, zasadniczo zadnego gatunku na zasadach ogólnych smile
                                                    no a urody i postaci odtwarzanej był piekny taki jeden, co nie wiem jak się nazywasmile

                                                    > hohohohohohohorny
                                                  • h_hornblower Re: a 11.11.04, 22:09
                                                    emka_1 napisała:

                                                    > h_hornblower napisał:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > Jakiego znowy konia???
                                                    >
                                                    > tennessee walkera smile

                                                    Ale dalej nie rozumiem...
                                                    > > Biedny! Nie wzrusza jej! Johny, brachu, gdzie byśmy byli, jak bysmy tak t
                                                    > ylko
                                                    > > wzruszać i wzruszać chcieli?
                                                    > >
                                                    > aaa, to ja nie zrozumiałam intencjisad
                                                    > a co byście chcieli?

                                                    Może być jajecznica na bekonie albo coś takiego prostego, do ogniska i winczestra


                                                    > > Ale wykręty! Strażaków wolisz? Ktos jej uwierzy, że kobieta może nie mieć
                                                    > > ulubionych aktorów! No zejśc mozna ze śmiechu.
                                                    >
                                                    > nie, strażaków nie, zasadniczo zadnego gatunku na zasadach ogólnych smile
                                                    > no a urody i postaci odtwarzanej był piekny taki jeden, co nie wiem jak się naz
                                                    > ywasmile

                                                    No widzisz jak sama sobie przeczysz? Eastwood pewnie? Kelly w "Złocie dla
                                                    zuchwałych"...

                                                    horny
                                                  • emka_1 Re: a 11.11.04, 22:28
                                                    h_hornblower napisał:

                                                    >
                                                    > Ale dalej nie rozumiem...;

                                                    nienosad(( zapytałeś byłeś o rasą konia, która spełnia moje wygórowane zresztą
                                                    wymagania.odpowiedziałam wskazując rasę, która się charakteryzuje
                                                    nieumiejętnością kłusowaniasad no i najwyraźniej uwierzyłeśsad((


                                                    > > aaa, to ja nie zrozumiałam intencjisad
                                                    > > a co byście chcieli?
                                                    >
                                                    > Może być jajecznica na bekonie albo coś takiego prostego, do ogniska i winczest
                                                    > ra
                                                    >
                                                    co prawda skromne wymagania macie, noale co ja mam do tego? chrustu na ognisko
                                                    nazbierać?


                                                    >
                                                    > No widzisz jak sama sobie przeczysz? Eastwood pewnie? Kelly w "Złocie dla
                                                    > zuchwałych"...

                                                    wcale sobie nie przeczę, co innego popadać w zachwyt, a co innego stwierdzić,że
                                                    mozna popatrzeć bez bólusmile
                                                    no i nie trafiłeś, jeśli juz mowa o złocie dla zuchwałych to wyłącznie
                                                    sutherland, koniecznie w scenie gdy zbliżają się do banku. (choć zasadniczo
                                                    błekitnoocy blondyni obrażają moje poczucie estetykismile
                                                  • h_hornblower Re: a 11.11.04, 22:46
                                                    emka_1 napisała:

                                                    > nienosad(( zapytałeś byłeś o rasą konia, która spełnia moje wygórowane zresztą
                                                    > wymagania.odpowiedziałam wskazując rasę, która się charakteryzuje
                                                    > nieumiejętnością kłusowaniasad no i najwyraźniej uwierzyłeśsad((

                                                    Emka - nieporozumienie! Ja miałem na mysli aspiracje w kłębie, wiesz, wysocy
                                                    bruneci itd, i walkera dalej juz nie pociągnałem, bo sie bardziej Zweibruckera
                                                    czy innnego takiego spodziewałem. Rozumiem teraz. I przyznaje bez bicia, że
                                                    t-walkera na oczy nie oglądałem i nie wiedziałem, ze nie kłusuje (w pozytywnnym
                                                    sensie tego słowa smile


                                                    co prawda skromne wymagania macie, noale co ja mam do tego? chrustu na ognisko
                                                    nazbierać?

                                                    No jak nic do tego nie masz to dlaczego podpuszczasz co bysmy chcieli? Chyba, że
                                                    wolisz bizona poudawać smile


                                                    > jeśli juz mowa o złocie dla zuchwałych to wyłącznie
                                                    > sutherland, koniecznie w scenie gdy zbliżają się do banku. (choć zasadniczo
                                                    > błekitnoocy blondyni obrażają moje poczucie estetykismile

                                                    Czyli Szajba (tak mu było w filmie)... Tam jeszcze był ten przystojniak z
                                                    tygrysa, pamiętasz smile

                                                    horny
                                                  • emka_1 Re: a 11.11.04, 23:12
                                                    h_hornblower napisał:


                                                    > Emka - nieporozumienie! Ja miałem na mysli aspiracje w kłębie, wiesz, wysocy
                                                    > bruneci itd, i walkera dalej juz nie pociągnałem, bo sie bardziej Zweibruckera
                                                    > czy innnego takiego spodziewałem. Rozumiem teraz. I przyznaje bez bicia, że
                                                    > t-walkera na oczy nie oglądałem i nie wiedziałem, ze nie kłusuje (w pozytywnnym
                                                    > sensie tego słowa smile
                                                    >
                                                    no to sie wyjaśniło, było pytać wprostsmile


                                                    > No jak nic do tego nie masz to dlaczego podpuszczasz co bysmy chcieli? Chyba, ż
                                                    > e
                                                    > wolisz bizona poudawać smile
                                                    >
                                                    nieno, to jest odwracanie kotasad bizona nie, brak warunków fizycznychsad


                                                    >
                                                    > Czyli Szajba (tak mu było w filmie)... Tam jeszcze był ten przystojniak z
                                                    > tygrysa, pamiętasz smile
                                                    >
                                                    tak, teraz mnie będzie męczyć jak sie nazywałsad(( no piekny on byłsmile
                                                  • h_hornblower b 12.11.04, 08:01

                                                    > no to sie wyjaśniło, było pytać wprostsmile

                                                    smile

                                                    > > Czyli Szajba (tak mu było w filmie)... Tam jeszcze był ten przystojniak z
                                                    > > tygrysa, pamiętasz smile
                                                    > >
                                                    > tak, teraz mnie będzie męczyć jak sie nazywałsad(( no piekny on byłsmile

                                                    Piękny. I ta żywa mimika...

                                                    miłego wieczoru
                                                    horny
                                                  • emka_1 Re: b 12.11.04, 14:11
                                                    h_hornblower napisał:

                                                    >
                                                    > Piękny. I ta żywa mimika...
                                                    no bo piękno z wnętrza płynie, noa twarz wyrażać uczucia winnasmile


                  • reptar Z Rampy 06.11.04, 00:22
                    emka_1 napisała:

                    > nie. ma być i fachowo, i z wdziekiem. poza tym 'walenie po mordach' to była
                    > metafora stefana, o boksie dosłownie, mowy nie byłosad


                    Zespół Rampa, wtedy jeszcze bardzo liczny, zrobił kiedyś - na pracę dyplomową? -
                    spektakl "Złe zachowanie". Jedna z piosenek leciała tak (spisuję z pamięci):

                                    Można komuś przyłożyć w mordę,
                                    Ważne, aby być przy tym lordem,
                                    W mordę dać jak się daje order,
                                    Najważniejszy jest styl!
                • ardjuna Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:34
                  h_hornblower napisał:

                  > Ale raczej albo fachowo albo z wdziękiem. Boks to nie aikido

                  Aikido nie boks, to prawda, ale łączy w sobie i fachowość, i wdzięk. Parę
                  hektolitrów potu wylałem na macie, więc wiem smile
                  • h_hornblower Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:42
                    ardjuna napisał:

                    > Parę
                    > hektolitrów potu wylałem na macie, więc wiem smile

                    Horny trochę boksował... Ale oczywiście masz rację - zdarza się boks z
                    wdziekiem, np. szkoła kubańska.

                    Ale, ale... Nie wiesz co u Ali słychać? Bo mi w gardle zaschło...

                    horny
                    • ardjuna Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:44
                      h_hornblower napisał:

                      > Ale, ale... Nie wiesz co u Ali słychać?

                      Nie wiem. Pluskwa mi wysiadła. Jakieś takie wybrakowane tera robią sad
                    • ala.ort Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 14:19
                      h_hornblower napisał:

                      > ardjuna napisał:
                      >
                      > > Parę
                      > > hektolitrów potu wylałem na macie, więc wiem smile
                      >
                      > Horny trochę boksował... Ale oczywiście masz rację - zdarza się boks z
                      > wdziekiem, np. szkoła kubańska.
                      >
                      > Ale, ale... Nie wiesz co u Ali słychać? Bo mi w gardle zaschło...
                      >
                      > horny

                      Oj, Horny...No jak by Cię tu nie urazić...ale czy Ty nie za często potrzebujesz
                      pomocy kobiety wyzwolonej? sad(

                      Się zaniepokoiłam...

                      ala
                      • stefan4 Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 14:57
                        ala.ort:
                        > Oj, Horny...No jak by Cię tu nie urazić...ale czy Ty nie za często
                        > potrzebujesz pomocy kobiety wyzwolonej? sad(
                        >
                        > Się zaniepokoiłam...

                        Ja też potrzebuję kobiety wyzwolonej! Ja tez! O mnie też się zaniepokój!
                        Zglosiłem się wcześniej niż Horny! Ja jestem pierwszy w kolejce!

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                        • ala.ort Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 17:35
                          stefan4 napisał:

                          > ala.ort:
                          > > Oj, Horny...No jak by Cię tu nie urazić...ale czy Ty nie za często
                          > > potrzebujesz pomocy kobiety wyzwolonej? sad(
                          > >
                          > > Się zaniepokoiłam...
                          >
                          > Ja też potrzebuję kobiety wyzwolonej! Ja tez! O mnie też się zaniepokój!
                          > Zglosiłem się wcześniej niż Horny! Ja jestem pierwszy w kolejce!
                          >
                          > - Stefan

                          Tak... No trudno... Niech i tak będzie...

                          Zaniepokoiłam się, jak chciałeś...

                          ala.orthos
                          • stefan4 Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 18:46
                            ala.ort:
                            > Zaniepokoiłam się, jak chciałeś...

                            Dzięki. Tego mi było trzeba.

                            - Stefan

                            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                            • ala.ort Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 18:58
                              stefan4 napisał:

                              > ala.ort:
                              > > Zaniepokoiłam się, jak chciałeś...
                              >
                              > Dzięki. Tego mi było trzeba.
                              >

                              A gdyby jeszcze... proszę utworzyć listę społeczną, bo inaczej nie wydolę!

                              ala.orthos
            • ardjuna Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:19
              stefan4 napisał:

              > Słowo podobno też pochodzi z łaciny, ale nie potrafiłem go w niej
              > znaleźć;

              Bo to ze średniowiecznej: cursarius, od 'cursus' w znaczeniu 'rejs'. Ciekawe,
              że od tegoż 'cursariusa' wziął się węgierski 'huszar', a od niego "nasz" huzar.
              Huzar drogowy???
              Ciekawe też, że języki słowiańskie nie wytworzyły sobie (chyba) własnych słów
              na określenie pirata. Nie dziwię się, że nie zrobili tego np. Czesi, no ale że
              Rosjanie... Dziwne.
              • h_hornblower Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:36
                ardjuna napisał:

                > Ciekawe też, że języki słowiańskie nie wytworzyły sobie (chyba) własnych słów
                > na określenie pirata. Nie dziwię się, że nie zrobili tego np. Czesi, no ale że
                > Rosjanie... Dziwne.

                No, słowo "pirat" jest stare jak świat (antyczny). To i po co je poprawiać. A
                Rosjanie to dopiero za Piotra Wielkiego wypłyneli na nieco szersze wody niż
                Ładoga... smile

                Po polsku używa sie w tym kontekście "rabusie morscy" i "morscy rozbójnicy".
                Jest jeszcze jedno ładne określenie, ale w tej chwili mi uciekło.

                Korsarz i kaper to mniej więcej to samo, choc "korsarz" uzywane bywa jeszcze w
                kontekście działań prowadzących w nowoczesnych konfliktach zbrojnych przeciwko
                flocie handlowej przeciwnika i jego koalicjantów.

                pzdr
                horny
                • ardjuna Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 05.11.04, 23:47
                  h_hornblower napisał:

                  > No, słowo "pirat" jest stare jak świat (antyczny). To i po co je poprawiać.

                  Tys prowda. Lepsze wrogiem dobrego. No to za piratów!
              • reptar Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 00:26
                ardjuna napisał:

                > Ciekawe też, że języki słowiańskie nie wytworzyły sobie (chyba) własnych słów
                > na określenie pirata. Nie dziwię się, że nie zrobili tego np. Czesi, no ale że
                > Rosjanie... Dziwne.


                Za to Holendrzy (nie-Słowianie, ale czemu i o nich nie wspomnieć?) użyczyli nam,
                - i Rosjanom też - swojego flibustiera.
                • h_hornblower Re: Klasyfikacja morskich rozbójników 06.11.04, 00:30
                  reptar napisał:

                  > Za to Holendrzy (nie-Słowianie, ale czemu i o nich nie wspomnieć?) użyczyli nam
                  > ,
                  > - i Rosjanom też - swojego flibustiera.

                  Fakt, ale flibustier dotyczy tylko Karaibów...

                  horny
Inne wątki na temat:
Pełna wersja