Dodaj do ulubionych

Równouprawnienie alfabetów

27.05.22, 06:01
Ciekawe znalezisko - w komentarzach (postujących) użytkownika ironm pod artykułem w gazeta.pl widać wreszcie zapis w alfabecie rosyjskim, a nieco niżej i w ukraińskim.
To ten sam tekst, ale to chyba rewolucja w traktowaniu przez decydentów agorowych zapisów w grażdance (cyrylicy, głagolicy).
Mnie (osobiście i per procura) dotychczasowe wycinanie w komentarzach podartykułowych wschodnich znaków kojarzyło się z zamiarem redukcji przez obie Redakcje - gazeta.pl i wyborcza.pl - wpływów trollowni spod Olgina i okolic, chyba to nastąpiło w czasie inwazji Moskwicynów w końcu tej ostatniej zimy.

Nie chcę wysnuwać wniosków w skali polityki (bo w tut. forum nie wypada), ale cieszy mnie, że redakcyjna polityka i metodyka zauważa znów wschodnie czcionki, więc i je zrównuje.

Może to pochodna uruchomienia przez Agorę ukraińskiej mutacji portalu, choć zapis jej nazwy jako ukrayina.pl bije (mnie, osobiście) w oczy swym anglicyzmem.
Co stało na przeszkodzie, by nazwać to ukrajina.pl, gdy tak nieźle idzie całej Redakcji gazeta.pl fonetyczne spolszczanie zapisu imion, nazwisk i miast...

Może się mylę i widok tych bukw jest zasługą sztuczki skryptów, kodowania, bibliotek znaków i nie jest stały - a to byłaby szkoda.
W równouprawnieniu języków.
Obserwuj wątek
    • dar61 Biała, Czerwona i Zaleska Ruś w bukwach 27.05.22, 06:27
      '...fonetyczne spolszczanie zapisu imion, nazwisk i miast...'

      Chodziło mi o fonetyczne spolszczanie zapisu dla brzmienia języka białoruskiego, a teraz i ukraińskiego.

      Choć dla zapisu samego nibyprezydenta Białorusi obie w.wym. Redakcje stosowały różne redakcje, nieco mieszając transkrypcje z transliteracją, bo pojawiał się dlań i zapis Alaksandar Łukaszenka, też Alaksandr, potem Aleksander, wreszcie Aleksandr - a samo nazwisko z wygłosowego -a wyzwoliło się z akania i zruszczyło do -o.

      Ponoć sam dyktator Białorusi życzy sobie zapisywania swego miana w wersji rosyjskiej, ale tego komentować znów tu mi nie wypada, bo zahaczę o politykę (językową), co w forum analiz językowych byłoby porutą.

      Ciekawie i czysto językowo komentuje to ostatnie twórca portalu Obcy język polski
      Podobnie wyłuszcza sprawę portal pewuenowski - w obu bez problemu dają się okazać bukwy, a nawet jery...

      Oby Agora też miała odwagę stale je okazać.
      Może i ta równość sięgnie znaków ałfawitów Bułgarii, Serbii. No i Macedonii (w obu jej wersjach), ale dla programistów portalu agorowego będzie to koszmar (w kodowaniu)...
      • stefan4 Re: Biała, Czerwona i Zaleska Ruś w bukwach 27.05.22, 11:30
        dar61:
        > Ciekawie i czysto językowo komentuje to ostatnie twórca portalu Obcy język polski

        Ale niezbyt czysto typograficznie. Otóż wypada mu spacja przy przejściu z polskiego druku prostego na polską kursywę:
            postaćGrigorewicz
            zapisuŁukaszenko
            czegoŁukaszenki
        Tak nie dzieje się zawsze, ale wystarczająco często, żeby zacząć się zastanawiać nad chromaniem używanego przez autora sprawdzacza ortografii (czyli spelczekera).

        I jeszcze to:
            ,,choć nie polszczy się prawie w ogóle imion osób współcześnie żyjących''

        Ja nie polszczę,
        ty nie polszczysz,
        on/ona/ono/się nie polszczy,
        my nie polszczymy,
        wy nie polszczycie,
        oni/one nie polszczą.
        Nigdy.

        - Stefan
        • kornel-1 Re: Biała, Czerwona i Zaleska Ruś w bukwach 27.05.22, 14:44
          stefan4 napisał:
          > Tak nie dzieje się zawsze, ale wystarczająco często, żeby zacząć się zastanawiać
          > nad chromaniem używanego przez autora sprawdzacza ortografii (czyli spelczekera).


          Mnie bardziej razi to, że w tekście pretendującym do miana naukowego (a w każdym razie fachowego) autor nie potrafi się powstrzymać od przedstawiania swoich poglądów politycznych. Dla mnie to bardzo nieprofesjonalne. To tak, jakby pisać:
          "W 1940 Turing opracował własną bombę kryptologiczną. Było to jedno z pięciu najważniejszych osiągnięć kryptoanalitycznych pedzia w czasie II wojny światowej."

          Kornel
    • dar61 Wełtawskie reminiscencje ogonkowe i daszkowe 27.05.22, 06:45
      Przepraszam, że nieco gaworzę i говорю sam z soboju, ale staram się dobrze wyrobić zaczyn.

      Zapomniałem jw. nieco popsioczyć na redakcyjną, szczególnie gazetopeelową, redukcję diakrytyków języka (č)eskiego i (c)hor(v)ackiego.
      Akurat w komentarzach podartykułowych my, czytelnicy, możemy zawsze te diakrytyki če-hrv zawrzeć i wcielić w swój tekst, ale żurnaliści już mało którzy.

      Onego czasu zagadnąłem o ten dualizm Mariusza Szczygła, znanego z dbałości o znaczki češtiny, ale ten eks-redaktor naczelny podorganu agorowego pisma nieco się wymigał, odrzekł, że pilnował tego, gdy władał, a jak nie włada, to już mu trudno wpływać na diakrytyki w tekstach swych kmotrów i kmotrek w Redakcji.
      Nie naciskałem, zrozumiałem, że jest delikatny, choć smakosz.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka