Dodaj do ulubionych

"Znienawidzona istota metafizyczna"

18.08.22, 12:36
Umieszczam w tym forum, ponieważ wydaje się najbardziej aktywnym, chociaż może nie jest do końca to właściwe miejsce dla tego pytania.

Czytam "Zniewolony Umysł" autorstwa Miłosza. Napotkałam tam twierdzenie o (parafrazując): "zniszczeniu znienawidzonej istoty metafizycznej w człowieku".
Jest to napisane w kontekście ostatecznym zrealizowania komunizmu, po czym rzekome zniszczenie ma nastąpić.

Pytania:
- Czym jest ta "istota metafizyczna"?
- Czy jakiś specyficzny teoretyk, filozof, polityk do tego nawoływał? Jedyne co mogłam znaleźć to to, że Marks wierzył w rozwój historii fazami: metafizyka, filozofia, nauka, i że w tym modelu metafizyka była po prostu odłączoną od rzeczywistości, gorszą metodą.

Ale nigdzie nie widzę nic wprost o samym pojęciu "istoty metafizycznej".
Czy ktoś bardziej oczytany może wie o co chodzi?
Dziękuję!





Obserwuj wątek
    • arana Re: "Znienawidzona istota metafizyczna" 20.08.22, 09:21
      Zamyśliłam się po przeczytaniu Twojego wpisu: jakże to było dawno, gdy sama po raz pierwszy czytałam „Zniewolony umysł”, i jak zabawnie historia spuentowała zawarte w tej książce niepokoje autora.

      We wspomnianym przez Ciebie fragmencie „Zniewolonego umysłu” Miłosz pisze:

      Zapamiętałem czyjeś zdanie: “Nie chciałbym dożyć zrealizowanego komunizmu, bo to będzie pewnie bardzo nudne.” Kiedy już będzie zakończona wielka praca wychowawcza i znienawidzona “istota metafizyczna” w człowieku ulegnie zniszczeniu, co dalej? Wątpliwe, czy naśladowanie chrześcijańskiej liturgii przez Partię i rodzaj nabożeństw odprawianych przed portretami wodzów dostarczy ludziom doskonałych satysfakcji.
      s. 34 w nawigacji biblioteka.kijowski.pl/milosz%20czeslaw/zniewolony.pdf


      Szkoda, że Miłosz nie dożył naszych czasów i nie zobaczył, jak „istota metafizyczna” nie tylko nie uległa zniszczeniu, ale rozmnożona po wielokroć przez pączkowanie organizuje nam życie w XXI wieku.

      No, ale dosyć tych zgryźliwości – zadałaś przecież pytania.

      I.
      - Czym jest ta "istota metafizyczna"?

      To dusza, a dokładniej: człowiek z duszą jako boską iskrą.

      Definicja człowieczeństwa, powiada Miłosz, jest zawsze pochodną sposobu usytuowania jednostki w świecie oraz sfery odniesienia, która w danym momencie zostaje wzięta pod uwagę. Tymczasem człowiek, jak poucza doświadczenie, jest równocześnie - a nie wyłącznie! - istotą zwierzęcą, historyczną, społeczną i metafizyczną. Żaden zatem z tych wymiarów nie powinien być uprzywilejowany i do żadnego z nich nie wolno człowieka sprowadzać.

      www.milosz.pl/napisali-o-mojej-tworczosci/opracowania/aleksander-fiut-poetycka-antropologia-czeslawa-milosza

      Jeśli chcesz zawrzeć z duszą bliższą znajomość, polecam „Anatomię duszy” Dariusza Czai, bo ciekawa i świetnie się czyta. Tekst jest w necie – kliknij:


      www.google.com/search?q=anatomia+duszy+czaja&sxsrf=ALiCzsaXcpnGe_jhVsyRcpZe0BgsYe40_Q:1660978394021&ei=2oQAY_99jpyuBMKmssAE&start=10&sa=N&ved=2ahUKEwj_0p7Z6tT5AhUOjosKHUKTDEgQ8NMDegQIAhBM&biw=1536&bih=717&dpr=1.25#:~:text=Dariusz%20Czaja%20%2D%20Uniwersytet,fragment.%20Narracje%20antropologiczne%C2%A0...

      II.
      - Czy jakiś specyficzny teoretyk, filozof, polityk do tego nawoływał?


      Może nie tyle nawoływał, ile negował. Oczywiście, było wielu takich. To wszyscy racjonaliści od Kartezjusza począwszy. Tu masz ich przegląd:


      S. Zofia J. Zdybicka
      KULTUROWE ZAWIROWANIA WOKÓŁ CZŁOWIEKA
      KONCA XX WIEKU


      www.google.com/search?q=nowy+cz%C5%82owiek+w+xx+wieku&sxsrf=ALiCzsZXwuNE4hui58OM3kwEH0OV0Z7mxA:1660968394898&ei=yl0AY9G4NoTzsAfV9JHoDA&start=10&sa=N&ved=2ahUKEwjRxaS5xdT5AhWEOewKHVV6BM0Q8NMDegQIARBS&biw=1536&bih=717&dpr=1.25#:~:text=KULTUROWE%20ZAWIROWANIA%20WOK%C3%93%C5%81%20CZ%C5%81OWIEKA%20KON,i%20now%20%CB%9Ba%20wizje%CB%9B%20swiata%C2%A0...

      Pamiętaj jednak, czytając wnioski z tego przeglądu, że autorka jest wykładowczynią KUL-u i siostrą zakonną.


      Także wspomniany przez Ciebie Marks, potem Engels, Lenin byli przeciwko wszelkiej metafizyce“


      pl.wikisource.org/wiki/Karol_Marks_(Lenin)/ca%C5%82o%C5%9B%C4%87


      No i cała rzesza propagandzistów.


      Poniżej opis sytuacji w Polsce po 1945 roku:
      mgr Beata Biel NOWY CZŁOWIEK W UTOPII „NOWYCH DRÓG” I JEGO LITERACKIE KONTEKSTY


      www.ujd.edu.pl/uploads/article/rozprawadoktorskamgrbeatybiel-4c94738a07.pdf


      Wpisz sobie w wyszukiwarkę interesujące Cię hasło, np. ‘nowy człowiek w xx wieku’ (albo inne, podobne), a dostaniesz opracowania, z których możesz skorzystać nie tylko w sposób bezpośredni, ale też pośredni, wyciągając wnioski z zamieszczonych bibliografii zagadnienia.


      PS Nie jestem żadną specjalistką (a już od Miłosza i filozofii w żadnym wypadku!), więc potraktuj moje wyjaśnienia tylko jako luźną rozmowę.
      • kalllka Re: "Znienawidzona istota metafizyczna" 20.08.22, 14:06
        Droga Arano, / niechże autorka mi wybaczy, ze nie do niej w pierwszych słowach…/
        Jakże miło Cię po latach nieobecności forumowej, widzieć. I, jakże miło, czytać; Twoja anima scriva/ a może skryba?/ zawsze / u mnie / powoduje radość. Radość z obcowania ze słowem, z myślą i wyobraźnia, nieskończonością człowieczeństwa.
        W „pamflecie na siebie,” T. Konwicki przytoczył wygrzebana na potrzeby rozmowy z czytelnikiem, anegdotę:
        …”Pewien mój znajomy z Wilna swego czasu w Berlinie czekał wieczorem na autobus. Obok na ławce jakiś staruszek stękal uporczywie:-Eee,eee,eee…
        Zniecierpliwiony wilnianin podszedł do starca, schylił się i powiedział:
        Eee równa się mc do kwadratu. Prawdopodobnie tym staruszkiem był Alber Einstein, który zrobił karierę na teorii względności.”
        Koniec anegdoty!
        …pod koniec broszury podsumowującej swoje życie-( anima cryva) Konwicki tak ujął własna
        istotę metafizyczna czyli sposób na siebie-
        „Odpocząć+ odpocząć + odpocząć+ po czym odpocząć+ już nie pamietam, po czym odpocząć”
        • arana Pocztówka z Avignon 21.08.22, 18:37
          I dla mnie, Kallko, jest to miłe spotkanie. A co do reszty… odpowiem cytatem z Reja (a jakże!)

          Sobiem k’woli budował: szacuj, jako raczysz,
          A na swym więc poprawisz, co nie k’myśli baczysz

          wink
          • kalllka Re: Pocztówka z Avignon 21.08.22, 23:03
            …. Mój szacowny nauczyciel rysunku /nietechnicznego/ i wilnianin, oczywiście,
            gdy go co (niespodzianie) i niecodziennego dosłyszało, ripostował: Szekspirem!


            • arana Re: Pocztówka z Avignon 22.08.22, 05:48
              Szekspirem? Co mogłoby to być? Jeśli „Słowa, słowa, słowa” to Twój wilnianin udatnie antycypował przedmiot tego forum. wink
              • kalllka Re: Pocztówka z Avignon 22.08.22, 17:46
                Heh, rzecz w tym, ze jemu / pewnie jak kazdemu staremu wilniakowi/ o towarzystwo chodziło; Czyli puentował / nie cytował/ Szekspirem- narzednikiem.
      • annapetermann Re: "Znienawidzona istota metafizyczna" 23.08.22, 12:55
        Dziękuję bardzo za wyczerpującą odpowiedź! Bardzo się ucieszyłam gdy ją zobaczyłam bo już trochę straciłam nadzieję że ktoś będzie coś wiedział na ten temat.
        Jestem w Anglii i niezbyt wiedziałam jak szukać w źródłach anglojęzycznych, ponieważ "istota metafizyczna" tłumaczy się na "metaphysical being" i może to być interpretowane trochę jako masło maślane - skoro being to też "byt" a metafizyka zajmuję się właśnie zagadnieniami bytu. Przerastało mnie to trochę jako osobę bez znajomosci filozofii, ale miałam poczucie że nie tędy droga. Dziękuję za wskazanie właściwego kierunku!

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka