dyplomatka?

16.12.04, 14:40
Ja zawsze myslałem, że to taka elegancka teczka. Tymczasem słownik wyr obc PWN
po dwóch oczywistych podaje zaskakujące dla mnie trzecie znaczenie:

1. kobieta dyplomata
2. kobieta taktowna, zręczna
3. płaszcz bez paska, z długimi, wąskimi klapami (!)

Ale toreb to oni chyba z zasady nie lubia - nie ma na przykład poczciwej
pederastki (czyli pedałówki)...

pzdr
horny
    • vaud Re: dyplomatka? 17.12.04, 05:41
      a o dyplomach cisza.
      • pluskat Re: dyplomatka? 17.12.04, 18:09
        jezeli sie nie myle, to dyplomatka ma zwykle aksamitne klapy
        • vaud Re: dyplomatka? 17.12.04, 22:05
          ale tylko w eleganckich WuCetach. wink
          • kanuk Re: dyplomatka? 18.12.04, 05:57
            dyplomate poznasz po zegarku. teczek , aktowek, laptopow dyplomaci nie nosza .
            tylko jesli nie maja asystenta. slowo w tytule stosuje gawiedz spoza Rue
            d'Orsay.
            • ardjuna Re: dyplomatka? 18.12.04, 17:50
              kanuk napisał:

              > dyplomate poznasz po zegarku.

              Znaczy, nosi najnowszy model 'Wostoka'?
              • kanuk Re: dyplomatka? 18.12.04, 18:39
                w jezyku dyplomacji moze to wiele znaczyc.
            • h_hornblower to fascynujące! 18.12.04, 19:39
              kanuk napisał:

              > dyplomate poznasz po zegarku. teczek , aktowek, laptopow dyplomaci nie nosza .
              > tylko jesli nie maja asystenta. slowo w tytule stosuje gawiedz spoza Rue
              > d'Orsay.

              Proszę - od razu poznać światowca. A asystent co nosi? Reklamówkę od Monoprixa?

              Przy okazji - umieram z ciekawosci co jest na Rue d'Orsay? Bo na ten przykład
              francuski MSZ mieści się na Quai d'Orsay...
              • stefan4 Re: to fascynujące! 18.12.04, 21:29
                h_hornblower:
                > Przy okazji - umieram z ciekawosci co jest na Rue d'Orsay? Bo na ten przykład
                > francuski MSZ mieści się na Quai d'Orsay...

                A ten, no, inspektor Maigret, to nie on urzędował na Quai d'Orsay? To tam musi
                być tłoczno od znanych postaci.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • h_hornblower niezupełnie... 18.12.04, 23:20
                  stefan4 napisał:

                  > A ten, no, inspektor Maigret, to nie on urzędował na Quai d'Orsay? To tam
                  >musi być tłoczno od znanych postaci.

                  No nie, Maigret z police judicaire (PJ), pracował rzecz jasna przy quai des
                  Orfèvres (na Cite), gdzie zresztą do dziś mieści się siedziba PJ.

                  Przy okazji - Maigret był oczywiscie komisarzem policji (commissaire de police),
                  i to - jesli dobrze pamiętam (może ktos wie?) - co najmniej commissaire
                  principal de police (to nie najwyższa ranga - jest jescze commissaire
                  divisionnaire de police).

                  Natomiast na quai d'Orsay (które jest dośc długie) miesci się sporo rzeczy (ale
                  już nie Musee d'Orsay...), m.in. francuski MSZ. Tak zreszta (Quai d'Orsay) mówi
                  sie potocznie a nawet półoficjalnie na MSZ we Francji (Quai d'Orsay ogłosiło, że
                  cos tam...).

                  pzdr
                  horny
                  • kanuk Re: niezupełnie... 18.12.04, 23:56
                    Hornblower zadal w rog we wlasciwym momencie. oczywiscie, kroilem cebule. i sam
                    sie dziwie,ze tak napisalem smile
                    • h_hornblower Re: niezupełnie... 19.12.04, 00:26
                      kanuk napisał:

                      > kroilem cebule.

                      Jakas metafora?

                      > sie dziwie,ze tak napisalem smile

                      Nie szkodzi - gawiedz nie zwróciła pewnie uwagi smile

                      horny
                  • stefan4 Re: niezupełnie... 18.12.04, 23:59
                    h_hornblower:
                    > No nie, Maigret z police judicaire (PJ), pracował rzecz jasna przy quai des
                    > Orfèvres (na Cite), gdzie zresztą do dziś mieści się siedziba PJ.

                    Ach, istotnie. Police judiciaire?

                    h_hornblower:
                    > Przy okazji - Maigret był oczywiscie komisarzem policji (commissaire de
                    > police)

                    Chyba będę musiał odkurzyć klasyków.

                    h_hornblower:
                    > Tak zreszta (Quai d'Orsay) mówi sie potocznie a nawet półoficjalnie na MSZ we
                    > Francji (Quai d'Orsay ogłosiło, że cos tam...).

                    Paskudne, strasznie nie lubię tej maniery. ,,Krakowskie Przedmieście przyjęło
                    listy uwierzytelniające od przedstawiciela Numeru Dziesiątego...''.

                    - Stefan

                    www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                    • kanuk jezykiem owocow 19.12.04, 00:08
                      tak, ten spod Dziesiatego , a jeszcze bardziej ten spod 1600 to Ananasy.
                      jakie inne owoce maja takie dodatkowe znaczenia, zeby bylo pro ?
                    • h_hornblower Re: niezupełnie... 19.12.04, 00:24
                      stefan4 napisał:
                      Police judiciaire?

                      No, struktura mineciarskiej policji jest nieco bardziej skomplikowana od naszej smile
                      Mają taką co kieruje ruchem (police de la circulation ), taką co to idziesz do
                      komisariatu jak ci się włamia do chałupy (police urbaine de proximite), taką co
                      pilnuje urzędów (police de l'ordre public chyba? - zreszta ona chyba tożsama z
                      ta pierwszą) i wreszcie właśnie PJ - taka od morderstw, przestepczości
                      zorganizowanej itd. Oprócz tego mają jeszcze jeszce na pewno osobna od
                      nielegalnych imigrantów. A i strazacy (saperzy-pompierzy) to też policaje (no, w
                      Paryzu przynajmniej)

                      horny
                      • pluskat Re: niezupełnie... 19.12.04, 18:33
                        Są jeszcze żandarmi z Saint-Tropez
    • karul dyplomatka to dla 20.12.04, 02:31
      mnie taki elegancki plaszcz, koniecznie bez szalika. byl w polsce minister
      spraw zagranicznych adam rapacki. w szarosci prl byl to bardzo elegancki
      mezczyzna, ktory pokazywany byl w dzienniku telewizyjnym jak wysiada z samolotu
      w czasie jakiejs wizyty w zimie wlasnie w takim plaszczyku i BEZ SZALIKA.

      gdy kiedys powiedzialem, ze mi sie to podoba moj ojciec, ktory gleboko wierzyl
      w szaliki i czapki, wyzywal go od najgorszych. bo sie przeziebi.

      a kto pamieta "kalipsiaki", buty z waskimi noskami w latach 60tych?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja