Dodaj do ulubionych

Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc"

15.02.05, 09:44
Te wszystkie "Wożąc Miss Daisy", "Tańcząc w ciemnościach", "Sypiając z
wrogiem" etc. To jest coś, co mnie - anglistę, ale zagorzałego zwolennika
pięknej polszczyzny - potwornie wkurza w warstwie językowej polskiej (bo
przełożonej na polski) popkultury. Stało się to już prawdziwą plagą. Winni są
tu tłumacze, szczególnie z jęz. angielskiego, którzy już kilka lat temu
uparli się, że wszystkie tytuły filmów i książek zawierające cząstkę "-ing"
to w translacji MUSZĄ być imiesłowy. Zupełnie nie wzięto pod uwagę, że w
angielszczyźnie te słowa (chodzi mi szczególnie właśnie o wszelkiego rodzaju
tytuły) funcjonują najczęściej jako RZECZOWNIKI. Stąd też cenię sobie
tłumaczenie "Tańczący z wilkami" - poniekąd też imiesłów odczasownikowy, ale
przynajmniej użyty w funkcji rzeczownika.

Ta zaraza przedostała się to już do polskiej twórczości, przykład: książka A.
Stasiuka "Jadąc do Babadag".

Co sądzicie o tym zjawisku ?
Obserwuj wątek
    • taki.litwa Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 15.02.05, 10:49
      Imieslowy brzmia bardziej dynamicznie. Kiedy slysze intrygujaco
      brzmiacy "Sypiajac z wrogiem", to slysze ze KTOS spi z wrogiem, i juz sam tytul
      mnie zaciekawia (no bo jak tak mozna, spac z wrogiem?). Natomiast porownaj
      sobie BEZOSOBOWY tytul "Sypianie z wrogiem". Zadnych emocji we mnie nie
      wzbudza...

      Chociaz (nie ogladajac filmu) zmienil bym "Tanczac w ciemnosciach" na "TANIEC w
      ciemnosciach"

      a ciekawe co by zrobili jakby trafili na tytul w stylu "HAVING KILLED A MAN"
      (jesliby takowy sie pojawil) - doslowne tlumaczenie brzmialoby "ZABIWSZY
      CZLOWIEKA", co troche dziwnie by brzmialo
      • dutchman Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 15.02.05, 13:19
        Ciekawe dlaczego "Sypianie a wrogiem" mialoby wzbudzac mniej emocji ( czy musi
        wzbudzac emocje, czy byc tym, czym jest ? ) niz "Sypiajac z wrogiem". Czy z
        powodu dewaluacji znaczenia slow ?. Czy dlatego teraz tak czesto przesadza sie
        z uzywaniem slow "absolutnie", "dokladnie", "fenomenalnie" itd, itp ?
        pozdrawiam
        dutchman
      • flyap Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 15.02.05, 14:02
        Tłumacz powinien na tyle znac specyfikę obu języków,żeby przekład nie budził
        zastrzeżeń, przy czym nie musi być tzw przekładem folologicznym.Nie potrafię
        określić, czy przekład jest zły, czy oryginał nie był najlepszy, choć
        przewiduję odchylenia w obie strony. Przy zamianie imiesłowu "tańcząc",
        na "tańczący" zmieniamy dosyć istotnie treść: co się dzieje w czasie uprawiania
        tańca na jakąs historię tego, który tańczy, przy czym nie wiadomo, czy odnosi
        sie to do jednego osobnika czy do kilku . Z filmu wiemy, ze chodzi o jednego.
        Podobnie "Jeżdzący z panią X" mogłoby dotyczyć szoferów pani X, zaś "jeżdząc"-
        co sie dzieje w czasie jazdy z tą panią.Oczywiście, przeładowanie tekstu
        melodyjnie brzmiącymi końcówkami może nie wzbudzać entuzjazmu, ale to już inna
        kwestia i świadczy o warsztacie piszącego.
                • zakkahletz Co do "Dirty Dancing", to ... 16.02.05, 09:19
                  ... czy nie uważacie, że mogłoby to być przetłumaczone "Nieczysty taniec"
                  lub "Podejrzany taniec" ? Element pewnego (komercyjnie atrakcyjnego)
                  niedopowiedzenia jest zachowany, znaczenie też, a nie ma tych namolnych i
                  nudnych jak flaki z olejem imiesłowów.

                  Cieszę się, że "dyskusyja sie rozwija" i zapraszam do wrzucania nowych
                  postów. smile
                    • brezly Az zal 16.02.05, 12:30
                      Ze nikt nie spolszczyl "Trainspotting". Moglo byc wesolo.

                      PS. A jakbys widzial/a tak tlumaczony tytul "Much Ado About Nothing"?
                      "Wiele korowodow o niczejeceniu"?
                      A "Notting Hill"?smile)
                      • kicior99 Re: Az zal 16.02.05, 13:29
                        Jest taka slynna finska ksiazka "Tuulitikkuja lainaamassa", co filologicznie
                        tlumaczac znaczy "podczas pozyczania zapalek". Jednak "Pozyczajac zapalki"
                        brzmi o wiele lepiej...
                        • zakkahletz Tak na mój gust, ... 24.07.05, 13:35
                          ... w znaczeniu tego tytułu widać, że bez szkody dla zgodności z treścią
                          książki można by go przetłumaczyć jako "Pożyczanie zapałek" - będę się upierał,
                          że rzeczownik odczasownikowy w 95 proc. przypadków LEPIEJ się sprawdza w
                          polskich tytułach książek, filmów etc. niż imiesłów odczasownikowy.



                          kicior99 napisał:

                          > Jest taka slynna finska ksiazka "Tuulitikkuja lainaamassa", co filologicznie
                          > tlumaczac znaczy "podczas pozyczania zapalek". Jednak "Pozyczajac zapalki"
                          > brzmi o wiele lepiej...
                          >
                      • cptniamo co do Trainspotting 16.02.05, 19:36
                        Kiedyś widziałam w gazecie z programem telewizyjnym zapowiedź
                        filmu "Transportting". Może nikt nie spolszczył, ale za to ktoś samozwańczo
                        oswoił. Wyszedł transport, sport i trans. Od biedy pasuje do tematu filmu... wink
                  • emka_1 Re: Co do "Dirty Dancing", to ... 16.02.05, 14:32
                    nieczysty i podejrzany raczej nie, jakoś nie oddają wiernie myśli oryginału.
                    imho oczywiście. nieprzyzwoity juz jest blizej, ale starsznie kanciaste
                    brzmieniesad zresztą nie ma sie co tym przejmować, bo o tytule filmu i tak
                    decyduje dystrybutor, a nie tłumaczsad a temu wyraxnie wirował seks przed oczyma.

                    przy okazji tańczącego z wilkami - przedpremierowy pokaz był robiony niemal w
                    tym samym czasie co tłumaczenie listy dialogowej, co spowodowało, że promowano
                    film jeszcze nieprzetłumaczony, noi pamietam reklamy "tańca z wilkami"smile
                    tu imiesłów jest nie do przeskoczenia, bo tak tradycja nakazuje tłumaczyć
                    imiona indiańskie.
                    • zakkahletz Ustosunkowywując ;) się: 16.02.05, 21:43
                      No, właśnie dlatego, żeby było dosyć intrygująco i niekanciasto, to myślę,
                      że "Nieczysty taniec" byłby niezgorszy. Trainspotting to przesiadywanie sobie
                      na pagórku o zmierzchu (albo i nie) i obserwacja przejeżdżających pociągów
                      (może to śmieszne, ale miało np. spory wpływ na Mistrza J.R.R. Tolkiena, a
                      ściślej jego fascynacje językowe - zainteresowanym chętnie podam więcej
                      szczegółów), ale o ile się orientuję, ma też pewne konotacje narkotyczne, czemu
                      oglądając (imiesłów - JESTEM ZARAŻONY, ARGHHH ...) ów filmik trudno się dziwić.

                      "Tańczący z wilkami" - tłumaczenie popieram w całej rozciągłości.

                      I jeszcze kolejne "-ąc": "Czekając na Godota" - to akurat też popieram, cały
                      utwór jest właśnie o czekaniu, jest ono w nim bardzo istotnym elementem. I Lech
                      Janerka kiedyś, jeszcze zanim puszka Pandory z "-ąc" się otworzyła, nagrał
                      utwór pt. "Leniwie lecąc", skądinąd świetny, szczerze zresztą polecam całą
                      twórczość Lecha J. !
                      • zakkahletz Re: Ustosunkowywując ;) się: 16.02.05, 21:59
                        Jeszcze dwa okrutnie kwaśne przykłady: "See No Evil, Hear No Evil" - "Nie
                        widząc zła, nie słysząc zła" oraz "Monster's Ball" z Halle Berry - "Czekając na
                        wyrok" /courtesy to moja droga koleżanka Magda Brylant/. Po prostu maxymalna
                        żenada i tyle.
                      • emka_1 nieno, 16.02.05, 22:35
                        każdy ma skojarzenia na jakie zasługuje, no i mnie "nieczysty" kojarzy się a. z
                        nieuczciwym, b. diabelskim. dopiero po dłuuugiej chwili związek "myśli
                        nieczyste" w wydaniu konfesjonałowymsmile.

                        co trainspotting, planespotting, a nawet busspotting wiem, jednakowoż należy
                        uwzględnić tzw. wkład twórczy. niedościgłym wzorem są dla mnie: tłumaczący smile
                        odcinek morderstw w midsomer - "a tale of two hamlets" - opowieść o dwóch
                        hamletach, oraz ten, któremu wyszło, że kupiec bławatny to corn-flower
                        merchant. wiem, że to powtarzam kolejny raz, ale ci tłumacze powinni mieć
                        pomnik trwalszy niż ze spiżusmile
                        • zakkahletz A co powiesz na ... 17.02.05, 00:38
                          ... tłumaczenie "The Crucible" (dwuznaczny wyraz oznaczający "tygiel"
                          lub "próbę", obydwa pasujące do tematyki i klimatu sztuki/filmu)
                          jako "Czarownice z Salem" ? A już najbardziej rozwaliło mnie swego czasu - i
                          jeszcze od czasu do czasu budzę się przez to zgrzytając zębami ze złości -
                          tłumaczenie tytułu filmu "McQ" jako "Samotny detektyw McQ". No czy to nie są
                          szczyty ? A, jeszcze z ostatnich wymysłów: "Kubuś Puchatek i Hefalumpy". W
                          książce wyraz "hefalump" jest pomyślany jako po dziecięcemu przekręcony
                          wyraz "elefant", czyli w wersji polskiej powinno być coś jak "Kubuś Puchatek i
                          fłonie".
                          • cptniamo Re: A co powiesz na ... 17.02.05, 01:09
                            zakkahletz napisał(a):

                            > A, jeszcze z ostatnich wymysłów: "Kubuś Puchatek i Hefalumpy". W
                            > książce wyraz "hefalump" jest pomyślany jako po dziecięcemu przekręcony
                            > wyraz "elefant", czyli w wersji polskiej powinno być coś jak "Kubuś Puchatek
                            i
                            > fłonie".

                            Fłonie? Niezłe. Nawet lepsze niż hohonie - niejasno sobie przypominam, że w
                            starych edycjach Puchatka "hefalump" nosił miano hohonia (a może chochonia? -
                            nie wiem, czy to od ho-ho, czy od czegoś innego...)
                            • emka_1 no nie 17.02.05, 01:41
                              słoniocy i hohonie jest klasyką i do tego piękną, w hohoniu słychać przerażenie
                              prosiaczka ogromnym (że ho ho) słoniemsmilestrach odbiera dech, wręcz dusi i
                              zamiast słonia jest hohoń.
                              co do czarownic, to "tytuł zastępczy". crucible ma jeszcze parę odcieni
                              znaczeniowych, no i z pewnością nie o sam tygiel chodzi, a proces walki dwóch
                              sił. z jednej strony odwołanie do krzyża, srogiej próby etc. a z drugiej- zważ
                              kiedy to było pisane i w jakim kontekscie politycznym. u nas tenże kontekst był
                              okreslany "polowanie na czarownice" smile
                              akurat się złozyło, ze czas nie służył tytułowisad
                            • bonkreta Re: A co powiesz na ... 17.11.05, 19:39
                              owszem, ale prawa autorskie do hohoni mają spadkobiercy Ireny Tuwim, a nie
                              Disney, i stąd w filmach nie ma Kubusia Puchatka" tylko "Kubuś". I podobnie
                              zamiast hohoni są hefalumpy - choć faktycznie fłonie brzmiałyby o wiele, wiele
                              lepiej...
    • thesilentman Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 06.09.05, 20:06
      zakkahletz napisał(a):

      Stąd też cenię sobie
      > tłumaczenie "Tańczący z wilkami" - poniekąd też imiesłów odczasownikowy, ale
      > przynajmniej użyty w funkcji rzeczownika.

      1. Ciekawe zagadnienie. Gratuluję dostrzeżenia tej mody (zob. p. 4).

      2. Każdy imiesłów jest odczasownikowy.

      3. "Tańczący" to imiesłów przymiotnikowy czynny (pytanie: jaki?), a więc jest
      on użyty w funkcji przymiotnika (nie - rzeczownika).

      4. Imiesłów przysłówkowy współczesny służy do wskazania na taką czynność
      podmiotu, która wykonywana jest równolegle ("współcześnie") z czynnością
      określoną w orzeczeniu. Poprawnie użyty jest na przykład w zdaniu "Pisząc o
      imiesłowach, słuchał Dream Theater".
      W tytułach, o których mowa w niniejszym wątku (np. "Tańcząc w ciemnościach"),
      brak tej głównej czynności (nazywanej przy pomocy orzeczenia), jest natomiast,
      wskazywana przez imiesłów, czynność "wykonywana w tym samym czasie". Pytanie
      brzmi: dlaczego imiesłów WSPÓŁCZESNY występuje samodzielnie? Przecież ma
      oznaczać czynność wykonywaną "współcześnie" razem z inną (tak, jak imiesłowy
      uprzednie oznaczają czynność wykonaną wcześniej, niż określana w orzeczeniu).
      • bonkreta Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 17.11.05, 19:37
        Pytanie
        > brzmi: dlaczego imiesłów WSPÓŁCZESNY występuje samodzielnie? Przecież ma
        > oznaczać czynność wykonywaną "współcześnie" razem z inną (tak, jak imiesłowy
        > uprzednie oznaczają czynność wykonaną wcześniej, niż określana w orzeczeniu).

        Bo o tym, co też dzieje się współcześnie z tym w tytule dowiesz się dopiero z
        filmu wink
      • zakkahletz Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 19.08.06, 23:01
        Gunther Grass "przyznał się" do epizodu z Waffen SS, czym podbił zainteresowanie
        swoją najnowszą, autobiograficzną książką. Jej tytuł na początku nakręcania
        sprawy przez media był w Polsce tłumaczony "Przy obieraniu cebuli", co odpowiada
        niemieckiemu oryginałowi, jest przyjemne dla ucha i oka, działa także na
        wyobraźnię i przywołuje swojskie klimaty. Po krótkim czasie przeważył jednak
        "trynd" stanowiący temat tego wątku - tytuł książki, z nielicznymi wyjątkami,
        został zgwałcony do "Obierając cebulę" i w tej właśnie formie, z nielicznymi
        chwalebnymi wyjątkami, pojawia się w mediach. K***a, kiedy to się skończy...
    • gdabski Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 19.08.06, 23:51
      > Te wszystkie "Wożąc Miss Daisy", "Tańcząc w ciemnościach", "Sypiając z
      > wrogiem" etc.
      > Stąd też cenię sobie
      > tłumaczenie "Tańczący z wilkami" - poniekąd też imiesłów odczasownikowy, ale
      > przynajmniej użyty w funkcji rzeczownika.

      Gdyby "Tańczący z wilkami" w oryginale był zatytułowany "Dancing with wolves",
      to pewnie też mielibyśmy "Tańcząc ...". Ale nie jest... wink

      /Gdabski
    • barone Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 21.08.06, 14:43
      Jeżeli już jesteśmy (miałem zacząć "Będąc" smile) przy filmach,
      przypominają mi się takie dziwne tłumaczenia, jak:

      "Die hard" - "Szklana pułapka" - pierwsza część może i szklana, a II i III ?
      "Under siedge" - "Liberator" - nie mogę nic wymyśleć
      "Married with Children" - "Świat według Bundych" - oryginalny tytuł
      brzmi bardziej prostacko i komicznie, zgodnie z fabułą
        • pam75 Re: Idiotycznie wszechobecna końcówka "-ąc" 25.09.06, 13:55
          "Całowanie ula" sugeruje,że mowa będzie o technice całowania wymienionego,
          natomiast "Całując ul" - co sie może przydarzyć w czasie tej czynnosći.Jeśli
          zwlczamy to -ąc, może bardziej odpowiednie byłoby "Przy całowaniu ula".
          "Całujacy ul" myliłoby wykonawce - kto tu całuje? "Całujący ule" już nie myli.
          ale w tresci ksiązki ul może oznaczać coś jednostkowego, co niesie słodycz lub
          ból. Trzeba jednak znac bliżej temat.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka