zdrobnienia - sluszne czy nie?

17.02.05, 20:40
Witam! Dopiero dzis trafilam na te ciekawa strone i od razu mam pytanie.
Co sadzicie o (nad)uzywaniu zdrobnien w jezyku.
Wydaje mi sie to dosc swieza tendencja, ale chyba juz mocno ukorzeniona.
Pani redaktor w powaznym programie publicystycznym mowi o PIENIAZKACH, a
powazny pan w szarym garniturku i ulizanej czuprynie rowniez odpowiada jej o
PIENIAZKACH inwestycyjnych siegajacyh paru milionow.
Spotkalam niedawno kolezanke ze szkoly podstawowej po dlugich latach.
Opowiadala mi o swojej rodzinie, a zwlaszcza o LUKASZKU. A tu nagle pojawia
sie ten LUKASZEK - 1.80 wzrostu i was jak u Walesy.....
Co wiec sadzicie o pieniazkach i Lukaszkach?
Pozdrowienia
    • emka_1 Re: zdrobnienia - sluszne czy nie? 17.02.05, 21:21
      jeśli dopiero trafiłaś, to poszukaj w starych wątkach, był taki dłuuuuuuugi o
      zdrobnieniach smile
      • baloo Re: zdrobnienia - sluszne czy nie? 17.02.05, 22:10
        Znaczy to byl taki dluguski wateczek o zdrobnionkach ;o)

        Ukloniki

        Baloonik
        • h_hornblower ale ale! 17.02.05, 22:12
          Czy to prawda, że [teraz?] nie mówi sie zdrobnienia tylko spieszczenia?

          horny
          • baloo Re: ale ale! 17.02.05, 22:17
            To moze od razu "miziaki" ?
            ;o)
            • h_hornblower Re: ale ale! 17.02.05, 22:25
              hehehe!
              "miziaki" są świetne ale ja powaznie pytam. w fabryce siedzę, nie mam gdzie
              sprawdzić.

              h
              • baloo Re: ale ale! 17.02.05, 22:29
                ja tez nie. Ale pobalwanic sie zawsze mozna ;o)

                Kobranocka

                B:
                • h_hornblower ano 17.02.05, 22:33
                  Tak, tylko to nam pozostało na tym postmodernistycznym zakręcie śmietnika
                  historii...

                  kobrey nocy

                  horny
            • emka_1 żadne 17.02.05, 23:32
              takie, miziaki i miziołki to są koty spragnione miziania. jak nie moga się
              doczekać ludzkiej dłoni stają się czorchralcami samomizialnymi.
              byś sobie kota wziął, byś głupot nie pisał smile
              • baloo Re: żadne 18.02.05, 01:13
                Eno wez, oczywiscie, ze mam siersciucha w domu, se nie mysl ;o)
                Ale siersciuch to siersciuch, a miziak to miziak ;o)

                no, teraz to juz naprawde kobranocka

                b.
                • emka_1 nieno:) 18.02.05, 01:31
                  wreszcie masz, to piękniesmile ale sierściuch to posiadany przez kota człowiek,
                  który niedoczyścił ubrania z kociej sierścisad

    • minka5 Re: zdrobnienia - sluszne czy nie? 18.02.05, 18:44
      dziekuje za wskazowke - zabieram sie wiec do poszukiwan
      pozdr.
    • candycandy Re: zdrobnienia - nie! 18.02.05, 19:06
      minka5 napisała:
      > Pani redaktor w powaznym programie publicystycznym mowi o PIENIAZKACH, a
      > powazny pan w szarym garniturku i ulizanej czuprynie rowniez odpowiada jej o
      > PIENIAZKACH inwestycyjnych siegajacyh paru milionow.

      Tjaaa, generalnie nie lubię zdrobnień, ale jak słyszę: pieniążki to mnie
      normalnie coś trafia!%$@@%%!!! Aha, jakby program był poważny (a może powinnam
      napisać: profesjonalny?wink i pan także, to użyto by określenia: fundusze/aktywa
      inwestycyjnetongue_out

      > Spotkalam niedawno kolezanke ze szkoly podstawowej po dlugich latach.
      > Opowiadala mi o swojej rodzinie, a zwlaszcza o LUKASZKU. A tu nagle pojawia
      > sie ten LUKASZEK - 1.80 wzrostu i was jak u Walesy.....
      Koleżanka pewnie zakochana (jak ta wielorybia mama z pewnego wierszyka) więc
      stąd ten Łukaszek. A propos to był jej syn czy narzeczony, bo wzrost nie jest
      wyrocznią w tych sprawachwink))
    • kuala_lumpur Re: zdrobnienia - sluszne czy nie? 19.02.05, 01:32
      Używanie zdrobnień jest dla mnie przejawem łagodnego idiocienia intelektualnego.
      Nie na darmo mówi się "kelnerskie zdrobnienia". Nie na darmo tez mojego
      znajomego, pracującego w tzw. call center, na początku poinstruowano, że
      używanie zdrobnień w rozmowach z klientami jest surowo wzbronione.

      A na marginesie, to tytuł wątku przypomina mi język lat 50. To słuszne, tamto
      niesłuszne...
      • mi_fiori Tu :) 19.02.05, 18:10
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=8717973&v=2&s=0
    • minka5 Re: zdrobnienia - sluszne czy nie? 19.02.05, 19:31
      mi-fiori! dzieki za ten link - usmialam sie serdecznie!!!!!
      Sam cymes i cymesiki, az mi z oczat lezki poplynely...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja