jestem_zalogowany
12.01.06, 13:57
Witajcie
Czy tylko mnie tak strasznie irytuje 'nie możesz' notorycznie zamieniane na
'nie musisz'?
(może wytłumaczę o co chodzi - możliwe, że to regionalny wymysł /Poznań/)
Teraz spotykam to znacznie rzadziej, więc przykłady będą odległe

nauczycielka:
'nie musisz opuszczać zajęć'
albo jak byłem bierzmowany, ksiądz mówił:
'nie musicie się spóźniać na mszę'
Przecież wspomniane osoby miały na myśli 'nie możesz'/'nie wolno ci'
skąd to się wzięło i czy ma prawo mnie to irytować (może się mylę?)
a może w głowach tych ludzi zrodziło się przekonanie, że skoro sam czasownik
'musisz' oznacza 'musisz'
to jego zaprzeczenie [nie musisz] oznacza [nie możesz]
a jest przecież dokładnie odwrotnie i tak (wg mnie, poprawcie jeśli się mylę)
'możesz' jest zaprzeczeniem 'nie musisz', ale nie oznacza tego samego, co
'musisz', prawda?
(ten ostatni akapit to raczej takie moje luźne przemyślenia, celowo pod
względem gramatycznym dosyć ubogie)
Ha - i jeszcze coś
jeżeli faktycznie jest tak, że "ludzie mają racę" i wyrażenie
'nie musisz' oznacza, że dana czynność jest zabroniona to jaka w takim razie
jest etymologia i znaczenie słowa 'niemoc'
pozdrawiam
--
staram się nie używać 'uśmiechów' w swoich wypowiedziach, jednakże to pytanie
jest w zbyt wielu miejscach ironiczne i chciałem w ten sposób zaznaczyć, co
pisałem poważnie, a co z przymrużeniem oka