dysleksja i inne dys....

16.11.02, 21:17
mam takie pitanko co sadzicie na temat tych "chorób"
(dysleksja,dysgrafia,dysortografia)
Sam posiadam cały "zestaw dys" ,a le w mojej klasie sa osoby które znacznie
gorzej czytają i znacznie gorzej piszą wic na jakiej podstawie cos takiego
sie stwierdza
Nachodzi mie tez tka mysl czy przypadkiem niestało sie teraz modne
posiadanie "zestawu dys" i stwierdzenie ja moge po pełniac błedy ja mam
dysgprtografe (Zauwazam to w szkole)
Moj tata twierdzi ze kiedys niebyło "chorob dys" a brzydkie pisanie leczyło
sie paskiem!!!! smile
NO NIEWIEM PISZCIE CO TAM O TYM MYSLICIE
ps. niezwacajcie uwagi na błędy wiadomo mam "zestaw dys"
    • poomerang Re: dysleksja i inne dys.... 18.11.02, 09:03
      Ten temat został już wielokrotnie omówiony. Bardzo dużo dobrych
      spostrzeżeń znajdziesz m.in. w takich wątkach:

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=427&w=1837823

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=33&w=2535693

      www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?f=505&w=2405668
      • kicior99 Re: dysleksja i inne dys.... 18.11.02, 16:34
        Hmmm... wiecie co? rodzi mi sie jedna watpliwosc, a nie zamierzam grzebac po
        innych watkach, jako ze prowadze to forum z kafei =((( jak to sie dzieje, ze do
        momentu, kiedy problem dysleksji zaczal byc modny w mediach, dyslektycy
        radzioli sobie niezle, madrzy nauczyciele im pomagali, zdajac sobie sprawe z
        ewidentnej "niedorobki" i dyslektycy nierzadko robili kariery? Obecnie w modzie
        sa zaswiedczenia i inne mecyje, stosowane najczesciej przez zapobiegliwych
        rodzicow (znam wiele takich przypadkow, w koncu wsuniecie lekarzowi w lape
        kilku stow dla takiego zaswiadczenia to zaden problem)a nie slyszalem, aby to
        ulatwilo zycie prawdziwym dyslektykom? Tylko nie wymieniajcie mi teraz nawzisk
        znancy\h dyslektykow, ich liczba wsrodniedyslektycznych slaw nie jest wcale
        znow taka oszalamiajaca...
    • zbigniew_ Re: dysleksja i inne dys.... 20.11.02, 15:27
      U mnie w podstawówce nawet największe matoły w innych dziedzinach, nie miały
      specjalnie wielkich kłopotów z ortografią. Nauczycielka robiła sprawdziany
      miniumum raz w tygodniu. Przyjeżdżały nawet różne komisje i sprawdzały, bo na
      kuratoryjnych sprawdzianach były takie wyniki, ze nie wierzyno w ich rzetelność.
      Oczywiście o żadnej z dys- ... nikt nie słyszał.
      • kicior99 Re: dysleksja i inne dys.... 20.11.02, 17:52
        U mnie w klasie byla fajna dziewczyna, zdolna, pasjonatka muzyki, 2 wygrane
        wielkie gry (Szymanowski, Wagner) miala jednak razaca dysortografie. Nasza
        polonistka (pani Maria Skiba, pozdrawiam) stanela nad nia na maturze i po
        prostu pokazala jej wszystkie bledy. Bez tego dziewcze by sobie nie
        poradzilo... Oczywiscie wtedy (83) nie mowilo sie w ogole o takich rzecvzach
        jak dysleksja czy jej odmiany, niemniej madrzy nauczyciele i tak postyepowali
        odpowiednio.
    • dora_k Re: dysleksja i inne dys.... 25.11.02, 15:11
      Dysleksja jest schorzeniem neurologicznym, towarzyszą mu różne inne zaburzenia
      np. brak koordynacji ruchów, niezdolność orientacji w terenie
      • kicior99 Re: dysleksja i inne dys.... 25.11.02, 18:07
        dora_k napisała:

        > Dysleksja jest schorzeniem neurologicznym, towarzyszą mu różne inne
        zaburzenia
        > np. brak koordynacji ruchów, niezdolność orientacji w terenie

        Czy zawsze? Czasem jest pochodna np. syndromu Little'a, czasem funkcjomuje zup
        [elnie niezaleznie. Co wtedy? Oswieccie mnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja