kicior99
27.11.02, 14:18
Niedawno spo0tkalem sie z opinia doswiadczonego anglisty, potwierdzona
zreszta przez literature (np. Jan Rusiecki) ze nie ma sensu w procesier
metodycznym dazyc do uzyskania idealnej wymowy i nalezy doprowadzic ucznie
jedynie do takiej formy, aby uzywany przez niego jezyk byl w miare
zrozumialy. Sam jestem raczej fanem fonetyki (i fonologii) i troche sie z
tym nie zgadzam, bo dlaczego podobnej dyspensy nie dac sobie na przyklad w
gramatyce,skoro i tak uzyskanie idealu jest prawie niemozliwe, a i sam
nauczyciel w 80 proc. przypadkow nim nie jest? Co Wy na to?