kicior99 13.12.02, 13:52 Czy ktos korzystal z tego kursu i moze przedstsawic opinie? Chcialbym sprobowac (tak z czystej ciekawosci) ale boje sie skutkow ubocznych. Czy sa? I w ogole jak taka wiedza dziala w praktyce? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
kz___ Re: SITA - co to jest? 07.01.03, 16:48 U mnie (Wwa) jest to firma, która wywozi śmiecie i szambo. Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 07.01.03, 18:19 ladna nazwa... Sitami to wywoza? =) Ale mi chodzi o tych oszujcow sprzedajacych kursy nauki jezykow obcych Odpowiedz Link
kz___ Re: SITA - co to jest? 08.01.03, 13:45 kicior99 napisał: > ladna nazwa... Sitami to wywoza? =) oczywiscie - wywoza sitami, ale tylko szambo kiedys nazywali sie Asmabel, ale zostali wykupieni przez jakies SITA > Ale mi chodzi o tych oszujcow sprzedajacych > kursy nauki jezykow obcych Osobiscie nie wierze w zadne odkrywcze metody nauki jezykow. Wg mnie metody sa 3: 1. sucha - uczysz sie w szkole lub na kursie, osiagniecie jakichkolwiek mierzalnych rezultatow wymaga duzo pracy i bardzo wysokiej motywacji 2. mokra - wyjezdzasz za granice gdzie nie masz do kogo odezwac sie po polsku 3. na pracodawce/dziewczyne/zone - chcac nie chcac uczysz sie jezyka siedzac w kraju Metody suche sa dlugotrwale, malo skuteczne i demotywujace - tu sie nic nie da wymyslec, i zadna SITA nic nie pomoze, chocby nawet sitem wybierali szambo. Szkoda pieniedzy. W nauce jezykow dziala jedynie przymus sytuacyjny (2,3) - nauczysz sie, chocbys nie chcial. Sam nauczylem sie na mokro dwoch jezykow oraz jednego na sucho a potem na pracodawce, co dalo efekt w miare zadowalajacy, ale nie do porownania z efektami "na mokro" pzdr kz Odpowiedz Link
sze Re: SITA - co to jest? 11.01.03, 16:45 > Czy ktos korzystal z tego kursu i moze przedstsawic opinie? Chcialbym > sprobowac (tak z czystej ciekawosci) ale boje sie skutkow ubocznych. No właśnie. Zawsze się chciałem dowiedzieć. Taka rewelacja to być nie może, bo po paru latach pobytu na rynku i intensywnej reklamy coś by się od znajomych słyszało. A tu: ani be ani me. Odpowiedz Link
chickenshorts Re: SITA - co to jest? 11.01.03, 19:58 Slyszalem kiedys dosc wymowna opinie: 'SITA to kupa shita'. Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 12:40 Sprawdzałam tę metodę na sobie. Podwyższonej skuteczności nie zauważyłam. Kupiłam to urządzenie, wówczas bardzo drogie (zastrzegłam sobie możliwość zwrotu, z której zresztą skorzystałam), kupiłam komplet kaset, rozłożyłam się na kanapce i miałam popadać w relaksację (określenie producenta, nie moje). Onąż relaksację miałam osiągnąć przy pomocy stosownej kasety i okularów, w których były zamontowane jakieś diody i czujnik reagujący na oddech. Nie udało mi się niczego nauczyć, ale usnąć owszem. Na kasecie, na której była relaksująca muzyka (fletnia pana, stary numer) jakiś lektor wyjąkowo denerwującym, starczym głosem wmawiał mi, że przenoszę się w inny, wolny od stresu świat. Stan pełnego relaksu miał badać ten czujnik od oddechu i wtedy włączać należało kasetę z lekcją i nauka miała iśc piorunem. Tyle, że czujnik dawał cynk zawsze po tym samym czasie. Można było wcale nie oddychać albo niemiarowo, a i tak było się podobno w stanie alfa, beta czy ipslon. Na mój gust to duża ściema ta sita. Jak kurs tą metodą wygląda to nie wiem. A czy ktoś z Was słyszał o nauce języka przy pomocy hipnozy? Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 13:10 Owszem, mam kontakt z kims, kto uczy sie jezyka za pomoca hipnozy - niemieckiego gwoli scislosci niemieckiego.Po 2 miesiacach nauki (2 razy w tyg.po godzinie) nie umie nic poza zwrotami grzecznosciowymi i kilkoma prostymi rozmowkami. Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 18:34 Dziękuje za informację, chociaż kolejna moja nadzieja się rozwiała. Już chyba nigdy dobrze nie nauczę się obcego języka. Na długi wyjazd za granicę w tym celu nie mam szans, chyba że na emeryturze. Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 20:33 cuda sie zdarzaja... Osobiscie wyznaje zasade ze wszystko w zyciu zdobywa sie ciezka praca. Nawet gdybym mial bardzo pozytywne opinie, nie ryzykowalbym nauki w taki sposob. Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 23:09 Jeśli by była skuteczna, to czemu nie. Ale jak na razie pozostaje ciężka praca, niestety. Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 12.01.03, 23:35 Hipnoza jako taka jest faktem a nie wymyslem parapsychologow. Zatem dlaczego metoda ta nie uzyskala powszechjnej akceptacji? 1. moze byc nieskuteczna 2. moze miec skutki uboczne. Osobiscie stawiam na to drugie i nie dalbym sie namowic za zadne skarby nawet gdybym po miesiacu mial mowic po francusku jak Molier. Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 13.01.03, 13:25 Za wszystkie skarby i skutki uboczne dałabym się namówić na tę metodę, gdyby była skuteczna i szybka. Nawet gdybym miała przy okazji wygadać wszystkie swoje tajemnice, chociaż wolałabym aby hipnotyzer nie był tajnym współpracownikiem Urzędu Skarbowego. Odpowiedz Link
sze Re: SITA - co to jest? 13.01.03, 14:57 > Sprawdzałam tę metodę na sobie. (...) O. Ciekawe. Dzięki za tę opinię, bo - szczerze mówiąc - tak podejrzewałem. Że to jakaś taniocha i pic na wodę. Sugestopedia - czyli uczenie przy użyciu technik docierania do głębszych warstw świadomości - to dziedzina faktycznie istniejąca i (chyba) mająca perspektywy, głównie badawcze, ale nie wydaje mi się, by jakiś walkmanik z muzyczką i mrugającą diodką mógł zastąpić wykwalifikowanego psychologa, który wie, jak to robić. Poza tym ludzie są drastycznie różni od siebie. Sprzedawanie jednej metody nauki dobrej dla wszystkich to tak jakby sprzedawać buty "dobre dla wszystkich" - wymiar i fason nieważne. Zwłaszcza w tak delikatnej i mało zbadanej dziedzinie jak hipnoza. Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 13.01.03, 23:01 Czy naprawdę nie istnieje żadna, ale to żadna metoda, przy pomocy której osoba leniwa, niesystematyczna i z nienajlepszą pamięcią, byłaby w stanie w miarę szybko nauczyć się obcego języka na przyzwoitym poziomie, bez wyjeżdżania za granicę? Odpowiedz Link
kz___ Re: SITA - co to jest? 14.01.03, 09:54 miltonia napisała: > Czy naprawdę nie istnieje żadna, ale to żadna metoda, przy pomocy której osoba > leniwa, niesystematyczna i z nienajlepszą pamięcią, byłaby w stanie w miarę > szybko nauczyć się obcego języka na przyzwoitym poziomie, bez wyjeżdżania za > granicę? Istnieje, owszem, metoda nr 3 (z mojej listy) - na pracodawce/dziewczyne/zone/chlopaka/meza Dla leniwych konieczne jest powstanie przymusu sytuacyjnego. Nalezy jednak przyswoic sobie na poczatku zasady gramatyczne, bo ze sluchu nie nauczysz sie gramatyki i utrwalisz bledy, ktorych nigdy sie nie wyzbedziesz. Ja sam chodzilem na lekcje angielskiego w dziecinstwie, a zapamietalem z nich wylacznie gramatyke. W wieku doroslym dobrze opanowalem angielski bez zadnych kursow, przez codzienny kontakt z jezykiem w pracy. Mam kumpla, ktory ozenil sie z Chinka. I chociaz uwazalem go zawsze za niezdolnego do jezykow, chlopak nauczyl sie chinskiego bez kursow, nigdy nie bedac w Chinach. Mam znajomego Szweda, ktory ozenil sie z Polka. Mieszkajac w Szwecji, facet nauczyl sie po polsku. Mam sasiada Niemca, ktory zainwestowal w Polsce. Chcac rozumiec, o czym mowia pracownicy na spotkaniach i klienci w kuluarach negocjacji, facet po roku pobytu calkiem dobrze mowi po polsku i rozumie wszystko. Uwaga zwlaszcza na Niemcow (w Polsce) - bardzo wielu nie mowi po polsku, ale wszystko rozumieja. Przyklady mozna by mnozyc. Nie chodzi oczywiscie o instrumentalne wykorzystanie zwiazku z jakas osoba, ale o stworzenie sytuacji zyciowej, ktora spowoduje, ze nauczysz sie sama, z wlasnej inicjatywy i nawet nie zauwazysz wlozonego wysilku. powodzenia Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 14.01.03, 14:19 W moim przypadku najwiecej jednak daje zinstytucjonalizowana nauka z ksiazek, tasm, radia, TV a pobyt za granica te umiejetnosci jedynie utrwala a nie uczy. Po raz pierwszy pojechalem do Finlandii po roku nauki intensywnej (na uniwersytecie) i musze przyznac ze gdyby nie wiedza gramatyczna poparta gryntownymi drylami, nie nauczylbym sie wiele. Poprawilo mi sie rozumienie, mowienie - ale nie znajomosc gramatyki, ta - wrecz przeciwnie - nieco "siadla" gdyz Finowie maja zwyczaj mowic dosc niegramatycznie (dla wtajemniczonych: poprawna forma "tuulemme" juz prawie do konca zostala wyparta przez "tullaan", dla mniej wtajemniczonych, podobne zjawisko wystepuje we francuskim: "on appuie" slyszy sie juz czesciej niz "appuyons"). Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 14.01.03, 19:53 Dzięki za odpowiedź, chociaż nic pocieszającego nie przeczytałam. Metoda nr 3 owszem pociągajaca ale i zmian w życiu wymagająca. Odpowiedz Link
kicior99 Re: SITA - co to jest? 15.01.03, 12:29 A gdybys tak wziela sie za metode najmniej wdzieczna ale najl;epsza? Pomysl, jakby Cie wtedy cieszyly sukcesy... Odpowiedz Link
miltonia Re: SITA - co to jest? 15.01.03, 14:43 A sądzisz, że się nie brałam? Ile razy! Skutki skłaniają do płaczu nie do radości, niestety. Odpowiedz Link
brunosch Re: SITA - co to jest? 07.02.03, 11:35 Nie przejmuj się. Podobno erudyci mają największe kłopoty z nauką obcych języków - po prostu dlatego, że mózg mają przeładowany innymi, bardzo ważnymi informacjami. )) Odpowiedz Link
brunosch Re: SITO na idiotów 07.02.03, 11:46 Zachęcony reklamą cudownego sposobu bezbolesnego nauczenia się języka, zainwestowałem niemałe pieniądze w całe to ustrojstwo. Pół kilometra kabelków, okularki, kasety, wtyczki i gniazdka... Po zainstalowaniu tego wszystkiego na sobie, źrenice zaczęło razić czerwone światełko zsynchronizowane z moim własnym nosem i resztą układu oddechowego. Zeby nie oślepnąć, trzeba było wstrzymywać oddech. Po rozkosznym plimplim z kasetki, rozległy się głosy czytające dobrze wszystkim znany podręcznik Szkutnika. I jeszcze jedno - podręcznik dodany w komplecie to cieniutki zeszyt, kolejne części do kupienia w siedzibie firmy. Po kilku dniach zabawy w kosmitę oddałem to wszystko do rąk własnych jakiejś miłej cizi z SITY. Nie była nawet zdumiona - znaczy się - przywykli do zwrotów. Odpowiedz Link