wisa46
11.05.06, 14:16
Jest pewien fenomen w naszym słownictwie.
Chodzi mi o słowa,które czytane w obiegu zamkniętym
(wprost,lub od końca)" coś" mówią.
A mowa ta jest palindromem.
Nikt tego dotychczas nie zauważył!
WPROST : ZAKOPANE ...Zakopane na pokaz...
OSOBA ...osoba boso...
ARESZT ...areszt z sera...
TOMASZ ...Tomasz,ot,tam...
MATOł ...matoł,o,tam...
WSPAK: AUTO ...o,tu,auto...
HIPOPOTAM ...ma to pop i hipopotam...
To ostatnie,w formie zagadki,rebusu-palindromu ukazało się w
ROZRYWCE nr2 w roku 1957.Autorka HELLA.
Może ktoś "coś" do tego zestawu dorzuci?