Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego

08.01.03, 04:14
Oto slowniczek polsko-czeski, ktory teraz krazy po sieci. Moze ktos cos doda?

p.s. Bardzo ciekawe jest to forum, pzdr.

---------
DLA WSZYSTKICH MILOSNIKÓW PIEKNEGO JEZYKA CZESKIEGO


* ogórek konserwowy: "styrylizowany uhorek"
* Terminator: "Elektronicky mordulec": - Ne ubiwajte me pane Terminatore!
* W Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
* mam pomysl?: "mam napad"
* miejsce stalego zamieszkania: "trvale bydlisko"
* stonka ziemniaczana: "mandolinka bramborova"
* plaster na odciski: "naplast na kure oko"
* wiewiorka "drevni kocur"
* Chwilowo nieobecny - "momentalnie ne przitomni"
* "Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem:
* Lord Vader do Luke'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"
* Hot dog "parek v rohliku"
* plyta CD "cedeczko"
* Po czesku teatr narodowy to "narodne divadlo",
* a drodzy widzowie to "wazeni divacy"
* zepsuty "poruhany"
* koparka "ripadlo"
* "Zaczarowany Flet" - "Zahlastana fifulka"
* Bytka abo ne bytka to je zapytka" =Byc albo nie byc oto jest pytanie"
* Komentarz meczu hokeja:
"... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito"
* W liscie do Koryntian - Hymn o milosci
* "milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi" "laska se ne
wypina i ne wydyma sa".
* gwiazdozbior - "hvezdokupa"
* mandat - "pokuta"
* Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników:
* Popil, Poruhal a Smutny...


    • sze Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 08.01.03, 10:51
      > Oto slowniczek polsko-czeski, ktory teraz krazy po sieci. Moze ktos cos doda?

      Autentyczność różna, ale niektóre zabawne. Ode mnie dwie rzeczy:

      autentyk: "kawa rozpuszczalna" - "rozpustna kava"

      nieautentyk: "jeż" - "kaktus pochodovy" (NB. podobno Czesi opowiadają to w
      kontekście "jeża" po polsku...)

      Poza tym inne języki też bywają śmieszne. Np. rosyjski:

      "niech pan będzie uprzejmy" - "bud'te liubieznyj"

      Albo słoweński. Kiedyś przejeżdżając przez Słowenię widziałem wszędzie
      porozwieszane bannery w miasteczkach: "Czipkarski festival". Do dziś nie wiem,
      o co chodziło.
      • stefan4 Dla miłośników różnych pięknych bratnich języków 08.01.03, 11:34
        sze:
        > "niech pan będzie uprzejmy" - "bud'te liubieznyj"

        Wydaje mi się, że popełniłeś dosyć ciekawy błąd
        • kicior99 Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 08.01.03, 13:07
          Na Slowacji widzialem pieknuy napis: "Bud'te vzaimno ohl'adupni". Nie wiem, co
          to znaczylo...
          • norge75 Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 08.01.03, 13:12
            > Na Slowacji widzialem pieknuy napis: "Bud'te vzaimno ohl'adupni". Nie wiem,
            co
            > to znaczylo...

            A kolo Zyliny (tez na Slowacji) jest drogowskaz do miejscowosci "Zastrane". W
            druga strone jedzie sie do "Zadubne"...
            pozdrowienia
          • stefan4 Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 08.01.03, 13:44
            kicior99:
            > Na Slowacji widzialem pieknuy napis: "Bud'te vzaimno
            > ohl'adupni". Nie wiem, co to znaczylo...

            ,,Ohled'' to jest wzgląd. Ale nie jestem pewien, czy to o to
            chodziło.

            - Stefan
          • rubeus Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 20.02.03, 18:57
            mam znajomego slowaka - to sie pytne o te dwa slowka.
        • rysiek.u Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 09.01.03, 22:19
          A ja wspominam sliczny przyklad ze szkoly średniej. Nauczycielka j. rosyjskiego
          mówi do mnie:
          "Ja łożus' na tebia".
          Śmiechu w klasie bylo wiele. A jakże!!!
          A znaczy to, "liczę na ciebie"
          Pozdrawiam
          • arana Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 06.08.03, 10:26
            W Bulgarii jadlam czesto jajka sadzone, tylko dla samej przyjemnosci
            powiedzenia:"Jajca na oczi, svp."
        • sze Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 11.01.03, 16:36
          > Wydaje mi się, że popełniłeś dosyć ciekawy błąd

          Masz rację. "Wy" idzie z mnogą.

          > No cóż, po rosyjsku brakuje form
          > grzecznościowych (bo ,,gospodin'' brzmi pociesznie a ,,towariszcz'' się
          > skompromitował), więc się łata czym się da...

          Na przykład "grażdaninem". Wiele razy, kiedy ktoś w Rosji tak się do mnie
          zwraca, mam ochotę prostować, że na szczęście nie jestem obywatelem ich
          pięknego kraju. Albo "mołodoj czełowiek". Ja to jeszcze nic, ale kiedy jakaś
          babina w kasie powiedziała do pani w wieku ok. 45 lat, która była swego czasu
          moją nauczycielką rosyjskiego, "diewuszka", ta już nie wytrzymała: "Ja że nie
          diewuszka!!!"

          >
          • stefan4 Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 11.01.03, 19:19
            sze:
            > Na przykład "grażdaninem".
            [...]
            > Albo "mołodoj czełowiek".

            Oba brzmią protekcjonalnie. ,,Grażdanin'' powie do Ciebie milicjant albo
            urzędnik, żeby podkreślić swoją pozycję władzy.

            ,,Mołodoj cziełowiek''... To mi przypomina, że kiedyś tak się zwróciłem do
            celnika, żeby się pospieszył, bo nie zdążę na samolot do Polski. Myślałem, że
            się wścieknie. Wyciągnął mnie z kolejki, naburczał i zaczął spisywać raport.
            Kiedy już napisał ,,gruboje obraszczienije k rabotniku tamożni'', to zapytałem,
            do kogo chce ten raport wysłać. Powiedział, że do ministerstwa. Zapytałem, czy
            do polskiego, czy do radzieckiego (tak, tak, to było dawno temu...).
            Powiedział, że do radzieckiego. Ponieważ się na to tubalnie roześmiałem, podarł
            raport i kazał mi iść. Bez kontroli. Wos', nagłyj poliaczok.

            Im naprawdę brakuje zwrotów grzecznościowych. Zamiast ,,proszę pana'' albo
            ,,proszę pani'' wołają do siebie ,,mużczina'' i ,,żienszczina''. I sami czują
            niezgrabność takiego zawołania. Przy pierwszej okazji starają się przejść na
            imia i otcziestwo.

            - Stefan
            • sze Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 13.01.03, 15:19
              > Oba brzmią protekcjonalnie. ,,Grażdanin'' powie do Ciebie milicjant albo
              > urzędnik, żeby podkreślić swoją pozycję władzy.

              O, nie tylko. Choć rzeczywiście może jest to nieco oficjalne. Ale tak powie na
              przykład ekspedientka, żebyś się za długo nie zastanawiał, tylko kupował, bo
              inni czekają, albo ludzie w metrze, żebyś się przesunął, bo stoisz w przejściu,
              albo pani na poczcie, bo już załatwiła to, co miała, a Ty patrzysz w inną
              stronę.
              • arana Re: Dla miłośników różnych pięknych bratnich języ 06.08.03, 10:23
                Na wlasne uszy...

                - Ej, diewoczka! - wolala mloda dziewczyna do piecdziesiecioletniej
                (przynajmniej!) ekspedientki za lada w kolejkowym tumulcie w Moskwie.
      • vaud Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 29.08.03, 09:20
        sze napisał:

        > > Oto slowniczek polsko-czeski, ktory teraz krazy po sieci. Moze ktos cos do
        > da?
        >
        > Autentyczność różna, ale niektóre zabawne. Ode mnie dwie rzeczy:
        >
        > autentyk: "kawa rozpuszczalna" - "rozpustna kava"
        >
        > nieautentyk: "jeż" - "kaktus pochodovy" (NB. podobno Czesi opowiadają to w
        > kontekście "jeża" po polsku...)
        >
        > Poza tym inne języki też bywają śmieszne. Np. rosyjski:
        >
        > "niech pan będzie uprzejmy" - "bud'te liubieznyj"
        >
        > Albo słoweński. Kiedyś przejeżdżając przez Słowenię widziałem wszędzie
        > porozwieszane bannery w miasteczkach: "Czipkarski festival". Do dziś nie
        wiem,
        > o co chodziło.

        --------> ja wiem. Chodziło o koronczarki.
    • kz___ Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 09.01.03, 11:47
      > Oto slowniczek polsko-czeski, ktory teraz krazy po sieci. Moze ktos cos doda?

      Tak naprawde mamy do czynienia z typowym dla Polaków nieodróżnianiem czeskiego
      od słowackiego. "Słowniczek" jest mieszaniną zwrotów z jednego i drugiego -
      chyba nawet więcej słowackiego niż czeskiego - niestety z wieloma błedami
      ortograficznymi. Oni oczywiscie podobnie smieja sie z polskiego...
      • stefan4 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 09.01.03, 12:01
        kz___:

        > Oni oczywiscie podobnie smieja sie z polskiego...

        No pewnie, w końcu jest równouprawnienie. A czy mógłbyś zacytować takie
        polskie śmiesznostki? Tylko na wszelki wypadek z wyjaśnieniem, dlaczego ich to
        śmieszy...

        - Stefan
      • norge75 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 09.01.03, 12:09
        >> Oto slowniczek polsko-czeski, ktory teraz krazy po sieci. Moze ktos cos do
        > da?
        >
        > Tak naprawde mamy do czynienia z typowym dla Polaków nieodróżnianiem
        czeskiego
        > od słowackiego. "Słowniczek" jest mieszaniną zwrotów z jednego i drugiego -
        > chyba nawet więcej słowackiego niż czeskiego - niestety z wieloma błedami
        > ortograficznymi. Oni oczywiscie podobnie smieja sie z polskiego...

        Jesli masz troche czasu, prosze wskaz bledy i napisz, ktore przyklady sa
        slowackie a ktore czeskie. Ja nie znam czeskiego ani slowackiego.

        Wiem, ze Czechow rozsmiesza nasz Bank Zachodni, bo po czesku zachod/zahod (?)
        to ubikacja.

        pzdrw.
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 09.01.03, 13:37
          Kiedys zapytalem Czechow co ich smieszy. powiedzieli mi m.in. "Wy Polacy,
          wszystko mowicie na odwrot. Na przyklad dzien dobry kiedy caly swiat
          mowi "dobry dzien"...
        • kz___ Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 10.01.03, 12:28
          > Jesli masz troche czasu, prosze wskaz bledy i napisz, ktore przyklady sa
          > slowackie a ktore czeskie. Ja nie znam czeskiego ani slowackiego.

          Nie wszedzie jestem w stanie poprawic ortografie, bo nie potrafie obslugiwac
          drivera CS do klawiatury. Ogolnie w zadnych z tych jezykow nie uzywa sie litery
          w, a zamiast niej tylko v.
          Ch odpowiada naszemu ch, h często naszemu g.

          * ogórek konserwowy: "styrylizowany uhorek"
          słow.
          * Terminator: "Elektronicky mordulec": - Ne ubiwajte me pane Terminatore!
          BZDURA: Terminator = Terminator (cz., słow.)
          * W Czechach na przystankach stoi jak byk: "Odchody autobusow"
          Na Słowacji
          * mam pomysl?: "mam napad"
          cz.
          * miejsce stalego zamieszkania: "trvale bydlisko"
          słow.
          * stonka ziemniaczana: "mandolinka bramborova"
          ?? nie wiem
          * plaster na odciski: "naplast na kure oko"
          cz: náplast na kuří oko, słow: náplasť na kurie oko
          * wiewiorka "drevni kocur"
          BZDURA cz. veverka, słow. veverička
          * Chwilowo nieobecny - "momentalnie ne przitomni"
          cz. momentálně nepřitomný
          * "Gwiezdne Wojny" z czeskim dubbingiem:
          * Lord Vader do Luke'a Skywalkera: "Luk! jo sem twoj tatinek!"
          słow.
          * Hot dog "parek v rohliku"
          cz.
          * plyta CD "cedeczko"
          cz., słow.
          * Po czesku teatr narodowy to "narodne divadlo",
          cz.
          * a drodzy widzowie to "wazeni divacy"
          cz.
          * zepsuty "poruhany"
          cz./słow. poruchany
          * koparka "ripadlo"
          cz. rypadlo
          * "Zaczarowany Flet" - "Zahlastana fifulka"
          BZDURA, jeśli chodzi o Mozarta to pl "Czarodziejski flet" cz. "Kouzelná
          flétna", słow. "čarovná flauta"
          * Bytka abo ne bytka to je zapytka" =Byc albo nie byc oto jest pytanie"
          BZDURA
          * Komentarz meczu hokeja:
          "... z levicku na pravicku, pristavka i ... sito"
          cz./słow. (?)
          * W liscie do Koryntian - Hymn o milosci
          * "milosc sie nie obraza i gniewem nie unosi" "laska se ne
          wypina i ne wydyma sa".
          BZDURA
          * gwiazdozbior - "hvezdokupa"
          BZDURA cz. souhvězdí, słow. súhvezdie
          * mandat - "pokuta"
          cz./słow.
          * Niezapomniana trójka czeskich hokejowych napastników:
          * Popil, Poruhal a Smutny...
          dobre, naprawde tacy byli ?

          > Wiem, ze Czechow rozsmiesza nasz Bank Zachodni, bo po czesku zachod/zahod (?)
          > to ubikacja.
          ubikacja - zachod

          Niestety nie stworzę teraz podobnego słowniczka polskiego dla Czechów, ale
          jednym z wazniejszych polskich slow, ktorych nalezy unikac w Czechach
          jest "szukać", bo "šukat" to nasze ruchać. Po czesku szukać to "hledat".

          pzdr kz
          • kicior99 Odbyt 12.01.03, 13:26
            Az dziwne, ze nikt nie zauwazyl dotychczas tego slicznego, praczeskiego
            slowa... Tymczasem mnie malo nie wyprowadzono z autobusu (atak smiechu) kiedy
            przeczytalem tytul" "Nove moznosti odbytu"
            • kz___ Re: Odbyt 13.01.03, 11:26
              kicior99 napisał:

              > Az dziwne, ze nikt nie zauwazyl dotychczas tego slicznego, praczeskiego
              > slowa... Tymczasem mnie malo nie wyprowadzono z autobusu (atak smiechu) kiedy
              > przeczytalem tytul" "Nove moznosti odbytu"

              Fakt, wesole. Ale zwroc uwage, ze slowa "odbyt" i "zbyt" maja ten sam rdzen -
              cz. odbyt to pol. zbyt. Polski odbyt to po czesku řiť. W polskim tez kiedys
              bylo slowo "rzyć", ktore istnieje jeszcze w slowie "pasożyt" (dawniej pisanym
              przez rz).

              pzdr kz
          • kz___ Kurze oko 13.01.03, 16:59
            > * plaster na odciski: "naplast na kure oko"
            > cz: náplast na kuří oko, słow: náplasť na kurie oko

            Kiedyś zastanawiałem się, skąd Czesi wzięli to kurze oko, aż znalazłem w
            niemieckim Hühnerauge ("odcisk", a dosłownie "kurze oko"), czyli jest to kalka
            językowa z niemieckiego. W czeskim jest mnóstwo takich "czeskich" zwrotów
            wziętych z niemieckiego, z czego oni sami w wiekszosci nie zdają sobie sprawy.
            Np. "lubię" to "mam rad" (ich habe gern).
            Kto zgadnie co to jest stopietacztyrzicetka ?
            • _jazzek_ Re: Kurze oko 14.01.03, 09:44
              To numer linii autobusowej 145, którą dojeżdżałem z dworca do akademika smile
              • kz___ Re: Kurze oko 14.01.03, 10:06
                _jazzek_ napisał:

                > To numer linii autobusowej 145, którą dojeżdżałem z dworca do akademika smile

                Jak widze jestes "wtajemniczony", ale ja sie przyznam, ze jezdzilem 145 i dlugo
                nie wiedzialem co to stopietacztyrzicetka. A chodzi mi w tym wypadku o to, ze
                Czesi nawet liczebniki mowia po czesko-niemiecku. Pietacztyrzicet to oczywista
                kalka z fünfundverzig, bo takich przestawien nie ma w innych jezykach
                slowianskich.
          • mlekota Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 02.07.03, 12:24
            Hvezdokupa to po czesku gromada gwiazd.
    • _jazzek_ Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 13.01.03, 09:18
      Z rzeczy prawdziwych:

      Dennie czerstve peczivo

      czyli oczywiście 'codziennie świeże pieczywo'.

      • kz___ Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 13.01.03, 11:47
        _jazzek_ napisał:

        > Z rzeczy prawdziwych:
        >
        > Dennie czerstve peczivo
        >
        > czyli oczywiście 'codziennie świeże pieczywo'.
        >

        Oj, prawdziwe jak najbardziej. Kiedyś wyszedlem bez zakupow ze sklepu, w ktorym
        sprzedawali czerstwy chleb. Swiezego nie znalazlem, a az tak glodny nie bylem :-
        )

        kz
      • sze Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 13.01.03, 15:23
        > Dennie czerstve peczivo
        >
        > czyli oczywiście 'codziennie świeże pieczywo'.

        Ale mam wrażenie, że "czerstwy"="nieświeży" to polska innowacja stosunkowo
        świeżej (a więc czerstwej) daty.

        Starsi poznaniacy też na świeże bułki powiedzą "czerstwe".
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 13.01.03, 16:45
          12 lat mieszkalem w Pyrogrodzie i nie slyszalem... Zawsze sadzilem ze to
          slaskie.
      • kaj.ka Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 27.01.03, 21:15
        _jazzek_ napisał:

        > Z rzeczy prawdziwych:
        >
        > Dennie czerstve peczivo
        >
        > czyli oczywiście 'codziennie świeże pieczywo'.

        Jak ktoś by poszukał, to w kongrsówce panuje rusycyzm "czerstwy" od
        rosyjskiego "czorstwyj" - zdorowyj, kr'epkij
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 31.01.03, 14:02
          Mnie osobiscie rozwala komunikat radiowy "Vysila stanice Praha". Oczyma
          wyobrazni widze radyjko o zerowej sluchalnosci, a w nim DJ-a na kacu, ktory z
          trudem rzezbi jakies glupie txty do mikrofonu...
    • mo.k Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 31.01.03, 22:44
      A co powiecie na "svaty stolec", który w wolnym tłumaczeniu oznacza tron
      piotrowy, czy jak ładnie inaczej mozna nazwać urząd papieski...smile
      • gacus2 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 14.02.03, 14:45
        Bardzo często współpracuję ze Słowakami. Kiedyś bardzo sieszyły mnie maile z
        Departamentu Odbytu temat: Odchody vagonov. Co to oznacza? Ano, ze Dział Zbytu
        informuje o nadaniach wagonów.
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 14.02.03, 17:25
          Zawsze te odchody smieszyly mnie na tablicy odjazdow dworca w Popradzie...
    • elve Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 15.02.03, 02:26
      coś mi się kołacze:
      smisny odpad - rożne śmieci
      nabytek zawsze mnie śmieszył - meble
      no i mnóstwo czeskich wyrazów i nazw firm, które brzmią jak nazwy groźnych,
      heavy-metalowych zespołów (swoją drogą heavy-metalova skupina jest też
      niezła), np: vodovod, prostor, elektroodbyt big_grin
      a na Słowacji byłam kiedyś dawno na mszy św, na której ksiądz apelował
      (przepraszam za ewentualne bledy, ale to bylo kilkanaście lat temu), bysme se
      vzajemne pomahali...
      smile kocham czeski
      A jeśli ktoś z Was studiował w Pradze, proszę o kontakt na priva, sama
      wyjeżdżam tam za dni parę i chętnie bym sie czegoś więcej dowiedziała.
      • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 15.02.03, 15:31
        Kupilem niedawno szampon znanej firmy, ktory w swej czeskiej warstwie objasnien
        gwarantowal (cytuje z pamieci) "vipadajici vlasy" Strach uzywac!
        • elve Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 27.06.03, 23:43
          kicior99 napisał:

          > Kupilem niedawno szampon znanej firmy, ktory w swej czeskiej warstwie
          objasnien
          >
          > gwarantowal (cytuje z pamieci) "vipadajici vlasy" Strach uzywac!

          smile
          pewnie chodziło o skvele nebo pekne vypadajici vlasy smile

          to tak jak u nas pieknie wyglądające włosy. a skąd wyglądają? big_grin
    • sana Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 18.02.03, 12:36
      A ja w jednej z knajp w Pradze jadlam "Dech mrtve
      milenki", co podobno po polsku znaczy "oddech martwej
      kochanki", jako przystawke do piwa dostalam "utopenca" i
      myslalam ze padne ze smiechu jak to zobaczylam. Jest to
      (uwaga!!!) gruba parowka zamarynowana w occie i
      nafaszerowana cebula. Wyglada strasznie ale do piwa jest
      super!!!
      Kiedys jeszcze jadlam cos, co sie nazyuwalo "bacowy czop"
      (przepraszam za ewentualne bledy), to byly zapieczone
      paski miesa uplecione w warkocz i z daleka wygladalo jak
      kupa smile)))) ale bylo smaczne wink

      Oprocz tego Polak mieszkajacy w Czechach opowiedzial mi o
      komicznych lekcjach w szkole. Kiedy nauczycielka czyta
      obecnosc, dzieci wstaja i kazde z nich mowi :"przitomni",
      co oznacza "obecny". Wyobrazacie sobie cos takiego?
      • gacus2 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 19.02.03, 12:34
        Mam akurat Panią Promotor, która jest czeszką i wiele jej powiedzeń mnie śmiesz
        np:
        Szukała kiedyś czegoś w Kodeksie Cywilnym i nie mogła znaleźc. Wtem pukneła sie
        w głowę mruknęła: "Ale jestem głupa"... a wszyscy studenci mało sie ie
        położyli ze śmiechu.
        Już nie mówiąc, ze nie kopiuje, ale kopiruje i nie mówi można ale "możno i
        trzebo"
        Nie wspomnę o ciekawych odmianachj mojego imienia i nazwiska:
        po pol: Jarek: Pane Jarko! Panu Jarkemu, Pana Jarkhego...
        Boki zrywać.
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 28.02.03, 15:26
          Podobno ostatnio w jakims dolnoslaskim miescia nadgranicznym zalepiano plakaty
          reklamujace czeski film "Navrat idioty" bo wojewoda wroclawski nazywa sie
          Nawrat... Wiecie cos wiecej?
          • asiekok_28 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 28.02.03, 22:32
            Moi znajomi czesi smiali sie strasznie z naszego samochodu smile jak moze byc
            samochod, skoro sam nie chodzi tylko trzeba w niego bezyne lac smile
            I sie pozniej zapytali jak jest samolot smile
            • anahella Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 06.03.03, 01:43
              asiekok_28 napisała:

              > Moi znajomi czesi smiali sie strasznie z naszego samochodu smile jak moze byc
              > samochod, skoro sam nie chodzi tylko trzeba w niego bezyne lac smile
              > I sie pozniej zapytali jak jest samolot smile

              no wlasnie, jak? letadlosmile
              • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 26.06.03, 13:11
                moje dwa ostatnie "nabytki" to
                podle chuti - wedlug zyczenia =)
                obsahuje - wdzieczne zwlaszcza w wersji mowionej...
                • elve Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 06.08.03, 09:11
                  ależ to nie to samo "H"! oni naprawdę słyszą różniće, a Polacy mają z tym
                  straszne problemy.
            • elve Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 27.06.03, 23:41
              asiekok_28 napisała:

              > Moi znajomi czesi smiali sie strasznie z naszego samochodu smile jak moze byc
              > samochod, skoro sam nie chodzi tylko trzeba w niego bezyne lac smile
              > I sie pozniej zapytali jak jest samolot smile

              a mi kumpela Słowaczka opowiadała, jak to jej kuzynka pracowała w stanach z
              siedmioma polakami (work and travel). Kuzynka pewnego dnia postanowiła się
              dowiedzieć, jak po polsku jest auto? - "samochód", "a letadlo?" - "samolot".
              bardzo ją to rozśmieszyło, wszystko sobie dobrze zapamiętała, i potem
              pokazując na łodkę powiedziała: "a to je samoplavka?" smile
              biedna, myślała, że polski jest logiczny wink
    • hansen Co prawda nie po czesku, ale też śmieszne. :))) 26.06.03, 21:11
      W późnych latach osiemdziesiątych, będąc w Bukareszcie,
      natknąłem się na wielki transparent z napisem :

      "DUPA SOCIALISMUS!!!"

      Już myślałem, że to jakaś antyceaucescowa rewolta
      wybuchła (wybuchła trzy lata później), ale wytłumaczono
      mi, że to oznacza: "Za socjalizm!!!" smile))
      • viking73 Z praskiego metra 27.06.03, 13:58
        "Ukonczite vystup a nastup. Dverzi se zaviraji".

        Do dziś to pamiętam a byłem w Pradze juz jakiś czas temusmile

        A z ubiegłorocznej wizyty na Słowacji:

        Potraviny - sklep spożywczy
        Pozor stani hranice - uwaga granica państwa

        Jak jeszcze sobie coś pzrypomnę to napiszę.
        • a000000 Re: Z praskiego metra 27.06.03, 17:34
          viking73 napisał:

          > Pozor stani hranice - uwaga granica państwa
          chyba "statni hranice"
          pzdr
          • norge75 Re: Z praskiego metra 27.06.03, 23:19
            Niedawno sie dowiedzialem, ze Czechow bardzo smieszy to,
            jak po polsku mozna powiedziec 'stac w kolejce': pan stoi
            za pania.

            pzdr.
            • elve Re: Z praskiego metra 27.06.03, 23:38
              o, Słowaków też to bardzo śmieszyło, w sumie do dziś nie wiem, czemu?
            • otto_1 Re: Z praskiego metra 06.07.03, 18:30
              norge75 napisał:

              > Niedawno sie dowiedzialem, ze Czechow bardzo smieszy to,
              > jak po polsku mozna powiedziec 'stac w kolejce': pan stoi
              > za pania.
              >
              > pzdr.
              Po przetłumaczeniu na czeski wyjdzie mniej więcej: pan jest wart pani.
          • viking73 Re: Z praskiego metra 27.06.03, 23:54
            a000000 napisała:

            > chyba "statni hranice"

            No jasne. Literówka się przytrafiła. Gratuluję spostrzegawczoścismile
    • grrrrw tO JEST NAJLEPSZY WĄTEK 01.08.03, 20:36
      To już sto lat jak w Pruhonicach u Prahy miałam "praxi", ale na wspomnienie
      tych czasów boki czasem zrywam ze śmiechu.
      Wybrałysmy sie nawet z koleżanką do kina na Trzech muszkieterów z czeskim
      dubbingiem i smiałyśmy się rzecz jasna w niewłaściwych miejscach. Ale jak sie
      nie śmiać, gdy z ekranu... "ano chlapcy mają zizeń" - "Chłopakom chce sie
      pić"...
      W kościele jeszcze gorzej: "laski wolamy" - chodzi o miłość (łaska), a za
      chwilę "milosti, milosti" - i teraz chodzi o właśnie o łaskę.
      "Nożiczki" - to sa po polsku - "małe nóżki, dziecięce nóżki"
      a "nuzki" - to własnie nasze "nozyczki"
      prydel - to d...a
      "wolac" - telefonować
      Wojskowy zamiast "tak jest, panie..." - mówi "ano Pane"
      Nie wiem czy to prawda ale Supermen - to EKSTRAPANEK, a "Batman" -to Netoperek.

      A poza tematem; to u Wańkowicza kiedyś znalazłam:"Zdies' obiedajut', dierżat'
      zakus'ki i użinajut'" - "tu można zjeść obiad, zakąski i kolacje".
    • ja22ek Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 22.08.03, 13:42
      Niedawno fajny film czeski był, szkoda, że tylko sam środek widziałem...
      Ale wystarczyło, żeby usłyszeć spoza polskiego tłumaczenia: czy coś się
      stało ... poruchalo? - pyta gostek. Nie, nic sie nie stało (poruchalo),
      odpowiada kobieta (no bo czy kobieta mogłaby po prostu powiedzieć, że się
      jednak stało? wink
      • norge75 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 23.08.03, 01:02
        Niedawno znalazlem kolejne perelki, ale nie jestem pewien pisowni:
        dowcipy to po czesku 'wcipy', a siostra przelozona to 'matka predstawena'.
        Dowiedzialem sie takze, ze niektore czeskie wyrazy sa wymyslane przez Polakow.
        Na przyklad to nieprawda, ze parasol po czesku to 'szmaticzku na paticzku', bo
        tak naprawde parasol to 'desznik' a parasol od slonca 'slonecznik'.

        Czechom takze zdarza sie wymyslac polskie wyrazy. Znajomy Czech pytal sie mnie,
        czy to prawda ze 'jez' (po czesku 'jezik') to po polsku 'kaktus pochodowy'.

        Wulgarnym slowem dla Czechow jest nie tylko polskie 'szukac', ale
        takze 'merdac'. Oba slowa maja takie same znaczenia.

        pzdr.
        • kicior99 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 15.09.03, 13:30
          Pewna czeszka powiedziala mi ze jestem (cytuje fonetycznie) "neobyczejni".
          Zrobilem zestawienie grzechow i doszedlem do wniosku ze sa jeszcze gorsi.
          Okazalo sie ze miala na mysli niezwykly...
          • aniczka Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 16.10.03, 15:23
            Czechow tez czasami dziwi jezyk polski. Przez lata uwazali nas na strasznych
            komunistow, bo kazdy Polak uzywal pare razy dziennie typowo partyjnego
            pozdrowienia. Chodzilo o 'czesc'. Otoz w czeskim 'cest' uzywalo sie w
            wyrazeniu 'cest praci' (czesc pracy) i bylo uzywane tylko na zebraniach
            partyjnych. A nasze 'czesc' to czeskie 'ahoj' albo 'nazdar'.
            Oczywiscie jest tez slynne 'szukam'. Po czesku 'sukat' (nie mam czeskich
            czcionek, czyta sie to 'szukat') oznacza bardzo wulgarne okreslenie 'kochac
            sie'. Wyobrazacie wiec sobie, jakie wrazenie sprawia polski turysta,
            ktory "szuka swojego przyjaciela"...
            • stefan4 Re: Dla milosnikow pieknego jezyka czeskiego 16.10.03, 16:45
              aniczka:
              > A nasze 'czesc' to czeskie 'ahoj' albo 'nazdar'.

              Oni jeszcze mówią ,,servus''. Niby w Polsce też tak się mówiło, ale już nam
              przeszło...

              aniczka:
              > Oczywiscie jest tez slynne 'szukam'.

              Pewnie. I jeszcze jest różnica zdań, w jakiej stronie świata umieszczone są
              toalety. Jak Czech mówi ,,zachod'', to Polak rozumie, że po lewej stronie mapy.
              A jak Polak mówi ,,wychodek'', to Czech rozumie, że po prawej stronie mapy;
              tylko dlaczego ten Polak zdrabnia?

              - Stefan
Inne wątki na temat:
Pełna wersja