Dlaczego nie odmienia się nazwisk

06.06.06, 19:56
Wkurza mnie jak dzwonią do mnie jakieś panienki z ofertą zakupu wspaniałego
towaru albo z jakiś biur obsługi klienta i nie odmieniają nazwiska: : Czy
rozmawiam z panem Jackiem Bednarz? Dlaczego nie Bednarzem ?! do jasnej
ciasnej, od razu nie mam ochoty kupić niczego ani do niczego się zapisać.
Osatnio zadzwonił chłopaczek ze świata książki z ofertą i ta sama gadka: czy
rozmawiam z Panem Jackiem Bednarz? Skąd się to bierze? Z telewizji?
    • kaj.ka Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 06.06.06, 21:44
      Myślę, że z ostrożności, żeby rozmówcy nie urazić. No bo na przykład poseł
      Ziobro, kiedy był członkiem sejmowej komisji śledczej, zaprotestował przeciw
      odmienianiu jego nazwiska. Raziły go widać formy: Ziobry, Ziobrę, Ziobrą. W
      ogóle sprawa jest delikatna, bo ja na przykład, chociaż nie mam nic przeciwko
      odmianie mojego nazwiska, zdecydowanie nie toleruję jednego przypadku w tej
      odmianie. Nie lubię mianowicie, kiedy ktos zwraca się do mnie: panie Stasiaku.
      Stanowczo wolę: panie Stasiak. Więc nie należy się wkurzać, tylko zwracać
      przyjaznie uwagę.
      • lunochod Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 06.06.06, 22:46
        Owszem, należy być ostrożnym , ale z przecież takie nazwisko jak Bednarz,
        Stolarz, itp są przecież jednocześnie wyrazami określającymi zawody stąd ich
        odmiana jest znana i oczywista. Nie mam tu na myśli formy: Panie Bednarzu, bo
        tak rzeczywiście jest niepoprawna, ale: czy rozmawiam z Panem Bednarz? powinno
        się powiedzieć: z Panem Bednarzem. Podobnie z nazwiskami kończącymi się na ski:
        czy rozmawiam z Panem Kowalski - niepoprawnie.
        • skarbek-mm Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 07.06.06, 12:55
          Kiedyś zadzwoniłam do firmy i mówię: "Poproszę z panem Kozłem", bo też nie
          lubię tych nowomodnych zwyczajów, a na to panienka wilece zdegustowana: "Z
          panem Koziołem!".
          Ale jest też taka jedna która wciąż dzwoni do mojej firmy i chce rozmawiać z
          panem Kowalik, na co ja jej zawsze ze zdumieniem "z panem Kowalikiem?".
          Raz też popadłam w wątpliwość, i trwam w niej nadal, przy nazwisku zakończonym
          na -cień, odmieniać "tego -cienia", czy "tego -tnia". Po czym przyszedł pan i
          powiedział, że on najbardziej lubi jak się nie odmienia, co mi się wydaje
          błędne. I a propos tego ostatniego przypadku jestem ciekawa waszej opinii.
          (proszę też o parę słów o przypadku pierwszym!)

          Pozdrawiam

          MM.
          • kicior99 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 07.06.06, 14:00
            Nazwiska "zwierzece" Koziol, Golab i inne odslowne (np. Niemen) odmienia sie
            czesto bez zmian w rdzeniu. Nie rozumiem takze asekuracji niektorych gdy
            przychodzi do odmiany nazwisk obcego pochodzenia, np. Henszel.
            • viki2lav Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 08.06.06, 09:37
              nie wiem jak mozna cos odmieniac tylko kiedy nam sie to podoba, rozumiem
              obcobrzmiace slowa, ale reszta?
              • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 08.06.06, 14:44
                To chyba chyba nieporozumienie. Nie nam się to podoba (odmienianie lub nie), a odmienianej osobie... Jeśli osoba nie życzy sobie odmiany swojego nazwiska, to powinniśmy się do tego po prostu zastosować. Jej nazwisko - jej prawo.
                • jacklosi Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.06.06, 11:57
                  hetman4 napisał:

                  > To chyba chyba nieporozumienie. Nie nam się to podoba (odmienianie lub nie),
                  a
                  > odmienianej osobie... Jeśli osoba nie życzy sobie odmiany swojego nazwiska,
                  to
                  > powinniśmy się do tego po prostu zastosować. Jej nazwisko - jej prawo.

                  Jeżeli jakiejś osobie nie podoba się język, którym mówi, to powinna go sobie
                  zmienić.
                  • flyap Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.06.06, 14:52
                    hetman4 napisał:
                    > To chyba chyba nieporozumienie. Nie nam się to podoba (odmienianie lub
                    >nie), a odmienianej osobie... Jeśli osoba nie życzy sobie odmiany swojego
                    >nazwiska, to powinniśmy się do tego po prostu zastosować. Jej nazwisko - jej
                    >prawo.

                    Taką argumentaję Hugo Steinhaus - uczony o światowej sławie)- przyjął uwagą:
                    Każdy ma prawo do swojego nazwiska, ale tylko w mianowniku - pozostałymi
                    przypadkami rządzi gramatyka.
                    Tylko nazwiska jednosylabowe, jak Mech, Dech i kilka innych nie podlegają tej
                    regule i dostajemy listy od panów Mecha i Decha, a nie od Mchu i Tchu.

                    Jasklosi może przesadza ze zmiana języka, ale zmiana nazwiska jest możliwa.
                    • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.06.06, 17:35
                      flyap:
                      > Taką argumentaję Hugo Steinhaus - uczony o światowej sławie)- przyjął uwagą:
                      > Każdy ma prawo do swojego nazwiska, ale tylko w mianowniku - pozostałymi
                      > przypadkami rządzi gramatyka.
                      Forma zgrabna i nazwisko tęgie, lecz trudno zgodzić się z taką postawą bez narażenia się co najmniej na zarzut niewrażliwości (niegrzeczności) w stosunku do osoby proszącej o nieodmienianie jej nazwiska, niezależnie od jego długości.
                      • pam75 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.06.06, 20:12
                        W języku polskim w ogóle nie może być mowy o nieodmienianiu nazwisk przez
                        przypadki, mimo takiej deklaracji osob zainteresowanych. Nawet te
                        wymagania ,żeby zachowywać w odmianie ruchome e (p.Malec - p. Maleca) powinny
                        być ignorowane, jeżeli nazwisko występuje również jako powszechna nazwa.
                        Pypeć - Pypcia,Kolec - Kolca itp.
                        Pan Siwiec jest panem Siwcem, a nie Siwecem, chociażby tego bardzo
                        chciał.Jeżeli osłyszelibyśmy:" Rozmawiam z p. Siwecem"to nie byłoby jasne, czy
                        rozmówcą jest p.Siwec czy Siwiec. Ponieważ "siwec" nie jest nazwą, to E byłoby
                        zachowane i wszystko jasne.
                        Co prawda w zawiadomieniu :"Zapraszamy Pana Kolca..." też nie wiadomo, czy
                        nazwisko zapraszanego jest Kolc czy Kolec, ale zainteresowany wie - ma kopertę
                        z adresem.
                        W dokumentach urzędowychpowinien być jednak zwrot, ktory by wprowadzał nazwisko
                        w mianowniku, np. Pan X jest proszony o...
                        • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 00:20
                          Uważam, że każdy - jeśli chce - ma prawo prosić o nieodmienianie jego nazwiska. Nie ma - o ile mi wiadomo - nakazu odmieniania nazwisk. Oczywiście taka prośba nikomu nie odbiera prawa niestosowania się do niej i ponoszenia ewentualnych konsekwencji swojego wyboru.

                          Na marginesie: zakładam, że racjonalny pan Siwiec czy Malec nie będzie upierał się przy nieodmienianiu jego nazwiska, a tym bardziej przy odmienianiu według dziwnych czy niejasnych reguł. Naraziłby się tym na śmieszność (choć ma do tego pełne prawo), podobnie jak na zarzut braku wrażliwości może narazić się osoba niestosująca się do prośby o nieodmienianie czyjegoś nazwiska (choć też ma do tego pełne prawo).
                          • teresa50 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 12:57
                            Znam przypadek, kiedy kobieta wychodziła za mąż za pana nazwiskiem Czerwony.
                            Nie pozwolono jej wtedy urzędowo przyjąć nazwiska w tej formie, kazano jej
                            odmienić na "Czerwona" i tak zapisano w dokumentach. Moim zdaniem Krystyna
                            Czerwony brzmi lepiej niż Krystyna Czerwona. Ale cóż, pani w urzędzie ma zawsze
                            rację smile
                            • flyap Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 14:09
                              Pan w urzędzie nie zwsze miewa rację, ale w omawianym przypadku ją miał.Jeżeli
                              oblubienicy nie odpowiada forma przyszłego nazwiska - może pozostać przy
                              panieńskim lub zmienić narzeczonego. Mogą ewentualnie wystąpić wspólnie o
                              urzędowa zmianę nazwiska na niebudzące sprzeciwu.
                              Nazwisko nie jest indywidualną własnościa jego nosiciela, lecz otrzymane w
                              sposó dosyc sformalizowany od rodziców (na ogół od ojca)lub od męża i rządza
                              tym określone przepisy.Dla potrzeb towarzyskich można wprowadzać pewne
                              innowacje nazwowe i ksywki, ale nazwisko jest chronione prawem i nie można w
                              nim samowolnie zmieniac nawet jednrj litery w sposob niezgodny z zasadami
                              gramatyki.Zapobiega to grożącemu chaosowi, nieuniknionemu przy radosnej
                              twórczości chętnych do "drobnych" korekt w personaliach.
                              • teresa50 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 23:24
                                A dlaczego pani Śniady i pani Stuchły mogą mieć nieodmienione nazwiska a pani
                                Czerwona musi? Że co, że kolor?
                                • stefan4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 23:43
                                  teresa50:
                                  > A dlaczego pani Śniady i pani Stuchły mogą mieć nieodmienione nazwiska a pani
                                  > Czerwona musi? Że co, że kolor?

                                  Znałem dziewczynę o nazwisku ,,Ładny''. Całkiem była niczego w temacie ładności.

                                  - Stefan

                                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                • pam75 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 23:50
                                  Flyap popełnil (a) nieścisłość.W przepisach o tworzeniu nazwisk kobiet jest
                                  taki zapis:
                                  Tworząc nazwiska kobiet od polskich nazwisk męskichw postaci przymiotnika,
                                  np.Żelazny,Mądry, Ufny należy pamiętać o zwyczaju używania takich nazwisk w
                                  odniesieniu dokobiet także w formiebez wymiany końcówki -y na -a,
                                  bedącywykladnikiem żeńskości oraz o tendencji nieodmieniania tych nazwisk, gdy
                                  odnosza sie one do kobiety. Można więc powiedzieć"pani Mądry" obok równie
                                  poprawnej "pani Mądra". W takiej jednak sytuacji należy wraz z nazwiskiem
                                  używać odmienianego imienialub słowa identyfkującego pleć, np. wyrazu "pani.
                                  Jak z powyższego wynika, pani Czerwona może być panią Czerwony we wszystkich
                                  przypadkach, odmieniając tylko "panią".
                                  Szczegóły w SPP A.Markowskiego PWN 1999 str1686-1697
                                  • pam75 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.06.06, 23:53
                                    Przepraszam za pogubione spacje.
                                  • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 11.06.06, 09:48
                                    Dzięki Pam za to objaśnienie. Mam również najdzieję, że to zdroworozsądkowe podejście stosuje się również w podobnych sytuacjach, bo już obawiałem się, że poślubienica pana Króla musiałaby się nazywać pani Królowa (skoro takie słowo istnieje i funkcjonuje w polszczyźnie), a pana Polaka - pani Polka.

                                    Ale pani Królowa i tak miałaby dobrze, bo i miano godne, i mogłaby być odmieniana po ludzku (to znaczy po żeńsku). Małżonki panów Kozioła (nie: Kozła) i Łosia byłyby jednak w trudnej sytucaji. Pani Koza? Pani Łosza czy pani Klępa? Myślę, że tu urzędnik łaskawie zgodzi się, by nazwiska jednak nie zmieniać.

                                    Pozostają przypadki zależne. Jest bardzo prawdopodobne, by pani Zenobia Hetman-Filig chciałaby, by mówiono o niej nieodmiennie jako o Zenobii Hetman-Filig, a nie Zenobii Hetmanie-Filigu (jak wymaga deklinacja), i wolałaby formę nieodmienną od Zenobii Hetmana-Polaka. Może też nie życzyć sobie, by zmieniano (przekręcano?) jej nazwisko do Hetmanowej-Filigowej (lub Hetmanówny-Filiżanki), bo w dowodzie ma wpisane Hetman-Filig jak byk.
                                    Podobnie panie: Byk, Słonko, Wykrot i Cygan, Ja to rozumiem i szanuję.
                                    • pam75 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 11.06.06, 11:15
                                      Jezeli nazwisko Męza ma formę rzeczownika, to wątpliwości związane z nazwiskiem
                                      zony są rozwijane tylko w celach rozrywkowych. Pani wychodzaca za pana o
                                      nazwisku Polak nigdy nie miała watpliwości,że bedzie panią Polak, przy czym
                                      mogła byc nazywana Polakowa(na wsi nawet Polaczka), a jej corka - Polakówna. Te
                                      formy były dawniej b. popularne i panią Orzeszko znamy jako Orzeszkową,
                                      piosenkarke Ordon - Ordonownę, Śnieg - Śnieżankę, Zając - Zającówna i inne. Dla
                                      nazwiska Śieg końcowka -ówna byłaby nieco ryzykowna. Była też panna Budzianka
                                      (Buda). Metrykalnie były to jednak - o ile wiem - nazwiska bez dodatków.
                                      • jacklosi Dlaczego Polacy wstydzą się swoich nazwisk? (b/t) 12.06.06, 09:37

                                      • marie.walewska Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 30.06.06, 12:51
                                        Dla nazwisk kończących się na g, ga, ha dawniej używano bardzo ładnych (IMHO) końcówek żeńskich
                                        -żyna, żanka. Przykład z historii: Sapieha - Sapieżyna - Sapieżanaka, popularne w Małopolsce nazwiska
                                        kończące się na - aga: Bisaga, Kałaga etc, nie mówiąc już o bardzo niebezpiecznym w odmianie typu
                                        -ówna nazwisku Kupaga. Stanowczo polecam nie odmieniać lub zastosować nieco archaiczne
                                        Kupażanka :o) Śnieg odmieniłabym podobnie Śnieżanka.
                          • zbigniew_ Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 03.07.06, 23:21
                            hetman4 napisał:

                            > Uważam, że każdy - jeśli chce - ma prawo prosić o nieodmienianie jego
                            nazwiska.
                            > Nie ma - o ile mi wiadomo - nakazu odmieniania nazwisk.
                            Tu się mylisz.
                            Poza tym nie bardzo rozumiem na czym ma polegac "szacunek" dla nazwiska poprzez
                            nieodmienienie go. To jest peerelowska nowomowa w czystej postaci.
                            Już mnie łapy bola od argumentowania za odstąpieniem od tego absurdalnego
                            rzekomego "szacunku".
                            Niech przemówią autorytety:

                            Opinie i porady językowe

                            Irena Bajerowa - Komisja kultury języka.
                            "Wstyd nie odmieniać nazwisk"
                            Komisja Kultury Języka ostatnio zwróciła uwagę na nieprzyjemne błędy w
                            szczególny sposób obrażające podstawowe zasady języka polskiego, a częste
                            niestety w języku oficjalnym, który powinien stanowić wzór poprawności.
                            Oto w różnych specjalnych, ważnych tekstach, jak nadawanie godności, tytułów,
                            nagród, a także w półoficjalnych tekstach klepsydr i zwrotów kondolencyjnych
                            autorzy nie odmieniają nazwiska osoby wymienionej w tekście, zachowując formę
                            mianownikową nazwiska zamiast dopełniacza, celownika czy innego tu potrzebnego
                            przypadka. Słyszy się też błędy w ogłoszeniach kościelnych czy w
                            obwieszczeniach ustnych różnych władz.
                            Dotyczy to nie tylko nazwisk, których odmiana istotnie nastręcza pewne
                            trudności (choć przepisy poprawnościowe są jasno sformułowane!), np. Pawłowi
                            Kreczko (zamiast Kreczce), Jana Tyszko (zam. Tyszki), Andrzeja Sitko (zam.
                            Sitki); też żeńskie - panią Marię Klima (zam. Klimę), pani Stefanii Słota (zam.
                            Słocie). Zupełnie zdumiewające jest nieodmienianie nazwisk o postaci nie
                            przedstawiającej żadnych trudności w odmianie. Oto czytamy w pewnym dzienniku:
                            panu Janowi Feil (zam. Feilowi), panu Kazimierzowi Klott (zam. Klottowi), a
                            nawet (horror!) panu Edwardowi Wąsowicz, od pana Stefana Muzyki! Też nie uznaje
                            się liczby mnogiej: koleżance i koledze Marii i Zenonowi Jarosz lub za rodziców
                            Anny i Zdzisława Rumian!
                            Niestety tego rodzaju błędy pojawiają się nawet w prasie ambitnej, o wyższym
                            poziomie redakcyjnym, jak Tygodnik Powszechny czy Polityka. Tam są one
                            szczególnie niebezpieczne, bo pisma te są szeroko czytane i błędne formy mogą
                            się rozpowszechniać. Toteż Komisja apeluje do redakcji wszystkich czasopism,
                            aby przyjmując ogłoszenie zawierające błędną, nieodmienioną formę nazwiska,
                            zwracały na to uwagę osobom zamawiającym i nakłaniały do usunięcia błędu.
                            Apeluje też do przedstawicieli różnych urzędów, instytucji i do duchownych, aby
                            w ustnych ogłoszeniach nie zaniedbywali odmieniania nazwisk.
                            Odmiana rzeczowników jest prastarą właściwością języka polskiego - nie
                            zubożajmy go przez zanik tej cechy.
                            +++++++++



                            • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 04.07.06, 23:57
                              zbigniew_:
                              > > Nie ma - o ile mi wiadomo - nakazu odmieniania nazwisk.
                              > Tu się mylisz.
                              Który art. KC/KK?

                              > Poza tym nie bardzo rozumiem na czym ma polegac "szacunek" dla nazwiska poprzez
                              > nieodmienienie go. To jest peerelowska nowomowa w czystej postaci.
                              > Już mnie łapy bola od argumentowania za odstąpieniem od tego absurdalnego
                              > rzekomego "szacunku".
                              Pisałem o szacunku dla proszącej osoby, nie dla nazwiska. Nie ma w tym dla mnie nic absurdalnego.
                              • zbigniew_ Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 08.07.06, 22:49
                                hetman4 napisał:

                                > Który art. KC/KK?

                                Aleś błysnął. No, no. Przeczytaj lepij co p. profesor napisała i zastanów się.


                                >> Pisałem o szacunku dla proszącej osoby, nie dla nazwiska. Nie ma w tym dla
                                mnie
                                > nic absurdalnego.
                                Prosze wobec tego wyjaśnić na czym polega szacunek dla osoby poprzez
                                nieodmienianie jego nazwiska? Może równiez zazyczyć sobie aby jego nazwisko
                                poprzedzało słówko "ekscelencja" albo "jaśnie wielmożny".
                                Oczywiście z "szacunku" dla osoby skwapliwie spełnisz te zachcianki.
                                Ja nie mam żadnego szacunku dla osób, które nie szanują języka swoich ojców.
                                • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.07.06, 09:20
                                  zbigniew_:
                                  > hetman4 napisał:
                                  > > Który art. KC/KK?
                                  > Aleś błysnął. No, no. Przeczytaj lepij co p. profesor napisała i zastanów się.
                                  Przeczytałem, zastanowiłem się, i nadal nie widzę żadnego nakazu, który nie pozwalałby mi mieć odmiennego zdania.

                                  zbigniew_:
                                  > Prosze wobec tego wyjaśnić na czym polega szacunek dla osoby poprzez
                                  > nieodmienianie jego nazwiska?
                                  Proszę bardzo: szacunek w tym przypadku polega na przychyleniu się do prośby, w miejsce ostentacyjnego wymuszania zasad, których ta osoba nie uznaje. Chciałbym zaznaczyć, że mówimy tu o zasadach, których stosowanie lub nie, nie wyrządza większej krzywdy niż czyjaś urażona duma.
                                  Nie mam też lepszego słowa niż "szacunek" na określenie równego trakatowania innej osoby i jej prawa do innych poglądów. A czy "poszanowanie" lub "tolerancja" byłyby bardziej komunikatywne?

                                  zbigniew_:
                                  > Może równiez zazyczyć sobie aby jego nazwisko
                                  > poprzedzało słówko "ekscelencja" albo "jaśnie wielmożny".
                                  Oczywiście, że może. To wolny kraj.

                                  zbigniew_:
                                  > Oczywiście z "szacunku" dla osoby skwapliwie spełnisz te zachcianki.
                                  Ironia zupełnie niepotrzebna. Chyba nie znamy się aż tak dobrze, by tak bezwarunkowo wyrokować o swoich przyszłych zachowaniach.
                                  Zakładam pewną dozę racjonalności w działaniach ludzi, zatem jeśli rzeczywiście ktoś poprosi o takie tytułowanie, to prawdopodobnie będzie miał po temu dobry powód. Nie wiem, czy "oczywiście" i czy "skwapliwie", lecz na pewno rozważę taką prośbę. Z szacunku, nie z "szacunku".

                                  zbigniew_:
                                  > Ja nie mam żadnego szacunku dla osób, które nie szanują języka swoich ojców.
                                  Poszanowanie języka ma wiele aspektów, odmiana nazwisk nie jest akurat najważniejszym. Widać różnimy się stopniem tolerancji dla spraw, które nie mają zasadniczego znaczenia.
                                  • zbigniew_ Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 09.07.06, 23:40
                                    No tak, kolejny męczybuła odporny na argumenty.
                                    Co to robisz na formum językowym, do oceny poprawności stosując kryteria savoir-
                                    vivre'u rodem z peerelu?
                                    • flyap Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.07.06, 02:51
                                      zbigniew_napisał;
                                      >No tak, kolejny męczybuła odporny na argumenty.
                                      > Co to robisz na formum językowym, do oceny poprawności stosując kryteria
                                      savoir vivre'u rodem z peerelu?
                                      Rownież nie zgadzam się w tym temacie z hetmanem, ale jego kryteria nie są z
                                      peerelowskiego savoir vivre'u, bo w tym względzie raczej nie uwzględniano
                                      życzeń jednostek, które to - wg.hetmana 4 - są ważniejsze niż wymogi
                                      gramatyki.Na tym forum mogą się wyżywać zwolennicy różnych pogladów, co w duzym
                                      stopniu zapobiega monotonii. Inna sprawa,że niektórzy z dyskutantów uznaja
                                      zmianę swych poglądów za klęskę i - mimo znanej opinni W.Churchilla - bronią
                                      ich jak Ordon (ten od reduty).Używanie jednak wobec nich epitetów(jak wyż.) też
                                      nie świadzczy o stosowaniu s.v..
                                      • zbigniew_ Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.07.06, 11:53
                                        Przepraszam, ale odpowiedziałem nie w tym miejscu co trzeba. Kopiuję wieć post
                                        we właściwe miejsce.
                                        Być może rzeczywiście trochę przesadziłem.
                                        Temat ten wzbudza u mnie duże emocje. A to stąd, że moja żona, która jest
                                        nauczycielką przechodzi tę drogę przez mękę nieustannie i po prostu starm się
                                        ją wspierać przekonując gdzie się da do stosowania ogólnych, niezbyt trudnych
                                        zasad odmiany nazwisk.
                                        Pisząc o rodowodzie z peerelu , robię to nie bez kozery, jako że przed rokiem
                                        70 czy 71 problem w ogóle nie istniał. Nikomu do głowy nawet by nie przyszło by
                                        nazwiska były w polskim języku nieodmienne a zwłaszcza nie do pomyślenia byłoby
                                        przyjęcie takiej zasady, że o poprawnej odmianie decyduje "widzimisię"
                                        właściciela nazwiska.
                                        To jest ten absurd, który staram się wykazać. Prowadziłoby to do sytuacji,
                                        gdzie praktycznie nie można byłoby używać w języku nazwisk, nie skonsultowawszy
                                        uprzednio formy odmiany z jego właścicielem. A co w sytuacji , gdy np.bracia
                                        mają odmienne zdanie na temat odmiany nazwisk, albo małżeństwa?
                                        Czyż nie kuriozalne byłoby takie np, zdanie " Serdecznie witamy pana Walerego
                                        Wątróbka i jego żonę panią Amelią Watróbkę".
                                        Źródłem tego absurdu jest, nie wiem czym spowodowane przekonanie właścicieli
                                        nazwisk pochodzących zwłaszcza od wyrazów pospolitych, że nieodmienie nazwiska
                                        przyda im jakiegoś szczególnego blasku, a odmiana spowoduje włąśnie ten
                                        wspominanany przez dyskutantów "brak szacunku".
                                        Takie właśnie pojmowanie zaczęło się właśnie zakorzeniać w latach 70, gdy u
                                        władzy była liczna grupa towarzyszy wywodzących się , jaby to powiedzieć , żeby
                                        nikogo nie urazić - "z gminu" i jednocześnie rzprzestrzeniała się szeroko
                                        telewizja. Raz użyta taka nieodmienna forma w TV pociągnęła lawinę. Już wtedy
                                        jednak satyrycy obśmiewali tę nowomowę, a takim prześmieszny przykładem jest
                                        skecz Jaroszyńskiego i Gajosa, w którym występował tow. Bokoleszcz (oczywiście
                                        nieodmienny). Gajos ze śmiertelną powagą mówił np. "Powiedziałem Bokoleszcz"
                                        itp.
                          • dudzina Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 04.07.06, 12:46
                            A jednak nakaz jest smile
                            Zawodowo zajmuję się poprawianiem błędów w tekstach i kwestię, czy odmieniać,
                            czy nie, przerabiałam już tysiące razy. Ostatnio rzeczywiście jest coraz więcej
                            takich, którzy nie życzą sobie odmiany nazwiska. Pisaliśmy kiedyś w tej sprawie
                            do profesora Miodka i on orzekł, że właściciel nazwiska ma prawo wybory WZORCA
                            odmiany, tz. czy pana KOZIEłA czy KOZłA, natomiast jeżeli on sobie odmiany nie
                            życzy, to jego opinia się nie liczy, bo w języku polskim wszystkie nazwiska się
                            odmienia.
                            • hetman4 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 05.07.06, 00:23
                              dudzina:
                              > A jednak nakaz jest smile
                              Zadam takie samo pytanie, jak Zbigniewowi: który artykuł Kodeksu Cywilnego lub Karnego nakazuje mi odmienianie nazwisk?

                              > [...] Pisaliśmy kiedyś w tej sprawie
                              > do profesora Miodka i on orzekł, że właściciel nazwiska ma prawo wybory WZORCA
                              > odmiany, tz. czy pana KOZIEłA czy KOZłA, natomiast jeżeli on sobie odmiany nie
                              > życzy, to jego opinia się nie liczy, bo w języku polskim wszystkie nazwiska się
                              > odmienia.
                              A czemuż to opinia właściciela nazwiska się nie liczy, a profesora Miodka musi być wzięta pod uwagę? To wolny kraj... A i nieprawdą jest, że w języku polskim wszystkie nazwiska się odmienia.

                              Jeszcze raz chciałbym podkreślić, że konsekwentnie pisałem o sytuacji, kiedy ktoś *prosi* o nioeodmienianie jego nazwiska. Ja do takiej prośby się po prostu przychylam, nie próbując na siłę tłumaczyć, że jakoby nie ma do tego prawa. W rezultacie nikomu nie jest gorzej, a jemu lepiej - i ogólna szczęśliwość rośnie.
                              • flyap Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 05.07.06, 15:16
                                Hetman 4 napisał:
                                >Zadam takie samo pytanie, jak Zbigniewowi: który artykuł Kodeksu Cywilnego lub
                                >Karnego nakazuje mi odmienianie nazwisk?
                                Rzeczywiscie, nie ma takiego artykulu w ww,kodeksach, jak rownież nie ma w nich
                                mowy o poprawnym mówieniu i pisaniu po polsku.Nie wszystko jest zkodyfikowane w
                                sensie zagrożenia karą, jednak staramy sie raczej mówić poprawnie, w czym
                                niewątpliwie pomaga szkoła.W pewnym stopniu i to forum.
                                Jeżeli już lubimy mieć przepisy, to sa one zawarte w gramatyce ęzyka polskiego
                                i w odpowiednich slownikach. Tylko stosować!
                                • zbigniew_ Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 10.07.06, 11:49
                                  Być może rzeczywiście trochę przesadziłem.
                                  Temat ten wzbudza u mnie duże emocje. A to stąd, że moja żona, która jest
                                  nauczycielką przechodzi tę drogę przez mękę nieustannie i po prostu starm się
                                  ją wspierać przekonując gdzie się da do stosowania ogólnych, niezbyt trudnych
                                  zasad odmiany nazwisk.
                                  Pisząc o rodowodzie z peerelu , robię to nie bez kozery, jako że przed rokiem
                                  70 czy 71 problem w ogóle nie istniał. Nikomu do głowy nawet by nie przyszło by
                                  nazwiska były w polskim języku nieodmienne a zwłaszcza nie do pomyślenia byłoby
                                  przyjęcie takiej zasady, że o poprawnej odmianie decyduje "widzimisię"
                                  właściciela nazwiska.
                                  To jest ten absurd, który staram się wykazać. Prowadziłoby to do sytuacji,
                                  gdzie praktycznie nie można byłoby używać w języku nazwisk, nie skonsultowawszy
                                  uprzednio formy odmiany z jego właścicielem. A co w sytuacji , gdy np.bracia
                                  mają odmienne zdanie na temat odmiany nazwisk, albo małżeństwa?
                                  Czyż nie kuriozalne byłoby takie np, zdanie " Serdecznie witamy pana Walerego
                                  Wątróbka i jego żonę panią Amelią Watróbkę".
                                  Źródłem tego absurdu jest, nie wiem czym spowodowane przekonanie właścicieli
                                  nazwisk pochodzących zwłaszcza od wyrazów pospolitych, że nieodmienie nazwiska
                                  przyda im jakiegoś szczególnego blasku, a odmiana spowoduje włąśnie ten
                                  wspominanany przez dyskutantów "brak szacunku".
                                  Takie właśnie pojmowanie zaczęło się właśnie zakorzeniać w latach 70, gdy u
                                  władzy była liczna grupa towarzyszy wywodzących się , jaby to powiedzieć , żeby
                                  nikogo nie urazić - "z gminu" i jednocześnie rzprzestrzeniała się szeroko
                                  telewizja. Raz użyta taka nieodmienna forma w TV pociągnęła lawinę. Już wtedy
                                  jednak satyrycy obśmiewali tę nowomowę, a takim prześmieszny przykładem jest
                                  skecz Jaroszyńskiego i Gajosa, w którym występował tow. Bokoleszcz (oczywiście
                                  nieodmienny). Gajos ze śmiertelną powagą mówił np. "Powiedziałem Bokoleszcz"
                                  itp.
                            • hetman4 Ach, Zuzanno... 05.07.06, 00:37
                              Dam przykład z życia. Dziewczyna znajomego (Polka) przedstawiła się jako Susanne [wym. Suzan]. Na pytanie, czy można jej mówić Zuzanna, odpowiedziała, że woli, by do niej zwracano się Susanne. No i jak tu odmieniać jej imię?

                              Tylko proszę, nie piszcie, że imię to nie nazwisko, a mężczyźni to nie kobiety. Chodzi o odniesienie się do prośby.
                              • pam75 Re: Ach, Zuzanno... 05.07.06, 02:37
                                hetman4 napisał:

                                > Dam przykład z życia. Dziewczyna znajomego (Polka) przedstawiła się jako
                                Susann e [wym. Suzan]. Na pytanie, czy można jej mówić Zuzanna, odpowiedziała,
                                że woli , by do niej zwracano się Susanne. No i jak tu odmieniać jej imię?
                                > Tylko proszę, nie piszcie, że imię to nie nazwisko, a mężczyźni to nie
                                kobiety.
                                > Chodzi o odniesienie się do prośby.
                                A kto prośby nie posłucha....
                                Jeżeli Marysia czuje sie dowartościowana, kiedy mowią do niej Mary, Miriam czy
                                Kotku, to nie ma w tym nic złego. Koledzy też mogą nazywać znajomych wg ich
                                życzeń i tak bywa. Innaczej wygląda sprawa od strony formalnej, w sprawach
                                urzędowych, w dokumetacji itp. Przy nazwiskach trzeba by wprowadzać klauzule -
                                odmieniać, nie odmieniać, ewentualnie jak odmieniać. Spotykając dwóch panów o
                                nazwisku np. Mroczek nie wiem, czy jeden nie jest Mroczkiem a drugi Mroczekiem,
                                a może jeden z nich jest tylko Janem Mroczek. Nie należy robić wygibasów z
                                nazwiskiem, co do którego reguly gramatyczne sa jednoznaczne. Jeżeli ktoś ma w
                                związku z nazwiskiem kompleksy, niech zrobi doktorat i literki dr przed dodadzą
                                blasku.Jeszcze lepiej dr hab.
    • bdx65 Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 01.07.06, 00:32
    • bdx65 męskie się odmienia! 01.07.06, 00:32
      Koniec i kropka.
      • bdx65 Re: męskie się odmienia! 01.07.06, 00:36
        i jeszcze żart n/t

        petent: - Czy zastałem pana Dudka?
        sekretarka: - Pana Dudeka nie ma...
        petent: - To poproszę stołeka, poczekam...
      • hetman4 Re: męskie się odmienia! 01.07.06, 11:53
        bdx65 napisała:
        > Koniec i kropka.

        Hmmmm... spróbujmy zatem dalszego ciągu po kropce: Nie znam Króla Uba?? Od biedy można napisać, że to nie jest książka Ioneski, choć wolałbym "Ionesco", bez odmieniania. A pan Adam Au? (proszę sprawdzić w książce telefonicznej, że jest taki). A kardynał Richelieu? I Garou?
        Nie wszyscy mężczyźni poddają się bez walki odmianie smile
        • bdx65 Re: męskie się odmienia! 02.07.06, 09:32
          hetman4 napisał:

          > bdx65 napisała:
          > > Koniec i kropka.
          >
          > Hmmmm... spróbujmy zatem dalszego ciągu po kropce: Nie znam Króla Uba?? Od
          bied
          > y można napisać, że to nie jest książka Ioneski, choć wolałbym "Ionesco", bez
          o
          > dmieniania. A pan Adam Au? (proszę sprawdzić w książce telefonicznej, że jest
          t
          > aki). A kardynał Richelieu? I Garou?
          > Nie wszyscy mężczyźni poddają się bez walki odmianie smile

          to są nazwiska obce, które nie podlegają polskiej deklinacji;
          chodzi mi raczej o nazwiska może obco brzmiące, ale tak dawno funkcjonujące w
          naszym języku, że jej podlegają - Batory, Linde, i kończące się na spółgłoskę -
          Bush, Johnson
          • bdx65 Re: męskie się odmienia! 02.07.06, 09:42
            ale te wymienione np. Au jak Strejlau, Rau, Turnau;
    • wichrowe_wzgorza Re: Dlaczego nie odmienia się nazwisk 05.07.06, 15:46
      na UAM w Poznaniu bardzo podoba mi sie zwyczaj, wsrod pracownikow naukowych -
      kobiet - utrzymania w publikacjach formantu _owasmile
      prof. Zgółkowa, Batogowa
      Jednak tendencja w uzusie wskazuje na to, ze przyrostki wskazujące na
      "przynalezność" sa w zaniku, a niestety - uzus tworzy normę...smileWiększosc pań
      zameznych nie lubi uzywac swych nazwisk z przyrostkiem -ow, chcąc uniknąc
      "babciowatosci"smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja