Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym

14.07.06, 22:50
Otóż wkurza mnie przede wszystkim:

1) pisanie: "13-sty", "8-smemu", "19ego". Bo co to ma znaczyć "trzynaście-
sty", "osiem-smemu", "dziewiętnaścieego".

2) nieużywanie kropki po liczebniku porządkowym ("zajął 3 miejsce")

3) wpieprzanie wszędzie dywizu (np. "v-ce prezydent"). Co to znaczy, że dywiz
zastępuje jedną literę? Skrót to to nie jest... uncertain
    • judytak Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 15.07.06, 20:50
      popatrz, a mi się wydawało, że w polsce nie używa się kropki dla oznaczania
      liczebnika porządkowego
      dziwiło mnie to na początku, ale uznałam, że po prostu nie ma takiego zwyczaju
      a ty mówisz, że jest, albo był, albo powinno być...

      pozdrawiam
      Judyta
      • josip_broz_tito Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 16.07.06, 01:14
        Nie ma tylko w datach, poza tym powinna kropka być.
    • purple_haze nie tylko w piśmie, ale i w mowie 16.07.06, 16:27
      'cyfra' np. 1034
      • wisa46 Re: nie tylko w piśmie, ale i w mowie 20.07.06, 10:30


        ...liczbaboliczba..

        Rozwiążcie przedwojenny rebusik:


        ...* b *...

        Początkowe litery ,oraz ich ilośćsadm/2,ł/3)!
        • plazzek Re: nie tylko w piśmie, ale i w mowie 21.07.06, 15:16
          Ma łeb!
    • purple_haze Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 16.07.06, 21:36
      i jeszcze 'łepek" (znalazłam już w paru książkach)
      i coraz częstsze użwanie w piśmi formy 'tą' zamiast 'tę' (w mowie też mnie to
      razi)
      • babcia.vveatherwax Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 19.07.06, 21:42
        "Łepek" to ja (z pewnym zdziwieniem, przyznaję) znalazłam nawet w paru na tyle
        starych książkach, że aż się zaczęłąm zastanawiać, czy to aby na pewno słusznie
        się bulwersuję. Moje tzw. wyczucie ortograficzne jednak się buntuje i już.

        Natomiast kropka po liczebnikach porządkowych wydaje mi się oczywista i
        obowiązkowa, a jeśli ktoś tak nie pisze, to wychodzę z założenia, że błędy robi
        i tyle.

        W ogóle w gazetach, a nawet książkach, coraz łatwiej natknąć się na
        najzwyczajniejsze, koszmarne błędy ortograficzne. Czy już nawet ludzie piszący
        zawodowo nie mają słowników?

        A dziś w carrefourze robiąc zakupy nagle zobaczyłam ofertę sprzedaży dziecięcego
        wóżka wypisaną ogromnymi literami na planszy. Brzmiała ona : "WUZEK"...
        • skarbek-mm Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 20.07.06, 08:22
          Gdy zaczynałam się uczyć niemieckiego (na początku lat '90) to kropkę po
          porządkowych stawiało się tylko w tym języku. Na lekcjach polskiego nigdy się z
          tym nie spotkałam. Mam wrażenie, że ta kropka do nas z niemieckiego
          przywędrowała. Sama wóczas uważałam, że to dobry wynalazek, i czasem na siłę ją
          upychałam w polskich tekstach, choć wiem, że niektórzy nie wiedzieli dlaczego.

          Natomiast co do małego łba to etymologicznie zgadzam się z formą "łebek"
          natomiast sama nigdy tego nie wymówię, bo mi język kołkiem staje. Zawsze, ale
          to zawsze mówię "łepek". A wy jak to mówicie?

          Pozdrawiam

          Skarbek
          • zbigniew_ Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 20.07.06, 21:41
            oczywiście , ze łepek. Łebek to dziwactwo. Słowniki dopuszczają obydwie formy.
            Zresztą wszystkie problemy zgłoszone przez Titę niewarte są "największego
            wkurzenia". Ot, sztywno ustalone zasady mogły zostać ustalone zupełnie inaczej
            i nijak to się ma do ducha języka polskiego.
            Można byłoby ustalić, że po liczebniku porządkowym piszemy przecinek a nie
            kropkę i dat nie wyłączamy spod reguły i zasdy języka polskiego nie zawalilyby
            się.
            Natomiast żżymanie się na mówienie "łepek" w sytuacji gdy w swoim calkiem już
            długim zyciu NIGDY nie słyszałem formy "łebek" jest dla mnie zwykłą
            hiperpoprawnością.
            • purple_haze Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 20.07.06, 21:53
              ja się nie zżymam na *mówienie* 'łepek', tylko na pisanie...
              • zbigniew_ Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 20.07.06, 22:52
                łepek to łepek a łebek to łebek. I tak ma się pisać.
                • purple_haze Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 20.07.06, 23:02
                  zbigniew_ napisał:

                  > łepek to łepek a łebek to łebek. I tak ma się pisać.

                  a rozwiniesz to jakoś twórczo? wink
                  • wisa46 Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 21.07.06, 13:06

                    racja ......................racja

                    Nazwałem to rebusem skojarzeniowy(p.o.s.r)

                    Rebus wiązanny,tylko dwie literki,pierwsza opisana wprost,
                    drugą trzeba zakręcić 8/7 ,i dołączyć(m.ł...a.j!).


                    p......K..... (małe *pe*,jedna *Ka*






                    p
                    • wisa46 Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 21.07.06, 13:08

                      Szybko prostuję (7/7 ), a jednak to nie karuzela!
                  • zbigniew_ Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 23.07.06, 21:11
                    Aleś błysnąl. Co za subtelny sarkazm.
                    Nie bardzo mi sie chce , ale ci to wyłożę.
                    Szanowne grono rady języka uznało kiedyś, że nikt nie mówi łebek, tylko łepek i
                    usankcjonowało taka formę, dla ortodoksów zostawili łebka.
                    Jeżeli nie masz takiej świadomości, to zalecam zagłebiernie się w lekturę i
                    sprawdzenie ile "niepoprawnych" wyrazów uznano za normę.
                    Ot choćby " Do Międzyzdrojów" a nie tak jak powinno być " Do Międzyzdroja"
                    Jak poprosisz to ci palnę wykładzik dlaczego.
                    • purple_haze Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 23.07.06, 21:31
                      zbigniew_ napisał:

                      > Aleś błysnąl.

                      błysnęła...

                      > Co za subtelny sarkazm.

                      nie sarkazm, tylko prośba o precyzyjną wypowiedź...

                      > Nie bardzo mi sie chce , ale ci to wyłożę.

                      bardzo dziękuję, kłaniam się w pas...
                      [...]

                      > Jak poprosisz to ci palnę wykładzik dlaczego.

                      nie bardzo mi się chce... [tak, to BYŁO błyśnięcie sarkazmem]
                      • zbigniew_ Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 23.07.06, 21:53
                        purple_haze napisała:

                        > nie sarkazm, tylko prośba o precyzyjną wypowiedź...
                        Jeżeli to nie miał być sarkazm, to po słowie "rozwiniesz" trzeba było postawić
                        kropkę, ewentualnie znak zapytania (dla ortodoksów)
                        • purple_haze Re: Co mnie wkurza ostatnio w słowie pisanym 23.07.06, 23:35
                          > Jeżeli to nie miał być sarkazm, to po słowie "rozwiniesz" trzeba było postawić
                          > kropkę, ewentualnie znak zapytania (dla ortodoksów)

                          no bez jaj... jak by to wyglądało:
                          'a rozwiniesz? to jakoś twórczo? wink' ?
                          albo:
                          'a rozwiniesz. to jakoś twórczo? wink' ?

                          lol!

                          dobranoc... [? - ten pytajnik jest niwelatorem sarkazmu wink]
Inne wątki na temat:
Pełna wersja