spimy, sypiamy...przesypiamy

10.08.06, 13:35
Zanurzam sie w temacie polskich czasownikow i ich aspektow - dokonanego i
niedokonanego.
Utknelam na czasowniku
spać - aspekt niedokonany. Jak brzmi ten czasownik w formie dokonanej?


Przespać? Nie, bo to dokonany, a jego para bedzie przesypiać..tak?
Sypiac? No niby tak, ale chyba zmiana w znaczeniu jest tu ..zauwazalnauncertain (czy
to moje personalne odczucie?)

Czy spać jest moze czasownikiem podobnym do umieć, wiedzieć,
musieć,mieć,potrafić,być,móc - ktore generalneie aspektu dokonanego nei maja?

Czy moze raczej spać bedzie 2 w 1 - dwuaspektowym czasownikiem?

Pytam, bo nie wiem..i nie moge tego wykombinowacuncertain

    • jacklosi A leżeć? 10.08.06, 13:41

      • masha_qrella Re: A leżeć? 10.08.06, 15:19
        ale lezec co?polegiwać?
    • randybvain Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 18:33
      A czy kazdy czasownik musi miec aspekt?

      Spac nalezy do tej grupy, do ktorej trzeba dodac z przodu przyimek, aby
      otrzymac znaczenie dokonane, ale jednoczesnie jest ono wartosciujace.
      • masha_qrella Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 19:55
        a no widzisz, wiec nie musi. wiec bedzie z grupy tych co Miec, Musiec..
        ano widzisz, po to przeciez pytanie bylo zadane..
        • masha_qrella Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 19:56
          tzn + dziekuje mialo byc


          + wyjasnienie, ze osobiscie myslalam ze musi.. musi miec aspekt, przynajmniej
          jedenwink
          • masha_qrella Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 19:57
            + (jednak sie rozkrecam) = a jednak jak wspomniane w poscie 1 bylo: Spac/
            sypiac. wiec ma i dokonany i niedokonany.
            wiec do grupy z "musiec" nie nalezy...uncertain
            • pam75 Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 22:12
              Sypiać tak sie ma do spać, jak bywać do być.Zwielokratniamy czynność.
              Siadać, siedzieć i siadywać -to trzy aspekty siadania na krześle, ale już nie w
              celi.Mamy odpowiednio czasownik jednokrotny, dokonany i wielokrotny.
            • randybvain Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 11.08.06, 14:31
              Niedokladnie.

              Kiedy do czasownika biore dodamy przyimek do-, to otrzymamy: dobiore, ktore
              jednak ma zmieniony czas - na przyszly. Jakby to byl "terazniejszy dokonany".
              Poniewaz potrzebujemy jednak czasu terazniejszego mowimy: dobieram, ktore jest
              niedokonane, bo terazniejsze. Nie ma tutaj wrazenia czestotliwosci jak w byc-
              bywac. Wydaje mi sie, ze czestotliwosc jest pochodna wprowadzenia w pewnym
              czasie aspektu.
              • pam75 Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 11.08.06, 18:57
                Jeżeli do czasownika "brać" dodamy przedrostek do-, to otrzymamy nowy
                czasownik "dobrać" (różny znaczeniowo od brać) i tu dopiero możemy sie bawić w
                czasy - dobieram, dobiorę, dobrałem. Dla "brać" są tylko możliwości - biorę,
                brałem. Tryb dokonany dla brać - wziąć.
                Samo dodanie do- nie zawsze zmienia czas nawet we formach osobowyc, np chodzę i
                dochodzę, rzucam i dorzucam. "Do-" w tych czasownikach nie jest przyimkiem.
                • randybvain Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 12.08.06, 12:24
                  brać to jest bezokolicznik. Czyli dawny rzeczownik o znaczeniu "czynnosc"
                  uznany za czasownik ze wzgledu na znaczenie. Na tej samej zasadzie czasownikami
                  bylyby: branie, pobor, zabor i tak dalej, tyle, ze swego czasu gramatycy nie
                  zdazyli na to wpasc. Tyle, ze obecnie nie odmienia sie, gdyz jedyne uzywane
                  formy: mianownika brat' i celownika brati zlaly sie w jedna. (Odmienial sie jak
                  nić).
                  Do jest przyimkiem, ktory w tym wypadku stal sie przedrostkiem.

                  Samo dodanie do- nie zawsze zmienia czas nawet we formach osobowyc, np chodzę i
                  >
                  > dochodzę, rzucam i dorzucam. "Do-" w tych czasownikach nie jest przyimkiem.


                  Dochodze i dorzucam DO czegos. Czyli jednak znaczenie przyimkowe.

                  Rzeczywiscie nie zawsze ten przedrostek i w ogole przedrostki daje dodatkowe
                  znaczenie i zmienia czas.
                  • pam75 Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 13.08.06, 01:15
                    randybvain napisał:

                    > brać to jest bezokolicznik. Czyli dawny rzeczownik o znaczeniu "czynnosc"
                    > uznany za czasownik ze wzgledu na znaczenie. Na tej samej zasadzie
                    czasownikami bylyby: branie, pobor, zabor i tak dalej, tyle, ze swego czasu
                    gramatycy nie zdazyli na to wpasc.
                    I co? Teraz wpadli, ale jaki stąd pożytek? Niezależnie od swej genealogii,
                    czasownik oderwał sie od przypisanej mu deklinacji i bardziej polubił
                    koniugację i przysłówki, a przyimki zostawil "imionom" .Gramatyka historyczna
                    ma sporo takich niespodzianek, ale nie zbliża to nas do określenia formy
                    dokonanej czasownika "spać", a raczej oddalamy sie od tego wątku.
                    > Dochodze i dorzucam DO czegos. Czyli jednak znaczenie przyimkowe.<
                    Chyba tylko w sztucznym zwrocię "dochodzę celu", bo raczej powiemy "dochodzę do
                    celu" i to do- (przedrostek) traci znaczenie przyimkowe. Sam piszesz ...DO
                    czegoś i dopiero to DO jest przyimkiem. Inaczej mamy dwa przyimki "do", w tym
                    jeden doklejonyDo- ma funkcje przyimka w słowach,np: dogłębnie(do głębi),
                    dożylny,doraźnie,
                    • randybvain Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 13.08.06, 15:02
                      Czekaj, czekaj.

                      Po pierwsze, do i inne takie byly prawdopodobnie przyslowkami, tak jak do
                      dzisiaj bywa w angielskim - come over, take up i tak dalej. W pewnym momencie
                      zaczeto uzywac ich do zaznaczenia dokonanosci:
                      1 etap kiedy sam przypadek rzeczownika wystarczal ("stawiam wozu")
                      2 etap, kiedy dodano przyslowek, aby uprecyzyjnic wyrazenie ("stawiam do wozu")
                      3 etap, kiedy postawiono przyslowek przed czasownikiem: opozycja : stawiam do
                      wozu - do stawiam wozu uzyskala znaczenie opozycji niedokonany-dokonany
                      4 etap, kiedy uznano z jednej strony przyslowek za zwiazany bardziej z
                      rzeczownikiem i stal sie on przyimkiem, a z drugiej za zwiazany z czaswonikiem
                      i stal sie jego przedrostkiem. Wtedy chcac nie chcac powstala konstrukcja
                      powtorzona "dostawiam do wozu", gdyz rownoczesnie sam przypadek przestal byc
                      wskaznikiem celu - potrzebny byl juz do tego przyimek.
    • viurek1 usnąć, zasnąć 10.08.06, 22:36
    • purple_haze Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 10.08.06, 23:26
      czy 'spać' to czynność czy stan?
      czy stany mają aspekty?
      • randybvain Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 12.08.06, 12:27
        Skoro nie ma dopelnienia w bierniku, jest stanem. A w zasadzie czasownikiem
        progresywnym, cos jak I am sleeping.

        Moze miec wiec forme perfektywna, jak I have slept.

        Jesli znowu uzywam innej terminologii niz szkolna gramatyczna, to przepraszam.
    • masha_qrella Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 12.08.06, 17:08
      a to milo ze temat wszedlw angielski, bo w sumie o to chodzi.
      I was sleeping ( czy I've been sleeping) - spalem (przez jakis okres w
      przeszlosci , dluzszy, bez zaakcentowania ze ta czynnosc sie dokonala. I was
      watching TV [I've been watching TV) all day- OGLADALEM)

      Ale:
      Jak : I watched 5 movies today - OBEJRZALEM.
      I slept - - z akcentem na zakonczenie spania (akcji?stanu? jak mowicie)bedzie
      po polsku...?
      Bedzie jakkolwiek?
      Widzicie ja pytam o to spac induwidualnie, z innymi czasownikami problem ten
      nie wystapil (albo byly jakos skategoryzowane - jak miec,grupa jednoaspektowa -
      patrz post 1.) Czy spac da sie jakos skategoryzowac czy nie?

      (Nie faworyzuje zadnej odpowiedzi, bedzie dobrze jak powiecie ze mozna to
      skategoryzowac, lub jak z obeznaniem (ktorego ja nie mam) powiecie ze nie, spac
      to taki wyjatek wink
    • flyap Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 13.08.06, 15:46

      >Masha_grella napisała:
      >Zanurzam sie w temacie polskich czasownikow i ich aspektow - dokonanego i
      >niedokonanego.
      >Utknelam na czasowniku
      >spać - aspekt niedokonany. Jak brzmi ten czasownik w formie dokonanej?

      Wydaje mi się ,że dopiero w formach osobowych czasownika można mówić o
      aspektach dokonania i nie- w czasach przeszłym i przyszłym. Sam bezokolicznik
      takich aspektów nie ma. Kiedy mówię „Ja robię” to oświadczam, że czynność trwa
      i o żadnym aspekcie nie ma jeszcze mowy. Kiedy skończę, możemy mówić o
      aspektach: robiłem – zrobiłem. Jeśli chcę „robić” dalej, to znowu: będę robił –
      zrobię..
      Można powiedzieć, że dla form osobowych czasownika można wskazać – o ile
      istnieją –formy o aspektach dokonania w przyszłości i w przeszłości:
      Śpię – teraz , spałem – w nocy (tylko forma dokonana), będę spał – jutro (tylko
      niedokonana).
      "Spać" z przedrostkami do-, wy-, za-, prze- to nowe czasowniki , klasyfikujące
      rodzaj spania, ale nie będące aspektami w omawianym sensie.
      Czasowniki opisujące stany „statyczne” mają (chyba) tylko jeden aspekt czasów
      nie teraźniejszych: wiszę, wisiałem(dk.), będę wisiał.(ndk); leżę, leżałem,
      będę leżał..
      Nie ma do nich bezokoliczników związanych z czasem nieterażniejszym, jak np.
      zrobić, spojrzeć,skłamać.
      Chyba zagadnienie powinno brzmieć: Czy istnieją pary bezokoliczników, z których
      jeden jest związany tylko z czasem nieterażniejszym, np. kłamać – skłamać,
      spoglądać – spojrzeć. W takiej sytuacji będą oba aspekty. Ze „spać” tak nie
      jest.
      • masha_qrella Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 22.08.06, 16:05
        wg pana jagodzinskiego prefiksy/sufiksy sluza wlasnie do
        weyrazenia "aspektowosci" smile
        grzegorj.w.interia.pl/gram/isopl/gram3.html#aspekt
        z czym bym sie jednak zgodzila.
        Bo jechac-pojechac a "przyjechac" czy "przejechac" to zupelnie ina bajka i
        laczyc tego nie mozna..
        • plazzek Re: spimy, sypiamy...przesypiamy 25.08.06, 14:55
          Niekoniecznie przedrostki wpływają na aspekt.

          Dać: dokonany;
          DoDać: też dokonany;
          Dawać: niedokonany;
          DoDawać: także niedokonany!

          tongue_out

          PS: Dokonane nie mają czasu teraźniejszego, a niedokonane - przyszłego
          prostego. Albo inaczej: analogiczne formy czasownika dla dokonanych stanowią
          czas przyszły prosty (zrobi), a dla niedokonanych - teraźniejszy (robi).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja