Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kraju!!

06.03.03, 19:25
Zastanawia mnie czasem dlaczego nauczyciele języków obcych nie przekazują
pewnych oczywistych wydawałoby się wiadomości.
Czasownik "kriegen"był wspomniany w jednym z wątków. Jednak nie jest on tak
bardzo potrzebny co słowa angielskie "Poland" i "Polish". Każdy z Polaków
przebywając za granicą wymawia te słowa wielokrotnie i w 98% błędnie.Słowa te
po angielsku brzmią mniej więcej /połlynd/ i /połlisz/.
Nic więc dziwnego,że jeśli Polak powie "I'm from Poland /poland/" native
speaker usłyszy "Holland"(wymawiane /holand/), a potem Polacy dziwią się,że
obcokrajowcy mylą ich kraj z Holandią.
Z kolei zdanie "I'm Polish /polisz/" Anglik zrozumie "Jestem pastą do butów."
Też nie lepiej. Może dlatego warto by było pamiętać o tym nieszczęsnym "oł".
Wydaje mi się,że taka lekcja powinna być przeprowadzana na początkowych
zajęciach, a nie po kilkuletniej nauce języka w trakcie pobytu za granicą.
Nie jestem fanem fonetyki, ale to jest w pewnym sensie nasza wizytówka, więc
dlaczego jej nie dopracować.

Pozdrawiam
    • kicior99 Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 07.03.03, 17:38
      Slyszalem "bieglego" w angielszczyznie rodaka, ktory mowil "I polish" =
      czyszcze buty =) Moze to juest droga do dobrobytu? (od pucybuta do
      milionera...)?
      • sqh Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 07.03.03, 18:04
        Ja najadłem się z tego powodu wstydu, będąc w gościnie u znajomego pułkownika -
        najprawdziwszego przedwojennego oficera WP. Odwiedził go wówczas również oficer
        II Korpusu generała Andersa, od 1945 mieszkający w Londynie. Ponieważ języka
        polskiego już trochę zapomniał, sprawniej szła nam rozmowa po angielsku.

        Na do widzenia powiedział zaś do mnie coś takiego: "Niech pan nigdy nie mówi
        przy Angliku "polisz", bo im się to kojarzy wyłącznie z froterowaniem, a nie
        naszą Ojczyzną...".
        • yoric Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 07.03.03, 19:37
          To fakt.

          Nawet na filologi angielskiej takie wpadki się zdarzają, niestety. A co do tego
          pułkownika - czy to nie wstyd tak zapomnieć jojczystego języka, nawet przez
          wiele lat?
          pzdrv
          • kicior99 Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 08.03.03, 14:19
            yoric napisał:
            - czy to nie wstyd tak zapomnieć jojczystego języka, nawet przez
            > wiele lat?

            Nie, ale rozgrzeszam kogos, kto jest w juesej 25 lat a nie rok i mowi "ju noł
            stary, zapomina sie polski jezyk"... Autentyczne!!!
    • stefan4 Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 08.03.03, 00:35
      goch25:
      > to jest w pewnym sensie nasza wizytówka, więc dlaczego jej nie dopracować.

      Czy uważasz, że naszą wizytówką miałaby być umiejętność prawidłowego wymówienia
      nazwy naszego kraju w KAŻDYM egzotycznym języku? W takim razie proponuję
      obowiązującą w dyplomacji zasadę wzajemności: umiejmy wymawiać Polskę w językach
      tych krajów, których obywatele zobowiązują się umieć wymawiać nazwę swojego
      kraju po polsku.

      Taka zasada panuje już de facto (chociaż nie de iure) w Europie. Na przykład my
      jesteśmy raczej kiepscy w Lengyelorszag, a za to Węgrom brakuje nosówki do
      prawidłowej wymowy swojego kraju po polsku
      • yoric Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 08.03.03, 01:30
        Stefan,

        wychodzisz z mylnego założenia. Weźmy przykład z węgierskim: spotykają się dwa
        bratanki, oni naszego języka nie znają, my nie jestesmy w stanie wypowiedzieć
        prawidłowo po ichniemu jednej samogłoski, co dopiero słowa czy zdania. I co
        jest lingua franca?
        Nie ma wyjścia - trzeba mówić 'połlynd' smile.
        I przykład z innej strony: na zajęciach 'pa ruskamu izyku' niektóre dziewczęta
        tak się przejęły 'zębowym ł' (tak to się określa?), że mówią notorycznie 'ja
        Połka'... smile
        pzdrv
      • goch25 Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 08.03.03, 02:14
        stefan4 napisał:

        > goch25:
        > > to jest w pewnym sensie nasza wizytówka, więc dlaczego jej nie dopracować.
        >
        > Czy uważasz, że naszą wizytówką miałaby być umiejętność prawidłowego
        wymówienia
        > nazwy naszego kraju w KAŻDYM egzotycznym języku? W takim razie proponuję
        > obowiązującą w dyplomacji zasadę wzajemności: umiejmy wymawiać Polskę w
        językac
        > h
        > tych krajów, których obywatele zobowiązują się umieć wymawiać nazwę swojego
        > kraju po polsku.
        >
        > Taka zasada panuje już de facto (chociaż nie de iure) w Europie. Na przykład
        m
        > y
        > jesteśmy raczej kiepscy w Lengyelorszag, a za to Węgrom brakuje nosówki do
        > prawidłowej wymowy swojego kraju po polsku
        • stefan4 Szemrana wizytówka 08.03.03, 10:54
          goch25:
          > to jest w pewnym sensie nasza wizytówka
          [...]
          > Jeśli jednak ktoś się uczy danego języka i go uzywa to wypada dobrze się
          > przynajmniej przedstawić.

          No to należy dzieci uczyć mówienia ,,I am Agnieszka'' albo ,,My name is
          Dominik'' (czy to są ciągle najpopularniejsze imiona wśród młodzieży?). I
          jeszcze uczyć ich, że narodowość jako część osobistej identyfikacji przetrwała w
          Europie jeszcze tylko w jej najciemniejszych zakamarkach. Znacznie ważniejsze
          od ,,Połlisz'' są na przykład ,,wedżetarian'', albo ,,fan of Kajli Minog'' albo
          ,,anti-łor aktiwist''.

          A na pytanie ,,where are you from?'' najlepszą odpowiedzią jest ,,you guess''.
          Nagle przestajesz być przepytywanym podejrzanym i stajesz się egzaminatorem z
          geografii. Szczególnie zabawnie taki egzamin wygląda w Ameryce, bo tam nigdy
          nie wiesz, czy wskazówka ,,east of Germany'' doprowadzi osobę egzaminowaną do
          Norwegii, czy do Portugalii.

          Ale ogólnie zgadzam się z Tobą, że lepiej umieć dobrze i dużo niż źle i mało;
          również w wymowie różnych słów.

          - Stefan
      • sunday Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 04.08.03, 13:09
        > Na przykład my jesteśmy raczej kiepscy w Lengyelorszag,

        No, nie chce Cie martwic, ale zapomniales o dlugim á: Polska to Lengyelország.
        To duza roznica, nie tylko na pismie, ale tez w wymowie ("a" to nasze krotkie
        o, "á" to nasze dlugie aa).

        Szia!
        Luki
    • asiak44 Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 23.06.03, 18:39
      To w końcu jak prawidłowo powinno się mówić - jestem z Polski i jestem Polakiem?
      • azm Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 24.06.03, 12:00
        Aj em from połland/połlynd (bo różne są szkoły wymowy między Brytanami), aj
        em połlysz.

        A propos: wymowa Polen po niemiecku. Problem (do niedawna także niestety mój)
        polega na tym, że "o" należy wymawiać jako mieszaninę/kombinację "o+u" - wtedy
        Niemcy rozumieją, że chodzi o Polskę. Jeżeli zaś wymawiamy krótkie "o", to
        Niemcy słyszą Pollen = pyłki kwiatowe. Różnica w wymowie drobna, a w
        znaczeniu dokuczliwa i z lekka ośmieszajaca. (ten temat zresztą był na
        wątku "Język niemiecki").
        • yoric Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 24.06.03, 19:56
          Nie ma 2 szkół smile

          to w drugiej sylabie to zawsze 'schwa' - b. krótki dźwięk, coś między
          polskim 'y' a 'e'. W zasadzie nie ma znaczenia, jak to wymówimy, ale faktycznie
          ważny jest dyftong w 1. sylabie, tj. 'ou'. Przy czym 'ou' brzmi amerykańsko,
          ale darujmy sobie niuanse - chodzi o to, by nie wymawiać przez 'o'.
          pzdrv
    • jacklosi Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 14.07.03, 14:38
      A jak wymawiać (i czy wymawiać) słownikowego Pole (nie mylić z biegunem)?
      • wind-eye Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 14.07.03, 22:44
        w tym przypadku chyba jesteśmy jak biegun smile)
        zresztą jak inaczej można wymówić Pole niż p-o/e-ul?
        • jacklosi Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 15.07.03, 10:38
          wind-eye napisała:

          > w tym przypadku chyba jesteśmy jak biegun smile)
          > zresztą jak inaczej można wymówić Pole niż p-o/e-ul?
          Diabli wiedzą, może Poli. A żeby jeszcze go nie pomylić z Paulem.
          • wind-eye Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 04.08.03, 15:43
            nie rozumiem jak mozna pomylic wymowe Pole i Paul?
            • jacklosi Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 05.08.03, 09:36
              Dla chcącego nie ma nic trudnego, a tym bardziej dla niewiedzącego. Jeżeliby
              Pole był wymawiany jako Pol i Paul byłby wymawiany jako Pol, to by różnicy nie
              było. Albo jeżeliby Pole był wymawiany jako Poul i Paul byłby wymawiany jako
              Poul, to też różnicy by nie było. Prawdopodobieństwo circa 1/2.
              • ewunia_uk Re: Polacy nie potrafią wymówić nazwy własnego kr 05.08.03, 18:09
                Pole (z duzej litery, znaczenie: Polak) i pole (z malej, znaczenie: biegun albo
                tyczka) w jez angielskim wymawia sie tak samo. Jest nawet taki dowcip (co
                prawda niezbyt smieszny smile )

                - Are you a pole vaulter?
                - No, I'm German, and don't call me Walter.

                Jesli chodzi natomiast o imie Paul, to wymawia sie to zupelnie inaczej niz
                Pole. Paul wymawia sie z dlugim o, natomiast Pole/pole z dyftongiem, cos na
                ksztalt "ou", a jesli wymawia to akurat krolowa Elzbieta II to "eu" smile)
Pełna wersja