Mam języczną prośbę

11.03.03, 17:31
Z wrodzonego lenistwa przepisuję prawie w całości zawartość prośby
przedstawionej na innym forum:

W ostatnich dniach wczytywałam się w próbki prac magisterskich moich
studentów. I szlag mnie trafił! Nie, to nie oni są winni. I przyszedł mi do
głowy pomysł szatański. Napiszę artykuł. Że wraz z wchodzeniem (sorry,
akcesją) do Unii i wdrażaniem (sorry, implementacją) programów poziomych i
pionowych (sorry, horyzontalnych i werykalnych) oraz oceną (sorry, ewaluacją)
odnośnych (sorry, relewantnych)wskazań gubimy polski język. Francuzi walczą o
francuzizm przepisów wspólnotowych, Niemcy nie postawią kropki nad aktem
prawnym, jeżeli nie jest to kropka niemiecka. Tylko my idziemy jak te krowy i
coraz bardziej zaśmiecamy nasz język slangiem. Jestem euroentuzjastką, ale
tego nie zdzierżę.
A więc i moja prośba: czy możecie mi wskazać (sorry, dokonać identyfikacji z
odpowiednia indykacją) przyklady zaimportowanych kwiatków europejskiej
nowomowy do naszego języka? Mogą być przykłady z aktów prawnych, może byc też
język potoczny stosowany (sorry, utylizowany[!!!]) przez naszych polityków
(np. "prezydencja"). Mam już paru kooperantów o duzych nazwiskach do tego
artykułu. Potrzebuję tylko wieeeelu tzw. naprzykładów.
    • ja22ek Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 17:45
      Marszałek Borowski na przykład uwielbia w Sejmie procedować. Kiedy nie może,
      jest wyraźnie zagubiony.

      Uwaga na 'wiodący'. SPP 1973 Doroszewskiego powiada, że to rusycyzm. Nu wot,
      rusycyzm przeszedł w anglicyzm.

      Na forum Ortografia zobacz wątek 1135. Piękny przykład bełkotu marketingowego.

      Ofset. Konferencja wschodnia. Dywizja IT. Kodak produkty + Kinder czekolada.
      Proaktywny.
      • ja22ek Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 17:46
        Sorki, indykacji nie przeprowadziłem z wrodzonego lenistwa.
    • oxycort Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 18:05
      No a taki lizing? (i proszę, jaki języczny!)
      ~~
      ox
      • iwa_ja Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 18:27
        Lizing języcznym jest bardzo. Ale. Nie chcę pisać o wszelkich wtrętach, a więc
        chwastach w języku finansowym, marketingu (kurcze, jak
        przekształcic "marketing" na język polski?). Temat jest okropnie szeroki.
        Osobno mogłabym napisac o gwałcie dokonywanym na naszych oczach "w obszarze"
        języka finansowego. W relewantnej kwestii chciałabym sie skupić na tzw.
        integracji europejskiej. Tylko i wyłącznie. Jak to pan Jacek Saryusz - Wolski,
        niewatpliwy guru europejski i biegły w wielu językach wprowadza od wielu lat
        europejska nowomowę. Chciałabym o wspomnianym wyzej marszałku Borowskim.
        Chciałabym o wielu, wielu innych (chociaż bez nazwisk). Chciałabym udowodnić,
        że rzesze tłumaczy zatrudnionych przez UKIE nie są Ireną Tuwim i nie staraja
        się przekształcić "definitywnie" obcych słów i "ekspresji" w swojsko brzmiącego
        Kubusia Puchatka. Co przecież nie boli, a brzmi biało-czerwono. Wiem, wiem, w
        przepisach unijnych każde słowo jest ważne ("dokładnie"!) i nie można wchodzić
        w meandry. Ale czy trzeba upolszczać coś, co ma doskonały odpowiednik w naszym
        języku?!!!!
        Nie chcę pisać o wszechobecnym "znaczy się", "wziąć się za coś", "rzecz w tym,
        że" i tak dalej. Marzy mi się, żeby wreszcie dotarło do kogoś, że król jest
        nagi, ze "Agenda" to przecież swojski "program" lub "porządek".
        Ostatnio słyszałam, że trzeba przygotować....minuty ze spotkania....
        I właśnie o europejskie kwiatki mi chodzi. O te wszystkie gówna językowe, które
        odrzucają co mniej wytrzymałych.
        Czy "preambuła" to polskie słowo? Jesteśmy krajem preakcesyjnym. Czy to dobrze,
        czy źle? Przełknę fundusz "farowski", "beneficjentów" już mniej, ale "pomocy
        wertykalnej" (brzmi to trochę jak leczenie impotencji) już nie!!!
        • oxycort Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 19:53
          Aaaa! Chodzi Ci o te wszystkie fuzje, alianse, klauzule, tantiemy, profity,
          parytety, alokacje, migracje, kooperacje, restrykcje, retorsje i asocjacje? smile
          A jakie cudne jest rodzime rozwinięcie skrótu SEDOC: (Europejski System
          Clearingu Wolnych Miejsc Pracy i Wniosków o Przyjęcie do Pracy)
          smile
          ~~
          ox
          • iwa_ja Re: Mam języczną prośbę 11.03.03, 20:05
            ... a także derogacje, dyskrecjonalizm, pro-cykliczność, dyrektywa Kadowska,
            mappowanie (to nie jest ani "małpowanie", ani tym bardziej "mobbing"). Dajcie
            mi więcej takich przykładów, proszę! Muszę się przecież jakoś zahedżować przed
            napisaniem tego artykułu (w wolnym "polskim" tłumaczeniu znaczy
            to "zabezpieczyć dowody", hihi).
            • ja22ek Re: Mam języczną prośbę 12.03.03, 08:09
              Dziś pewien poseł PiS-u, żądając ustąpienia Millera, stwierdził, że jego rząd
              jest niezdolny do absorpcji środków pomocowych przed i po akcesji.
              • iwa_ja Re: Mam języczną prośbę 12.03.03, 08:34
                ja22ek napisał:

                > Dziś pewien poseł PiS-u, żądając ustąpienia Millera, stwierdził, że jego rząd
                > jest niezdolny do absorpcji środków pomocowych przed i po akcesji.
                Taki komentarz wywouje u mnie potrzebę natychmiastowego zawołania urologa. Żeby
                pomógł absorbować.
                A w związku z moim planem zaczęłam pilniej przyglądać się telewizorowi. I
                zapisywać co smaczniejsze teksty. Notesik aż się gotuje!!!
                • kicior99 Re: Mam języczną prośbę 12.03.03, 11:45
                  Wdzieczny belkot w tym zakresie uprawia pani Danuta Huebner. Ze swej strony
                  polecilbym pozycje ksiazkowe i broszurowe w centrach informacji o Unii (w Pila
                  sa przy niektorych bibliotekach). Przepisze troche tego belkotu dla ciebie bo
                  wlasnie tam ide (nawet caly slownik gruby na 300 str. tam maja)
                  • kicior99 eurobełkot 12.03.03, 17:44
                    Oto obiecane przyklady (cyt. za "Werner Weidenfeld "Europa od A do Z" "Wokol
                    nas" Gliwice 2002), ktore mnie urzekly
                    Wspolakceptacja panstw-czlonkow (str. 162)
                    eurowybory (s. 163)
                    kontrola fuzji (s. 185)
                    instrumenty unijnej polityki konkurencji (s. 195)
                    Instrument Finansowy dla Orientacji Rybołówstwa (ORIE) s.222
                    • iwa_ja Re: eurobełkot 12.03.03, 22:06
                      kicior99 napisał:

                      > Instrument Finansowy dla Orientacji Rybołówstwa (ORIE) s.222
                      >
                      To jest chyba najpiękniejsze!!! Dzięki i prosze o dalej. Dzisiaj byłam na
                      pewnej konferencji. Jak jeden mąż wszyscy uzywają bełkotu. A są to ludzie z
                      tytułami, nazwiskami. Ręce i piersi opadają!
                      • kicior99 Re: eurobełkot 13.03.03, 13:46
                        zwlaszcza te opadajace piersi chce zobaczyc =))) Bede w bibliotece i bede dalej
                        szperal choc nie obiecuje ze dzisiaj.
    • aniela_ Re: Mam języczną prośbę 13.03.03, 18:00
      umowy: leasing, factoring, franchising i forefaiting
      ladnie brzmia smile
      • elpooho Re: Mam języczną prośbę 13.03.03, 19:28
        Co to takiego ten forefaiting?
        • iwa_ja Re: Mam języczną prośbę 13.03.03, 23:12
          Forfaiting to: "skup należności terminowych, które powstały poprzez realizację
          dostaw towarów lub usług, głównie w zakresie transakcji eksportowych z
          wyłączeniem prawa regresu w stosunku do podmiotu sprzedającego wierzytelnosci".
          To jestem w stanie zaakceptować.
          Jeszcze raz powtarzam: nie chodzi mi o transpozycje różnych okresleń
          finansowych (przynajmniej nie teraz). Chodzi o bełkot europejski. O
          zastępowanie "regularnych" polskich słów kikutami oraz protezami z języków o
          proweniencji róznej, najczęściej angielskiej.
          I tyle.
          Język finansowy zostawiam sobie na później...
          • kicior99 Re: Mam języczną prośbę 14.03.03, 12:05
            no i caly czas upominam sie o controlling, obowiazkowy w euronormach. Jest tam
            rowniez cos o nazwie "centralne mycie CIP"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja