Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca?

13.03.03, 12:16
Jak się zorientowałem, zaglądają na to forum osoby mające głębszą wiedzę na
temat fonetyki. Może mi więc ktoś wyjaśni takie zjawisko:

Kiedy byłem brzdącem, dorwałem się do szpulowego grundiga. Między innymi
odkryłem, jak puszczać nagrania od końca - wystarczyło chytrze przekręcić
taśmę albo odwrotnie założyć szpulę. Kilka piosenek w ten sposób odsłuchałem.
Ale jeśli w piosence było słowo "pokoje", to nie słyszałem "ejokop". Taśma
odtworzona w ten sposób dawała owszem, ciekawy bełkot, ale nie dawało się
wyłapać napisanych od końca sekwencji głosek. Dlaczego?
    • kicior99 Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 13.03.03, 13:58
      Po pierwsze dlatego ze wiekszosc spolglosek ma wymowe dynamiczna, zmieniajaca
      sie. Powiedz np. "p" na wdechu i wydechu (tzw. ingressive airstream) i
      poczujesz bluesa. Duza role graja rowniez laczenia miedzyzgloskowe, zwiazane z
      miejscem artykulacji.
    • ja22ek Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 13.03.03, 14:33
      Żeby brzmiało tak samo, musiałaby dla przebiegu każdej głoski istnieć jakaś oś
      symetrii względem czasu. Dla głosek wybuchowych od razu widać, że to niemożliwe
      (Kiciora przykład z 'p': zwarcie-wybuch to w drugą stronę wbuch-zwarcie). Dla
      spółgłosek takich jak s i n oraz samogłosek można by wypatrzyć taką oś, ale
      tylko dla centalnej fazy artykulacji. Tam, gdzie głoska "przylega" do innych
      tworzą się dźwięczki przejściowe, różne przy odejściu i zbliżaniu się (np. dla
      połączeń o_s i s_o dźwięczek _ będzie inny).
      • kicior99 Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 13.03.03, 14:38
        z ta symetria trafiles w 10 - wyraziles precyzyjnie to o co mi chodzilo.
        • kicior99 Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 14.03.03, 12:15
          BTW nowowki tesz nie sa symetryczne, hakby to powiedzial moj nauczyciel
          fonetyki, maja swoj climax i tail. =)
    • sze Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 16.03.03, 12:56
      To wszystko racja, poza tym jest jeszcze taka okoliczność, że język mówiony
      stosunkowo rzadko uwględnia pełną postać głoskową wyrazu. Wyrazy i końcówki
      najczęściej używane ulegają w toku mowy kontrakcjom, które rodzimy użytkownik
      słyszy i odbiera dokładnie jak wyrazy pełne, najczęściej nie zdając sobie nawet
      sprawy, że realnie coś tam się połknęło. Za to kontrakcje takie mogą powodować
      straszliwe trudności w rozumienia języka obcego. Na kasecie zaś wszystko ładnie
      wychodzi.

      Np. rzadko zdajemy sobie sprawę, że częsato używaną formę 'sobie' najczęściej
      wymawiamy w pozycji nieakcentowanej jako 'soe', 'se', 's+szwa' względnie
      samo 's' - zależnie od tempa mowy. I Polak raczej zawsze zrozumie, że chodzi
      o 'sobie'. Cudzoziemiec zaś może w ogóle tego 'sobie' tam nie usłyszeć.

      Ja też się kiedyś tak bawiłem - i chyba również przy pomocy starego Grundola.
      Pisałem sobie na karteczce tekst od tyłu (głoskowo) i uważnie słuchałem, co w
      tekście dokładnie słychać. Zadziwiające, ilu głosek po prostu fizycznie nie ma
      nawet w tekście stosunkowo starannym...


      • ja22ek Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 17.03.03, 09:12
        No i last but not least - mówienie na wdechu siłą rzeczy różni się od mówienia
        wydechowego...
        • kicior99 Re: Dlaczego od końca nie brzmi jak od końca? 17.03.03, 18:04
          Wiem. Ale daje ciekawa mozliwosc przesledzenia natury wielu glosek - np.
          wszystkich wybuchowych. BTW w Europie na wdechu mowia Finowie. Sa to krotkie
          wypowiedzi: Joo, kylla, eipa kesta
    • melinek Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 23.03.03, 21:42
      Czytalam na ten temat artykul czlowieka, ktory
      to zjawisko zidentyfikowal i nazwal w jezyku angielskim.
      Zaczelo sie podobnie od zepsuetego magnetofonu, ktory zaczal
      odtwarzac piosenki od tylu. Poczatkowo autor chcial wyrzucic
      ten sprzet, wlaczyl jednak urzadzenie odtwarzajace nagaranie
      od tylu i ze zdumieniem stwierdzil, ze udaje mu sie wychwycic
      slowa nawet cale sensowne kwestie. Zaitrygowany tematem zaczal
      odsluchiwac nie tylko piosenki, ale tez teksyty przemowien
      politykow lub nawet zwykle rozmowy. Okazalo sie, ze to co
      slyszal w mowie wstecznej bylo nieraz zaprzeczeniem tego co
      uslyszal w mowie normalnej do przodu. Tak jakby ujawnialy sie
      prawdziwe intencje mowiacego.

      Jetem bardzo ciekawa, czy mowe wsteczna mozna
      obserwowac w jezyku polskim?

      Zrodlo:
      D.J.Oates: Mowa wsteczna – głos podświadomości
      Powyzszy teks znajduje sie na stronie www.kippin.prv.pl
      • ja22ek Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 24.03.03, 15:37
        Jou, melinek, cóż to za ferment siejesz?
        Literaturę dla inteligentnych inaczej propagujesz?

        Ja rozumiem, i znam się na żartach big_grin
        Ale nie zaglądnę tam, gdzie wskazujesz, bo bym pewnie skonał ze śmiechu lub
        zgrozy...
        • melinek_vice Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 26.03.03, 00:32
          ja22ek napisał:

          > Literaturę dla inteligentnych inaczej propagujesz?

          Pudlo! Nie rozchodzi sie tam o inteligencje
          tylko o sprawy duchowe i paranormalne.

          > Ja rozumiem, i znam się na żartach big_grin
          > Ale nie zaglądnę tam, gdzie wskazujesz, bo bym pewnie skonał ze śmiechu lub
          > zgrozy...

          Nie trafiony, nie zatopiony wink) Na tym "zarcie" sie nie poznales.
          Wiem, ze bardzo duzo mozna mowic o rzeczach, ktorych sie nie widzialo
          a ktore a priori sie potepia lub wysmiewa nie znajac istoty sprawy.
          Nie chodzilo mi o sianie fermentu, ale o rozszerzenie tematu.

          To sie zdarza, syganturka cie zmylila.
          • reptar Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 26.03.03, 09:56
            melinek_vice napisała:

            > Wiem, ze bardzo duzo mozna mowic o rzeczach, ktorych sie nie widzialo
            > a ktore a priori sie potepia lub wysmiewa nie znajac istoty sprawy.


            I na odwrót - bardzo łatwo zrobić sensację z byle idiotyzmu. Każdy idiotyzm
            chwyci, jeśli się go tylko opublikuje obok wywiadu z dwugłową kobietą.

            Jeśli chodzi o „znanie istoty sprawy”, to chyba w przypadku tzw. zjawisk
            paranormalnych właśnie na tym wic polega, że istoty ich sprawy nikt nie zna.


            > Nie chodzilo mi o sianie fermentu, ale o rozszerzenie tematu.

            Aaa! To co innego... To to się chwali. Prosimy o jeszcze.
            • melinek Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 27.03.03, 12:03
              reptar napisał:
              > I na odwrót - bardzo łatwo zrobić sensację z byle idiotyzmu. Każdy idiotyzm
              > chwyci, jeśli się go tylko opublikuje obok wywiadu z dwugłową kobietą.

              *****Nie robie sensacji. Jesli mi sie udalo, byla ona niezamierzona.
              Wiele hipotez i twierdzen wydaje sie idotyzmem zanim sie w jakis
              sposob ich nie udowodni. Jesli masz dostep do takiego sprzetu, jakim
              bawiles sie w dzicinstwie, mozna by sprawidzic, czy mowe wsteczna
              uda sie obserwowac rowniez w jezyku polskim. Moze jest to fenomen
              dotyczacy jedynie jezyka angielskiego. Nie chcialbys byc pionierem
              mowy wstecznej w jezyku polskim? wink)


              > > Nie chodzilo mi o sianie fermentu, ale o rozszerzenie tematu.
              > Aaa! To co innego... To to się chwali. Prosimy o jeszcze.

              ****O tym "jeszcze" mozesz juz sam poczyac na stonie,
              ktorej adres podalam. wink) Jeszcze zanjdziesz na niej
              wiele innych sensacyjnych idotyzmow.

              Pozdrawiam smile)
              • reptar Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 27.03.03, 14:06
                melinek napisał:

                > *****Nie robie sensacji.


                Nie miałem na myśli Ciebie, tylko tego geniusza, który toto wymyślił.
                Że wrzuciłeś to jako temat na forum - bardzo dobrze!
      • kicior99 Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 24.03.03, 18:06
        Jestem sceptykiem, ale...
        • sze Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 25.03.03, 21:45
          Jak kto jest miłośnikiem Kamandy Pinka Fłojda, to wie, że na poniektórych ich
          kawałkach p. Waters podomontowywał fragmenty zdań puszczonych od tyłu.
          Szczegóły na stronach wielbicieli Pinka Fłojda.
          • kicior99 Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 27.03.03, 14:12
            Task samo mowiono kiedys o Ozzym Osborne, tzn. ze w taki sposob zawiera
            zakazane tresci w swych utworach. Nie wiem, na ile to prawda.
            • sze Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 27.03.03, 17:49
              > Task samo mowiono kiedys o Ozzym Osborne, tzn. ze w taki sposob zawiera
              > zakazane tresci w swych utworach. Nie wiem, na ile to prawda.

              Z Fłojdem prawda. Sam puszczałem od tyłu i z dobrze znanego kawałka wyłowiłem z
              zaskoczeniem zdanie:

              "Congratulations. You have just discovered a secret message. Please send your
              answer to Old Pink..."

              i dalej jakiś adres. Niestety, nie ja to odkryłem, ja tylko podążałem śladami
              innych... smile

              W innych kawałkach też są jakieś rzeczy, ale już mi się nie chciało samemu
              sprawdzać.
              • kicior99 Re: Czy slyszeliscie o mowie wstecznej? 28.03.03, 13:27
                Wylanie zie pytanie: czy taki zapis dociera do podswiadomosci? Jesli tak to na
                ile? Czy dziala podprogowo? Jeli tak to czy nie nalezaloby sprawdzic wielu
                utworow pod katem ich "cenzuralnosci"?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja