reptar
13.03.03, 12:16
Jak się zorientowałem, zaglądają na to forum osoby mające głębszą wiedzę na
temat fonetyki. Może mi więc ktoś wyjaśni takie zjawisko:
Kiedy byłem brzdącem, dorwałem się do szpulowego grundiga. Między innymi
odkryłem, jak puszczać nagrania od końca - wystarczyło chytrze przekręcić
taśmę albo odwrotnie założyć szpulę. Kilka piosenek w ten sposób odsłuchałem.
Ale jeśli w piosence było słowo "pokoje", to nie słyszałem "ejokop". Taśma
odtworzona w ten sposób dawała owszem, ciekawy bełkot, ale nie dawało się
wyłapać napisanych od końca sekwencji głosek. Dlaczego?