"Doda ma różowy laptop"

12.11.06, 10:59
Jest niedziela rano, więc moje szare komórki pracują dość kiepsko, ale czy to
zdanie nie powinno brzmieć "Doda ma różowego laptopa"?
    • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 11:05
      przeciez laptop jest niezywotny. Zostaw w mianowniku.
      • dirgone Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 11:23
        Ok, tylko jakoś mi dziwnie strasznie to brzmi.
      • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 11:48
        kicior99:
        > przeciez laptop jest niezywotny. Zostaw w mianowniku.

        Nie wprowadzaj dziecka w błąd, Kiciorze. ,,Żywotny'' to jest taki rzeczownik
        męski, którego biernik brzmi samo jak dopełniacz. To nie ma nic wspólnego z
        życiem i żadnej lepszej definicji dotąd nie widziałem.

        Przykłady rzeczowników nieżywotnych:
        o- pluton (wystrzelali ,,cały pluton'' a nie ,,całego plutonu''),
        o- kwiat (,,po ten kwiat czerwony'' a nie ,,po tego kwiatu''),
        o- las (,,posadź las'' a nie ,,posadź lasu'').

        Przykłady rzeczowników żywotnych:
        o- trup (,,udaję trupa'' a nie ,,trup''),
        o- poker (,,gram w pokera'' a nie ,,w poker''),
        o- opel (,,kupiłem opla'' a nie ,,opel'').
        o- laptop (,,ma laptopa'' a nie ,,laptop'').

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
        • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 11:55
          zauwaz ze wszystkie podane przez ciebie wyrazy sa w polszczyznie stosunkowo mlode, zapozyczone i wlasnie dlatego dalem ciala. Masz racje...
          • flyap Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 12:46
            Według klasyfikacji przeprowadzonej przez Stefana trzeba by najpierw znać
            deklinacje danego rzeczownika, żeby zakwalifikować go do odpowiedniej kategorii.
            Słowniki terminów o języku wymianiają kilkanascie rodzajów rzeczowników w tym:
            Rzeczowniki nieżywotne -wszystkie rzeczowniki nie będące nazwami osób i istot
            żywych np.krzesło, trawa,las, chmura, wstyd.
            Rzeczowniki żywotne - rzeczowniki będace nazwami osób i
            zwierzat,np.krawiec,uczeń, dziecko, pies,krowa, kaczka, jaskołka.
            Jeden rzeczownik moze nalezeć jednocześnie do kiku kategorii niewykluczających się.
            Jesli chodzi o tytułowe zdanie wątku, to jest ono podobne do: Doda ma czerwony
            samochód i czarny żakiet.
            • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 13:17
              flyap:
              > Według klasyfikacji przeprowadzonej przez Stefana trzeba by najpierw znać
              > deklinacje danego rzeczownika, żeby zakwalifikować go do odpowiedniej
              > kategorii.

              To nic niespotykanego, prawda? Żeby wiedzieć, że ,,kredens'' jest męski,
              ,,szafa'' żeńska a ,,okno'' nijakie też nie badasz ich płci tylko własności
              gramatyczne. Gramatyczna ,,męskość'' ma z męskością tyle samo wspólnego co
              gramatyczna ,,żywotność'' z życiem albo ,,ciepłość'' barwy z temperaturą.

              flyap:
              > Słowniki terminów o języku wymianiają kilkanascie rodzajów rzeczowników w tym:
              > Rzeczowniki nieżywotne -wszystkie rzeczowniki nie będące nazwami osób i istot
              > żywych np.krzesło, trawa,las, chmura, wstyd.

              Czy w takim razie autorzy tych słowników miewają DÓŁ, i wtedy kupują sobie nowy
              FORD, grają w BRYDŻ, palą SKRĘT, wyrywają sobie PILOT od telewizora a następnie
              idą po KOMÓRAS, żeby wysłać ESEMES?

              flyap:
              > Jesli chodzi o tytułowe zdanie wątku, to jest ono podobne do: Doda ma czerwony
              > samochód i czarny żakiet.

              Różnica jest taka, że nieżywotny ,,samochód'' jest słowem starym a żywotny
              ,,laptop'' nowym. Obecnie ludzie są bardziej niż niegdyś skłonni do nadawania
              żywotności nowym rzeczownikom męskim. ,,Samochód'' (przedwojenna prehistoria)
              został do języka zaadaptowany jako nieżywotny i tak już zostało. Ale już
              konkretne marki samochodów: ,,opel'', ,,ford'', ,,nissan'' itp., są jak
              najbardziej żywotne. ,,Komputer'' (chyba lata sześćdziesiąte) jeszcze ciągle
              jest nieżywotny. Ale ,,laptop'' (lata osiemdziesiąte) jest żywotny. Skłonność
              do nadawania nowym nabytkom żywotności jest w języku żywotna już przynajmniej od
              wojny. Bez żadnej logiki, po prostu trzeba wiedzieć, jak vox populi zadecydował
              w każdym konkretnym przypadku.

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • pam75 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 15:51
                Rzeczowniki opel, ford, nissan są żywotne, bo nazwy te były związane z
                nazwiskami osób, zanim stały się skrótami nazw samochodów.Wiązanie żywotności z
                czasem używania rzeczownika jest - być może - nowatorskim spojrzeniem na
                klasyfikacje nazw, ale nieutrwalonym jeszcze w nauce o języku.
                • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 16:33
                  pam75:
                  > Rzeczowniki opel, ford, nissan są żywotne, bo nazwy te były związane z
                  > nazwiskami osób, zanim stały się skrótami nazw samochodów.

                  W takim razie ,,kupuję fiat'', bo ,,fiat'' nie był żadnym nazwiskiem, tylko
                  łacińskim ,,niech się stanie''. Albo ,,kupuję volkswagen'', bo to znaczy
                  ,,ludowy samochód'' a nie nazwisko. Myślę, że żadną akrobacją nie da się
                  obronić poglądu, jakoby gramatyczna żywotność miała związek z życiem. Zawsze
                  będę w stanie wymyślać kontrprzykłady szybciej niż Ty wertujesz słowniki.

                  pam75:
                  > Wiązanie żywotności z czasem używania rzeczownika jest - być może -
                  > nowatorskim spojrzeniem na klasyfikacje nazw, ale nieutrwalonym jeszcze w
                  > nauce o języku.

                  To nie ja jestem autorem tej obserwacji, ale nie potrafię powiedzieć, skąd ją
                  mam. Myślę, że używotnianie rzeczowników nieżywych jest stare jak węgiel, bo
                  zdarza się nawet rzeczownikom wyszłym już z użycia (np. ,,dać kuksańca''). Ale
                  ostatnio używotniamy znacznie intensywniej. Trudno wymyśleć rzeczownik męski
                  przyszły do nas w ciągu ostatnich 10 lat, który miałby biernik równy mianownikowi.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                  • negevmc Fiat 12.11.06, 16:57
                    stefan4 napisał:

                    > W takim razie ,,kupuję fiat'', bo ,,fiat'' nie był żadnym nazwiskiem, tylko
                    > łacińskim ,,niech się stanie''.

                    Nie bardzo rozumiem. Jak jest po łacinie "niech się stanie" ?
                    Zawsze myślałem, że FIAT to skrót od Fabricca Italiano Automobili di Torino,
                    chociaż są inne teorie na ten temat:
                    - Failed Italina Attempt @ Transportation
                    - Fun Italian Automotive Toy
                    - Fix It Again, Tonny wink
                    Niemcy twierdzą, że :
                    - Fehler In Allen Teilen
                    Zresztą to bardzo popularna zabawa, oto Ford to nie nazwisko założyciela
                    fabryki tylko :
                    - Fix Or Repair Daily
                    - Found On Road Dead

                    Pozdrawiam



                    • stefan4 Re: Fiat 12.11.06, 18:26
                      negevmc:
                      > Nie bardzo rozumiem. Jak jest po łacinie "niech się stanie" ?

                      Księga Rodzaju 1:3:
                      ,,dixitque Deus: >>FIAT lux!<< et facta est lux'' (patrz np.
                      www.biblegateway.com/passage/?book_id=1&chapter=1&version=4 ). Czy
                      myślisz, że Bogu chodziło wtedy o luksusowego fiata?

                      negevmc:
                      > Zawsze myślałem, że FIAT to skrót od Fabricca Italiano Automobili di Torino

                      No, może, w każdym razie nie nazwisko. Marki samochodów są żywotne same z
                      siebie, bez związku z nazwiskami. Marki jachtów chyba też: ,,widziałeś tego
                      nefryta?'', ,,wyczarterowałem difura'' itp.

                      - Stefan

                      www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                      • negevmc Fiat, ajbiem i pomidor 13.11.06, 09:49
                        stefan4 napisał:

                        > Księga Rodzaju 1:3:
                        > ,,dixitque Deus: >>FIAT lux!<< et facta est lux'' (patrz np.
                        > www.biblegateway.com/passage/?book_id=1&chapter=1&version=4 ). Czy
                        > myślisz, że Bogu chodziło wtedy o luksusowego fiata?

                        Myślę, że nie. Argumenty można by mnożyć ale wymienię tylko jeden:
                        Nie ma najmniejszego powodu by sądzić, iż Stworzyciel wysławiał się po łacinie.
                        Pierwotnie zdanie to zapisane było jako:
                        וַיֹּאמֶר אֱלֹהִים, יְהִי אוֹר; וַיְהִי-אוֹר
                        (we jamer elohim ihje or; weihije-or)
                        Nie ma tam mowy o żadnym fiacie. Oczywiście nie znaczy to jeszcze że go nie miał
                        na myśli bowiem także hebrajskim Przedwieczny zapewne się nie posługiwał
                        (przynajmniej wtedy, bo później gdy wypalał przykazania na kamiennych tablicach
                        robił to jak najbardziej po hebrajsku smile. Niemniej jednak niezbadane są Jego
                        intencje więc nic pewnego powiedzieć się chyba nie da smile

                        > negevmc:
                        > > Zawsze myślałem, że FIAT to skrót od Fabricca Italiano Automobili di Tori
                        > no
                        >
                        > No, może, w każdym razie nie nazwisko. Marki samochodów są żywotne same z
                        > siebie, bez związku z nazwiskami. Marki jachtów chyba też: ,,widziałeś tego
                        > nefryta?'', ,,wyczarterowałem difura'' itp.

                        Zapewne masz rację. Ja myślę, że używanie dopełniacza zamiast biernika
                        (lub też formy biernika tożsamej z dopełniczem a nie mianownikiem)
                        zdarza się - co sam zauważyłeś - w nazwach lub rzeczownikach pospolitych, które
                        jednak funkcjonują jako nazwy własne. Proszę, zwróć uwagę:
                        mam komputer ale mam ajbiema, kompaka, della
                        mam samochód ale mam sedana, jeepa(!) nie mówiąc już o Fordzie czy Trabancie
                        (które są nazwami własnymi w sposób oczywisty)
                        mam aparat fotograficzny ale mam Kodaka.
                        Przykłady przez Ciebie przytoczone w tym i poprzednich postach (także o Fiacie)
                        znajdują się w tej kategorii.

                        W sprawie "laptopa" można mieć wątpliwości ale można także uznać, że choć
                        rzeczownik to pospolity funkcjonuje on w jakiś sposób jak nazwa własna i może
                        dlatego "mamy ochotę" odmieniać go podobnie.

                        Co jednak zrobic z pomidorem, ogórkiem czy bananem ?
                        Mam banan czy banana, pomidor czy pomidora itp ?
                        Rzeczowniki pospolite jak najbardziej, na pewno nie żadne nazwy własne, nie
                        żywotne - choć można by od biedy się spierać, że to rośliny, no ale co w tedy
                        ze szypiorkiem ? Jem szczypiorka ? wink

                        Wydaje mi się, że tak jak w przypadku pomidora można jeść pomidor i pomidora
                        można także mieć laptop i laptopa (a już na pewno może go mieć Doda smile
                        Z resztą nie poczynię tu żadnego odkrycia twierdąc, że ponieważ język
                        się zmienia a z powodu globalizacji proces ten z roku na rok staje się coraz
                        szybszy to nie można ustalać sztywnych reguł. Jeśli ludzie będą mieli laptopa a
                        nie laptop (mi osobiście bardziej podoba się dopełniacz) to za rok, maksimum 2
                        stanie się to regułą. Czyżby brakowało przykładów tego zjawiska ?


                        Serdecznie pozdrawiam
                        Negev
                  • pam75 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 21:54
                    stefan4 napisał:

                    > Myślę, że żadną akrobacją nie da się
                    > obronić poglądu, jakoby gramatyczna żywotność miała związek z życiem. Zawsze
                    > będę w stanie wymyślać kontrprzykłady szybciej niż Ty wertujesz słowniki.
                    Nie mówimy o żywotności w ogóle, tylko o rzeczownikach tej kategorii określonej
                    definicyjnie. Przewertowane przeze mnie słowniki rzeczywiście wykazują,że
                    istnieją liczne wyjatki od ogólnych reguł,tak ze o kontrprzykłady nie bedzie Ci
                    trudno, ale loptop - od którego zaczęła się ta wymiana zdań - do tych wyjatków
                    nie należy.Gdyby laptop był podzielny - to co innego - możnaby kupić żółtego
                    loptopa tak jak żółtego sera .
                    • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 22:31
                      pam75:
                      > Gdyby laptop był podzielny - to co innego - możnaby kupić żółtego loptopa tak
                      > jak żółtego sera .

                      Ależ nie, nie jak sera. LAPTOPA kupuje się niepodzielnie i jednostkowo, tak jak
                      jednego PAPIEROSA czy jednego CYFRAKA (i tak jak jeden APARAT cyfrowy
                      • zakkahletz Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 23:20
                        Jakiego znowu "cyfraka"? Gdzie i kto tak mówi? Spotkałem się z "cyfrówką", ale
                        "cyfrak" to chyba jakiś gnom wyhodowany przez Stefana. wink
                        • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 23:42
                          zakkahletz:
                          > Jakiego znowu "cyfraka"? Gdzie i kto tak mówi? Spotkałem się z "cyfrówką", ale
                          > "cyfrak" to chyba jakiś gnom wyhodowany przez Stefana. wink

                          www.google.pl/search?q=cyfrak
                          • zakkahletz Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 00:05
                            A zobacz ile trafień w Google'u ma "cyfrówka".
                            Jak dla mnie "cyfrak" to obrzydliwość. :\
                            • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 00:32
                              zakkahletz:
                              > A zobacz ile trafień w Google'u ma "cyfrówka".
                              > Jak dla mnie "cyfrak" to obrzydliwość. :\

                              Jestem skłonny się zgodzić, że niepiekny, ale chodzi mi tylko o żywotność
                              przedmiotu martwego. Czy kupuje się go pojedynczo (jak laptopa), czy zbiorowo
                              (jak 20 deko sera). Nawet jak masz CYFRAKA za obrzydliwość, to CYFRAKA a nie
                              CYFRAK.

                              No dobrze, więc może LAPTOPA nie kupuje się jak obrzydliwego cyfraka, tylko jak
                              wspaniałego ROBOTA kuchennego? Oczywiście tak samo żywotnego jak dolar,
                              papieros, brydż, fiat i inne przedmioty martwe. One wszytkie mają biernik równy
                              dopełniaczowi.

                              - Stefan

                              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                              • zakkahletz Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 00:45
                                Ciekawe, że jeszcze przed II wojną św. (a może i jeszcze niedługo po, tyle że
                                skrycie, bo to burżuazyjna rozrywka) grano w "brydż".

                                stefan4 napisał:
                                No dobrze, więc może LAPTOPA nie kupuje się jak obrzydliwego cyfraka, tylko jak
                                > wspaniałego ROBOTA kuchennego? Oczywiście tak samo żywotnego jak dolar,
                                > papieros, brydż, fiat i inne przedmioty martwe. One wszytkie mają biernik
                                równy dopełniaczowi.
                                >
                                > - Stefan
                                >
                                > www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                              • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 06:23
                                stefan, z tym 20 deko sera przegiales, To genetivus partitivus - zupelnie upowazniona konstrukcja.
                                • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:01
                                  kicior99:
                                  > stefan, z tym 20 deko sera przegiales, To genetivus partitivus - zupelnie
                                  > upowazniona konstrukcja.

                                  Czytasz nieuważnie, Kiciorze. Nie mam nic przeciwko genetivum partitivum.

                                  Ser został do dyskusji wprowadzony przez Pam75 w
                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10102&w=52017098&a=52047754 a ja tylko
                                  twierdzę, że przypadek z serem nie stosuje się do laptopa. W zdaniu ,,kup
                                  sera'' faktycznie występuje genetivus partitivus a w ,,kup laptopa'' nie ma w
                                  ogóle żadnego dopełniacza tylko biernik, który akurat dla żywotnego laptopa jest
                                  równy dopełniaczowi.

                                  - Stefan

                                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                                  • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:30
                                    zgadza sie - niewyspany jestem =)
              • flyap Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 16:24
                Stefan 4 napisał
                To nic niespotykanego, prawda? Żeby wiedzieć, że ,,kredens'' jest męski,
                ,,szafa'' żeńska a ,,okno'' nijakie też nie badasz ich płci tylko własności
                gramatyczne. Gramatyczna ,,męskość'' ma z męskością tyle samo wspólnego co
                Wydaje mi się,że jest akurat odwrotnie. Nowopoznane rzeczowniki przyrównujemy do
                juz poznanych i odmieniamy podobnie i podobnie klasyfikujemy (np.przez dodanie
                zaimka ten, ta, to). Nie jest to zawsze pewne (ta, czy ten łamaga, Sarmata,doża,
                loża),wtedy zaglądamy do słownika.
        • jurek_s Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 12:53
          stefan4 napisał:


          > Przykłady rzeczowników żywotnych:
          >
          > o- laptop (,,ma laptopa'' a nie ,,laptop'').

          Ale dlaczego "laptop" jest zywotny, a "komputer" - nieżywotny?
          • mika_p Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 12:57
            Bo laptop jest przenośny, czyli ruchliwy - a ruch to życie big_grinDD
          • kurdelebele Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 12:58
            Bo teraz używa się głównie laptopów, komputery odchodzą do lamusa wink
            • pam75 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 13:22
              Wg SJP laptop IVm, D-a, Ms-pie (w tej deklinacji B=D dla nieżywotnych). Kicior
              miał rację w pierwszym wpisie - ciała nie dał.
              • jurek_s Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 13:46
                pam75 napisała:

                > Kicior miał rację w pierwszym wpisie - ciała nie dał.

                Też mi się tak właśnie wydawało...
              • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 14:50
                pam75:
                > Wg SJP laptop IVm, D-a, Ms-pie (w tej deklinacji B=D dla nieżywotnych).

                Proszę Cię, pisz pełnymi zdaniami. W szczególności powiedz, jaki SJP masz na
                myśli, albo daj linka, bo każdy SJP ma swoje własne poglądy i w dodatku sam się
                z nimi nie zgadza. Żywotność rzeczowników kartografowie naszego języka zwykli
                traktować wyjątkowo mętnie i myląco.

                pam75:
                > Kicior miał rację w pierwszym wpisie - ciała nie dał.

                To możliwe, niczego przecież nie wiemy o jego ciele.

                Ale zasugerował, że Dirgone ma mówić ,,dioda ma LAPTOP'' (chyba bardziej do
                sensu byłoby ,,laptop ma diodę'', nie?). Tymczasem ,,laptop'' ma biernik równy
                dopełniaczowi, więc Dirgone ma rację, że mówi ,,dioda ma LAPTOPA''.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
                • pepaipu Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:27
                  NIe chodziło o diodę, tylko o Dodę. Doda to jest taka kobieta. A ty w ogóle wiesz, co to jest kobieta?
                  • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:40
                    pepaipu:
                    > NIe chodziło o diodę, tylko o Dodę. Doda to jest taka kobieta.

                    Tak się nazywa? A od czego to jest zdrobnienie?
                    • pepaipu Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:49
                      Ups... Dziadzio się zdenerwował...
                • jurek_s No dobrze, a co z synonimem laptopa - notebookiem? 19.11.06, 19:21
                  stefan4 napisał:


                  > Tymczasem ,,laptop'' ma biernik równy dopełniaczowi, więc Dirgone ma rację, że
                  > mówi ,,dioda ma LAPTOPA''.


                  Jak będzie - "Doda ma notebooka" czy: "Doda ma notebook"?
                  • flyap Re: No dobrze, a co z synonimem laptopa - noteboo 19.11.06, 19:37
                    jurek_s napisał:

                    > stefan4 napisał:
                    > > Tymczasem ,,laptop'' ma biernik równy dopełniaczowi, więc Dirgone ma racj
                    > ę, że
                    > > mówi ,,dioda ma LAPTOPA''.
                    >
                    > Jak będzie - "Doda ma notebooka" czy: "Doda ma notebook"?>
                    Jak wynika z powyższych wpisów - sa dwie szkoły. Zajrzyj wyżej, co pisze pam31

                  • stefan4 Re: No dobrze, a co z synonimem laptopa - noteboo 20.11.06, 09:49
                    jurek_s:
                    > Jak będzie - "Doda ma notebooka" czy: "Doda ma notebook"?

                    Hmmm, etwas steckt darin...
                    Ja myślę, że obie formy są spotykane, i ,,ma nołtbuka'' i ,,ma nołtbuk''. Czy
                    powiedziałem gdzieś, że w nowych importach męski biernik jest ZAWSZE równy
                    dopełniaczowi?
                    • jacklosi Re: No dobrze, a co z synonimem laptopa - noteboo 20.11.06, 11:43
                      Chyba sie kajasz niepotrzebnie. Że ma notbook powie tylko, moim zdaniem,
                      poprawnościuch najbardziej przedwojenny z przedwojennych.
    • pam75 Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 15:39
      Informacja pochodzi ze Slownika Języka Polskiego pod redakcją prof. Mieczysława
      Szymczaka.Laptop jest zaliczany do IV deklinacji męskiej. Przykład takiej
      deklinacji jest podany na poczatku słownika - rzeczowniki nieżywotne mają w niej
      biernik i mianownik l.p.jednakowe.
      Internetowy SJP podaje tylko znaczenie słowa, zaś słownik ortograficzny podaje
      tylko lap•top -pa, -pie; -py, -pów.
    • randybvain Re: "Doda ma różowy laptop" 12.11.06, 16:04
      Jezeli masz watpliwosc, zawsze dopelnienie blizsze stawiaj w bierniku - jest to
      uwarunkowane historycznie. Dopelnienie blizsze w dopelniaczu to nowszy wytwor
      jezyka.
      • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 06:25
        dlatego - oprocz trupa- wszystkie podane powyzej przyklady to wyrazy stosunkowo nowe i w wiekszosci zapozyczone.
        • stefan4 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 08:24
          kicior99:
          > dlatego - oprocz trupa- wszystkie podane powyzej przyklady to wyrazy
          > stosunkowo nowe i w wiekszosci zapozyczone.

          To prawda, że tendencja do używotniania rzeczowników męskich ostatnio się
          nasiliła. Ale to nieprawda, że jest całkiem nowa. Mogę Ci podać mnóstwo
          starych rzeczowników będących żywotnymi mimo że nie oznaczają zwierząt.

          Zresztą już podawałem, tylko Ty nie czytasz uważnie:
          o- ,,dać kuksańca'' (a nie ,,kuksaniec''), ,,wymierzyć kopniaka'' (a nie
          ,,kopniak'');
          o- ,,daj skręta'' (a nie ,,skręt''), ,,daj papierosa'' (a nie ,,papieros'') --
          przez chwilę zastanawiałem się, czy to nie jest genetivus partitivus, ale bardzo
          podobne ,,daj fajkę'' wskazuje jednak na biernik;
          o- ,,kupiłem volkswagena'' (a nie ,,volkswagen''), ,,pilotowałem iła'' (a nie
          ,,ił''
          • lira_korbowa Na marginesie 13.11.06, 13:04
            stefan4 napisał:
            > o- ,,daj skręta'' (a nie ,,skręt''),

            "zrób skręta"
            "zrób skręt"
    • autumna Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 14:23
      Coś z tej samej beczki: w jednym z ostatnich numerów "Wprost" ktoś "schował pilot do kieszeni".
      • pam31 Re: "Doda ma różowy laptop" 13.11.06, 19:32
        Po dłuższym milczeniu włączam sie do dyskusji, co prawda, nieswoim głosem
        Myślę,że to, co Andrzej Markowski w Nowym Słowniku Poprawnej Polszczyzny piszę o
        użyciu biernika, pogodzi adwersarzy. Przytaczam istotne dla prowadzonej dyskusji
        fragmenty artykułu:
        Formę fleksyjną biernika równą mianownikowi mają:
        1. W liczbie pojedynczej
        ..................
        c)rzeczowniki męskie nieżywotne (oprócz grup wymienionych niżej, w pp.1 a-d),
        np. obsługujesz komputer, sprzedajmy rower, wybrano program, nagrywam koncert,
        podlej jesion.
        1.W liczbie mnogiej.......
        Formę fleksyjną biernika równego dopełniaczowi przyjmuje pewna część
        rzeczowników rodzaju męskiego zakończonych na spółgłoskę, a mianowicie:
        1.W liczbie pojedynczej:
        a)wszystkie rzeczowniki żywotne, np. widzę komara, kota , łososia,(...)wołu,bawołu.
        b)rzeczowniki będące nazwami osób zmarłych, straszydeł, istot nadprzyrodzonych,
        fantastycznych, np. widzieliśmy nieboszczyka, trupa,umrzyka, (.....)krasnoludka,
        skrzata.

        c)rzeczowniki nieżywotne będące nazwami tańców (np. tańczono poloneza,
        walca,(...)),
        nazwami większości gier(np.grać w badmintona,(...)brydża),
        wyrobów fabrycznych(np. oglądać mercedesa, zapalić papierosa),
        nazwami figur szachowych i kart (np. wziąć pionka, krola(...)),
        nazwami wielu potraw, owoców i grzybów (np. zjeść gołąbka, (...),znaleźć smardza..
        UWAGA!
        W nazwach potraw, owoców, grzybów i niektórych sportów biernik może być równy
        mianownikowi, np. Zjadł kotleta||kotlet,ugotował kalafiora||kalafior, kupił
        ananasa||ananas, przy czym w polszczyźnie potocznej typowy jest B.=D., a w
        odmianie staranniejszej B.=M.
        d)Rzeczowniki nieżywotne w składzie utartych związków frazeologicznych z
        nadrzędnym czasownikiem mającym rząd biernikowy, np. dać|dostać klapsa; mięć
        stracha, nosa; nabić guza; dać nura,drapaka;spiec raka; utrzeć, zadzierać nosa
        W ww artykule przykłady były pisane kursywą – wprowadziłem w p c) nawiasy.
        • teresa50 Re: "Doda ma różowy laptop" 17.11.06, 15:17
          Stefan, piątka za definicję kobiety smile Szóstka za "diodę". Cieszę się, że są
          wśród nas ludzie, którzy nie wiedzą kto to jest. (bo sama się niedawno
          dowiedzialam). Pozdrawiam serdecznie.
          • kicior99 Re: "Doda ma różowy laptop" 17.11.06, 15:31
            to ta lafirynda z TV?
        • zakkahletz Re: "Doda ma różowy laptop" 18.11.06, 01:26
          Z "niektórymi sportami" się zgodzę, np. bilard. Swoją drogą ciekawe dlaczego nie
          zaczęła tu już dawno działać zasada B.=D., jak się to stało już kilkadziesiąt
          lat temu z "brydżem" i "tenisem" - a wszystkie one są przecież pochodzenia
          brytyjskiego...

          Z "kotletem" i innymi potrawami rodzaju męskiego zgodzę się (z bólem), ale tylko
          pod warunkiem ich rozdrobnienia, czyli przekształcenia z przedmiotu w porcję
          substancji - wtedy, oprócz "zeżarł budyń", "pochłonęła sorbet" czy "wpierniczył
          cały bigos z gara", które to przysmaki są substancjami od ich radosnego
          powstania do smutnego końca w przewodzie pokarmowym, dopuszczalne stanie się
          "zjadł pulpet" czy "spałaszowała rolmops" (pracowicie i gruntownie podziabane
          widelcem). "Zażyczyła sobie krwisty befsztyk" byłoby tu natomiast nieco
          kłopotliwe, ale można to jednak wytłumaczyć przeważnie amorficznym kształtem tej
          potrawy (ja w każdym razie się z takimi zetknąłem) oraz zanikiem powszechnej
          świadomości pochodzenia tego wyrazu spośród germańskich kniei czy też alpejskich
          pastwisk i znaczeniem "-sztyk". Przekształcenie jadalnego przedmiotu w
          substancję ma przecież także i dalej idące konsekwencje, tzn. zmianę liczby
          rzeczownika, np. "na talerzu zostało jeszcze dużo bananów" vs "na talerzu
          zostało jeszcze dużo banana"; jeszcze dokładniej, bo dostosowując do zmiany
          liczby rzeczownika zmianę liczby czasownika i zmianę przysłówka ilości, oddają
          tę różnicę wersje angielskie: "there ARE MANY BANANAS left on the plate" vs
          "there IS MUCH BANANA left on the plate". W ten sposób niepostrzeżenie i
          bezboleśnie przeszedłem do owoców i warzyw, które zebrałbym w jedną grupę z
          potrawami, boć i najczęściej jako potraw rodzaj ludzki ich używa (z dziwnymi
          wyjątkami, np. coroczna bitwa na pomarańcze gdzieś tam w jednym z miast gorącej
          Hiszpanii). Zatem "ugotował kalafiora" w całości vs "ugotował kalafior"
          rozczłonkowany na różyczki (ten przykład powinienem w zasadzie umieścić w
          założonym przez siebie wątku warzywnym, do którego rozwijania serdecznie
          zachęcam), "kupił ananasa" świeżego, z zielonym pióropuszem, vs "kupił ananas" w
          puszce, w kawałkach i syropie.

          Kończąc już, skorośmy przy owocach i warzywach, niech wspomnę jeszcze o często
          stosowanej na targowiskach i w zieleniakach, przepięknej i zaskakująco w takich
          wypadkach przydatnej figurze stylistycznej zwanej synekdochą, inaczej
          ogarnieniem. Jej działanie jest tu odwrotne do wspomnianego wyżej rozdrabniania
          - hurt przerabia w detal, wprowadza kult jednostki, bezimienny reprezentant
          gatunku staje się nagle "członkiem z ramienia wysuniętym na czoło" i za sprawą
          zawsze czujnej sprawiedliwości dziejowej na krótko przed zgonem zostaje
          należycie doceniony za bycie nośnikiem witamin, minerałów i przyjemnych
          skojarzeń smakowych. Stąd też na pełnych skrzynkach napisy: "pożeczka czarna"
          (pisownia oryginalna), "gruszka b. słotka" (pisownia oryginalna), "ogurek
          szklarniowy" (pisownia oryginalna) etc.


          pam31 napisał:

          > UWAGA!
          > W nazwach potraw, owoców, grzybów i niektórych sportów biernik może być równy
          > mianownikowi, np. Zjadł kotleta||kotlet,ugotował kalafiora||kalafior, kupił
          > ananasa||ananas, przy czym w polszczyźnie potocznej typowy jest B.=D., a w
          > odmianie staranniejszej B.=M.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja