na przeczyszczenie

13.05.03, 09:14
Proszę w aptece o węgiel na przeczyszczenie. Słyszę: "Ale węgiel działa
zatwardzająco!".

Ja proszę o coś na przeczyszczenie jak o coś na grypę, na katar, na ból. Na
dolegliwość. Ale pani w okienku rozumie na przeczyszczenie jak na zachętę,
na dobry humor, na zaspokojenie głodu. Ja o przyczynie, ona o skutku, a jedno
i drugie jest "na".

Skąd taka dwuznaczność w języku?
Czy występuje ona również w innych, czy jesteśmy wyjątkowi pod tym względem?
    • bu4 Re: na przeczyszczenie 13.05.03, 09:43
      Bo "przeczyszczenie" to nie jest dolegliwość tylko raczej zabieg terapeutyczny.
      Grybyś wymienił nazwę dręczącej Cię akurat dolegliwości np. rozwolnienie,
      biegunka, zeby nie powiedzieć sr...ka, to pani magister podałaby węgiel bez
      słowa.
      • reptar Re: na przeczyszczenie 13.05.03, 11:10
        Wobec tego mam pytanie takie:
        czy ktoś jeszcze używa słowa "przeczyszczenie" jako synonimu "sraczki"?


        I pytania dodatkowe:

        Z kolei "zatwardzenie" to będzie zabieg czy dolegliwość?
        Coś na zatwardzenie - to będzie w którą stronę działać?
        Czy "coś na zatwardzenie" to to samo co "coś na przeczyszczenie"?
        • mika_p Re: na przeczyszczenie 13.05.03, 11:26
          Może spróbuj przez analogię:
          syrop na kaszel to syrop wykrztuśny
          syrop od kasztu to syrop przeciwkaszlowy
    • kuba214 Re: na przeczyszczenie 13.05.03, 11:26
      Reptar pyta: „Skąd taka dwuznaczność w języku?”

      Kluczem jest wyraz ‘środek’, bo „Proszę o coś przeciw/na...” to to samo,
      co „Proszę o jakiś środek przeciw/na...” Ze ‘środkiem’ zaś jest tak:

      ‘Środek przeciw(ko) czemuś’, potocznie: ‘na coś’ – gdy się wymienia to, czemu
      przeciwdziała środek, np. ‘środek przeciw bólowi głowy’, ‘środek przeciw
      gorączce’, potocznie: ‘środek na gorączkę’, ‘środek przeciw kaszlowi’,
      potocznie: ‘środek na kaszel’. Ale: ‘środki przeciw komarom, przeciw molom’,
      nie: ‘na komary, na mole’.

      ‘Środek na coś’ – gdy się wymienia cel, który chcemy osiągnąć, np. ‘środek na
      sen, na przeczyszczenie’.

      Ostatecznie wychodzi na to, co napisał/a <bu4>.

      Jest jeszcze ‘środek na coś’ – gdy się wymienia chory narząd, np. ‘środek na
      serce’.

      Reptar pyta: „Czy występuje ona [tj. taka dwuznaczność] również w innych
      [językach], czy jesteśmy wyjątkowi pod tym względem?”

      W niemieckim tak. ‘Ein Mittel für/gegen den Husten (‘na kaszel’, ‘przeciw
      kaszlowi’wink. Zamiast ’ein Mittel’ można powiedzieć ’etwas’ (‘coś’wink.
      • reptar Re: na komary, na mole 13.05.03, 11:42
        kuba214 napisał:

        > Ale: ‘środki przeciw komarom, przeciw molom’, nie: ‘na komary, na mole’.


        A ja mówię "maść na komary" i ma to znaczyć tyle, co "maść łagodząca przykre
        skutki ukąszeń komarów". Z kolei "kulki na mole" też nie są czymś wyjątkowym,
        wpisz je w wyszukiwarkę a na pewno coś się znajdzie.

        w Googlach
          - kulki na mole: 10 trafień
          - środek na komary: 13 trafień

        Może i nie za dużo, ale zawsze to coś.
    • stefan4 dwuznaczność 13.05.03, 11:36
      reptar:
      > Skąd taka dwuznaczność w języku?
      > Czy występuje ona również w innych, czy jesteśmy wyjątkowi pod tym względem?

      Jakoś dyskusja przeszła na temat przeczyszczenia a Tobie zdaje się chodziło o
      dwuznaczność znaczenia przyimka ,,na'', tak?

      ,,środek na łysinę'' == ,,środek PRZECIW łysinie''
      ,,głębszy na poprawę humoru'' == ,,głębszy DLA poprawy humoru''

      Wydaje mi się, że takie przeciwstawne znaczenia w jednym słowie powinny wydarzać
      się w każdym języku. Ale nie potrafię wysypać stada przykładów na klawisze.
      Pęta mi się po głowie jakieś francuskie ,,jamais'', które może być tłumaczone na
      ,,kiedyś'' lub ,,nigdy''. Albo ,,formidable'', który jest albo ,,straszny''
      albo ,,wspaniały''. Angielskie ,,terrific'' to bez wątpienia ,,wspaniały'',
      mimo oczywistego pochodzenia od ,,terrible''.

      - Stefan
      • reptar Re: dwuznaczność 13.05.03, 11:50
        stefan4 napisał:

        > Jakoś dyskusja przeszła na temat przeczyszczenia a Tobie zdaje się chodziło o
        > dwuznaczność znaczenia przyimka ,,na'', tak?



        Chodziło mi o dwuznaczność, ale teraz chodzi mi już o jedno i drugie.   wink

        Bo wydawało mi się, że "mieć przeczyszczenie" to wyrażenie oczywiste, a tu
        proszę - zdziwienie. No to ja zaglądam do słowników i rzeczywiście nie znajduję
        potwierdzenia, że "przeczyszczenie" to może być to samo co "biegunka". Zresztą
        rozróżnienie na syropy "od kaszlu" i "na kaszel" też mi jakoś umknęło w mojej
        całożyciowej edukacji.   sad

        A zatem - teraz już i o jedno, i o drugie.
        • luzer Re: dwuznaczność 13.05.03, 11:58
          Wydaje mi się, że ze "środkiem na przeczyszczenie" jest dokładnie tak jak
          ze "środkiem na wymioty". I w jednym i w drugim przypadku chodzi o wywołanie
          określonego skutku: przeczyszczenia, wymiotów, itp., a nie o nazwanie
          dolegliwości.
          Przyznam się, że zaskoczyłeś mnie, Reptarze, takim rozumieniem
          pojęcia "przeczyszczenie" - zetknąłem się z tym po raz pierwszy.
          Pozdrawiam.
    • ja22ek Re: na przeczyszczenie 13.05.03, 12:14
      Krótka rozmowa na podobny temat między panem, wójtem a plebanem z forum
      Ortografia:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=4908984
Pełna wersja