smakowac "czyms", czy "jak cos"?

11.06.07, 01:45
Nie mieszkam w Polsce od wielu lat.
Czasami grasuje po roznych tutejszych forach. m. in. Kuchnia i Galeria Potraw
i tamze kilkakrotnie zetknelam sie z dziwna dla mnie forma np. "jablka
smakowaly np. malinami", ser smakowal orzechami itp.

Dla mnie jablka smakowaly JAK maliny, PODOBNIE DO malin, a ser-PODOBNIE DO
orzechow.
Tak sie mowilo w Polsce jeszcze calkiem niedawnowink)

Czy to jakas forma gwarowa czy tez nowosc w ogolnopolskim jezyku?.
Co o tym mowia jezykoznawcy?
Bylabym wdzieczna za komentarz.
    • pavvka Re: smakowac "czyms", czy "jak cos"? 11.06.07, 12:17
      Hm, na szybko nie znalazłem niczego na ten temat w słownikach internetowych,
      ale na moje ucho ta forma brzmi normalnie. Chociaż może powstała przez analogię
      do pachnięcia - forma "jabłka pachną malinami" chyba nie budzi wątpliwości?
      • pinkink2 Re: smakowac "czyms", czy "jak cos"? 11.06.07, 18:39
        pavvka napisał:

        Chociaż może powstała przez analogię
        >
        > do pachnięcia - forma "jabłka pachną malinami" chyba nie budzi wątpliwości?

        Owszem, to bardzo prawdopodobne, ze zapach i smak ujednolicily swa forme,
        niemniej dla mnie brzmi to dosc egzotycznie.

        Coz, jezyk to zywe stworzeniewink)
        Dzieki.
        • pinkink2 smakowac , pachniec NA cos 30.07.07, 00:22
          Wiedzialam, ze cos zawalilam.)))

          Chodzi o forme "pachniec/ smakowac na cos": pachniec na maliny, pachniec na ser.
          To ta forma nie dawala mi spokoju, ale poniewaz niezbyt dobrze zapamietalam,
          niepotrzebnie zawracalam glowe, za co przepraszam.
          A za wyjasnienia dziekuje.

          'Pachnienie na..." stalo sie dosc popularne ale mam nadzieje, ze to nie jest
          (jeszcze) norma jezykowa?
          A tu cytat z Forum Kuchnia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=77&w=66602832
          Calosc cytowanego tekstu jest dosc niezborna, co tylko mnie uspokoilo, ze
          omawiana forma moze byc raczej skutkiem niedbalstwa jezykowego niz
          zakorzenionym obyczajem.
          • uyu Re: smakowac , pachniec NA cos 30.07.07, 01:00
            pinkink,
            wcale mnie nie dziwi, ze ty sie dziwisz. Ja dziwie sie juz od roku i wciaz mam
            wrazenie, ze podczas mej nieobecnosci w kraju jakas dziwna burza wytrzebila
            poprawny jezyk zastepujac go dziwacznym volapukiem.
            Bo "na chwile obecna cos moze smakowac na cos tam". Tak sie teraz mowi.

            Innych potworow jezykowych nie wymieniam, bo trwaloby to do switu.
            • ewa9717 Re: smakowac , pachniec NA cos 30.07.07, 10:33
              A ja to widzę i słyszę co dzień...
          • kaj.ka Re: smakowac , pachniec NA cos 30.07.07, 14:32
            co tylko mnie uspokoilo, ze
            > omawiana forma moze byc raczej skutkiem niedbalstwa jezykowego niz
            > zakorzenionym obyczajem.

            A to tylko kalka z niemieckiego. Kalki nie zawsze są świadectwem niedbalstwa.
            Liebe schmeckt nach Kirschem, Liebe riecht nach Rosen.
            • pinkink2 kalki 30.07.07, 23:11
              Czyli, sprawa sie pomalu wyjasnia.)))
              Mamy juz trop, skad przyimek "na" w opisie doznania smakowo-wechowego
              przywedrowal i wiadomo, ze jest to obszar niemieckiego.
              Zdaje sie, ze cytowana pani stamtad wlasnie pisze.
              To juz cos.


              Kaj.ka, napisz, prosze, co masz na mysli piszac, ze "kalki nie zawsze są
              świadectwem niedbalstwa"?
              Przyznam, ze nie bardzo pojelam. Zawsze je za takie mialam.
              Czy moze chodzi Ci o blad popelniany z nieswiadosci a nie z niechlujstwa?


              Samej zdarza mi sie szybko powiedziec/pomyslec kopiujac z angielskiego, ale mam
              swiadomosc, ze jest to dalekie od poprawnosci.
              Czesto robie tak dla smichu, choc zdarza sie , ze i z czystego niedbalstwa.
              Wiem, ze trzeba sie pilnowac, inaczej wchodzi to w krew i przestaje sie
              postrzegac je jako blad.
              Np. widzialam wczoraj na telewizji, 'lubic cos'(I like it) w zaczeniu podoba mi
              sie to, itd, itp.
              To wychodzi wyraznie, kiedy rozmawiam z kims bezposrednio po polsku. W pismie
              jest troche lepiej.)
              Choc niekoniecznie.))))

              • kaj.ka Re: kalki 31.07.07, 13:54
                pinkink2 napisała:

                >
                >
                > Kaj.ka, napisz, prosze, co masz na mysli piszac, ze "kalki nie zawsze są
                > świadectwem niedbalstwa"?
                > Przyznam, ze nie bardzo pojelam. Zawsze je za takie mialam.
                > Czy moze chodzi Ci o blad popelniany z nieswiadosci a nie z niechlujstwa?

                Kto dziś uświadamia sobie, ze kalkami są listonosz, burmistrz lub watpliwej
                konduity - międzyczas; także zwrot ubrać buty, garnitur. Czy użycie tych kalk
                uchybia czystości języka.
                Osobiscie zwalczam wyrażenie "z punktu widzenia", ale nie z uprzedzenia do
                rosyjskiego. Wręcz przeciwnie - rosyjski kocham. A jeśli jestem przy rosyjskim,
                to ten język dopiero ma skłonność do kalkowania! A jak udacznie: taki
                buterbrodik albo sjurpriz...
                Czasem kalki językowe nie wychodzą poza stadium regionalizmu; u nas na Pomorzu
                mowi się -Usiądz się, proszę. Czy to nie urocze?
                • pinkink2 bariery immunologiczne 31.07.07, 18:56
                  Nie pomyslalam o tych juz dobrze 'wzartych' w jezyk. Staly sie norma i tylko
                  dodatkowa analiza pozwala na odkrycie ich proweniencji.
                  Co do nich-OK. Mnie chodzi o takie jezykowe implanty, ktore immunologiczny
                  system jezykowy /czyt.'norma jezykowa'/ odrzuca,wciaz traktuje jako cialo obce.
                  Czy zostana wchloniete = zaakceptowane, zobaczymy.

                  Nadwyrezajac dalej medyczna metafore, powiem, ze tak jak ja to czuje, nasze
                  jezykowe cialo jest wciaz silne i zdrowe. Wchlania to, co jemu potrzebne, czego
                  mu brakowalo, zeby byc sprawnym i dobrze przystosowanym do zycia,
                  odrzuca/wyrzuca to, co niewydarzone, niepotrzebne, ulomne.
                  Mysle, ze widac to jednak najlepiej z pewnego dystansu.

                  Kiedy mysle o sposobach wnikania dziwnych form, nie tylko kalek, do jezyka
                  ogolnego,dochodze do wniosku, ze czesto odbywa sie to za pomoca zartu, czegos
                  smiesznego, zabawnego. Mowimy dziwacznie, bo wprawia nas to 'cos' w dobry humor.
                  Walesowskie 'w temacie' zrobilo wielka kariere, choc przeciez poczatkowo ludzie
                  mowili tak z przymruzeniem oka.
                  Czy ktos to pamieta?smile)

                  PS.
                  "Usiadz sie" brzmi bardzo goscinnie.))
                  Znam pania, ktora mowi 'usiadnij' w takich razach.)) Kiedys brzydzilo mnie to.
                  Dzis sie smieje.)))
                  Pozdrawiam.
                  • kaj.ka Re: bariery immunologiczne 31.07.07, 22:48
                    Z tym systemem immunologicznym języka to bardzo interesujace i... trafne, ale
                    nie utożsamiałbym tego systemu z normą językową. Trzeba to pzremyśleć!
                    • lajkonix Oznaki starzenia się.... 31.07.07, 22:58
                      I tak to bracia i siostry, histroria zatacza krąg.

                      Pamiętam jak moi rodzice wkurzali się na wyrażenie "fajowy" rower.
                      Obraza języka i generalnie obskuranctwo.

                      Dziś nasze dzieciaki mają "wypasione" bryki.
                      Obraza języka i generalnie obskuranctwo.

                      He, czas porządkować sobie sprawy na tym świecie i robić miejsce następcom...
                      Nie ma co biadolić.
                      Byle jeszcze "Pana Tadeusza" zdążyć przeczytać ciurkiem.

                      Lajkonix
                      panta rei - wszystko w płynie
                      • kaj.ka Re: Oznaki starzenia się.... 03.08.07, 00:03
                        lajkonix napisał:

                        > He, czas porządkować sobie sprawy na tym świecie i robić miejsce następcom...
                        > Nie ma co biadolić.
                        > Byle jeszcze "Pana Tadeusza" zdążyć przeczytać ciurkiem.

                        Brat daragoj! To jest defetyzm. Nie czytaj, proszę Cię, ciurkiem "Pana
                        Tadeusza", lecz nastaw się na odbiór nowego. Zalecam Ci Asnyka.

                        Trzeba z żywymi naprzód iść,
                        Po życie sięgać nowe,
                        A nie w uwiędłych laurów liść
                        Z uporem stroić głowę

                        Wy nie cofniecie życia fal!
                        Nic skargi nie pomogą:
                        Bezsilne gniewy, próżny żal!
                        Świat pójdzie swoją drogą!

                        Pozdrawiam! Bud' zdarow!
                • stefan4 Re: kalki 14.08.07, 22:11
                  kaj.ka:
                  > Czasem kalki językowe nie wychodzą poza stadium regionalizmu; u nas
                  > na Pomorzu mowi się -Usiądz się, proszę. Czy to nie urocze?

                  Urocze, ale nieprecyzyjne. ,,Setz dich'' powinno się kalkować na ,,usadź się''
                  a nie na ,,usiądź się''.

                  - Stefan

                  www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
Inne wątki na temat:
Pełna wersja