Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wieku!

18.06.07, 20:16
Ten problem nie dotyczy tylko j. polskiego. Ten problem dotyczy pokutujących
powszechnie nielogiczności w mowie. Jedną z nich jest bardzo irytujące pytanie
w różnorakich formularzach personalnych: "znajomość języków obcych: (tu nalezy
coś wpisać)"
Taki właśnie przypadek miała w zeszłym tygodniu nasza synowa, co ubiega się o
dodatkową pracę.
Delikwent znający min. dwa języki i rozumujący czarno-biało, powinien co
zrobić? Myslę, że wpisywać żaden z nich, bo znając obydwa nawet w stopniu
słabym, nie może mówić iż są dla niego obcymi.
Syn, zanim poznał przyszłą żonę widział w niej obcą dziewczynę, i słusznie.
W miarę rozwoju ich znajmomości obcość w końcu zniknęła. Tak jest i z językiem
którego się uczymy. Dla niemowlęcia wpierw zaczym nauczył się pierwszego słowa
od mamy, język mamy też był dla niego językiem obcym.
Myślę, że wystarczy tego klarowania.
Teraz pozdrawiam i pytam, co o tym myslicie?
    • lajkonix Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 18.06.07, 20:44
      kazeta.pl55 napisała:

      > Ten problem nie dotyczy tylko j. polskiego. Ten problem dotyczy pokutujących
      > powszechnie nielogiczności w mowie. Jedną z nich jest bardzo irytujące pytanie
      > w różnorakich formularzach personalnych: "znajomość języków obcych: (tu nalezy
      > coś wpisać)"
      > Taki właśnie przypadek miała w zeszłym tygodniu nasza synowa, co ubiega się o
      > dodatkową pracę.
      > Delikwent znający min. dwa języki i rozumujący czarno-biało, powinien co
      > zrobić? Myslę, że wpisywać żaden z nich, bo znając obydwa nawet w stopniu
      > słabym, nie może mówić iż są dla niego obcymi.
      > Syn, zanim poznał przyszłą żonę widział w niej obcą dziewczynę, i słusznie.
      > W miarę rozwoju ich znajmomości obcość w końcu zniknęła. Tak jest i z językiem
      > którego się uczymy. Dla niemowlęcia wpierw zaczym nauczył się pierwszego słowa
      > od mamy, język mamy też był dla niego językiem obcym.
      > Myślę, że wystarczy tego klarowania.
      > Teraz pozdrawiam i pytam, co o tym myslicie?

      Ja tam na formularzu wizowym w rubryce "sex:" wpisuję "yes, please".

      Lajkonix
      panta rei - wszystko w płynie
      • kicior99 Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 18.06.07, 23:04
        ja kiedys na pytanie: stosunek do służby wojskowej - wpisałem "negatywny:...
    • mika_p Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 18.06.07, 22:00
      Dziecko poznaje melodię języka jeszcze w brzuchu mamy - i jak jest
      niemowlęciem, to jej język nie jest mu obcy smile


      "Według dzisiejszej wiedzy medycznej dziecko rozpoczyna naukę mówienia już w
      łonie matki, od trzeciego miesiąca życia płodowego. Z dochodzących do niego
      dźwięków oddziela te, które są właściwe dla języka. Sylaby. Słowa. Poznaje
      melodykę języka. Uczy się mówić słuchając głosu matki."
      www.polityka.pl/archive/do/registry/secure/showArticle?id=3354852
      To tak w kwestii formalnej smile

      Druga kwestia formalna:
      Delikwent rozumujący czarno-biało może mieć ustawiony identyfikator swój-obcy.
      Swój to ten znany od zawsze, obcy to obcy, niewyssany z mlekiem matki smile
    • stefan4 Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 18.06.07, 22:34
      kazeta.pl55:
      > Delikwent znający min. dwa języki i rozumujący czarno-biało, powinien co
      > zrobić? Myslę, że wpisywać żaden z nich, bo znając obydwa nawet w stopniu
      > słabym, nie może mówić iż są dla niego obcymi.

      Nie, dlaczego? Jakiś biurokrata zadaje temu delikwentowi pytanie: ,,
    • ja22ek Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 19.06.07, 09:10
      Zaniepokoił mnie tytuł wątku. Taki dość manipulacyjny, bo sugeruje, że jak XXI
      wiek mamy, to już nie można się zacofać, trzeba, panie, alleluja i do przodu,
      starocie weg wyrzucić, bo postęp to podstawa.
    • kaj.ka Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 19.06.07, 10:33
      Więc: zacofenie czy nielogiczność? Nielogiczność nie znaczy - zacofanie, i
      odwrotnie. Jeśli upierac się, że znajomość jakiegoś jezyka, choćby słaba, czyni
      go jezykiem wlasnym, to może w różnych formularzach należałoby użyć takich
      sformulowań: "znajomość języków nietutejszych" lub "języki znane poza rodzimym".

      To jedno. A drugie - to zadziwiajaca skladnia;
      /.../rozumujący czarno-biało, powinien co zrobić? Myslę, że wpisywać żaden z
      nich /.../
      Sądzę, mimo wszystko, ze ta skladnia nie jest zacofaniem. Jest zatem postępem?

    • vtec_z Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 19.06.07, 14:29
      To co w takim razie z "ciałem obcym"? Może to być coś co znam świetnie, jestem
      z tym zżyty nawet, ale gdy naruszy moją powłokę cielesną to natychmiast jest
      obce. Taka belka w oku wink

      A słowo "obcy" ma znaczenie nie tylko odnoszące się do stopnia znajomości ale
      też do tego czy coś jest właściwe lub niewłaściwe dla danej osoby. Język może
      być ojczysty (narodowy) i obcy właśnie, co wcale nie oznacza, że znamy go lub
      nie ale że nie jest naszym językiem podstawowym, który znamy od kołyski.
    • kazeta.pl55 Re: Zacofanie w języku, mimo rozpoczętego XXI wie 19.06.07, 15:35
      - Dziękuję wszystkim za cenne komentarze. Mój post był pisany oczywiście pół
      żartem pól serio, a tytuł specjalnie miał być prowokujacy. Co do części "serio",
      to zauważcie iż mowa ludzka to właściwie kodowanie naszych myśliw w określonych
      dzwiękach. Sam zaś kod nie jest do końca sprecyzowany, co może być i jest,
      wykorzystywane do różnych nieporozumień. Rzeczywiście, wyraz: "obcy" ma więcej
      znaczeń niż jedno i wszystko zależy od kontekstu i okoliczności. Uparciuch
      jednak może sobie wybrać znaczenie które chce, i będzie na prawie!

      - Super rozbawiła mnie wypowiedź niejakiego "mika_p":

      ===================================================================
      Dziecko poznaje melodię języka jeszcze w brzuchu mamy - i jak jest
      niemowlęciem, to jej język nie jest mu obcy smile
      "Według dzisiejszej wiedzy medycznej dziecko rozpoczyna naukę mówienia już w
      łonie matki, od trzeciego miesiąca życia płodowego. Z dochodzących do niego
      dźwięków oddziela te, które są właściwe dla języka. Sylaby. Słowa. Poznaje
      melodykę języka. Uczy się mówić słuchając głosu matki.
      ===================================================================

      Tja, tylko czekać aż z brzucha matki wyskoczy gadająca istotka!!

      ==================================================================
      Swój to ten znany od zawsze, obcy to obcy, niewyssany z mlekiem matki smile
      ==================================================================

      Hmmmm? A co z nieszczęsnym niemowlakiem którego własna matka z róznych przyczyn
      nie mogła karmić własną piersia? Na myśl przychodzi kilka wariantów:
      a) sssał cycuszek mamci z innej rodziny językowej,
      b) pił melko prosto od krowy,
      c) był karmiony melkiem z paczki.
      To jest zaiste temat godny pracy doktorskiej z lingwistyki stosowanej. Już widzę
      poważną minę prof Brlaczyk. Ha, ha!
      Pozdrawiam.

      P.S.
      Ktoś tam zawadził o praktykowaną w moich tekstach składnię. Przypominam iż j.
      polski słynie z dużej tolerancji (patrz: wybrańcy na Wiejskiej).


Pełna wersja