kazeta.pl55
18.06.07, 20:16
Ten problem nie dotyczy tylko j. polskiego. Ten problem dotyczy pokutujących
powszechnie nielogiczności w mowie. Jedną z nich jest bardzo irytujące pytanie
w różnorakich formularzach personalnych: "znajomość języków obcych: (tu nalezy
coś wpisać)"
Taki właśnie przypadek miała w zeszłym tygodniu nasza synowa, co ubiega się o
dodatkową pracę.
Delikwent znający min. dwa języki i rozumujący czarno-biało, powinien co
zrobić? Myslę, że wpisywać żaden z nich, bo znając obydwa nawet w stopniu
słabym, nie może mówić iż są dla niego obcymi.
Syn, zanim poznał przyszłą żonę widział w niej obcą dziewczynę, i słusznie.
W miarę rozwoju ich znajmomości obcość w końcu zniknęła. Tak jest i z językiem
którego się uczymy. Dla niemowlęcia wpierw zaczym nauczył się pierwszego słowa
od mamy, język mamy też był dla niego językiem obcym.
Myślę, że wystarczy tego klarowania.
Teraz pozdrawiam i pytam, co o tym myslicie?