portugalski-litewski - archaizm peryferyczny???

25.09.07, 02:41
Witam! Czasami jakieś zagadnienie przypadkiem się mnie uczepi i nie mogę się
go pozbyć mimo wielokrotnych prób przekonania samego siebie o absurdalności
rozważań na dany temat wink Uznałem, że to forum jest jedynym miejscem, gdzie
mogę znaleźć odpowiedź na nurtujący mnie problem. Ale do rzeczy...
Ostatnio zainteresowałem się językiem portugalskim i zaczynam robić przymiarki
do samodzielnej nauki. Moje pierwsze spostrzeżenie było takie, że mimo swojej
romańskości język ten (jego melodia) brzmi mi jakoś "z wschodnia". To byłoby
nic i uznałbym to za głupie złudzenie, ale pewnego dnia podczas zajęć z bardzo
doświadczonym nauczycielem języka polskiego jako obcego na zupełnie inny temat
problem nieoczekiwanie wrócił. Otóż ten nauczyciel podzielił się z nami
studentami swoim spostrzeżeniem. Zauważył on pewną prawidłowość. Nie wiadomo
dlaczego Portugalczycy i Litwini uczący się języka polskiego mówią z bardzo
podobną specyficzną intonacją. Na szybko skonstruowaliśmy sobie hipotezę,że
może to jakiś archaizm peryferyczny w zakresie prozodii (???). Nie było wśród
nas żadnego "specjalisty indoeuropeisty", więc skończyliśmy temat, ale mnie to
ciągle chodzi po głowie. I tutaj pojawia się moja prośba. Czy ktoś z Was ma
może coś ciekawego do powiedzenia na ten temat? Może są jakieś publikacje na
temat rozwoju prozodii w językach indoeuropejskich, czy ktokolwiek zajmuje się
takimi problemami wink ? Czy tego typu podobieństwa w bardzo odległych
(przynajmniej geograficznie) językach należy traktować jako przypadek, czy
można je jakoś naukowo zbadać i wskazać skąd się wzięły?
Pozdrawiam i liczę, że ktoś uwolni mnie od tych powracających natręctw ;D
PS. Na tym forum spotkałem już wypowiedzi świadczące o dużej znajomości
zagadnień dotyczących praindoeuropejszczyzny (np. bardzo interesujące rzeczy
pisał randybvain), więc liczę na pomoc. Nawet jeśli nie możecie mi pomóc w tej
konkretnej kwestii, to może zna ktoś jakieś zaskakujące przypadki podobieństw
między odległymi językami. Może dojdziemy do jakichś ciekawych wniosków...
    • stryj_dionizy Re: portugalski-litewski - archaizm peryferyczny? 25.09.07, 11:37
      Jak powiedział jeden mój znajomy: portugalski brzmi tak, jakby
      Rosjanin próbował mówić po hiszpańsku. Ja też mam "wschodnie"
      wrażenia słuchając tego języka.
      Natomiast wątpię - kierowany zupełnie niefachową intuicją - żeby
      podobieństwo brzmieniowe było efektem wspólnego pochodzenia
      indoeuropejskiego. O ile wiem, portugalski kształtował się pod
      silnym wpływem arabskiego, natomiast litewski - rosyjskiego. Może to
      dało to taki efekt, jaki słychać?
      • davidoff_pce Re: portugalski-litewski - archaizm peryferyczny? 29.09.07, 04:43
        Chodzi o to, że istnieje zjawisko tzw. archaizmu peryferycznego. Na pograniczu
        danego obszaru językowego zdarzają się zaskakujące podobieństwa (np. sposób
        akcentowania w niektórych gwarach podhalańskich i kaszubskich). Polega to na
        tym, że na peryferiach zdarzają się cechy wymowy, które w "centrum" danego
        obszaru językowego się nie zachowały. Tak mogłoby się zdarzyć np. w języku
        litewskim i portugalskim znajdujących się na obrzeżach językowych wspólnoty
        indoeuropejskiej.
        • al.1 Re: portugalski-litewski - archaizm peryferyczny? 08.10.07, 15:19
          Ja notuje podobienstwo pobrzmiewania szwajcarskiego niemieckiego ze
          szkockim angielskim (wyrazne umlauty i twardsze "r" w tym drugim).
          Ponadto, bardzo nikle, ale jednak, pobrzmiewanie kaszubskiego ze
          szwedzkim.
    • drugikoniecswiata Re: portugalski-litewski - archaizm peryferyczny? 05.11.07, 22:59
      wpadłam tu przypadiem, co mnie podkusiło... no, ale może się na coś przyda:

      1) Portugalski brzmi podobnie do języków słowiańskich, bo ma w swoim inwentarzu
      fontetycznym sz oraz samogłoski nosowe, a do tego akcent na drugą sylabę.
      Obecność tych dźwięków jest jednak wtórna (peryferia są nie tylko miejscem
      zachowywania się archaizmów, także często ośrodkami innowacji), rozwijały się na
      pewno niezależnie od podobnych fonemów u nas

      2) Litewski odróżnia krótkie i długie samogłoski, do tego jako jedyny w rodzinie
      i-e zachował zjawisko intonacji. Portugalski to wszystko dawno zgubił (intonacji
      nie ma już w łacinie, długość samogłosek zatraca się na etapie przejścia w
      języki romańskie).

      3) Publikacje są, ale generalnie zainteresowanie indoeuropeistyką wśród
      językoznawców raczej wymarło... ogólnie to i inne podobieństwa bada
      językoznawstwo historyczno-porównawcze. Monumentalne prace to koniec XIX wieku,
      ale od tego czasu stan badań nieco się zaktualizował.

      Reasumując: podobieństwa między odległymi językami są (chociażby system
      przypadków w litewskim, polskim, łacinie, grece, sanskrycie), ale rzadko kiedy
      aż tak spektakularne. Tzn. "spektakularne inaczej" - żeby je dostrzec potrzeba
      zwykle wprawnego oka smile

      Jednym słowem pomysł na paralelę pociągający, ale tym razem nietrafiony. Życzę
      dalszych owocnych poszukiwań smile
      • klymenystra Re: portugalski-litewski - archaizm peryferyczny? 08.11.07, 16:26
        ponadto momentami oksytanski tez bzmi "slowiansko" - a z peryferiami
        raczej niewiele ma wspolnego.
        bardzo ciekawy post, drugikoniecswiata.
Pełna wersja