millefiori 23.07.03, 19:20 ze znalazly sie w przeklenstwach? Przyklady drobiarskie: kurza twarz kurza melodia kurza dupa a niech to ges kopnie...? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ja22ek Re: Co komu winne zwierzaki 23.07.03, 20:48 Przykłady z kurą, podobnie jak "kur zapiał", to eufemizmy. Skąd gęś, to ja nie wiem. I dlaczego męczy się jeża?? Odpowiedz Link
baloo1 Re: Co komu winne zwierzaki 23.07.03, 20:49 O gesiach nic nie wiem, natomiast kury cierpia zapewne z powodu podobienstwa do polskiego "przecinka", czyli panienki nieciezkich obyczajow. Sa uzywane jako erzatz i "eufeminizm" przez ludzi niezwykle kulturalnych ;o) Z drobiarskich slyszalem jeszcze "Ty gesi pipku" oraz "Ty c... na kaczych lapach" (Panie wybacza) Wydaje sie, ze gdy do narzadow plciowych doda sie zwierzece pochodzenie, epitet staje sie bardziej obrazliwy i soczysty, swiadczac o niezaprzeczalnej elokwencji stosujacego. Daje mu to dorazna przewage w wymianie zdan (zdan ?), a to poprzez zaskoczenie interlokutora. Oczywiscie warunkiem jest niecodziennosc zestawu. Moim ulubionym przykladem jest zajscie uliczne , o ktorym opowiedzial mi pewien znajomy. Pewnego razu zajechal mu droge na skrzyzowaniu samochod prowadzony przez nobiwa starsza dame (z akcentem na "nobliwa"). Znajomy ow, jako nastajaszczyj dzentelmen, zamiast sklac kobiete, usmiechnal sie do niej z wyrozumialoscia i dal reka znak, ze ja przepuszcza. Na co uslyszal (cytuje) : "No i co ? Ty c... rybi wiecznie mokry !". Dama odjechala z wizgiem opon, a znajomy jeszcze dluzszy czas byl pod wrazeniem. Klaniam nisko B. Odpowiedz Link
brunosch Re: Co komu winne zwierzaki 24.07.03, 11:06 Na Śląsku największą obelgą dla kobiety jest nazwanie jej "flądrą". Byłem świadkiem, jak w trakcie burzliwej sąsiedzkiej kłótni jedna do drugiej rzuciła: - Wy flądro! Zabawne o tyle, że [Wy] jest formą pełną szacunku Odpowiedz Link
millefiori Re: Co komu winne zwierzaki 24.07.03, 19:41 Zgadzam sie w sprawie kury. Ale pies tez musial miec wg. tworcow przeklenstw cos za uszami, bo skad sie wziely np. Psiakrew, Psia(jego)mac Psi syn Sukinsyn, etc, etc? I z ulubionych drobiarskich: A niech to kaczki podepcza? Dygam, Millefiori Odpowiedz Link
millefiori Re: Co komu winne zwierzaki 24.07.03, 19:49 brunosch napisał: > Na Śląsku największą obelgą dla kobiety jest nazwanie jej "flądrą". Byłem > świadkiem, jak w trakcie burzliwej sąsiedzkiej kłótni jedna do drugiej rzuciła: > > - Wy flądro! > Zabawne o tyle, że [Wy] jest formą pełną szacunku Wy fladro - rzeczywiscie, z pelnym szacunkiem! Zakres fladry jest chyba nieco wiekszy, bo slyszalam okreslenie "fladrowata" = "niechlujna" (w odniesieniu wylacznie do kobiet) od rodowitej torunianki. Serdecznosci, Millefiori Odpowiedz Link
millefiori Re: Co komu winne zwierzaki 24.07.03, 20:50 Wydra tez musiala niechcacy narozrabiac (moze sie za bardzo wydzierala) " Taka z niej wydra", "wydrowata baba". Odpowiedz Link
pagaminta_lenkijoja Re: Co komu winne zwierzaki 31.07.03, 12:53 jewszce jest żmija, małpa, jaszczurka, użuwane jako wyzwiska Odpowiedz Link