- ówna

30.11.07, 22:31
Poprawność polityczna wymusiła zanik tej formy, tylko że do niedawna
przeważała "neutralna" forma nazwiska bez żadnego wskazania na płeć.
Ale ostatnio spotykam często np. "Tyszkiewiczową", szczególnie tam,
gdzie nie jest wymieniane imię (chodzi o Beatę
Tyszkiewicz): "Książka Tyszkiewiczowej", "Tyszkiewiczowa w
telewizji" itp., mimo że BT jest córką, a nie żoną Tyszkiewicza. A w
ostatniej "Polityce" przeczytałam o bigosie Marii Iwaszkiewiczowej.
Czy niedługo pójdziemy w ślady Czechów?
Zresztą niektóre niezamężne panie są przywiązane do formy z - ówna.
Grażyna Bacewiczówna, póki żyła, twardo tego wymagała i podkreślała
w wywiadach. Ledwie zamknęła oczy, powstała ulica Bacewicz, a radiu
słyszy się o kwartetach Bacewicz. Gdzie mieszkasz? Na Bacewicz. I
nikt już o niej inaczej nie mówi ani nie pisze. Drugi przykład
dotyczy dh. Wandy Tazbirówny, która do końca życia, gdy ktoś się do
niej zwrócił per "pani Tazbir", natychmiast mu przerywała: "Tazbir
to mój ojciec". I co? Ma teraz w Warszawie swój pomnik. A na tym
pomniku napis: "Wanda Tazbir". Mimo że wszyscy w Instytucie
Głuchoniemych doskonale wiedzą, że Druhna Wanda wygraża im za to
pięścią z nieba.
    • pam75 Re: - ówna 01.12.07, 00:24
      yanga napisała:

      > Poprawność polityczna wymusiła zanik tej formy, tylko że do>niedawna
      przeważała "neutralna" forma nazwiska bez żadnego wskazania >na płeć.
      To raczej współcześnie przeważa forma, którą nazywasz neutralną.System języka
      polskiego stwarzał (i nadal stwarza) możliwości tworzenia od niektórych nazwisk
      męskich form używanych w odniesieniu do córek i żon. Nazwiska odmężowskie i
      odojcowskie były powszechnie używane jeszcze nie tak dawno.Takie pochodne
      nazwisko więcej mówiło o jego nosicielce, niż nazwisko metrykalne. Współczesne
      kobiety nie zawsze chcą ujawniać swój stan cywilny, ale dawniej -ówna, -anka
      informowały "jest kandydatka na narzeczoną" a -owa,
      -yna, - że raczej nie. Współcześnie te możliwości pozwalają uciec od zbyt
      popularnych nazw i aktorka Zającówna ma lepsze samopoczucie, niż gdyby na afiszu
      było napisane Zając. Podobnie Snieżanka miała w dowodzie Śnieg, Ordonówna -
      Ordon a Lanżanka - Lange.
      Z tą poprawnością polityczna nie należy przesadzać - wystarczy statystyka.
      • yanga Re: - ówna 01.12.07, 21:39
        O ile wiem, nazwiska obce, typu Lange w ogóle nie mają żeńskich
        form. Przynajmniej w języku polskim, bo w czeskim te formy są
        obowiązkowe, także dla cudzoziemek.
    • yanga Re: - ówna 01.12.07, 14:37
      Jaka jest geneza tych form, to ja dobrze wiem. Chodzi mi tylko o to,
      zeby: a)nie mylić ich (nie wierzę, żeby dziennikarz "Polityki" nie
      wiedział, że p. Maria jest córką, a nie żoną Iwaszkiewicza) b)
      szanować cudze wybory, zwłaszcza po śmierci, kiedy delikwentki nie
      mogą już się bronić.
    • kaj.ka Re: - ówna 01.12.07, 16:15
      > Ale ostatnio spotykam często np. "Tyszkiewiczową", szczególnie
      tam,
      > gdzie nie jest wymieniane imię (chodzi o Beatę
      > Tyszkiewicz): "Książka Tyszkiewiczowej", "Tyszkiewiczowa w
      > telewizji" itp., mimo że BT jest córką, a nie żoną Tyszkiewicza. A
      w
      > ostatniej "Polityce" przeczytałam o bigosie Marii Iwaszkiewiczowej.

      Żeńskie formy nazwisk, zkończone przyrostkami -owa, -ówna, -yna, -
      ina, -anka, uzywne były jesze, choć już po trochu zanikały, w
      okresie miedzywojennym, a były używane w sferach arystokratycznych,
      ziemiańskich i wyższych mieszczańskich, ktore to sfery przywiązywały
      wagę do konwenansu i celebrowania relacji rodzinnych. Po wojenne
      procesy społeczne i polityczne, a takze zasady ewidencji ludnosci
      spowodowały całkowity zanik tych form. Dzsiaj niedbalsto splecine z
      nieuctwem pączkuje takim kwiatkami jak "Tyszkiwiczowa"
      czy "Iwaszkiewiczowa".
    • barone Re: - ówna 01.12.07, 17:00
      A teraz wyobraźcie sobie córkę faceta o nazwisku Kupaga big_grin
      • hajota Re: - ówna 01.12.07, 17:48
        Kupażanka. Tak jak córka faceta o nazwisku Skarga to ze zrozumiałych powodów nie
        "Skargówna" tylko Skarżanka.
        • kaj.ka Re: - ówna 01.12.07, 18:26
          A żona Kupagi Kupażyna; zaś żona Skargi - Skarżyna.
        • lajkonix Re: - ówna 01.12.07, 19:56
          hajota napisała:

          > Kupażanka. Tak jak córka faceta o nazwisku Skarga to ze
          zrozumiałych powodów ni
          > e
          > "Skargówna" tylko Skarżanka.

          He, proste.
          Podobnie Jemga - Jemżanka.

          Ale co robić siostra z rosyjsko brzmiącym nazwiskiem:
          Jemgow - ?

          Lajkonix
          panta rei - wszystko w płynie
          • yanga Re: - ówna 01.12.07, 21:33
            Jemgow ma córkę Jemgową (z rosyjska) albo Jemgowównę.
            • lajkonix Re: - ówna 01.12.07, 21:37
              yanga napisała:

              > Jemgow ma córkę Jemgową (z rosyjska) albo Jemgowównę.

              Kompinujesz siostra jak koń pod górę.
              Swojadrogą ciekawe dlaczego się nie wyślizgałaś w Jemgowiankę.

              Lajkonix

          • kaj.ka Re: - ówna 01.12.07, 21:35
            Jemgowina doczka, tyle ze Jemgowina - to także żona Jemgowa. To może
            Jemgowa doczka? A jeśli Jemgow byłby polskim ziemianinem to -
            Jemgowianka, a żona jw. tak jak Karenina. ŁOJ, UCZITSJA, UCZITSJA
            RUSSKOMU JAZYKU NADO!
    • kanapony Re: - ówna 03.12.07, 01:03
      a na obszarze, zktórego pochodzi moja rodzina to się dodaje
      -sconka (córka) albo -scyna (żona)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja