stefan4
08.01.08, 09:19
Jak wiadomo, człowieka wykształconego i kulturalnego odróżnia się od niewykształconego i niekulturalnego po tym, że słowa specjalnie piękne, takie jak ,,matematyka'' lub ,,biblioteka'', akcentuje na sylabę trzecią od końca. W ten sposób staliśmy się jedynym narodem na świecie, w którym kaznodzieje opowiadają o wypadkach w ,,JeroZOlimie'' a następnie dramatycznie wołają ,,O, JeRUzalem!''. I jedynym narodem, w którym szef poleca pracownikowi przedstawić ,,REsiume'' długiego dokumentu.
Ostatnio zadziwił mnie w radiu Ekspert od spraw amerykańskich, który uparł się akcentować stan ,,Iowa'' na trzecią od końca. To jest trudne, acz nie niemożliwe, jak się okazało. Amerykanie mówią ,,aJOła'', ale Ekspert wolał kulturalne ,,Ajoła''. W ten sposób wyraził swój Wielki Szacunek dla tego pola kukurydzy.
Słyszałem też w radiu dyskusję o książkach, w której wspominano poetkę ,,AchMAtową''. Niestety nie potrafię ustalić, jak Rosjanie akcentują to nazwisko. Dlatego zapytuję znawców: czy ona jest ,,AchMAtowa'' dlatego, że tak się nazywa, czy tylko z powodu SZAcunku dla jej TWÓRczości?
- Stefan
www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html