Upiór trzeciej sylaby

08.01.08, 09:19
Jak wiadomo, człowieka wykształconego i kulturalnego odróżnia się od niewykształconego i niekulturalnego po tym, że słowa specjalnie piękne, takie jak ,,matematyka'' lub ,,biblioteka'', akcentuje na sylabę trzecią od końca. W ten sposób staliśmy się jedynym narodem na świecie, w którym kaznodzieje opowiadają o wypadkach w ,,JeroZOlimie'' a następnie dramatycznie wołają ,,O, JeRUzalem!''. I jedynym narodem, w którym szef poleca pracownikowi przedstawić ,,REsiume'' długiego dokumentu.

Ostatnio zadziwił mnie w radiu Ekspert od spraw amerykańskich, który uparł się akcentować stan ,,Iowa'' na trzecią od końca. To jest trudne, acz nie niemożliwe, jak się okazało. Amerykanie mówią ,,aJOła'', ale Ekspert wolał kulturalne ,,Ajoła''. W ten sposób wyraził swój Wielki Szacunek dla tego pola kukurydzy.

Słyszałem też w radiu dyskusję o książkach, w której wspominano poetkę ,,AchMAtową''. Niestety nie potrafię ustalić, jak Rosjanie akcentują to nazwisko. Dlatego zapytuję znawców: czy ona jest ,,AchMAtowa'' dlatego, że tak się nazywa, czy tylko z powodu SZAcunku dla jej TWÓRczości?

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • jacklosi Re: Upiór trzeciej sylaby 08.01.08, 14:14
      Boję się, że Rosjanie mówią AchmAtow i odpowiednio AchmAtowa, bo
      mają stały akcent - stały bo nie zmienia się wraz z fleksją. To że
      samo w SzarApową, KuzniEcową i innymi owymi. Pytanie tylko, czy my
      musimy to akcentować tak jak Rosjanie.
      Zdziwiłem się ostatnio, kiedy w telewizji włoskiej jakich Włoch
      akcentował Serbów: RadUjević, ale IwanOwić (nazwisk prawdziwych nie
      pamiętam, ale oba były -owić). Też snob czy może wie więcej niż my?
      Pamiętasz Alę i nałkę? Nałka ma się dobrze.
      • stefan4 Re: Upiór trzeciej sylaby 08.01.08, 15:05
        jacklosi:
        > Boję się, że Rosjanie mówią AchmAtow i odpowiednio AchmAtowa, bo
        > mają stały akcent - stały bo nie zmienia się wraz z fleksją.

        Przepraszam Cię, ale to ostatnie stwierdzenie nie polega na prawdzie. Jest ,,waDA'' ale nie ma ,,WOdy''. Jest ,,DIEło'' ale chodzi się ,,pa dieŁAM''. W dodatku przejście z męskiej formy nazwiska na żeńską to już nie jest fleksja. Ale ja to zaznaczam tylko dla ogólnej proformy, bo tu akurat jest tak, jak mówisz. I jak powiedział ten redaktor w radiu (hau, hau, hau spod stołu). Znalazłem w rosyjskiej Wikipedii: ru.wikipedia.org/wiki/%D0%90%D1%85%D0%BC%D0%B0%D1%82%D0%BE%D0%B2%D0%B0%2C_%D0%90%D0%BD%D0%BD%D0%B0_%D0%90%D0%BD%D0%B4%D1%80%D0%B5%D0%B5%D0%B2%D0%BD%D0%B0
        Kurczę, czy coś takiego w ogóle da się kliknąć?

        jacklosi:
        > Pamiętasz Alę i nałkę? Nałka ma się dobrze.

        A Ala?

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • kaj.ka Re: akcent i polityka 08.01.08, 16:42
          Niczym nie da się też usprawiedliwić błędnego akcentowania nazwisk
          rosyjskich na trzeciej sylabie od końca, kiedy występują one w
          przypadkach innych niż mianownik. Nagminnie słyszy się więc: PUtina,
          GOgola, FrOłowa, RUblowa, PugAczowej, KarenIny itp. zamiast PutIna,
          GogOla, FrołOwa, RublOwa, PugaczOwej, KarenIny. Znowu daje o sobie
          znać pamięć o tym, że nazwiska niepolskie wymawia się inaczej. Czy
          to przypadek (a może prawidłowość?), że ten niezasługujący na
          upowszechnienie zwyczaj akcentowania rosyjskich nazwisk i nazw
          własnych w przypadkach zależnych kultywują parlamentarzyści z lewej
          strony sceny politycznej?
          Ato pochodzi z
          www.obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=143
          Nie jest jasne, dlaczego nierozróżnianie przypadków zależnych
          nazwisk od ich mianownika przypisywane jest "lewej stronie"
          polityki, równie jak nie są jasne rozważania o snobistycznym
          akcentowaniu słów obcego pochodzenia a zkorzeninych mocno w mowie
          ojczystej.
          Rosyjski - to rosyjski, ale nie chciałbym mówić fransUa vIjon,
          exipEri, de vIrią, DiUbua.
          • pavvka Re: akcent i polityka 10.01.08, 10:58
            kaj.ka napisał:

            > Niczym nie da się też usprawiedliwić błędnego akcentowania nazwisk
            > rosyjskich na trzeciej sylabie od końca, kiedy występują one w
            > przypadkach innych niż mianownik. Nagminnie słyszy się więc:
            PUtina,
            > GOgola, FrOłowa, RUblowa

            Nie wiem w jakich kręgach mówi się tak nagminnie, bo ja takiego
            akcentowania ww. nazwisk nie słyszałem nigdy w życiu.
      • plazzek Re: Upiór trzeciej sylaby 08.01.08, 15:08
        Co do Kuzniecowa, to mamy pewność, że akcent jest na O. Inaczej nie
        byłoby O, tylko E, co nie, Stefanie4?

        Więc KuzniecOw i KuzniecOwa.

        Włosi mają akcent ciut bardziej rozbiegany niż Polacy, więc mogą
        zapamiętywać różnice w akcentowaniu.
        • stefan4 Re: Upiór trzeciej sylaby 08.01.08, 17:17
          plazzek:
          > Co do Kuzniecowa, to mamy pewność, że akcent jest na O.

          Tak.

          plazzek:
          > Inaczej nie byłoby O, tylko E, co nie, Stefanie4?

          Hmmm... Tego argumentu nie rozumiem. Istnieją nazwiska kończące się na
          nieakcentowane ,,-ow''. Na przykład tacy politycy radzieccy jak ,,MOłotow'' czy
          ,,ŻDAnow''. A bardzo popularny ,,Iwanow'' ma dwie równoległe postaci: częściej
          ,,iwaNOW'' a rzadziej ,,iWAnow''.

          Czy chodzi Ci o ,,-c-''? Że nie może się kończyć na nieakcentowane ,,-cow''?
          Istotnie, nie potrafię znaleźć kontrprzykładu, ale nie znam żadnego zakazu. Ale
          mój rosyjski jest samouczny, więc nie wszystkie zakazy są mi znane.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
          • plazzek Re: Upiór trzeciej sylaby 10.01.08, 11:23
            A, jak samouczny, to insza inszość. Z kolei ja tak dawno nie tykałem
            rosyjskiego, że też mogę się uznać za samouka smile

            Ale coś mi się kołacze, że jest ścisły związek: poslie szipiaszczich
            mamy nie końcówkę '-ow', ale '-ew', jednak akcentowane E chętnie
            zamienia się w O. W przypadku Kuzniecowa mamy wręcz zastąpioną
            literę, w przypadku Gorbaczowa - tylko inną wymowę. Opozycja do
            Kuzniecowa to np. Priwieziencew.

            Czy ten ścisły związek dotyczy tylko końcówki '-ow', czy też innych
            pozycji - nie mam pojęcia.
    • jacklosi IndianApolis 08.01.08, 14:22
      A propos. Kiedyś już wszystkich pytałem, jak Amerykanie akcentują
      Indianapolis. Byłbym sobie dał głowę uciąć, że to musi być
      IndianaPOlis, ewentualnie InDIAnaPOlis. Ale skoro moja papierowa
      encyklopedia mówi że IndiaNApolis, to głowy nie dam. Ale dlaczego
      IndiaNA???
      Moja prywatna hipoteza jest, że komuś IndiaNApolis miesza się z
      NApoli, a może z niczym, a może jestem w błędzie? I czy aby Neapol
      po włosku akcentuje sie na pierwszą?
      Swoją drogą doszło już do tego, że jak mówię o muzyku to częściej o
      MUzyku niż o muZYku, potem się czerwienię ze wstydu.
      • stefan4 Re: IndianApolis 08.01.08, 15:20
        jacklosi:
        > A propos. Kiedyś już wszystkich pytałem, jak Amerykanie akcentują
        > Indianapolis. Byłbym sobie dał głowę uciąć, że to musi być
        > IndianaPOlis, ewentualnie InDIAnaPOlis. Ale skoro moja papierowa
        > encyklopedia mówi że IndiaNApolis, to głowy nie dam.

        Ja też bym dał i też znalazłem w słowniku, że ,,INdi-aNApolis'' (6 sylab). O
        kurczę. Okazuje się, że Iowa też: ,,Ajoła''. Odszczekuję po raz wtóry: hau,
        hau, hau! Byłem tam i nie usłyszałem akcentu z przodu, ale skoro nie jestem
        nejtiwem a słownik tak twierdzi...

        jacklosi:
        > Ale dlaczego IndiaNA???
        > Moja prywatna hipoteza jest, że komuś IndiaNApolis miesza się z
        > NApoli, a może z niczym, a może jestem w błędzie?

        Ja bym obstawiał wyjaśnienie bardziej rodzime, nie wymagające abstrakcyjnego
        założenia, że twórca tej nazwy słyszał coś kiedyś o Neapolu. Otóż w słowie
        ,,IN-di-a-na-PO-lis'' wystąpiłyby 3 nieakcentowane sylaby pod rząd. Tego
        Anglosasi nie lubią. Mogliby dodać akcent na ,,a'', ale wtedy mieliby 3 akcenty
        w słowie, czego też nie lubią. Więc musieli któryś z akcentów przesunąć.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • plazzek Re: IndianApolis 10.01.08, 11:26
          Klucz jest w słówku-końcówce 'polis'. Każda nazwa miejscowa z tą
          końcówką akcentuje się na 3. od końca (wedle greckiej, jak sądzę,
          tradycji).
      • randybvain Re: IndianApolis 09.01.08, 19:06
        Webster: in'-dē-ə-nap'-ə-lis in'-dē-an'-ə
    • randybvain Re: Upiór trzeciej sylaby 09.01.08, 19:01
      Moj Webster podaje wymowe ī'-Ə-wƏ oraz rez'-oo-mā.
    • piscina Re: Upiór trzeciej sylaby 10.01.08, 18:47
      > człowieka wykształconego i kulturalnego odróżnia się od niewykszta
      > łconego i niekulturalnego po tym, że słowa specjalnie piękne, takie
      > jak 'matematyka' lub 'biblioteka', akcentuje na sylabę trzecią od końca.

      'Biblioteki' bym tu nie zaliczyła. Jest wprawdzie słowem obcego pochodzenia, ale
      nie jest zakończone na -ika, -yka.
      Jest tak samo zbudowane, tj. z dwóch członów greckich, jak 'fonoteka',
      'dyskoteka', 'kinoteka' i inne -teki.
      (Wiem, wiem, że większość tak mówi smile )

Inne wątki na temat:
Pełna wersja