O brakach językowych...

11.06.08, 21:03
Sorka bracia i siostry, ze was zarzucam idiotycznymi pytaniami.
Ale swój język trzeba znać. Przynajmniej striemista nada. No to się
staram.

Znów mam wątpliwość.

Mówi się: Ty żeś wziął.
Skracane czasem do: Tyś wziął.

W sumie w l.p. mamy:
Ja żem
Ty żeś
On (???) - dlaczego tego ... (wstawić DKN lub kurna mać, do wyboru)
nie ma?
Przecież mogłoby być:
On żął wziął.
I byłaby pełna symetria.
A tu choroba - nie.
Jest - ale brak.
Podobnie w l.m., żeby nieszczęścia nie było dość.
Co mnie oczywoście wkurza do żywego.

Macie, bracia i siostry, jakąś radę na to?

Z góry dzięki za żywe słowo.

Wasz ukochany,
    • pavvka Re: O brakach językowych... 11.06.08, 21:28
      lajkonix napisał:

      > W sumie w l.p. mamy:
      > Ja żem
      > Ty żeś
      > On (???) - dlaczego tego ... (wstawić DKN lub kurna mać, do
      wyboru)
      > nie ma?
      > Przecież mogłoby być:
      > On żął wziął.

      Jeśli już, to 'on że wziął', analogicznie do 'bym, byś, by'.
      • lajkonix Re: O brakach językowych... 11.06.08, 21:40
        pavvka napisał:

        > lajkonix napisał:
        >
        > > W sumie w l.p. mamy:
        > > Ja żem
        > > Ty żeś
        > > On (???) - dlaczego tego ... (wstawić DKN lub kurna mać, do
        > wyboru)
        > > nie ma?
        > > Przecież mogłoby być:
        > > On żął wziął.
        >
        > Jeśli już, to 'on że wziął', analogicznie do 'bym, byś, by'.

        No fakt. Mogę się zgodzić z taką hipotezą. Ale w praktyce (czyt. w
        przyrodzie) chyba rzadko to to występuje. Prędzej może "weź-że" ale
        to znowu 2 osoba).
        Mimo wszystko, coś mi tu kulawo jest.
    • magurka Re: O brakach językowych... 11.06.08, 22:06
      a to nie będzie tak, że w tym przypadku "że" jest partykułą
      wzmacniająca wypowiedź. Dodajesz do niej końcówki czasownika. Czyli
      jeżeli w lp masz:
      wzięłam — ja wzięłam — ja żem wzieła
      wzięłaś — ty wzięłaś — ty żeś wzięła
      wzięła — ona wzięła — one że wzięła
      3 os lp ma końcówkę osobową tzw obojętną, więc na zdrowy rozum nie
      ma tam czego dodawać. Podałeś przykład czasu przeszłego, ale w
      czasie teraźniejszym będzie tak samo (choć nie na tym czasownikusmile

      Tyś wziął nie jest więc skrótem od ty żeś wziął, tylko właśnie
      właściwym dla języka polskiego przeniesiem końcówki osobowej
      czasownika do w tymprzypadku zaimka osobowego, bo mo byći do
      partykuły przypuszczającej by, jak podany przykład pavvki wyżej.

      Więc tak na chłopski rozum, to własnie logika a nie jej brak smile
      Pozdrawiam
      • lajkonix Re: O brakach językowych... 11.06.08, 22:28
        magurka napisała:

        > a to nie będzie tak, że w tym przypadku "że" jest partykułą
        > wzmacniająca wypowiedź. Dodajesz do niej końcówki czasownika.
        Czyli
        > jeżeli w lp masz:
        > wzięłam — ja wzięłam — ja żem wzieła
        > wzięłaś — ty wzięłaś — ty żeś wzięła
        > wzięła — ona wzięła — one że wzięła
        > 3 os lp ma końcówkę osobową tzw obojętną, więc na zdrowy rozum nie
        > ma tam czego dodawać. Podałeś przykład czasu przeszłego, ale w
        > czasie teraźniejszym będzie tak samo (choć nie na tym czasownikusmile
        >
        > Tyś wziął nie jest więc skrótem od ty żeś wziął, tylko właśnie
        > właściwym dla języka polskiego przeniesiem końcówki osobowej
        > czasownika do w tymprzypadku zaimka osobowego, bo mo byći do
        > partykuły przypuszczającej by, jak podany przykład pavvki wyżej.
        >
        > Więc tak na chłopski rozum, to własnie logika a nie jej brak smile
        > Pozdrawiam
        >
        No nie wiem, nie wiem...
        "Że" może rzeczywiście wzmacniać. Ale w wyrażeniu weź-że.
        Zdanie "Ja żem wziął" ma wg mnie identyczną moc kardynalną jak "Ja
        wziąłem". Raczej nie jest to zatem partykuła wzmacniająca. I jej
        brak dostrzegam w trzeciej osobie.
        Ale, cierpliwości.
        Przyjdzie Randy, to sprawa się wyprostuje.

        Dzięks siostra za pomoc, i to własnymi słowami.
      • al.1 Re: O brakach językowych... 14.06.08, 19:15
        magurka napisała:

        > a to nie będzie tak, że w tym przypadku "że" jest partykułą
        > wzmacniająca wypowiedź. Dodajesz do niej końcówki czasownika.
        Czyli
        > jeżeli w lp masz:
        > wzięłam — ja wzięłam — ja żem wzieła
        > wzięłaś — ty wzięłaś — ty żeś wzięła
        > wzięła — ona wzięła — one że wzięła
        ...

        Jeśli ona, to onaż wzięła
        Dodam jeszcze, jeśli ono, to onoż wzięło

        Dygresja:
        Spotkałem się jeszcze z takim cudem:
        Na pytanie księdza "Byłeś w kościele?" Przestraszony uczeń
        odpowiedział "Em był". Tu też chodziło o wzmocnienie wypowiedzi
        (kłamliwej) smile


        ----------------------------------------------
        Bierz sprawy w swoje ręce... i w nogi
    • markus.kembi Re: O brakach językowych... 11.06.08, 22:13
      "Żem wziął", "żeś wziął" to nie są poprawne, polskie sformułowania. Mnie się
      kojarzą z serialem "Świat według Kiepskich" - "Halinka, kurde, ale sna żem miał!"
      • lajkonix Re: O brakach językowych... 11.06.08, 22:32
        markus.kembi napisał:

        > "Żem wziął", "żeś wziął" to nie są poprawne, polskie
        sformułowania. Mnie się
        > kojarzą z serialem "Świat według Kiepskich" - "Halinka, kurde, ale
        sna żem miał
        > !"

        Chcesz mi brat wcisnąć, że śląskie "jo żech wzioł" wzięło się z
        wypaczenia?

        Wątpia.
    • deerzet Jamże. Tyśże??? Onże!!! 12.06.08, 00:24
      Ja żem [błędny zwrot, nieistniejący w polszczyźnie]
      Ty żeś
      On ...

      Staropolszczyzny ślad, uproszczony i poskracany dziś mocno:

      1. Ja wziął [jest]em --> Ja wziąłem = Jam wziął
      2. Ty wziął [jest]eś --> Ty wziąłeś = Tyś wziął
      3. On wziął [jest] --> On wziął = On wziął

      Widać, że w 3. osobie cały skrót "połykany" jest, a w 1. i 2. - nie
      obcięte ostatnie sylaby pozostały.

      Dodatek partykuły "że" wzmacnia znaczenie tych wypowiedzi.
      Wszystkich osób:

      Jamże to zrobił!
      Tyśże to zrobił?!
      Och, onże to zrobił!!!
      • deerzet Myśmy. Wyście??? Oni!!! 12.06.08, 00:43
        Analogicznie w liczbie mnogiej
        było --> jest:
        1. My zrobili [jeste]śmy --> My zrobiliśmy = Myśmy zrobili =
        Zrobiliśmy my
        2. Wy zrobili [jeste]ście --> Wy zrobiliście = Wyście zrobili =
        Zrobiliście wy
        3. Oni zrobili [są] --> Oni zrobili = Zrobili oni

        My zrobiliśwa.
        Wyśta zrobili?!
        Łolaboga, łoni zrobili!!!
        • deerzet Stiopie wersja 2. 12.06.08, 11:24
          Analogicznie w liczbie mnogiej
          było --> jest:
          1. My wzięli [jeste]śmy --> My wzięliśmy = Myśmy wzięli =
          Wzięliśmy my
          2. Wy wzięli [jeste]ście --> Wy wzięliście = Wyście wzięli =
          Wzięliście wy
          3. Oni wzięli [są] --> Oni wzięli = Wzięli oni

          Wersji z partykułą "że" nie dodam - {Lajkoniksie} zrozumże.


          My przeklęliśwa.
          Wyśta przeklęli?!
          Łolaboga, łoni pokalali [się]!!!
      • stefan4 Re: Jamże. Tyśże??? Onże!!! 12.06.08, 10:50
        deerzet:
        > Ja żem [błędny zwrot, nieistniejący w polszczyźnie]

        Istniejący, istniejący, łatwo się o tym przekonać eksperymentalnie...

        OSTRZEŻENIE:
        To, co piszę niżej, to wiem NIE NA PEWNO; proszę mnie nie traktować
        jak fachowca.

        deerzet:
        > Staropolszczyzny ślad, uproszczony i poskracany dziś mocno:
        > 1. Ja wziął [jest]em --> Ja wziąłem = Jam wziął
        > 2. Ty wziął [jest]eś --> Ty wziąłeś = Tyś wziął
        > 3. On wziął [jest] --> On wziął = On wziął

        Lepiej to wyjaśnić na czasowniku, który posiada jeszcze imiesłów
        przymiotnikowy przeszły czynny. ,,Wziąć'' jest złym przykładem, bo od
        niego są tylko nieprzeszły czynny ,,biorący'' i przeszły nieczynny
        ,,wzięty''. Kiedyś więcej czasowników miało imiesłowy przeszłe
        czynne.

        Więc niech będzie ,,oszalały'' == ,,ten, który oszalał''
        • lajkonix Re: Jamże. Tyśże??? Onże!!! 12.06.08, 19:33
          O. Dzięks brat. Jak jest napisane własnymi słowami, to jest
          przekonujące. Znaczy się można mówić "żem się zdrzemnął" oraz "żeś
          się uchlał". Podobnie jak "zdrzenąłżem się" i "uchlałżeś się".
          Niekoniecznie z intencją emphazy.
    • witekjs "Ja żem" ?? 12.06.08, 09:13
      "Ja żem" jest chyba archaizmem i regionalizmem, we współczesnym języku
      wyrażeniem niepoprawnym.
      Do wyjaśnienia dążyć /стремиться/ warto smile

      Pozdrawiam. Witek

      Ignacy Krasicki - "PIJAŃSTWO"

      /.../ On do mnie, ja do niego, rwiemy się zajadli,
      Trzyma Jędrzej, na wrzaski służący przypadli;
      Nie wiem, jak tam skończyli zwadę naszą wielką,
      Ale to wiem i czuję, żem wziął w łeb butelką.
      Bogdaj w piekło przepadło obrzydłe pijaństwo!
      Cóż w nim? Tylko niezdrowie, zwady, grubijaństwo.
      Oto profit: nudności i guzy, i plastry". /.../

      univ.gda.pl/~literat/satyry/007.htm

      Kasprowicz - "Judasz"

      /... /Ponoś Chrystusa zdradził pocałunkiem ---
      wszystkoć przebaczam, przyjmij mnie w swój dom!
      Mówią po świecie, żem ja wziął srebrniki ---
      ty wiesz najlepiej, żeś ty je targował!
      Zdrada mnie twoja nie piecze!
      Wszyscyśmy zdrajcy!
      Człek człowiekowi jest równy ---
      Ja zwę się Judasz, i tyś jest Judaszem,
      wszyscyśmy bracia Judasze ---
      /.../
      wiki.wolnepodreczniki.pl/Lektury:Kasprowicz/Hymny/Judasz
      "Kargulowe plemię na sprzedaż"

      - Ja nie brał udziału w kręceniu, bo ojciec miał prywatny zakład zduński, to ja
      na pieniądze nie leciał, tylko roboty pilnował. Ale i tak ładny grosz na tym
      filmie kapnął - chwali się pan Tadeusz.
      Do Lubomierza przybył w 1945 r., z kresów. - Tam ziemia była taka czarna, że
      kamienia nie znalazł - opowiada. - Kargule zza Buga, a ja sąsiad ich, z
      województwa tarnopolskiego. Ale nasza mowa podobna. Łapanowski moja godność.
      Mego ojca ojciec zaściankowy szlachta był. Dlatego ja żem na "ski".

      wesly.republika.pl/karguloweplemie.html
      • stefan4 Re: "Ja żem" ?? 12.06.08, 09:59
        witekjs:
        > "Ja żem" jest chyba archaizmem i regionalizmem, we współczesnym
        > języku wyrażeniem niepoprawnym.

        To znaczy zwalczanym przez jakichś Nauczycieli Ludu?

        Nie rozumiem roli twoich przykładów, bo one są na temat innych ,,żemów'' niż
        stanowiących temat tego wątku.

        witekjs::
        > Ignacy Krasicki - "PIJAŃSTWO"
        [...]
        > Ale to wiem i czuję, żem wziął w łeb butelką.

        W to zdanie żaden Nauczyciel Ludu nie rzuci butel..., tfu, kamieniem. To jest
        SPÓJNIK ,,że'' plus cząstka osobowa ,,-m''; można zamiast tego powiedzieć
        ,,czuję, że wziałem w łeb butelką'', ale nie można całkiem pozbyć się ,,że'' bez
        zmiany znaczenia. A Nauczyciele Ludu zwalczają konstrukcję PARTYKUŁA ,,że''
        plus cząstka osobowa ,,-m'', w której ,,że'' służy wyłącznie stylowi; np.
        ,,potem żem jeszcze wypił jednego'' można zamienić na oznaczające to samo
        ,,potem jeszcze wypiłem jednego''.

        witekjs:
        > Kasprowicz - "Judasz"
        [...]
        > Mówią po świecie, żem ja wziął srebrniki ---
        > ty wiesz najlepiej, żeś ty je targował!

        Znowu to samo: ,,że'' jest spójnikiem i MUSI w tych zdaniach pozostać.

        witekjs:
        > "Kargulowe plemię na sprzedaż"
        [...]
        > Dlatego ja żem na "ski".

        Tu już lepiej, chociaż nie jestem pewien, czy całkiem dobrze.

        Jeśli to rozumieć jako zemfatyzowane ,,dlatego jam na >ski<'' (z brakującym
        orzeczeniem), to istotnie, o takie ,,żem'' chodziło.

        Druga możliwość rozumienia tego zdania: ,,żem'' jest regionalną formą
        1.os.poj.teraźn. od ,,być'' (na wzór ,,ja som'' u naszych sąsiadów z południa)
        • deerzet Ejże ... 12.06.08, 11:03
          Ejże, Panie Czepialski!

          Nie pisałem, że w czambuł potępiam każde "że" - a tylko owe "Ja żem"
          uważam za dysonans konsonansu soniczno-znaczeniowego wink))

          Nie ma w przeszłości polszczyzny, mniemam, takiej konstrukcji:
          "Ja zrobiłemże" --> upraszczanej z czasem do "Ja zrobił[em]
          że" --> [*]"Ja zrobiłże" --> "Ja żem" = "Ja żem zrobił".


          A ma odpowiedź na pytane wątkutwórcy jest idealnie na miejscu.
          Niechże nie czyni tu za moderatora, obernauczyciel ludu {Stiopa}.
          • stefan4 Re: Ejże ... 12.06.08, 11:53
            deerzet:
            > tylko owe "Ja żem" uważam za dysonans konsonansu
            > soniczno-znaczeniowego wink))

            ,,
      • deerzet 'Ja żem' - niespójne z 'zrobiłżem', 'żem' 12.06.08, 10:51
        'Ja żem' - nie jest spójne ze 'zrobiłżem', czy 'żem'.
        Jeśli już, to: "Jamże zrobił".

        Nie takie lapsusy w słowniku, jak w tym ostatnim cytacie kargulowego
        plemienia krewniaka, słyszelim...
        • lajkonix Re: 'Ja żem' - niespójne z 'zrobiłżem', 'żem' 12.06.08, 19:39
          deerzet napisał:

          > 'Ja żem' - nie jest spójne ze 'zrobiłżem', czy 'żem'.
          > Jeśli już, to: "Jamże zrobił".

          Jak raz, to według mojej znajomości jezyka, w wyrażeniu "Jamże to
          zrobił" jest wyraźna emphaza. Zaś w wyrażeniu "Ja żem to zrobił"
          takiej emfazy nie ma.
          Nic na to nie poradzę.


          >
          > Nie takie lapsusy w słowniku, jak w tym ostatnim cytacie
          kargulowego
          > plemienia krewniaka, słyszelim...
          • deerzet Emfaza emfazą, ale ... 12.06.08, 22:17
            Emfaza emfazą, ale chyba zrezygnuję {Lajkoniksie} z dyskusji w tym
            wątku.
            Jeśli {Stiopa} zastanowi się nad sobą, zrezygnuje ze swej maniery
            wywyższania się nad interlokutorów i zniechęcania ich do rozmów
            tutaj, to chętnie włączę się do dyskusji z Tobą, {Lajkoniksie}, w
            przyszłości.

            W zamian tych katuszy powrócę do katowania się oglądaniem głębi
            polskiej myśli trenerskiej kopania pęcherza świńskiego w skórę
            oprawnego.

            Trzym się, {Lajkoniksie}.
            • lajkonix Re: Emfaza emfazą, ale ... 12.06.08, 23:14
              deerzet napisał:

              > Emfaza emfazą, ale chyba zrezygnuję {Lajkoniksie} z dyskusji w tym
              > wątku.
              > Jeśli {Stiopa} zastanowi się nad sobą, zrezygnuje ze swej maniery
              > wywyższania się nad interlokutorów i zniechęcania ich do rozmów
              > tutaj, to chętnie włączę się do dyskusji z Tobą, {Lajkoniksie}, w
              > przyszłości.
              >
              > W zamian tych katuszy powrócę do katowania się oglądaniem głębi
              > polskiej myśli trenerskiej kopania pęcherza świńskiego w skórę
              > oprawnego.
              >
              > Trzym się, {Lajkoniksie}.

              Daj spoxa, brat. Stefan pastwi się nad językiem. Nie nad nami.
              Zważ, że też poszukuje, i to nie na swojej profesjonalnej działce. A
              łebski jest i daleko zaszedł.

              Proszę cię, brat, spójrz na to bez urazy. Mnie to też czasem trochę
              kosztuje, ale się opłaci. Naprawdę się opłaci.
              Zwyciężysz siebie. Proszę cię, nie znikaj cakowicie.
            • witekjs Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 13.06.08, 09:00
              deerzet napisał:

              > Emfaza emfazą, ale chyba zrezygnuję {Lajkoniksie} z dyskusji w tym
              > wątku.
              > Jeśli {Stiopa} zastanowi się nad sobą, zrezygnuje ze swej maniery
              > wywyższania się nad interlokutorów i zniechęcania ich do rozmów
              > tutaj, to chętnie włączę się do dyskusji z Tobą, {Lajkoniksie}, w
              > przyszłości.
              >
              > W zamian tych katuszy powrócę do katowania się oglądaniem głębi
              > polskiej myśli trenerskiej kopania pęcherza świńskiego w skórę
              > oprawnego.
              >
              > Trzym się, {Lajkoniksie}.

              Zgadzam się z Tobą i muszę powiedzieć, że kompromitujące jest w Forum o Języku,
              że "tuzy" Forum zastanawiają się czy "ja żem zrobił" jest poprawne.
              W doskonałej "Pszetfurni" można na szczęście znaleźć wiele innych ciekawych i
              kompetentnych miejsc, w których rozmawia się o języku polskim.
              Dziwne, że nie dostrzega tego jak się tutaj mówi, założyciel Forum.

              Pozdrawiam Cię i do zobaczenia. Witek
              pszetfurnia.blogspot.com/
              • lajkonix Re: Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 13.06.08, 20:18
                witekjs napisał:

                >
                > Zgadzam się z Tobą i muszę powiedzieć, że kompromitujące jest w
                Forum o Języku
                > ,
                > że "tuzy" Forum zastanawiają się czy "ja żem zrobił" jest poprawne.
                > W doskonałej "Pszetfurni" można na szczęście znaleźć wiele innych
                ciekawych i
                > kompetentnych miejsc, w których rozmawia się o języku polskim.
                > Dziwne, że nie dostrzega tego jak się tutaj mówi, założyciel Forum.
                >
                > Pozdrawiam Cię i do zobaczenia. Witek
                > pszetfurnia.blogspot.com/

                Myślę, że podobne zgorszenie wyrażały nasze dziady, gdy ich wnuki
                zamiast po bozemu mówić "ja jestem wziął", skracały "ja-m wziął".
                Zjawisko jest, słyszy się je (czyt. empirycznie), to dlaczego nie
                mówić o nim i zastanawiać się skąd się wzięło? I jakie może mieć
                znaczenie.
                Jak zamykam oczy, to może mam prawo twierdzić że Księżyca nie ma?
                Poza tym Forum to chyba nie Journal of Sciences, nie?
                No weźbrat i zastanów się...
                • uyu Re: Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 15.06.08, 23:32
                  To "żeś" oficjalnie istnieje?
                  • kaj.ka Re: Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 16.06.08, 11:09
                    Oto parę przykładów z literatury:

                    Ach jaki płacz się zrobił w biurze,
                    kobiety mdlały na sali,
                    a ojciec z synem jak te dwie róże
                    nic tylko się całowali.


                    "Tyżeś to, tyżeś ojcze mój drogi,
                    który na świat mnie wydałeś?"
                    "Tyżeś to, tyżeś synku niebogi,
                    co jak wracałem to spałeś?" (Jerzy Jurandot)

                    I łkając, tymi słowy lotnymi go pytał:
                    "Tyżeś to, światło moje, Telemachu miły?! "Odyseja"

                    Tyżeś to - nagle odezwał się Ramzes? - Tyżeś to jest Musawasa, mądry
                    wódz libijski?

                    Tyżeś to jest Lykon, śpiewak pogańskiej świątyni Astoreth?...
                    (Faraon)


                    Tyżeś to wzeszła nad domostwa, nad chaty, nad naszymi panująca
                    mężami.. ST. Wyspianski „Wyzwolenie”
                    Tyżeś to! Tyżeś! - łzy zalały resztę słów nabranych radością. - A
                    ja, Hanuś! Ja! ... Reymont „Chłopi”

                    Jażem przez morze głębokie żeglował,
                    Jażem Francuzy, ja Niemce, ja Włochy,
                    Jażem nawiedził Sybilline lochy. Kochanowski „Do gór i lasów”

                    Konia pasłem na smugu i jużeśmy z Gulbasiakiem jechali do dom, aż tu
                    przed Borynowym krzyżem koń się rzucił w bok, jażem bęcnął na
                    ziem. ... Reymont „Chłopi”







                    • uyu Re: Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 16.06.08, 21:19
                      Widze "Tyżeś" w duzych ilosciach ale samego "żeś" nie widze smile)

                      Nie wiem, moze mam traume z dziecinstwa, ale od zawsze wtlaczano mi
                      w glowe, ze "żeś" nie istnieje. Tak samo jak nie istnieje "bym
                      zrobila" w sensie, ze to ja chcialabym coz zrobic wiec zrobilabym, a
                      nie "bym zrobila".
                      • stefan4 Re: Emfaza emfazą, ale ...minoderia głównie ;) 16.06.08, 22:28
                        uyu:
                        > Widze "Tyżeś" w duzych ilosciach ale samego "żeś" nie widze smile)

                        Rozumiem, że różnica poglądów zredukowała się tylko do problemu, czy wstawiać
                        spację?

                        uyu:
                        > Nie wiem, moze mam traume z dziecinstwa, ale od zawsze wtlaczano mi
                        > w glowe, ze "żeś" nie istnieje. Tak samo jak nie istnieje "bym
                        > zrobila" w sensie, ze to ja chcialabym coz zrobic wiec zrobilabym, > a nie
                        "bym zrobila".

                        A mnie wtłaczali, że po francusku przeczenie składa się zawsze z dwóch wyrazów,
                        np. ,,ne ... pas'' albo ,,ne ... jamais''. Jak potem usłyszałem ,,je sais
                        pas'' i ,,je ne sais chanter'', to za cholerę nie mogłem tego zrozumieć.

                        Wtłaczalnie wymagają gruntownej reformy.

                        - Stefan

                        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
                  • lajkonix Re: Istnienie a bycie 16.06.08, 21:43
                    uyu napisała:

                    > To "żeś" oficjalnie istnieje?
                    >

                    A co to ma do rzeczy?
                    Oficjalne istnienie miałoby być ważniejsze niż realne?
                    Prostytucja, za przeproszeniem, też nie jest oficjalnie dopuszczona -
                    a realnie jest, i to bardzo jest. Mam jej nie dostrzegać?
                    No weź się sama zastanów siostra...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja