Oczywista oczywistość

17.06.08, 22:43
No i mam następny pasztet.
Takie oczywiste słowo jak ZAISTE.
Oczywiste jak oczywistość.
Zastępowane dziś przez amerykańskie "absolutnie", jakby ktoś nie
wiedziaół.
A ja po gnatach czuję, że staropolskie jak Popiel, albo nawet jak
myszy, co go zjadły.

Kto by mi wytłomaczył, kochani bracia i siostry po języku, własnymi
słowami jaki ono ma związek z JEST i po kiego dodano do tego ZA?
    • kinokio81 Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 22:48
      Zaiste to skrót od staropolskiego "zajebiste" wink
      • josip_broz_tito Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 22:51
        "isti" to po serbsku "ten sam". "iście" to po polsku "tak
        samo". "istina" to w południowosłowiańskich "prawda".

        Przedrostek za jest chyba zrozumiały.

        Wnioski można wyciągnąć samemu.
        • lajkonix Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 23:06
          josip_broz_tito napisał:

          > "isti" to po serbsku "ten sam". "iście" to po polsku "tak
          > samo". "istina" to w południowosłowiańskich "prawda".

          Muszę sprawdzić, czy w starych tekstach pojawia się "zaiste, zaiste,
          powiadam wam bracia...".

          A swoją drogą To "iście" kojarzy mi się w tym kontekście z "tak jak
          (rzeczywiście) jest".

          He, he, a zauwaasz, brat, ze w tym "rzeczywiście" mamy "rzeczy w
          iście", czyli "rzeczy w swej istocie". Chyba jednak się
          przekwalifikuję na tropiciela pochodzenia normalnych polskich słów.
          >
          > Przedrostek za jest chyba zrozumiały.

          No, nie za bardzo... Przecież mogliby dziady
          wykompinować "przeiście". Byłoby nawet przaśniej i bardziej swojsko.

          >
          > Wnioski można wyciągnąć samemu.

          Czy ja za mało się staram? Sam brat widzisz, ze dwoję się i troję.

          Tak czy siak, dzięks brat za żywe słowo.
        • stefan4 Re: Oczywista oczywistość 18.06.08, 00:53
          josip_broz_tito:
          > "istina" to w południowosłowiańskich "prawda".

          Również po rosyjsku.

          josip_broz_tito:
          > Przedrostek za jest chyba zrozumiały.

          Z tym, że nie chodzi o znaczenie tego przyimka takie jak w ,,za domem'' tylko
          raczej o takie jak w ,,wziąć kogoś za wroga''. Południowe ,,za'' leży blisko
          polskiego ,,dla''.

          Więc ja sobie tłumaczę, że ,,zaiste'' oznacza ,,dla prawdy'', czyli dzisiejsze
          ,,prawdę mówiąc''.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • lajkonix Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 23:08
        kinokio81 napisał:

        > Zaiste to skrót od staropolskiego "zajebiste" wink

        Myślisz brat, że staropolanie bluźnili?
        Nie wierzę. Musieliśmy nawet krzywiznę u Italiańców kupować...
    • ja22ek Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 22:54
      Przymiotnik iste - no to istotnie staroć. Isty - prawdziwy. Brać coś
      za iste - uznać za prawdziwe. Istota, istnienie mają już inny odcień
      znaczeniowy. Czy ma związek z 'jest'? Na pierwszy rzut oka
      niekoniecznie, ale się sprawdzi, się odpowie.
      • lajkonix Re: Oczywista oczywistość 17.06.08, 22:58
        ja22ek napisał:

        > Przymiotnik iste - no to istotnie staroć. Isty - prawdziwy. Brać
        coś
        > za iste - uznać za prawdziwe. Istota, istnienie mają już inny
        odcień
        > znaczeniowy. Czy ma związek z 'jest'? Na pierwszy rzut oka
        > niekoniecznie, ale się sprawdzi, się odpowie.
        >

        Sie poczeka. Ma sie czas i cierpliwość.
        Dzięks brat.
        Pozdry,
      • zuq1 "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 08:33
        W jednej z podróży Tichego na planetę robotów, które wciągnęły
        słowniki mowy archaicznej, używały słowa "istowo" w
        sensie "rzeczywiście". Zresztą "rzeczywISTość" chyba też z tym
        powiązana jest. Oczywiście to dygresja, nie będę śp. Lemem
        udowadniał archaicznej polszczyzny.
        • stefan4 Re: "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 09:05
          zuq1:
          > Zresztą "rzeczywISTość" chyba też z tym powiązana jest.

          ,,Rzeczywistość'' == rzecz w (swojej) istocie.

          Istina, istota, istnienie, zaiste
          • ewa9717 Re: "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 12:31
            A dodam z Reczka, że:
            zaiste=zaprawdę w Biblii królowej Zofii i Psałterzu puławskim
            iście= zaprawdę, rzeczywiście, na pewno, prawdziwie
            isto=na pewno, zapewne
            • josip_broz_tito Re: "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 13:23
              Właśnie miałem to napisać, że zaiste to może być to samo co zaprawdę, skoro
              "istina" to "prawda".
              • zuq1 Re: "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 13:39
                Josipie, a przetłumacz proszę na polski ten węgierski dystych. Co to
                znaczy?
                Ebből lesz az első táncos, akinek a segge ráncos
                Az én seggem nagyon ráncos, mégse vagyok első táncos.
                • josip_broz_tito Re: "Dzienniki gwiazdowe" Lema 18.06.08, 14:03
                  Ten będzie pierwszym (najlepszym) tancerzem, kto ma dupę pomarszczoną.
                  Ja mam bardzo pomarszczoną dupę, ale nie jestem pierwszym tancerzem (literacko:
                  żaden ze mnie tancerz).
      • ja22ek Re: Oczywista oczywistość 19.06.08, 14:05
        Się sprawdziło, że podobnież miało to brzmieć 'jesty', 'jestota'
        itd. Ale Słowianom się zmieniło je- na i-... W tej postaci związek z
        jestestwem jest jakby bardziej widoczny.
        • lajkonix Re: Oczywista oczywistość 19.06.08, 21:55
          ja22ek napisał:

          > Się sprawdziło, że podobnież miało to brzmieć 'jesty', 'jestota'
          > itd. Ale Słowianom się zmieniło je- na i-... W tej postaci związek
          z
          > jestestwem jest jakby bardziej widoczny.
          >

          To by potwierdzało moje pierwsze przypuszczenie.
          Dzięks brat za trud darmowego sprawdzenia.
          Ale czy aby potwierdził to wystarczająco duży autorytet. Bo jednak
          wolę coś sam pomacać niż uwierzyć autorowi co musiał z publikaci się
          rozliczyć.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja