Słowiańskie nosowości

19.06.08, 14:08
Tak sobie pomyślałem, że po zgłębieniu tematu jerów Stefan poruszy
kwestię samogłosek nosowych - ich powstania i rozwoju w
poszczególnych językach słowiańskich.

A że nie poruszył, to go nyniejszym wyręczam.
    • stefan4 Re: Słowiańskie nosowości 19.06.08, 15:09
      ja22ek:
      > Tak sobie pomyślałem, że po zgłębieniu tematu jerów Stefan poruszy
      > kwestię samogłosek nosowych

      Ja jeszcze nie zgłębiłem jerów. Dostałem materiał i muszę go przemyśleć.

      A nosówki to nie jest wyłącznie polska nowomoda, ostatnio stająca się staromodą
      i ustępująca?

      ja22ek:
      > A że nie poruszył, to go nyniejszym wyręczam.

      W stopce?
      ,,Si Deus nobiscum quis contra nos.''
    • josip_broz_tito Re: Słowiańskie nosowości 19.06.08, 15:33
      No to tak:

      samogłoski nosowe powstały z różnych rzeczy.

      1. Połączeń samogłoski z m lub n przed spółgloską. Powstanie tych dyftongów
      miało miejsce w prasłowiańszczyźnie, i było to wynikiem działania cytowanego już
      przeze mnie prawa sylaby otwartej. Połączenia z których powstały nosówki
      (najpóźniej VIII w. n.e.) to schemat: samogłoska a, e, i, o bądź u plus
      spółgłoska m, n, m' lub n'. Jak samogloska przednia (i,e), to dyftong przedni
      (ę). Jak tylna, to tylny. Oczywiście, one te połączenia się zamieniały w nosówkę
      tylko wtedy, gdy stały przed spółgłoską, tworząc sylabę zamkniętą.

      Można sobie porównać na przykładach ze spokrewnionych języków bałtyckich - np.
      lit. ranka - psł. rąka, lit. dešimt - psł. desęt'. Albo z greki: gr. pente (<
      pie. penktos) a psł. pęt'.

      Podobnie w zapożyczeniach - starogerm. pfenning - psł. pěnędz'', starogerm. gans
      - psł. gąs'.

      2. Sonantów praindoeuropejskich m i n stojących przed spółgłoską. Nie będę się
      wgłebiał, ale widać to np. w dzisiejszych obocznościach typu: żąć - żnę.

      To tyle o powstaniu. O rozwoju w polszczyźnie i innych językach, to już w innym
      poście.
      • lajkonix Re: Słowiańskie nosowości 19.06.08, 21:42
        josip_broz_tito napisał:

        > No to tak:
        >
        > samogłoski nosowe powstały z różnych rzeczy.
        >
        > 1. Połączeń samogłoski z m lub n przed spółgloską. Powstanie tych
        dyftongów
        > miało miejsce w prasłowiańszczyźnie, i było to wynikiem działania
        cytowanego ju
        > ż
        > przeze mnie prawa sylaby otwartej. Połączenia z których powstały
        nosówki
        > (najpóźniej VIII w. n.e.) to schemat: samogłoska a, e, i, o bądź u
        plus
        > spółgłoska m, n, m' lub n'. Jak samogloska przednia (i,e), to
        dyftong przedni
        > (ę). Jak tylna, to tylny. Oczywiście, one te połączenia się
        zamieniały w nosówk
        > ę
        > tylko wtedy, gdy stały przed spółgłoską, tworząc sylabę zamkniętą.
        >
        > Można sobie porównać na przykładach ze spokrewnionych języków
        bałtyckich - np.
        > lit. ranka - psł. rąka, lit. dešimt - psł. desęt'. Albo z greki:
        gr. pente (
        > 0;
        > pie. penktos) a psł. pęt'.
        >
        > Podobnie w zapożyczeniach - starogerm. pfenning - psł. pěnędz'',
        starogerm. gan
        > s
        > - psł. gąs'.
        >
        > 2. Sonantów praindoeuropejskich m i n stojących przed spółgłoską.
        Nie będę się
        > wgłebiał, ale widać to np. w dzisiejszych obocznościach typu: żąć -
        żnę.
        >
        > To tyle o powstaniu. O rozwoju w polszczyźnie i innych językach,
        to już w innym
        > poście.

        Noż, nie no, brat..., przerywasz w najbardziej kulminacyjnym
        momencie. Chcesz, zeby mnie schlag trafił, czy jak?
        Czekam na kolejnego posta.
        Pozdry.
        • josip_broz_tito Re: Słowiańskie nosowości 20.06.08, 00:18
          To write this you needn't have quoted my whole post.
          And, just to remind you, I don't pretend to be your brother.
          • lajkonix Re: Słowiańskie nosowości 21.06.08, 12:29
            josip_broz_tito napisał:

            > To write this you needn't have quoted my whole post.
            > And, just to remind you, I don't pretend to be your brother.

            I już zawsze będziesz mi odpisywał brat po węgiersku?
            Litości w sercu nie masz?
      • josip_broz_tito Re: Słowiańskie nosowości 20.06.08, 14:01
        No dobra, to dalej: jak się rozwinęło w różnych językach:

        psł., scs.: ząb'', pęt'
        pol. ząb, pięć
        cz. zub, pet
        słc. zub, pät'
        ros. zub, pjat'
        ukr. zub, p'jat'
        brus. zub, pjac'
        słń. zob, pet
        s./ch. zub, pet
        mac. zab, pet
        bg. zâb, pet
        • josip_broz_tito Re: Słowiańskie nosowości 20.06.08, 14:06
          Mała uwaga: po polsku w rozwoju nosówek doszło do zaburzeń, które warto
          wyjaśnić, mianowicie w polszczyźnie był kiedyś iloczas i każda ze samogłosek
          miała wariant długi i krótki. Również nosówki. W XIII/XIV w. doszło do zlania
          się wymowy nosówek w jedną, co widać w kazaniach świętokrzyskich np, gdzie jest
          zapis "przekreślonego o" jako nosówki. Ale i ta była długa i krótka, bo iloczas
          jeszcze był, a zatem:

          długie ą i długie ę dało długą nosówkę
          krótkie ą i krótkie ę dało krótką nosówkę

          później zaś, ok. XVI w. znów doszło do rozróżnienia barwy na przednią i tylną, z
          tym że z długiej powstała tylna, a z krótkiej - przednia.

          Dlatego psł. ząb'' jest teraz ząb, ale już rąka jest ręka.
      • randybvain Re: Słowiańskie nosowości 20.06.08, 17:55
        Ależ żąć nie miało sonantu! Pochodzi bowiem od żenti, tak jak terti
        > trzeć. Co innego żęty (imiesłów) - żintyjy;
        Sonantyczne m i n dawało jery, jak w sto z syto (k'mtom).
        • randybvain Re: Słowiańskie nosowości 22.06.08, 16:29
          Jakby ktos znal sposob jak wrzucic sobie na klawiature te wszystkie
          znaczki uruchamiane altem, byloby fajnie...
    • randybvain Re: Słowiańskie nosowości 20.06.08, 18:07
      ... co ciekawe, połączenia długich samogłosek z nosowymi dają nam y
      i i. Widać to na przykładzie takiego słowa jak kamień, które jest
      formą biernikową od starszego kamy (dlatego zdrobnienie: kamyk,
      jakby się ktoś pytał). a to od kamans, biernik kamenim (oba a
      długie, im w kamenim przeszło w jer miękki). Podobnie biernik liczby
      mnogiej kończył się na ans, ons, uns (długie u) i dał wszędzie -y
      (braty, kobiety, syny) , a gdy kończył się na ins, dał długie i
      (nici).
      Ta sama zmiana nosówki na y/i pojawia się w starych męskich formach
      imiesłowu teraźniejszego (na ąc). Dawniej było tam np. nesy
      (niosący) albo wezy (wiozący), a forma na ąc dostała się z rodzaju
      żeńskiego.
      Wyjaśnia się to przez odmianę atematyczną wyrazów zakończonych w
      rodzaju męskim na onts (długie o), w żeńskim ontji, a w nijakim ont.
      Kamień też odmieniał się atematycznie i należał do grupy w której
      mamy ons (długie o), nji i en. Łani i suni to przykłady na rodzaj
      żeński, a ramię, imię na nijaki.

      i w żyła < żila też wyjaśnia się jako pochodzące od in (długie i).

      Ciekawe, czy inne y i i wewnątrz wyrazu też mogą pochodzić z
      długiego dyftongu nosowego.

      Te długie dyftongi to nie jest to samo, co długie samogłoski nosowe
      opisane już tutaj, gdyż tamten proces dotyczył wzdłużenia po znbaiku
      jerów, a nie wcześniejszych czasów, o których piszę.
Pełna wersja