Drobne nazewnictwo geograficzne

08.09.08, 17:36
Z kolegami przygotowujemy prywatne wydanie przewodnika rowerowego po naszej
okolicy. Będzie tam mapka drużek polnych i duktów leśnych. Dodatkowo chcemy
zaznaczyć i opisać różne ciekawe miejsca (polany, zagajniki, źródełka).
Problem w tym, że miejsca te miewają różne nazwy od niepamiętnych czasów.
Niektóre z nich mają dublowane nazwy, jedne brzmią z polska, a inne nie. Co
więcej, większość z tych nazw nie jest oficjalnie nigdzie rejestrowana.
Zaistniał więc dylemat, czy mamy prawo wpisywać dublowane nazwy owych miejsc
do naszego przewodnika i to według własnego uznania (arbitralnie) i
upubliczniać takowy przewodnik?
A tak w ogóle: Jakie przepisy regulują drobne nazewnictwo geograficzne?
Pozdr.
    • randybvain Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 08.09.08, 19:49
      Wasze nazwy staną się po wydrukowaniu alternatywnymi a potem
      obowiązującymi. Nie ma co się bać. Z pewnością część z nich ma
      oficjalne urzędowe nazwy, o których nikt nie słyszał i nawet by ich
      nie rozpoznał.
    • kaj.ka Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 08.09.08, 22:07
      Drużki polne? A kogóż one prowadzą do ślubu? Słowiczkę, a może polną
      koniczkę lub może myszkę polną i do oczepin wiodą polną pannę młodą?
    • kaj.ka Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 08.09.08, 22:22
      A co do "rem": piękna inicjatywa lokalna. Przecież możecie stworzyć
      niepowtarzalny i nieformalny przewodnik dla entuzjastów
      małoojczyżnianej turystyki rowerowej. A co stoi na przeszkodzie,
      żeby uwzglednić wszystkie istniejące nazwy danego miejsca czy
      drÓżki. Każda z tych nazw ma przecież jakieś zródło w lokalnej
      tradycji a jest okazja,żeby do tego zródła dotrzeć. To może byc
      fascynujace. Co więcej, taki projekt może byc dofinansowany np. z
      funduszu ochrony środowiska lub w ramach europejskich funduszow
      strukturalnych. A regulującymi przepisami się nie pzrejmować!
      Życzę powodzenia
      J.K.
      • kicior99 Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 09.09.08, 08:55
        hmmm... Kiedyś u znajomej wypatrzyłem nowy atlas limnologiczny (o jeziorach) i
        chciałem znaleźć popularne pilskie jeziora Płotki i Jelonki. Oczywiście
        znalazłem je pod jakimiś abstrakcyjnymi nazwami, o których nikt nie słyszał. Na
        mapach PPWK nazywają się jeszcze inaczej (np. Jezioro Jeleniowe). Tak więc nie
        ma się czym przejmować.
        • kaj.ka Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 09.09.08, 12:10
          Rzeczywiscie: jezioro Płotki wystepuje też pod nazwą Płocie i
          Piaseczno. Ta ostatnia nazwa wg GUGiK. Jezioro Jelonki ma tez nazwę
          Jeleniowskie.
          • kicior99 Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 09.09.08, 17:35
            o właśnie takie nazwy były smile Nie chciałem podawać z pamięci, bo kilka lat
            upłynęło. Le grande bordello Polacco...
    • horatio_valor Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 09.09.08, 11:49
      > czy mamy prawo wpisywać dublowane nazwy owych miejsc
      > do naszego przewodnika i to według własnego uznania (arbitralnie) i
      > upubliczniać takowy przewodnik?

      Oczywiście!

      Mamy wolny kraj, wolny rynek, jeśli nie łamiesz prawa, interesów
      innych ludzi ani dobrych obyczajów - robisz co chcesz!

      A już całkowicie masz prawo do nazywania miejsc w terenie jak Ci się
      podoba. Jeśli ta decyzja będzie zupełnie błędna, najwyżej czytelnicy
      wzruszą ramionami i nie kupią przewodnika smile
      • kazeta.pl55 Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 10.09.08, 18:56
        horatio_valor napisał:

        > > czy mamy prawo wpisywać dublowane nazwy owych miejsc
        > > do naszego przewodnika i to według własnego uznania (arbitralnie) i
        > > upubliczniać takowy przewodnik?
        >
        > Oczywiście!
        >
        > Mamy wolny kraj, wolny rynek, jeśli nie łamiesz prawa, interesów
        > innych ludzi ani dobrych obyczajów - robisz co chcesz!
        >
        > A już całkowicie masz prawo do nazywania miejsc w terenie jak Ci się
        > podoba. Jeśli ta decyzja będzie zupełnie błędna, najwyżej czytelnicy
        > wzruszą ramionami i nie kupią przewodnika smile

        Dziękuję Tobie i wszystkim pozostałym za opinię, ale może jeszcze wcześniej
        uzupełnię skąd się wzięły nasze wątpliwości? Ciotka jednego z kolegów jest
        polonistką-purystką. Powiedziała, że obowiązuje nas ustawa o j. polskim, oraz
        inne przepisy. Oto cytuję niektóre zapisy owych:

        - "Art. 1. Przepisy ustawy dotyczą ochrony języka polskiego i używania go w
        działalności publicznej oraz w obrocie prawnym na terytorium Rzeczypospolitej
        Polskiej. (ustawa o j. polskim)"

        - "Problematyka nazewnictwa miejscowości i obiektów fizjograficznych, jako idea,
        zajmuje jedno z ważniejszych miejsc w pracach państwowych komisji
        standaryzacyjnych (cel: standaryzacja nazw na terenie kraju).
        Jak już powiedziano wyżej, nazwy miejscowości występują w wykazach, na mapach, w
        przewodnikach <
        • kaj.ka Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 10.09.08, 21:08
          >A teraz do meritum. Jeden z obiektów, którym jest stary dąb nad
          strumykiem
          ludzie zwą: ZŁOTY DĄB, ZŁOTY STROM, a nawet ZLATÝ STROM.
          Mówi się nam, że umieszczając wszystkie w/w trzy nazwy w przewodniku
          wchodzimy w
          kolizję z wyżej cytowanymi wytycznymi.

          A może strumień ,lub jego odcinek, zwany jest złotym, bo jesienią
          złoci sie od spadającego listowia.
          Umieszczając więc wszystkie trzy nazwy w przewodniku absolutnie nie
          wchodzici w kolizję z prawem. Przecię nie tworzycie urzędowego
          wykazu, ani mapy, a Wasz przewodnik nie "służy do porozumiewania się
          co do lokalizacji i identyfikacji obiektów". Opisuje tylko wszystkie
          atrakcje tras turystycznych. A gdybyście jeszcze mogli ustalić z
          zródło tej różnorodności onomastycznej,w tym i w innych przypadkach
          i przytoczyć anagdoty z tym związane, byłoby to kapitalne
          urozmaicenie takiego baedekera
        • horatio_valor Re: Drobne nazewnictwo geograficzne 11.09.08, 11:41
          Rozumiem Twoje obawy, ale moim zdaniem są bezpodstawne.

          Po pierwsze, jak słusznie napisała kaj.ka, nie wydajecie oficjalnej,
          normatywnej wersji mapy terenu (np. dla organów władzy samorządowej
          albo Obrony Cywilnej), która mogłaby zostać odebrana jako akt
          normatywny przez służby ratujące życie.

          Inne jest przeznaczenie materiałów oficjalnych, gdzie wszystko musi
          być jednoznaczne, a inne mają materiały o charakterze krajoznawczym,
          gdzie powinny się znaleźć wszelkie interesujące dla czytelnika dane,
          w tym nazwy nieoficjalne, anegdotyczne, alternatywne czy
          obcojęzyczne.

          Istotą normy, którą przytoczyłeś, jest standaryzacja, która umożliwi
          jednoznaczne określenie danej rzeki nazwą np. Biała, podczas gdy
          ludzie w jednej gminie nazywają ją Bystrzyca, w innej Białka, w
          kolejnej Czarci Potok. Wtedy rzeczywiście ktoś musi zadecydować, jak
          się rzeka oficjalnie nazywa na całej długości, żeby np. policja
          wiedziała, gdzie ma interweniować w razie potrzeby. Ale nic nie stoi
          na przeszkodzie, żeby w przewodniku krajoznawczym podawać takie
          nazwy w postaci "Biała (Czarci Potok)" itp.

          Po drugie, jeśli wciąż masz wątpliwości, proponuję opatrzyć Wasz
          przewodnik adnotacją (np. we wstępie lub na stronie z informacjami
          technicznymi, po lewej od strony tytułowej), że przewodnik zawiera
          również nazwy nieoficjalne, alternatywne, będące w użyciu lokalnym.

          Inne zabezpieczenie dla spokoju sumienia może być takie, że
          upewnicie się, że na Waszych mapkach nie zabraknie nazw oficjalnych,
          a zwyczajowe będą podane w nawiasie albo inną czcionką. To zresztą
          jest o tyle logiczne, że bez nazw formalnych czytelnik nie będzie
          wiedział, o jaki obiekt fizjograficzny tak naprawdę chodzi.

          Po trzecie, ustawa o języku polskim jest praktycznie martwą literą -
          co zresztą łatwo stwierdzić rozglądając się po polskich miastach,
          czytając gazety czy oglądając telewizję.

          Poza tym ustawa o języku polskim nie oznacza ograniczania praw
          języków mniejszościowych (jak w Twoim przykładzie ZLATÝ STROM).

          Życzę powodzenia w wydawaniu przewodnika, bo to pożyteczna
          działalność!
Pełna wersja