deerzet Czujem siem dowartościowany 06.11.08, 10:43 "...elitist and discriminatory..." Miałem szefa, co często rzucał w przestrzeń swej publicznej wiedzy zwrocik "sensu stricte". Stricte, nie chciało mi się, sensu lato, jego wywodów prostować. Potem szedł z karnistrem włanczać swojom brykie. Odpowiedz Link
stefan4 Re: Zakaz uyzwania laciny w urzedach w UK 06.11.08, 12:06 brezly: > news.bbc.co.uk/1/hi/uk/7705922.stm ,,using Latin is elitist and discriminatory, because some people might not understand it - particularly if English is not their first language'' Dlaczego szczególne trudności z łaciną mają mieć ludzie, dla których angielski nie jest pierwszym językiem? A gdyby w tym urzędzie stawił się starożytny Rzymianin, to też miałby trudności z łaciną? Zamiast zakazywać łaciny należałoby tylko zakazać urzędnikom używania jej anglosaskiej wersji. To wtedy Rzymianin już jakoś sobie poradzi WŁAŚNIE DLATEGO, ŻE angielski nie jest jego pierwszym językiem... - Stefan www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html Odpowiedz Link
brezly Re: Zakaz uyzwania laciny w urzedach w UK 06.11.08, 12:14 Przeciez powszechnie wiadomo ze w pubach w Newcastle i Huddersfield recytuje sie Owidiusza w oryginale, naprawde, no Stefan, no! Idzie o zeby Wlochow nie dyskryminowac. Mnie ucieszyla koncepcja rozumienia "e.g." jako "egg". Odpowiedz Link
randybvain NIe ma to, jak łacina po angielsku 06.11.08, 16:47 Szkaradnie wymawiają, nieprawdaż? Odpowiedz Link
nsc23 Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 06.11.08, 23:45 Randybvain - studiuje biotechnologie, w zwiazku z czym czesto pojawiaja sie nazwy lacinskie organizmow - zebys zobaczyl miny innych studentow w reakcji na moja lacinska wymowe... Oczywiscie jedyna poprawna i obowiazujaca jest wymowa brytyjska. Co do laciny w zyciu codziennym - musialam sie odzwyczaic od uzywania lacinskich sentencji, poniewaz wiekszosc moich znajomych mysli, ze mowie do nich po polsku. Mysle, ze wiele osob, dla ktorych angielski JEST pierwszym jezykiem mialoby problemy ze zrozumieniem nawet pojedynczych lacinskich slow - zaslanianie sie ludzmi, dla ktorych angielski pierwszym jezykiem nie jest jest glupie. Odpowiedz Link
pavvka Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 07:23 Powstaje pytanie, czy rzeczywiście łacina po polsku jest lepsza... Odpowiedz Link
plazzek Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 08:11 Na pewno Na pewno Rzymianie nie mówili pajsys ani dżeminaj. Na pewno nasze pisces i gemini są bliższe oryginalnej wymowie. Odpowiedz Link
pavvka Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 09:34 Hm, ale znaki zodiaku to akurat IMO nie jest dobry przykład. One w angielskim nie są traktowane jako wyrazy obce - fakt, niby są pisane jak po łacinie, ale fukcjonują w języku potocznym i de facto już swą łacińskość straciły. Są słowami angielskimi i poprawna wymowa angielska jest taka jak jest. Zrozumiałem, że chodzi raczej o to jak Anglicy wymawiają zwroty rzeczywiście łacińskie, czyli np. jak to brzmi kiedy mówią 'alea iacta est'. Odpowiedz Link
nsc23 Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 15:18 Poniewaz nie uswiadczylam brytyjczyka uzywajacego jakichkolwiek sentencji lacinskich, to sie nie wypowiem. Intuicyjnie wydaje mi sie jednak, ze in vivo i in vitro na przyklad wymawiane byc powinny z 'normalnym' o na koncu, a nie jako in vitrouu i in vivouu, podobnie jest z np. via, ktore slyszalam wymawiane waja, etc etc. Odpowiedz Link
randybvain Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 16:30 et cetera - et setra; exempli gratia - igzempli graszija; Odpowiedz Link
nsc23 Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 16:59 Randybvain, przyklady mozna by za pewne mnozyc i mnozyc, na przyklad taki Schizosaccharomyces pombe to jedna wielka mina przeciwpiechotna, nie wspominajac o tym, ze pol roku bylam przekonana, ze pisze sie S. pombi. Odpowiedz Link
randybvain Re: NIe ma to, jak łacina po angielsku 07.11.08, 16:32 Czytałem, że pisces wymawiano piskes, ale potem się regularnie spalatalizowało do pisczes. Odpowiedz Link
plazzek Re: Zakaz uyzwania laciny w urzedach w UK 07.11.08, 08:10 Trochę mnie dziwi uzasadnienie. U nas przecież takie wyrażenia jak ad hoc czy a priori funkcjonują jako część języka polskiego. Oczywiście używanego przez bardziej wykształconych, ale to nie ma znaczenia. Podejrzewam, że podobnie jest w angielskim. Poza tym nauczenie się jednego nowego słówka chyba nie przekracza możliwości przeciętnego Brytyjczyka? Równie dobrze można by argumentować, że urzędnicy nie powinni używać słów takich jak extinguish czy elicitate, bo przeciętny użytkownik angielskiego ich nie zna... Odpowiedz Link
randybvain Jest jeszcze drugie dno 07.11.08, 16:35 I nie chodzi tylko o łacinę. Otóż urzędnicy mają tendencję do używania wyszukanych i rzadkich słów, przez co petent czuje się głupszy i da sobie wszystko wmówić, zwłaszcza, jeśli jest cudzoziemcem. Dotyczy to też konstrukcji takich jak: Had you know this, you wouldn't do that zamiast If you knew... Odpowiedz Link
nsc23 Re: Jest jeszcze drugie dno 07.11.08, 16:56 Oj tak, uwielbiam takich (nie tylko) urzednikow. Jakiez jest ich zdziwienie jak sie okazuje, ze mimo akcentu obcego rozmowca moze podjac wyzwanie calkiem na poziomie Odpowiedz Link
mistrz_ip Re: Jest jeszcze drugie dno 09.11.08, 20:00 akurat ten przyklad nie jest ani rzadki ani wyszukany jeno formalny. w polskich urzedach raczej tez nie wala mowa potoczna jak ja tutaj Odpowiedz Link