Dodaj do ulubionych

Bedziemy uprawiac seks?

28.10.03, 19:28
Wczoraj w radio (pr. 1) prowadzacy profesorowie byli oslupieni przez pytanie
sluchacza "Czy polaczenie uprawiac sex jest poprawne. Profesorowie
powiedzieli tylko ze slowniki notuja takie polaczenia. Wedlug mnie zas
polaczenie to po prostu mechanizuje dana czynnosc i nie podoba mi sie...
Obserwuj wątek
    • emka_1 Re: Bedziemy uprawiac seks? 28.10.03, 19:37
      wolisz seksować czy seksić smile
      • kicior99 Re: Bedziemy uprawiac seks? 28.10.03, 19:43
        prawde mosiac hdy slysze seksic sie to mi w srodku zgrzytaja rozne narzady...
        Czesto mowi sie "kochac sie" ale jak mozna kochac sie z panienka ktora sie zna
        od pol godziny??
        • emka_1 Re: Bedziemy uprawiac seks? 28.10.03, 19:48
          zgrzytające naoliwić smile, bo problem nie zniknie.
          skoro seks został wchłonięty przez język, bosze, jak to brzmi perwersyjniesmile,
          to jednak coś z tym seksem trzeba robićsad
          jeśli nie uprawiać, to stworzyć jakiś czsownik, albo inna miłą dla ucha konstrukcję.
          inaczej będzie trzeba zachować wstrzemięźliwość .
        • jottka Re: Bedziemy uprawiac seks? 28.10.03, 20:27
          kicior99 napisał:

          > Czesto mowi sie "kochac sie" ale jak mozna kochac sie z panienka ktora sie
          zna od pol godziny??


          może to w sensie wyrażania miłości ku reprezentantce gatunku, tj. uczucia
          ogólnoludzkiego smile a sytuację opisaną przez ciebie określają na co dzień
          zupełnie inne słowa, tyle że może mniej wzniosłoliterackie


          poza tym seksowanie to oznaczanie pci kurczaka czy innego drobiu


          a jeszcze poza tym to 'uprawiania seksu' raczej sie nie używa w pytaniach
          wprost do zainteresowanego/ zainteresowanej smile ten zwrot jest chyba taki wincy
          popularnopowieściowy.
          • emka_1 Re: Bedziemy uprawiac seks? 28.10.03, 20:32
            uciekamy od problemu smile co z tym seksem, w sensie czasownikowym, robimy?
            • jottka tzn 28.10.03, 23:54
              nie rozumiem? miała być dyskusja o jakości zwrotu 'uprawiac seks', a nie o
              szukaniu synonimów

              potocznie czynność sie określa eufemizmami, pomijając słowo drażliwe - chyba
              najpopularniejsze jest obok kochania się 'spanie z kimś'. a tworzenie
              czasownika od seksu byłoby trudne, bo nachodzi brzmieniem na wspomniane
              seksowanie, tj nieco inne zajęcie.

              wszelkie spółkowania i kopulacje raczej dotyczą opisów naturalistyczno-
              naukowych.
              • stefan4 Re: tzn 29.10.03, 02:29
                jottka:
                > wszelkie spółkowania i kopulacje raczej dotyczą opisów
                > naturalistyczno-naukowych.

                Nienaukowy jest czasownik bezczasowy ,,bara-bara''.

                - Stefan
                • kicior99 Re: tzn 29.10.03, 11:07
                  zgoda. Z drugiej strony, oprocz ogrodka, slowouprawianie wiaze sie z
                  procederem, czyli czyms zlym.
                  • anchan Re: tzn 29.10.03, 12:09
                    uprawia się też sporty, a seks sporo ludzi traktuje jak sport 8)
    • vaud Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 09:12
      Można też "uprawiać miłość"... "Kochać się" nie jest wcale takie złe i nie
      znaczy dla mnie zaraz, że się kogoś kocha. Moja koleżanka mówi "seksować się" z
      przymróżeniem oka i jakoś tak fajnie, że od razu można się domyślić, że nie
      chodzi jej o kurczaki. wink))
      • baloo1 Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 09:57
        "pokokosic sie" i "pobalwanic troche" tez brzmia sympatycznie, uwazam ;o)
        aha - no i w zwiazku z tym : "kokoszanki" ;o)
        • vaud Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:10
          baloo1 napisał:

          > "pokokosic sie" i "pobalwanic troche" tez brzmia sympatycznie, uwazam ;o)
          > aha - no i w zwiazku z tym : "kokoszanki" ;o)

          ------> "kokoszanki" biorę, bo kojarzą mi się z kokosem, kokos z palmami, a
          palmy z wakacjami; no a nie ma to jak kokoszanki pod palmą ( uwaga na spadające
          orzechy!!! Osoba pod-leżąca, lub pod-legła czujnie spogląda w górę!).
          • stefan4 Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:27
            vaud:
            > Osoba pod-leżąca, lub pod-legła czujnie spogląda w górę!

            A to, na czym ta osoba podleży, to oczywiście forum
            figlarum.

            - Stefan
        • ja22ek Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:37
          Kokoszenie to zupełnie mi się nie kojarzy z przedmiotem naszych rozważań (a w
          zasadzie kojarzy mi się bardzo wiele). Natomiast jest bardzo ładne
          słówko 'migdalić się' smile

          Czego i wam życzę
          Jazzek
          • vaud Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:43
            ja22ek napisał:

            > Kokoszenie to zupełnie mi się nie kojarzy z przedmiotem naszych rozważań (a w
            > zasadzie kojarzy mi się bardzo wiele). Natomiast jest bardzo ładne
            > słówko 'migdalić się' smile
            >
            > Czego i wam życzę
            > Jazzek

            -------> Się mi się o "migdaleniu" zapomniało. Bardzo ładne i prawie
            marcepanowe. Albo jak niebieskie migdały. Głosuję za "migdaleniem się"!
      • vaud Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:02
        vaud napisała:

        > Można też "uprawiać miłość"... "Kochać się" nie jest wcale takie złe i nie
        > znaczy dla mnie zaraz, że się kogoś kocha. Moja koleżanka mówi "seksować się"
        z
        >
        > przymróżeniem

        ------>>>>przymrUżeniem -chyba, bo już sama nie wiem!!!
      • kicior99 o tempora o lekkie mores! 29.10.03, 11:39
        vaud napisała:

        . "Kochać się" nie jest wcale takie złe i nie
        > znaczy dla mnie zaraz, że się kogoś kocha.

        To przerazajace co piszesz. Niedlugo bedziemysie zabijac nie zabijajac i
        jescniejedzac. Rewelacja bez przymrUzenia oka.
        • vaud Re: o tempora o lekkie mores! 29.10.03, 12:18
          kicior99 napisał:

          > vaud napisała:
          >
          > . "Kochać się" nie jest wcale takie złe i nie
          > > znaczy dla mnie zaraz, że się kogoś kocha.
          >
          > To przerazajace co piszesz. Niedlugo bedziemysie zabijac nie zabijajac i
          > jescniejedzac. Rewelacja bez przymrUzenia oka.
          >


          ------> to nie lekkie mores. To tylko stwierdzenie, że można używać
          określenia "uprawiać sex" i "kochać się" zamiennie. Wiele ludzi tak robi i
          mówi, i fakt, że ja to widzę, a może nawet akceptuję, nie znaczy ani, że
          opowiadam o swoich zwyczajach, ani że dla mnie ma to tylko
          znaczenie "mechaniczne".

          • kicior99 Re: o tempora o lekkie mores! 30.10.03, 16:47
            hmm. Moze jestem starej daty. Ale do mego sloneczka nigdy nie powiem "chodz
            pouprawiamy sex" ale "chodz bedziemy sie kochac" Tyle ze ja to sloneczko
            istotnie kocham. Nigdy nie bylem w sytuacji zebym musial z ksiezycem
            niekochanym, ale chyba "kochanie sie" nie przeszloby mi przez gardlo.
    • ja22ek Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 10:39
      Nawiasem () pisząc, co to za dziwadło 'byli osłupieni'?
      Osłupić kogo - otoczyć palisadą. wink

      J.
      • kicior99 Re: Bedziemy uprawiac seks? 29.10.03, 11:08
        dziwadlo straszliwe. Bylem w impasie intelektualnym...
    • arana Re: Moze... pomiziac? 29.10.03, 12:22
      "Pomiziac" (oczywiscie miekkie c) - znacie cos takiego? Ja uslyszalam w
      telewizyjnej recenzji jakiejs ksiazki typu "Bridget Jones". Tytul wyrzucilam z
      glowy, wiec nie podam.Ciekawa jestem, czy prawa autorskie naleza do tlumaczki
      ksiazki. Google podaja kilka przykladów, ale kto byl pierwszy?
      • emka_1 Re: Moze... pomiziac? 29.10.03, 12:41
        pomiziać się znaczy popieścić, pogłaskaćsad
        kot się mizia o nogi, o wskakiwaniu na kolana na mizianko/miziołki nie
        wspominając.
        określenie dość stare smile
        • arana Re: Moze... pomiziac? 29.10.03, 14:15
          emka_1 napisała:

          > pomiziać się znaczy popieścić, pogłaskaćsad
          > kot się mizia o nogi, o wskakiwaniu na kolana na mizianko/miziołki nie
          > wspominając.
          > określenie dość stare smile

          Tłumaczysz przekonująco, choć kontekst, w którym słyszałam wydawał mi się
          jednoznaczny.
          • emka_1 nie twierdzę 29.10.03, 21:01
            że w tym przypadku, o ktorym piszesz, autor(ka) miał(a) mniej niewinne
            pieszczoty na myśli, ale zasadniczo słowo jest z gatunku niewinnych smile

            to przypomina historyjkę z liceum, kiedy panprof od rysunku tech. zwrocił się do
            jednej z uczennic -zosiu czy możesz potrzymać mi pędzel? po czym oboje, t.j.
            panprof i zosia oblali się rumieńcem, a klasa zawyła z uciechy. od tej pory dla
            garstki młodzieży "trzymanie pędzla" stał się synonimem uprawiania seksu smile
            • vaud Re: nie twierdzę 29.10.03, 21:13
              emka_1 napisała:

              > że w tym przypadku, o ktorym piszesz, autor(ka) miał(a) mniej niewinne
              > pieszczoty na myśli, ale zasadniczo słowo jest z gatunku niewinnych smile
              >
              > to przypomina historyjkę z liceum, kiedy panprof od rysunku tech. zwrocił się
              d
              > o
              > jednej z uczennic -zosiu czy możesz potrzymać mi pędzel? po czym oboje, t.j.
              > panprof i zosia oblali się rumieńcem, a klasa zawyła z uciechy. od tej pory
              dla
              > garstki młodzieży "trzymanie pędzla" stał się synonimem uprawiania seksu smile


              ------> u nas pani z chemii powiedziała:-"Iksiński potrząsaj za mnie na chwilę
              tą próbówką." Iksiński potrząsał, przewracając oczami, a nam się kojarzyło
              erotycznie. To była wesoła lekcja chemii.
      • jottka ale 29.10.03, 12:51
        ja mam wrażenie, że dyskusja skręciła na manowiec

        tzn początkowo parę osób się zastanawiało, czy 'uprawianie seksu' nie jest aby
        zwrotem sztucznym i paskudnym, i czy nie istnieje czasownik adekwatny, ale za
        to neutralnie brzmiący.

        a teraz wszyscy rzucili sie na wyliczanki 'prywatnych', że tak powiem, określeń
        miłego zajęcia - no to przecież nie to samo sad każda para orientacji obojętnej
        będzie miała kilka/ naście/ dziesiąt własnych nazw i na uprawianie seksu, i
        wszelkie skojarzenia z tym związane.



        a kizianie-mizianie kojarzy mi się w pierwszym rzędzie ze słownikiem dziecięcym
        i oznacza pieszczotki wszelkie, za to niewinne. i chyba stąd zwrot został
        przejęty przez dorosłych, ale jak przypomnę sobie np. kilerów 2óch, to nadal
        zwykłe głaskanie opisuje (figura domaga sie od pazury, żeby ją 'miział'
        miotełką z piór), a nie jakiś hardkor smile
        • emka_1 właśnie 29.10.03, 13:00
          seks pozostaje niechętnie uprawiany - sensie połaczenia oczywiście. słowo weszło
          do polszczyzny i w zasadzie się marnuje, bo sam rzeczownik i przymiotnik to
          mało, gdy chodzi o tak popularną czynność. nadal pozostaje pytanie co z tym
          seksem robić, skoro uprawia się wyłacznie na kartach słowników sad
          • ja22ek Zgodnie 29.10.03, 13:14
            z przykazaniem "czyń drugiemu co tobie miłe", seks trzeba czynić. Szkoda, że to
            sympatyczne słowo wychodzi z użycia.

            Co do czasownika samego w sobie, to nie mamy zbyt dużo do wyboru: seksować
            (niby zajęte, ale bo to nie ma wieloznacznych słów) i seksić, ew. seksać, raz
            można seksnąć. Tylko to 'se' na początku kojarzy się z 'sobie', np. 'raz można
            se ksnąć'. Kto często seksuje, ten dostaje dwóje. Seksunek z nutką archaiczną
            jako nazwa czynności.

            J.

            PS. Widzę, że jottkowy sposób rozpoczynania wypowiedzi w temacie jest wysoce
            zaraźliwy smile
            • jottka Re: Zgodnie 29.10.03, 13:47
              że co? ty lepiej liż rany, bo kicior płacze, a nie czepiaj się otoczeństwa


              a poza tym skojarzyło mi sie - może odlegle - może do zwrotu 'uprawianie seksu'
              podświadomie sam ten czasownik zniechęca? tzn uprawianie, kultywacja, coś w
              rodzaju uprawy poletka czy innej roli, jakies takie pobozno-prokreacyjne
              asocjacje wywołuje, a w końcu nie każdy 'idzie do łóżka' w zamiarze poczęcia
              dzieciny.

              no i samo 'uprawianie' czegoś z systematycznym trudem się kojarzy - a potoczne
              skojarzenie/ oczekiwanie każe, by seks był przyjemną rozrywką, elementy
              niespodzianki w sobie nosił, a nie tylko w pocie czoła z motyką na ugorze smile
              • arana Jeszcze cztery lata... 29.10.03, 14:29
                ...a będziemy świętować stulecie podjęcia tematu przez Boy'a.
                A wyniki?,...wysoce zniechęcające. smile
                www.google.pl/search?q=cache:_-
                mwl1pD6H0J:gim4.bci.net.pl/biblteka/autor059/text0001.html+%22Pie%C5%9B%C5%
                84+o+mowie+naszej%22&hl=pl&lr=lang_pl&ie=UTF-8

                Zarażona świadomie Jottkową metodą-
                Arana

                • arana Re: Poprawa ... 29.10.03, 14:33
                  www.google.pl/search?q=cache:_-
                  mwl1pD6H0J:gim4.bci.net.pl/biblteka/autor059/text0001.html+%22Pie%C5%9B%C5%
                  84+o+mowie+naszej%22&hl=pl&lr=lang_pl&ie=UTF-8

                  Przepraszam, może teraz będzie dobrze.
                  • arana Wyjaśnienie... 29.10.03, 14:36
                    Znów źle, nie wiem dlaczego. Chciałam podać adres "Pieśni o mowie naszej"
                    Boy'a.
                    Przepraszam,
                    A.
                • mrouh Boy na sznurku:-) 29.10.03, 15:20
                  Pomogę ARANIE smilePowinno być dobrze:

                  gim4.bci.net.pl/biblteka/autor059/text0001.html
                  • arana Re: Boy na sznurku:-) 29.10.03, 15:40
                    Dziękuję.
                    Wdzieczna Arana.
              • ja22ek Re: Zgodnie 29.10.03, 14:34
                jottka napisała:

                > może do zwrotu 'uprawianie seksu'
                > podświadomie sam ten czasownik zniechęca? tzn uprawianie, kultywacja, coś w
                > rodzaju uprawy poletka czy innej roli

                uprawianie to praca, a pracować nie lubim smile

                > samo 'uprawianie' czegoś z systematycznym trudem się kojarzy

                nawet tak jakoś zawodowo to brzmi...

                > - a potoczne
                > skojarzenie/ oczekiwanie każe, by seks był przyjemną rozrywką, elementy
                > niespodzianki w sobie nosił, a nie tylko w pocie czoła z motyką na ugorze smile

                a od tego ugoru to się motyka złamać może...

                J.
                • kicior99 Re: Zgodnie 29.10.03, 15:04
                  jazzku, o ile pamieta, z fizyki to praca rowna sie sila razy przesuniecie razy
                  cos kata. wszystko to wystepuje...
            • vaud Re: Zgodnie 29.10.03, 15:18
              ja22ek napisal: Seksunek z nutką archaiczną
              > jako nazwa czynności.

              -------> i brzmi atrakcyjniej.smile))


              >
              > J.
              >
              > PS. Widzę, że jottkowy sposób rozpoczynania wypowiedzi w temacie jest wysoce
              > zaraźliwy smile
            • emka_1 Re: Zgodnie 29.10.03, 21:11
              seksnięcie jest ślicznym określeniem dla seksu uprawianego przypadkowosmile
              seksnąłem sobie brzmi prawie jak kichnąłem smile tak przypadkiem i bez zobowiązań.
              natomiast seksunek ma zdecydowanie większy cięzar gatunkowy.

              trunek i seksunek sprowadza frasunek - proponowane jako naklejka na butelkach
              alkoholu (dystrybucją naklejki zająć się powinny połaczone siły tow. anty -
              alkoholowego i tow. planowania rodziny smile

        • kicior99 Re: ale 29.10.03, 15:05
          manowiec dopuszczalny, takie tu sa zasdy. Jak ci przeszkadza, zalozymy nowy
          watek. Tako rzecze admin.
          • jottka Re: ale 29.10.03, 19:27
            nieee, nie chodzi o manowiec jako taki, ale o zagubienie intrygującego problemu
            głównego

            bo nikt nie będzie wiedział, kogo należy poseksować sad
            • kicior99 Re: ale 30.10.03, 16:48
              i tak sioe beda seksic, czy jak mowi moj sasiad, rurac. Z tego jednak wynika ze
              i watek zalozyc trzeba...
    • ala100 Re: Bedziemy uprawiac seks? 31.10.03, 15:53
      kicior99 napisał:

      > Wczoraj w radio (pr. 1) prowadzacy profesorowie byli oslupieni przez pytanie
      > sluchacza "Czy polaczenie uprawiac sex jest poprawne. Profesorowie
      > powiedzieli tylko ze slowniki notuja takie polaczenia. Wedlug mnie zas
      > polaczenie to po prostu mechanizuje dana czynnosc i nie podoba mi sie...

      Pewnie, że tak. Ładniej jest jak Wisłocka: uprawiać sztukę kochania. Dlaczego
      uparliście się na seks?

      Pozdrawiam. Ala
      • emka_1 primo 31.10.03, 17:11
        nikt się nie upiera, taka konstrukcja istnieje.
        secundo nie o seks chodzi, lecz uprawianie.
        tertio pytanie - czy będziemy uprawiać sztukę kochania dziś wieczorem -brzmi
        mało zachęcająco. wolę uprawiać buraki cukrowesad
        • jottka pytanie 31.10.03, 20:26
          odnosne brzmiało chyba voulez vous coucher avec moi ce soir? smile
          • emka_1 to pytanie 31.10.03, 22:01
            zadaje kuszetkowy z nocnego pociągu pasażerowi bez biletusmile
            • jottka Re: to pytanie 31.10.03, 22:29
              nieprawda, jakis pan bez ogródek ryczał przez głośnik
              • emka_1 bez ogródek 31.10.03, 23:14
                to gwara. leciał pies bez owies, ogonem wywijoł ... itd.
                pan krzyczał w ogródku a dokładniej w pracowniczym ogódku działkowym. był to,
                rzecz jasna, emerytowany kuszetkowy.
          • millefiori Re: pytanie 10.11.03, 12:44
            jottka napisała:

            > odnosne brzmiało chyba voulez vous coucher avec moi ce soir? smile

            Odpowiedz brzmiala:
            Spasibo, ja uże kuszałwink
    • megalomaniac Re: Bedziemy uprawiac seks? 02.11.03, 15:33
      slowo "uprawiac" mi sie niepodoba..., a w poloczeniu z sex-em brzmi bardzo
      anatomiczniesmile, trza to czyms zastapic..., hm...,np. fiki-mikismile))

      pozdro
      megalo...
      • isanda Re: spac z kims? 02.11.03, 18:31
        przespac sie, sypiac z kims - co za nieporozumienie, zawsze wydawalo mi sie
        niezbyt scisle - przeciez nikt nie spi w czasie tych milych czynnosci,
        ktorych nie potrafimy odpowiednio nazwac. "Isc do lozka z kims" sugeruje
        waski wybor jesli chodzi o lokalizacje czynnosci. "Uprawianie" wydaje mi sie
        okropne i faktycznie kojarzy mi sie bardziej z burakami cukrowymi niz z moim
        ukochanym.
        "Kochac sie" cieszy sie miedzynarodowym uznaniem: hacer amor, make love - w
        wielu innych jezykach to samo. Moze warto byloby przeanalizowac sposob w jaki
        inne nacje radza sobie z nomeklatura w tej sprawie.
      • kicior99 Re: Bedziemy uprawiac seks? 02.11.03, 18:34
        przeciez to sama anatomia wiec jak ma brzmiec inaczej???
        • isanda Re: Bedziemy uprawiac seks? 02.11.03, 19:42
          jesli sama anatomia, to "uprawianie" jest wlasciwa' nazwa'
          jesli anatomia+milosc-nie-tylko-anatomiczna, to "kochanie sie" jest
          dokladniejszym okresleniem,
          nazwa ma informowac, o co tam tym dwojgu chodzi
          • jottka w wypadku 02.11.03, 23:49
            tytułowej dyskusji chodzi o seks, a nie głębsze uczucia smile

            spać z kimś nie jest takie całkiem głupie, bo zwykle po uprawianiu seksu ludzie
            lubią sobie pospać w podstawowym sensie słowa, miło w siebie wtuleni.

            przyszło mi do głowy, że w inkryminowanym zwrocie nie czepiamy sie właściwie
            słowa 'seks', tylko 'uprawiać' - no to może, jako określenie na krótkotrwałe
            zaznanie przyjemności, mówić 'korzystać z seksu'? włączając w to skojarzenia z
            innych języków smile
            • baloo1 Re: w wypadku 03.11.03, 01:49
              "Korzystac z seksu" ?
              Fuj... to juz lepiej go uprawiac, naprawde. Albo zwyczajnie pojsc na dziwki, bo
              w tym ostatnim jest jeszcze przynajmniej cos grzesznego ew. milego, a nie sam
              aspekt higieniczno-handlowy ;o)

              Cos mi sie wydaje , ze probujac omijac manowce prywatnych skojarzen , mozna
              popelnic cos gorszego - tzn. probowac stworzyc cos "racjonalnego"
              i "adekwatnego". Aha, i jeszcze "neutralnie brzmiacego". Ohyda.

              Dalszemu udekwatnianiu i racjonalizacji seksu - nasze zdecdowane nie ! ;oD

              Moim zdaniem, pogrzebanie w koszu z prywatnymi skojarzeniami mogloby dac lepsze
              efekty niz tworzenie czegos na sile. Chociazby dlatego, ze te prywatne stwory i
              neologizmy sa bardziej naturalne. Ponadto sa zywym swiadectwem potegi jezyka ;o)

              Krotki fragmencik znanej ballady :

              "Niewinne serce miała hrabinia
              I takąż duszę - pieskom-niebieskom.
              A on był gałgan i straszna śfinia
              I PITIGRILIŁ się z tom Wisnieskom"

              ;o)
              Na koniec jeszcze maly przykladzik , tym razem z pewnego liceum : tam
              mawiano "przycieleśnić". Do przycieleśnienia dochodzilo raczej rzadko ;
              najpierw nalezalo (uwaga!) "nawiązać" (odpowiednik : podrywac). Uwaga :
              nawiazywano DO kogos ("Na imprezie X chcial nawiazac do Y). Nie wiem, czy wam
              sie podoba, ale dla mnie - pyszota ;oD
              • stefan4 Re: w wypadku 03.11.03, 02:14
                baloo1:
                > tam mawiano "przycieleśnić". Do przycieleśnienia
                > dochodzilo raczej rzadko ; najpierw nalezalo (uwaga!)
                > "nawiązać" (odpowiednik : podrywac). Uwaga :
                > nawiazywano DO kogos

                U nas tą wstępną fazę nazywano ,,zagajaniem''.
                • jottka pójście 03.11.03, 11:16
                  na dziwki jest określeniem seksistowskim (nawet jeśli założymy, że i męskie
                  istnieją) i jako takie odpada

                  a poza tym dlaczego wspomniana przyjemność (przedstawiana w opozycji do
                  kochania się) od razu ma być seksem płatnym z wyżwspomnianą dowolnej pci???
                  • baloo1 Re: pójście 03.11.03, 13:18
                    Jottko,
                    skladam sie dzis z samego pisendlawu, wiec nie dam sie wciagnac w zadne klotnie.
                    ;o)
                    Uscisle wiec tylko : nie proponowalem "pojscia na dziwki" jako zamiennika
                    dla "uprawiania seksu". Chcialem tylko powiedziec, ze "(s)korzystanie z seksu"
                    ma dla mnie podobne konotacje, co rzeczone "pojscie ...". I to znacznie gorsze,
                    bo bez przyjemnosci. Cos miedzy pojsciem do fryzjera a pojsciem do dentysty.
                    ;o)


                    • kicior99 Re: pójście 03.11.03, 16:36
                      baloo. to wg dziewczyn typoqwo sexistowski punkt widzenia... Szkoda bo ja
                      uwazam tak samo =(((((((
                      • isanda Re: seksistowski punkt widzenia 03.11.03, 20:01
                        interesuje mnie bardzo ten seksistowski punkt widzenia jesli chodzi o pewna
                        terminologie - chocby taka "prostytutka" - mozeby tez "prostytut"?
                        No ale nie chce odbiec zbytnio od pieknego watku, ktorym jest tutaj bezplatne
                        uprawianie seksu, wiec przenosze swoje pytania do odrebnego forum "alfons i
                        prostytutka"
                      • baloo1 Re: pójście 04.11.03, 03:06
                        Kicior, boj Ty sie Boga . Ja mam w glebokim powazaniu , czy cos jest
                        seksistowskie czy nie - zostawiam to specom od PC. Wazne, jak brzmi i z czym
                        mi sie kojarzy. A tamto - brzmi fatalnie, a kojarzy sie jeszcze gorzej.
                        • millefiori Re: pójście 10.11.03, 13:10
                          baloo1 napisał:

                          > (...). Wazne, jak brzmi i z czym
                          > mi sie kojarzy.
                          jak w starym kawale o Jasiu...

                          Kiedys w trakcie maratonu robot zleconych nad slownikiem tak sie nam zaczelo
                          wszystko kojarzyc, ze postanowilismy napisac powiesc pornograficzna wylacznie
                          z uzyciem terminologii naukowo-technicznej z zakresu gornictwa, hutnictwa i
                          odlewnictwa, budownictwa oraz lesnictwa.

                          Zestawienie uprawiania z seksem kojarzy mi sie, podobnie jak przedmowcom, z
                          uprawianiem dzialki przyzagrodowej lub sportow wyczynowych. W naszym jezyku
                          domowym funkcjonuje termin uprawca/uprawczyni, oznaczajacy
                          osobnika "zaliczajacego" kolejnych partnerow w celu dowartosciowania sie pod
                          wzgledem seksualnym i chwalacego sie swymi wyczynami.

                          Dygam,
                          Millefiori

                          • baloo1 Re: pójście 10.11.03, 13:41
                            ;o)

                            Masz gdzies tekst tej powiesci ? To bylby prawdziwy skarb !

                            U mnie w rodzince funkcjonowalo okreslenie "domokrazca seksualny", a moi
                            studenci uzywali prostych terminow "oracz" lub "siewca".
                            • millefiori Re: pójście 10.11.03, 15:56
                              baloo1 napisał:

                              > ;o)
                              >
                              > Masz gdzies tekst tej powiesci ? To bylby prawdziwy skarb !

                              Skonczylo sie, jak zwykle z braku czasu, na wytypowaniu czolowych postaci i
                              szkicowym zarysie ich dzialan. Bohaterowie: Kafar, Baba Kafara, W.(lewek)
                              Niedolany. A ile bylo wariantow przeprucia (sciany), przodka (gorniczego), nie
                              wspominajac o ladowaniu (np. odtylcowym), caliznie i przesiewaczu (np.
                              wibracyjnym), to tylko autor terminow wie (bo redakcja przesiewala, ale nie
                              wibracyjnie, a korekta, majac to przed oczami w dawkach gigantycznych i
                              skondensowanych w czasie wila sie juz w konwulsjach i bez tchu, patrzac jednym
                              okiem na wydruk a drugim w monitor...) Ale nic straconego, mozna sklecic
                              przynajmniej opowiadanie, gdy w wolnej chwili sie przycupnie z inspirujacym
                              tomiskiem i przestanie plakac ze smiechu. Najlepsze jest to, ze dla
                              absolwentow np. AGH te terminy wcale nie sa smieszne...
                              >
                              > U mnie w rodzince funkcjonowalo okreslenie "domokrazca seksualny", a moi
                              > studenci uzywali prostych terminow "oracz" lub "siewca".

                              Koledzy politechniczni (ci od grzalki nurkowej wewnatrzspiworowej) uzywali
                              terminu "erotoman gawedziarz" w obu znaczeniach - a/ ze nie tylko robi ale i
                              gada, b./ ze tylko gada. Rzadko wyrywalo sie cos mocniejszego, jak
                              np. "uniwersytutka" i to raczej w cztery oczy.

                              Dygam z Budy,
                              Millefiori
                              • baloo1 Re: pójście 10.11.03, 17:55
                                Tak przeczuwalem. Bywalo , ze musialem tlumaczyc teksty gornicze wlasnie. A ich
                                autor (sp. tatko) nie widzial w nich nic smiesznego ;o)
                                • millefiori terminologia 10.11.03, 20:59
                                  Slownictwo hutnicze nie pozostaje w tyle. Moj malzonek byl przekonany, ze
                                  oszalala obcowaniem z terminologia przemyslu ciezkiego, wymyslilam obraz
                                  zatytulowany "Papieros po wsadzie". Musialam odwolac sie bodaj do katalogu
                                  wystawy "Oblicza socrealizmu", by wyprowadzic go z bledu.

                                  Dygam z Budy,
                                  Millefiori
                          • anchan Re: pójście 12.11.03, 11:49
                            millefiori napisała:
                            > Zestawienie uprawiania z seksem kojarzy mi sie, podobnie jak przedmowcom, z
                            > uprawianiem dzialki przyzagrodowej lub sportow wyczynowych. W naszym jezyku
                            > domowym funkcjonuje termin uprawca/uprawczyni

                            U mnie na takich się mówi chutnik/chutniczka.
                            Terminologia przemysłowa jest niezła, ale co powiecie na wskazówkę do zadania z
                            algebry: "Trzeba znaleźć takie ciało i homomorfizm żeby ten ideał był jądrem i
                            interes mamy z głowy".
                            • emka_1 Re: pójście 12.11.03, 13:40
                              anchan napisała:

                              >
                              > U mnie na takich się mówi chutnik/chutniczka.

                              chuciarz lub chutliwiec jak mawiała wiekowa ciotka.

                              > Terminologia przemysłowa jest niezła, ale co powiecie na wskazówkę do zadania z
                              >
                              > algebry: "Trzeba znaleźć takie ciało i homomorfizm żeby ten ideał był jądrem i
                              > interes mamy z głowy".

                              może autor był pod wpływem twórczości sprawozdawców z poprzedniej epoki?
                              'członek wyłoniony z ramienia partii- matki, wysunął się na czoło i zabrał głos'
                              (zdanie odnalezione przez jonasza koftę w sprawozdaniu z plenum pzpr )
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka