Kezar?

05.01.09, 10:42
Twierdzi się, że klasyczni Rzymmianie nie mówili Cezar (a nawet nie
Sizar), ale Kezar, bo każde C było wymiawiane jak K. Tyle że:
1. Po co łacinnikom były trzy różne litery (C, K, Q) na wymowę
jednej głoski?
2. Jeżeli alfabet łaciński jest przeróbką greckiego, to litera C
odpowiada gammie
3. W związku z powyższym nie Kezar, a raczej Gezar
4. O czym by też świadczył fakt, że Caius został przetłumaczony na
Gajusza.
Czyż nie mam racji?
A skąd się wzięło Q?
    • randybvain Re: Kezar? 05.01.09, 20:21
      Nie trzy litery, ale dwie, gdyż K nie używano (poza kalendae i
      Kaeso). C i Q to były dwie różne głoski. Ta druga jest welarna, co
      zaznacza się literą U po niej.

      O ile dobrze pamiętam, to obecność C w miejscu greckiego Γ jest
      związana z wymową neapolitańskich Greków. Podobnie F w miejsce
      greckiej digammy Ϝ (a łacińskie f pochodzi od bh i dh, czyli raczej
      dźwięcznych spółgłosek). Jest jeszcze kilka przykładów na zmianę
      greckiego Π na łacińskie B. Różnica polega nie tyle na dźwięczności,
      co na sile/słabości. Na przykład na końcu łacińskich wyrazów
      najczęściej pojawiają się słabe spółgłoski dźwięczne (np. sub,
      istud), tam zaś, gdzie są bezdźwięczne albo zaszła redukcja
      następującej samogłoski, albo bezdźwięczna została reinstalowana
      ortograficznie (jak wszystkie t na końcach czasowników)(np. stary
      łaciński napis ma d w miejscu t: FHEFHAKED, klas. fecit.)
      Najwyraźniej Neapolitańczycy taki mieli dialekt greckiego, że
      Rzymianom się pomieszało.

      Zwróć jeszcze uwagę na to, że grecki Ὀδυσσεύς został zmieniony na
      Ulisses,a Πολυδεύκης na Pollux.
    • al.1 Re: Kezar? 05.01.09, 21:20
      jacklosi napisał:

      > Twierdzi się, że klasyczni Rzymmianie nie mówili Cezar (a nawet
      > nie Sizar), ale Kezar, bo każde C było wymiawiane jak K.

      Chlast

      Tez slyszalem o wymowie "c" jak "k". Teraz trudno to sprawdzic. Ale
      czy w kazdym przypadku tak bylo? Mam watpliwosc. Francuzi "c"
      przed "e" i "i" w lacinie czytaja jak "s", Wlosi, jak "cz", a my
      oczywiscie jak "c". Cosik wiec w tym musi byc, ze czytali
      rzeczone "c" jak "c" w ww. przypadkach.

      Mam w zwiazku z lacina tez pytanie. Czy wspólczesnie piszac
      lacinskie nazwy nie powinno sie pisac "v" w miejsce "u"?
      Przyklad "aqva" zamiast "aqua". O ile sie nie myle w lacinie
      literu "u" nie bylo a jej funkcje pelnilo wlasnie "v".

      Teraz mam pytanie z innej beczki, ale sasiadujacej. Nie mam pojecia
      skad Wlosi wpadli na pomysl zeby wode pisac "acqua" a
      republike "repubblica". W pierwszym przypadku widzi mi sie
      zbedne "c" a w drugim "b". Czyz nie?

      ---------------------------------------------------------------------
      ---------------
      Język wspaniałym łącznikiem ludzi jest. Pod warunkiem, że nie
      oddcięty
      • stefan4 Re: Kezar? 06.01.09, 02:12
        al.1:
        > Tez slyszalem o wymowie "c" jak "k". Teraz trudno to sprawdzic.
        > Ale czy w kazdym przypadku tak bylo?

        Rzym trwał tysiąc lat, w tym czasie łacina się zmieniała. Potem Rzym upadł, a łacina nadal się zmieniała.

        W okresie klasycznym (ok. 0-200 n.e.) Rzymianie w Rzymie wymawiali ,,c'' jak ,,k''; np. Caesar wym. ,,Kajzar'', Cicero wym. ,,Kikero''. W tym samym czasie Rzymianie poza Rzymem oraz ,,barbarzyńcy'' mówiący po łacinie mówili różnie. W średniowieczu ,,c'' przed samogłoskami z wyjątkiem ,,i'' oraz ,,e'' przestano wymawiać jak ,,k''.

        al.1:
        > Mam w zwiazku z lacina tez pytanie. Czy wspólczesnie piszac
        > lacinskie nazwy nie powinno sie pisac "v" w miejsce "u"?
        > Przyklad "aqva" zamiast "aqua"

        Zależy, jaką łacinę masz na myśli. Jeśli współczesną lub średniowieczną, to należy pisać ,,aqua''. Jeśli rzymską klasyczną, to ,,AQVA''
        • randybvain Re: Kezar? 06.01.09, 19:37
          Ciekawe, czy wobec tego istniały homonimy spowodowane różnym
          dzieleniem takiego ciągu literowego?
          • stefan4 Re: Kezar? 07.01.09, 09:19
            randybvain:
            > Ciekawe, czy wobec tego istniały homonimy spowodowane różnym
            > dzieleniem takiego ciągu literowego?

            Myślę, że tak... Chociaż w sytuacji, gdy pismo służyło głównie wykuwaniu
            krótkich napisów na pomnikach i na budynkach władz, zapewne starano się unikać
            wieloznaczności przez jednoznaczne przeformułowanie.

            Bardzo popularny dowcip z nowszych czasów, oparty na homonimii: ,,dominicanes''
            to dominikanie; a ,,domini canes'' to psy pana.

            Jesli uznać Twoje pytanie za rzucenie rękawicy do własnej twórczości, to
            podnoszę ją tak:
            ,,domus camarae'' == sklepienia (dachy) domu,
            ,,do muscam arae'' == daje muchę ołtarzowi (albo stosowi ofiarnemu).

            A na poważnie: w mowie też nie robimy spacji, a jakoś się rozumiemy
        • tiges_wiz Re: Kezar? 07.01.09, 15:24
          ,,Kajzar'' - a to juz blisko do niemieckiego kajzera wink
          • zuq1 dyć to Niemce... 07.01.09, 15:33
            ...właśnie od Rzymian przejęli to słowo: "Caesar" - "Kaiser" a nie
            na odwrót.
            • tiges_wiz Re: dyć to Niemce... 08.01.09, 13:53
              nie twierdze nic innego ...
              i widac ze zrobili to dosc dawno .. kiedy jeszcze stara wymowa laciny byla w uzyciu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja