Z pogranicza sv Imionka niewiast w kwiecie wieku

12.11.03, 18:25
Zdarzylo sie, ze na spotkanie w wiekszym gronie u przyjaciolki przybyla
rącza dama w wieku na oko lat 60. i zostala zaprezentowana zebranym jako
Bambi. Jak sie pozniej okazalo (podpytalam przyjaciolke), Bambi, obywatelka
USA, nosila to imie w pelni oficjalnie, tzn. tak jej dano i wpisano w
dokumenty. Podobnie jak Bubie (z bylej Jugoslawii).

Zdarzenie to przez pewien czas nakazywalo mi zaprzestac wzdrygania sie na
dzwiek imionek niewiast w wieku powazniejszym od mojego, ale coz, chyba
cierpie na alergię.
Nadal doznaje wstrzasu, gdy niewiasta z pokolenia rocznik 1930 przedstawia
sie jako Funia, Pusia, Buba, a widocznej wysypki dostaje przy Dzidziach.

M.
    • emka_1 Re: Z pogranicza sv Imionka niewiast w kwiecie w 12.11.03, 18:58
      millefiori napisała:


      > Nadal doznaje wstrzasu, gdy niewiasta z pokolenia rocznik 1930 przedstawia
      > sie jako Funia, Pusia, Buba, a widocznej wysypki dostaje przy Dzidziach.

      pewna mityczna modelka krakowska ( modelka, bo pozująca artystom i stydentom
      asp) znana była jako dzidzia, przekroczywszy bodaj sześćdziesiątkę nazywana
      była dzidką, obecnie, gdy ma lat plus minus osiemdziesiąt nazywa się dzidzianna
      (i uważa się za królową wrózek smile ponoć są tacy, którzy widzieli jej dokumenty i
      rzeczywiście stoi tam, jak byk wypisane, dzidzianna solska.

      osobiście posiadam leciwe ciotki o wdzięcznych imionach: bosia, isia, zula,
      myszka, muszka -działa siła przyzwyczajenia. bywa za to czasem zabawnie, gdy
      ktoś nachalnie dopytuje się w niezorientowanym towarzystwie- gdzie się podziała
      myszka? , albo woła - muszka przestań krążyć, bo obiad czeka smile



      • millefiori Re: Z pogranicza sv Imionka niewiast w kwiecie w 12.11.03, 19:09
        Nie wiem, czy sie jasno wyrazilam, wiec sprecyzuje: co innego prywatnosc i
        zazylosc familijno-przyjacielska, gdzie za czlowiekiem ciagna sie
        pieszczotliwe nazwania od wieku niemowlecego, zwlaszcza ze np. przy
        powtarzanych imionach trzeba bylo cos zmienic, zeby bylo wiadomo, o ktora
        Marie czy Anne chodzi, a co innego oficjalne przedstawianie sie obcym osobom.

        A Dzidzianna Solska jest postacia piekna i ani troche dzidziowata.

        M
        • jottka ale 12.11.03, 19:16
          pretensje trzeba wnosić raczej do modelu wychowania, a nie samych bub i lal -
          to klasyczna realizacja wizji kobiety jako istoty wiecznie małoletniej,
          słodkiej i ogólnie bejbi, że tak powiem

          u nas popularne do +- lat 50tych, potem rzeczywistość zaczęła stawać wbrew
          powyższej koncepcji, no ale ofiary indoktrynacji do dziś mogą uważać, że bycie
          słodką trzpiotką jest de best
          • millefiori Re: ale 12.11.03, 22:03
            jottka napisała:

            > pretensje trzeba wnosić raczej do modelu wychowania, a nie samych bub i lal -

            Pretensji nie wnosze, jeno mnie po uszach bije w wypadku oficjalnych
            prezentacji, co wyjasnilam w 2. poscie.

            > to klasyczna realizacja wizji kobiety jako istoty wiecznie małoletniej,
            > słodkiej i ogólnie bejbi, że tak powiem

            Tak jak spiewala Ziminska: "Bo ja jestem taka mala..."?
            >
            > u nas popularne do +- lat 50tych, potem rzeczywistość zaczęła stawać wbrew
            > powyższej koncepcji, no ale ofiary indoktrynacji do dziś mogą uważać, że
            bycie
            > słodką trzpiotką jest de best

            Moze to jest tez sposob na zycie...
        • emka_1 Re: Z pogranicza sv Imionka niewiast w kwiecie w 12.11.03, 19:22
          wszystkie ciocie dawno zatraciły kontakt z imionami "papierowymi". ani one same,
          ani nikt inny nie śmie ich inaczej nazywać. przedstawiają się w ten sposób
          oficjalnie, wyjątek stanowi ciocia muszka - przedstawia się jako 'mucha' smile
          trudno polemizować z ciotką, która stwierdza, że zuzanna jej przez gardło nie
          przechodzi.

          dzidka może jest piękna postacią z daleka smile pozując pokazywała pełnię
          dzidziowatości i dzidkowatości, ale to było ładnych parę lat temu.
          • marcsi Re: Z pogranicza sv Imionka niewiast w kwiecie w 13.11.03, 10:41
            Siostra mojej babci ponoć od dzieciństwa żywiła awersję do
            swojego "papierowego" imienia Władysława. Teraz ma 80 lat, waży 110 kilo i
            każdą rozmowę telefoniczną rozpoczyna od słów "Dzień dobry, mówi Dzidzia".
    • stefan4 Imionka niewiast w pączku wieku 12.11.03, 19:43
      millefiori
      > Nadal doznaje wstrzasu, gdy niewiasta z pokolenia rocznik
      > 1930 przedstawia sie jako Funia, Pusia, Buba, a widocznej
      > wysypki dostaje przy Dzidziach.

      Ja natomiast z trudem akceptuje, kiedy jakiś bobas
      raczkujący po podłodze nazywa się np. Eleonora. Ale cóż,
      trudno zmieniać imię za każdą nową zmarszczką.

      - Stefan
      • jottka tomi 12.11.03, 20:09
        przypomina opowieść rodzinną pewnej koleżanki, która w wieku mocno nieletnim na
        pytanie o imię przedstawiała sie 'stefan'

        w ten sposób zaznaczała chęć bycia chłopczykiem i magiczną wiarę w siłę słowa
        • millefiori Re: tomi 12.11.03, 21:30
          I tu chyba lezy pies pogrzebany: magiczna wiara w sile slowa...
          • anchan Re: tomi 13.11.03, 11:24
            To może być też próba ukrycia prawdziwego imienia. Znam osobę, która
            przedstawiając się Stasia maskuje wdzięczne imię Stalina. Chyba ją rozumiem.
      • millefiori Re: Imionka niewiast w pączku wieku 12.11.03, 21:54
        stefan4 napisał:

        > millefiori
        > > Nadal doznaje wstrzasu, gdy niewiasta z pokolenia rocznik
        > > 1930 przedstawia sie jako Funia, Pusia, Buba, a widocznej
        > > wysypki dostaje przy Dzidziach.
        >
        > Ja natomiast z trudem akceptuje, kiedy jakiś bobas
        > raczkujący po podłodze nazywa się np. Eleonora. Ale cóż,
        > trudno zmieniać imię za każdą nową zmarszczką.
        >
        > - Stefan

        To znaczy gdy bobas tak mowi o sobie (jesli jest juz rozmowny), czy gdy
        najblizsi zwracaja sie do niego per np. Eleonoro?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja