millefiori
12.11.03, 18:25
Zdarzylo sie, ze na spotkanie w wiekszym gronie u przyjaciolki przybyla
rącza dama w wieku na oko lat 60. i zostala zaprezentowana zebranym jako
Bambi. Jak sie pozniej okazalo (podpytalam przyjaciolke), Bambi, obywatelka
USA, nosila to imie w pelni oficjalnie, tzn. tak jej dano i wpisano w
dokumenty. Podobnie jak Bubie (z bylej Jugoslawii).
Zdarzenie to przez pewien czas nakazywalo mi zaprzestac wzdrygania sie na
dzwiek imionek niewiast w wieku powazniejszym od mojego, ale coz, chyba
cierpie na alergię.
Nadal doznaje wstrzasu, gdy niewiasta z pokolenia rocznik 1930 przedstawia
sie jako Funia, Pusia, Buba, a widocznej wysypki dostaje przy Dzidziach.
M.