"Mężostwo"?

02.12.03, 15:27
W rosyjskim - wiadomo: niezaleznie od plci, po imieniu, a przed nazwiskiem
uzywa sie otczestwa, czyli imienia ojca. Przyjete formy to np.: Anna
Iwanowna Myszkina, Andriej Fiodorowicz Kuzniecow, lub, bardziej prywatnie,
Anna Iwanowna etc.

W jezyku polskim do tej pory spotykamy moze tracaca myszka, ale jeszcze
dychajaca forme przyjeta dla mezatek: Anna Janowa Kowalska, wskazujaca na
zwiazek malzenski Anny z rzeczonym Janem K.

Jednak w obecnej rzeczywistosci mezow zmienia sie zdecydowanie czesciej niz
metrykalnych ojców. Zaskoczyla mnie popularnosc owego "mezostwa" czyli
przypisania zony mezowi, wystepująca w jezyku wegierskim. Tu z kolei trudno
za kobieta trafic, poniewaz
-jesli np. Kovacs Erzsebet (Elzbieta Kowal) poslubila mezczyzne - nazwijmy
go Szabo Janos (Jana Krawca),
to bedzie nazywac sie Szabo Janosne.
-Jesli rzeczona Erzsi rozwiedzie sie ze swoim Janosem i wyjdzie powtornie za
maz za Gabora Andrasa, to wowczas bedzie nosic nazwisko i imie Gabor
Andrasne. (przepraszam za brak akcentow).

Czy "mezostwo" wystepuje takze w innych jezykach ?

dygam,
Millefiori
    • jottka Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 19:27
      no na przykład małżonka harego potera nazywałaby się mrs harry potter

      a u nas w języku potocznym całkiem dobrze ma się forma typu 'kaziowie wpadną na
      kolację', co oznacza kazia z żoną, a nie braciszkiem o tym samym imieniu

      tyle że te formy zdychają wraz z emancypacją kobiet
      • millefiori Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 19:36
        Józefowa obrala ziemniaki, a Madame Jean-Paul Pommier przeczytala otrzymana
        korespondencje...
        • jottka ale 02.12.03, 19:43
          to nie bardzo ma sens lecieć po różnych językach i wypisywac kolejne formy
          zaznaczania zależności/ podległości kobiet, bo one występują/ występowały
          wszędzie tam, gdzie panuje czy panował patriarchat.

          kobiety z reguły mają wyłącznie imię, a i to nie wszędzie, bo są kultury, gdzie
          po urodzeniu syna zostaje się oficjalnie 'matką kazia' na resztę życia. brak
          nazwiska był lub jest równocześnie świadectwem braku samodzielności
          prawnej, 'niedorosłości' w oczach społeczeństwa.
          • chwilowo Re: ale 04.12.03, 22:07
            Jeśli dobrze pamiętam, to w starożytnym Rzymie kobiety nie miewały imion. Córki
            nazywano Prima/Secunda/Tertia/... Andronia (=córka Androniusa).
            • arana Re: ale 04.12.03, 22:31
              chwilowo napisała:

              > Jeśli dobrze pamiętam, to w starożytnym Rzymie kobiety nie miewały imion.
              Córki
              > nazywano Prima/Secunda/Tertia/... Andronia (=córka Androniusa).

              No cóż, to własnie były imiona, także z dodatkiem: starsza, młodsza.
              Rzymianie byli mało pomysłowi pod tym względem i nie wysilali się ani dla
              dziewcząt, ani dla chłopców.

              Arana
      • stefan4 Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 19:53
        jottka:
        > no na przykład małżonka harego potera nazywałaby się mrs harry potter
        >
        > a u nas w języku potocznym całkiem dobrze ma się forma typu 'kaziowie wpadną
        > na kolację', co oznacza kazia z żoną, a nie braciszkiem o tym samym imieniu
        > tyle że te formy zdychają wraz z emancypacją kobiet

        ... a nawet miejscami robi się odwrotnie. U moich znajomych wytworzyła się nowa
        świecka tradycja mówienia o jednej rodzinie ,,Basiowie'' albo ,,Basiostwo''. Po
        amglosasku chyba nie do zrealizowania: zawsze ,,Mr. and Mrs. Harry Potter'' a
        nigdy ,,Mrs. and Mr. Hermione Potter''. I w dodatku to u nich jest forma jak
        najbardziej oficjalna. Wstrętni seksiści.

        - Stefan
    • biuralistka Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 20:58
      Nie tylko mężostwo czy ojcostwo. Często spotyka się formę: wujkowie,
      dziadkowie, co również świadczy o pewnej jednak podległoścismile))
      • jottka Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 21:03
        no bo to ta sama zasada patriarchatu - głową rodziny jest mężczyzna i on
        reprezentuje ją wobec świata zewnętrznego

        tak samo polskie końcówki -owa, -ówna
        • arana "Mężostwo" akceptowane 02.12.03, 21:34
          jottka napisała:

          > no bo to ta sama zasada patriarchatu - głową rodziny jest mężczyzna i on
          > reprezentuje ją wobec świata zewnętrznego
          >
          > tak samo polskie końcówki -owa, -ówna

          Chyba się nie oprę i zacytuję, bo własnie dziś natrafiłam na to credo z końca
          XIX wieku.
          Niejaka Dziudziulińska z "Klubu kawalerów":

          Kobieta to jest słaba płeć.
          Wątła roślinka, proszę pani.
          Kobieta musi męża mieć,
          by się jak powój wesprzeć na nim!

          Życie jak pająk stawia sieć!
          Dokąd się udasz wszędzie klęska!
          Gdy cię nie chroni męska pierś!
          Choćby cherlawa, ale męska!!!

          Arana smile
      • emka_1 Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 21:43
        biuralistka napisała:

        > Nie tylko mężostwo czy ojcostwo. Często spotyka się formę: wujkowie,
        > dziadkowie, co również świadczy o pewnej jednak podległoścismile))

        dziadkowie w odniesieniu do pary babcia+dziadek tak, ale wujkowie? to dwóch
        wuj(k)ów. para wuj+wujenka to wujostwo smile
        • biuralistka Re: "Mężostwo"? 02.12.03, 22:06
          wujostwo oczywiściesmile
          "wujkowie" jednak słyszałam nie dalej niż wczoraj na określenie pary wujek +
          ciocia. To pewnie czyjeś zdrobnienie i tak mi w pamięci zostało smile)
          A w życiu, to częściej chadzam "do cioci". Tak jakoś jednoosobowo, chociaż
          ciocia ma swojego ślubnego i tak naprawdę idę z wizytą do obojga smile

          Pozdr.
          B.
          • isanda Re: "Mężostwo"? 03.12.03, 00:46
            w Hiszpanii choc tam niby wciac patriarchat i kult macho, kobiety nie
            przyjmuja nazwiska po mezu i na wieki wiekow pozostaja przy panienskim.
            A jesli on, Juan Gonzalez i ona, Catalina Vidal maja dziecko, to bedzie to
            Juan Gonzalez Vidal. No wiec nie idzie sie tam na wino do panstwa Vidalow, czy
            Gonzalesow, ale do Juana i Cataliny
            • jottka Re: "Mężostwo"? 03.12.03, 01:01
              ale to pozorna uprzejmość, że tak powiem - w dłuższej perspektywie (więcej niż
              jednego pokolenia) dziedziczone jest tylko nazwisko mężczyzny.

              poza tym nie powinno się tu mówić o nazwisku 'panieńskim', tylko własnym
              nazwisku kobiety smile
              • isanda Re: "Mężostwo"? 03.12.03, 02:04
                ciekawe jest tez to, ze w niektorych regionach Hiszpanii dopiero po smierci
                meza kobieta zaczyna byc znana pod jego nazwiskiem, czyli koniec z Catalina
                Vidal, ktora teraz jest Catalina, viuda de Gonzalez - czyli Catalina, wdowa po
                Gonzalesie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja