kotulina
06.06.09, 12:27
W drużynie Szachtara Donieck gra zawodnik o nazwisku Gładkij. Nasi
komentatorzy sportowi, gdy przedstawiają akcje z udziałem tego
zawodnika odmieniają jego nazwisko tak, jakby kończyło się na "J".
No i niby słusznie, bo tak się ono kończy! Ale jednak słysząc, że
podanie skierowane było do Gładkija, czuję, że coś jest nie w
porządku z odmianą.
Gdyby Aleksandr Kwasniewskij był właścicielem szybu naftowego na
Syberii, to ten szyb naftowy należałby do Aleksandra Kwasniewskija -
niby poprawnie a jednak ucho boli.
Pod koniec zeszłego roku jedna z praskich ulic otrzymała imię
Ryszarda Siwca.
Jest czeskie nazwisko Sivec, ale Czesi, twardo trzymając się zasad
swojej odmiany, nadali ulicy nazwę Siwecova.
Niby poprawnie się zachowali, ale jednak Siwcova brzmiałoby moim
zdaniem lepiej.
Kiedyś Czesi potrafili wzbić się ponad zasady swojej gramatyki.
My czytamy twórczosć Tołstoja a oni Tolstoho.
Zastanawiam się też nad poprawnością odmiany rosyjskich nazwisk
żeńskich.
Czy tytuł mistrzowski należy do Isinbajewej, czy do Isinbajewy?