jacklosi 04.08.09, 08:59 Skąd się wzięła taka wymowa? Nie pytam oczywiście o "-cki" tylko o "Piu-" Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
ja22ek Re: Piułsucki 05.08.09, 13:06 No cóż, jak mamy połączenie 'i' z 'u', to właściwie nie ma znaczenia, czy się to mówi ju, czy ił... w każdym razie wymowa może się wahać między jednym a drugim. A w Piłsudskim właśnie takie coś zachodzi wskutek zmiany dawnego ł w nowe niezgłoskotwórcze u. Przyczem nie "piułsucki", tylko po prostu "pjusucki". Kiedyś zastanawiałem się nad wymową nazwiska Brechtowskiego Arturo Ui. Czy brzmi ono uj, czy łi, a może łuji? I w sumie nadal nie wiem. Odpowiedz Link
ja22ek Re: Piułsucki 10.08.09, 10:41 >jak mamy połączenie 'i' z 'u', to właściwie nie ma >znaczenia, czy się to mówi ju, czy ił... w każdym razie wymowa może >się wahać między jednym a drugim. Przykładem jest sytuacja w angielskim tuż po Great Vowel Shift. Wówczas istniał dyftong [iw]. Obecnie wymawiany on jest [ju]. Odpowiedz Link
randybvain Re: Piułsucki 10.08.09, 16:41 Prawdopodobnie jest to "i", gdyż w irlandzkim ui jest elementem nazwiska en.wikipedia.org/wiki/Irish_name Aczkolwiek nie wiem, co na to Brecht. W walijskim yw, jest, jest bardzo popularnym słowem. Wymawia się to "ił", ale zdarza się też wymowa "ju". Istotne jest to rozróżnienie ze względu na różnice akcentuacyjne i ilościowe. Odpowiedz Link
jacklosi Re: Piułsucki 11.08.09, 14:41 Nigdy nie słyszałem, żeby na Wiłkomirską mówiono Wiukomirska czy Wiułkomirska. Po drugie, ja "ł" w Piułsuckim słyszę, słabe bo słabe, ale zawsze. To tak samo, jak nieodróżnianie Mani od manii, niektórzy w Danii nie słyszą "j". ja22ek napisał: > No cóż, jak mamy połączenie 'i' z 'u', to właściwie nie ma > znaczenia, czy się to mówi ju, czy ił... w każdym razie wymowa może > się wahać między jednym a drugim. > > A w Piłsudskim właśnie takie coś zachodzi wskutek zmiany dawnego ł w > nowe niezgłoskotwórcze u. Przyczem nie "piułsucki", tylko po > prostu "pjusucki". > > Kiedyś zastanawiałem się nad wymową nazwiska Brechtowskiego Arturo > Ui. Czy brzmi ono uj, czy łi, a może łuji? I w sumie nadal nie wiem. > Odpowiedz Link
ja22ek Re: piułka do futbolu? 12.08.09, 10:32 Jak się dobrze wsłuchasz, to i piukę i Wiukomirską usłyszysz. Prawdopodobnie z ust tych samych osób, co mówią i Piusuckim. Odpowiedz Link
ja22ek Re: Nie nie i nie 28.08.09, 09:49 To ciekawe, wobec tego pozostaje założyć, że jakiś wpływ na taką wymowę ma głoska 's'. Piłs, pjus - jest duża różnica w wymowie? Odpowiedz Link
jacklosi Re: Nie nie i nie 28.08.09, 11:02 Dostrzegalna. Bardziej bym podejrzewał wpływ tego drugiego u. Czy może ma to coś wspólnego z wymową wileńską? Odpowiedz Link
ja22ek Re: Nie nie i nie 31.08.09, 10:44 No, to drugie 'u' ma na pewno jakiś wpływ. Wileńskiej wymowy bym w to nie mieszał (przede wszystkim wilniacy mają prawdziwe 'ł'). Zaryzykuję teraz taką hipotezę: Dyftong [iw] może przechodzić w [ju] (potwierdzone w angielszczyźnie), a proces ten jest łatwiejszy w sekwencji głosek [iwSu] (S: dowolna spółgłoska ze wskazaniem na szczelinowe). Odpowiedz Link
jacklosi Re: Nie nie i nie 31.08.09, 12:21 ja22ek napisał: > No, to drugie 'u' ma na pewno jakiś wpływ. Wileńskiej wymowy bym w > to nie mieszał (przede wszystkim wilniacy mają prawdziwe 'ł'). > > Zaryzykuję teraz taką hipotezę: > Dyftong [iw] może przechodzić w [ju] (potwierdzone w > angielszczyźnie), a proces ten jest łatwiejszy w sekwencji głosek > [iwSu] (S: dowolna spółgłoska ze wskazaniem na szczelinowe). > Dużo nie ryzykujesz. Ale, jak trafnie zauważyłeś, prawdopodobnie nie mamy dyftongu iw, tylko ił (prawdziwe ł, które przed wojną funkcjonowało nie tylko na Wileńszczyźnie). Z Twojej hipotezy (byc może prawdziwej) zostaje więc goły Piułsucki. Goły, bo kurde innego przykładu na to przejście NIE WIDZĘ, a weryfikacja hipotezy na podstawie próby 1-elementowej jest dość słaba. Odpowiedz Link
ja22ek Re: Nie nie i nie 31.08.09, 20:08 Słaba, to fakt Pozostaje czekać cierpliwie na inne przykłady. Odpowiedz Link
mam_chomika Uproszczenie grupy spółgłoskowej 21.09.09, 21:08 To jest zwykłe uproszczenie grupy spółgłoskowej, żaden fenomen. Poza tym końcówka -dski nie jest zbyt często spotykana, więc w wymowie bywa nieprzestrzegana. W tym przypadku głoski 'd' i 's' "połączyły się" w jędną 'c'. Taka wymowa jest po prostu bardziej ekonomiczna i prostsza. Jedną z cech rozwoju języka jest dążenie do uproszczenia systemu. Odpowiedz Link
mam_chomika Re: Uproszczenie grupy spółgłoskowej 21.09.09, 21:15 Aha, miało być o '-Piu'. To inna sprawa, pewnie tak też łatwiej. W poprzednim poście zmylił mnie błąd w pisowni nazwiska . Odpowiedz Link
stefan4 Re: Uproszczenie grupy spółgłoskowej 22.09.09, 02:03 mam_chomika: > Jedną z cech rozwoju języka jest dążenie do uproszczenia systemu. Tak. A inną jego cechą jest dążność do komplikacji systemu. Gdyby nie ona, to dotąd porozumiewalibyśmy się tylko nieartykułowanymi rykami i piskami. - Stefan Odpowiedz Link